Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt wrz 20, 2019 2:09 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So lut 17, 2018 4:42 pm
Posty: 24
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
Witam. Już zakładam temat w tej sprawie, ale strasznie długo trzeba tu czekań na zatwierdzenie, więc być może wcześniej nie jasno sprecyzowałam swój problem a raczej w ogóle tego nie zrobiłam. Już nadrabiam.. otóż moim problemem jest to, że bardzo chciałabym "wrócić" do Boga, odnowić tą relację jaką może mieć człowiek z Bogiem i oczyścić się z grzechów, ale niestety nie mogę tego zrobić.

Aktualnie żyję w związku przedmałżeńskim z chłopakiem już od jakiś ok.3 lat ale już nie jestem pewna. Przestałam liczyć, czas szybko leci. Przed tym związkiem i jeszcze na początku jego trwania chodziłam do kościoła, żyłam w łasce uświęcającej, modliłam się i po prostu miałam wiarę. Pragnęłam czekać z seksem do ślubu, chociaż zaczęły się pojawiać pierwsze wątpliwości czy to jest możliwe.

Moja historia jest taka, że wcześniej czułam powołanie do życia w zakonie, ale wciąż miałam wątpliwości i chyba po mimo potwierdzenia od Boga, że taka jest Jego wola przez swoją próżność po wielu TAK, w końcu powiedziałam NIE. Temat się skończył i poznałam chłopaka. To wszystko odbyło się z mojej inicjatywy ale to mniej ważne. Ważne, że związek się zaczął. A zaczął się i tak w dość późnym wieku. Wiedziałam, że mój chłopak ma zupełnie inne spojrzenie na wiarę (tak zwany katolik niepraktykujący z masą wątpliwości ale na ogół nie zastanawiający się nad kwestią wiary). Z seksem czekaliśmy rok. Dzięki temu wiedziałam, że mojemu chłopakowi naprawdę zależy na mnie. To nie było tak, że to była jakaś wielka miłość, która w nas uderzyła jak grom z Nieba, ale dobrze się rozumieliśmy poza tematem wiary i było też pożądanie jeśli można tak to nazwać. Seks zaczął się dosyć dziwnie bo decyzja zapadła po rozmowie z rodzicami. Dodam, że mojej rozmowie. Jakoś tak rodzice zaczęli się mnie wypytywać i zadawać wstydliwe pytania związane z moich chłopakiem, aż w końcu padło coś w stylu, że powinniśmy już zacząć współżyć bo jeśli nie to to jest nienormalne. Moi rodzice nie chcieli nic złego i uważam ich za jedną z najpiękniejszych par jakie znam. W każdym razie jakoś po tej rozmowie uświadomiłam sobie, że faktycznie wszyscy to przecież robią i rodzice też to robili przed ślubem (moja mam była w ciąży na swoim weselu). No i tak się zaczęło. Problem w tym, że teraz nie mieszkam w kraju tylko za granicą i od roku nie chodzę do kościoła, chociaż mam taką możliwość. Nie modlę się a kościół odwiedzam tylko jak przyjeżdzam na urlop do Polski. Mieszkamy razem z chłopakiem i spłacamy kredyt na mieszkanie i planujemy wrócić za ok 2 lata do Polski i wziąć ślub, na który też musimy odłożyć pieniądze. Niestety nie widzę szans na zerwanie z grzechem cudzołóstwa. W międzyczasie były też inne grzechy takie jak masturbacja czy pornografia ale z tego już się urwałam i mam nadzieję, że już nie wrócę. Natomiast na zerwanie z grzechem seksu przedmałżeńskiego nie widzę szans jako że mój chłopak w ogóle nie rozumie tematu i nie widzi nic w tym złego a ja sama jestem po prostu za słaba.Mimo to wciąż odczuwam silną potrzebę spowiedzi i tęsknotę za Bogiem, którego porzuciłam. Czuję Jego obecność w swoim życiu, ale jest mi ciężko nawet się modlić. Muszę się do tego zmuszać.

Mój chłopak był wcześniej w związkach ale to ze mną miał swój pierwszy seks i ja tak samo. Byliśmy dla siebie tymi pierwszymi i chcemy też być ostatnimi. Planujemy ślub ale musimy najpierw odłożyć pieniądze. Czy to ma jakieś znaczenie dla Boga? Czy możemy być rozpatrywani w jakiś innych kategoriach? Czy można zastąpić czymś spowiedź?


Ostatnio edytowano So lut 17, 2018 9:29 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

Wielka litera w na początku tematu



So lut 17, 2018 8:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
Chcesz mieć ciastko i je zjeść?
p.s. mało to chłopaków wierzących?


So lut 17, 2018 10:26 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So lut 17, 2018 4:42 pm
Posty: 24
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
Wespecjan napisał(a):
Chcesz mieć ciastko i je zjeść?
p.s. mało to chłopaków wierzących?



Nie wiem. Być może. Po prostu chcę wrócić do Boga, ale nie mogę przez mój grzech. Żałuję, że nie mogę się wyspowiadać z reszty grzechów, ale taka spowiedź nie liczyłaby się jeśli nie miałabym zamiaru kończyć z innym grzechem. Nie wiem więc co mam robić i czy jest jakaś pomoc w takiej sytuacji. Co robić, żeby życ w zgodzie z Panem Bogiem do czasu ślubu. Może ktoś jest w podobnej sytuacji i ma jakieś rady jak sobie z tym radzić czy też Duch Święty podpowiada mu radę.

Jeśli natomiast chodzi o innych "chłopaków wierzących" to najwyraźniej zapomniałam dodać, że obecnie się kochamy. W końcu chcemy wziąć ślub. A życie nie zawsze jest takie proste -on myśli inaczej to go zostaw i znajdź innego, który myśli podobnie...Nie o to tu chodzi. Kocham go i wierzę, że to on jest mi przeznaczony. Tylko nie wiem jak sobie poradzić w tej sytuacji, bo szczerze pamiętam dokładnie moment, w którym powiedziałam Jezusowi NIE i zdecydowałam się na seks i dziś tego żałuje. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że to po prostu grzech, ale także dlatego, że każdy grzech zostawia po sobie ślad. Na nas czy też na innych ludziach. To nie jest tak, że idziesz się wyspowiadać i koniec historii. Każdy grzech nas zmienia i choć Bóg Ci przebacza i jesteś już czysty to nadal możesz odczuwać konsekwencje grzechu, który popełniłeś. I dlatego właśnie żałuje, bo teraz jest ciężko się wycofać. Do tego potrzeba dojrzałej decyzji i wiary z obydwu stron. Tak jak swojej masturbacji i pornografii mogę powiedzieć NIE i wywalczyć to, tak jeśli chodzi o seks przedmałżeński jest to o wiele wiele trudniejsze.


So lut 17, 2018 11:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3292
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
ona2 napisał(a):
Natomiast na zerwanie z grzechem seksu przedmałżeńskiego nie widzę szans jako że mój chłopak w ogóle nie rozumie tematu i nie widzi nic w tym złego a ja sama jestem po prostu za słaba.Mimo to wciąż odczuwam silną potrzebę spowiedzi i tęsknotę za Bogiem, którego porzuciłam. Czuję Jego obecność w swoim życiu, ale jest mi ciężko nawet się modlić. Muszę się do tego zmuszać.
?


Cóż, masz wybór: mieszkanie z chłopakiem i grzech z nim, albo wyprowadzka od chłopaka, spowiedź i relacja z Panem Bogiem taka, za jaką tęsknisz. Pan Bóg Cie zaprasza, sama piszesz,że czujesz Jego obecność.
W zasadzie wybrałaś, ale sumienie coś jednak mówi.
I jeszcze jedno: sprowadziliście miłość do seksu i pewnego poziomu. Twoim zadaniem jako kobiety, jest nauczyć mężczyznę prawdziwej miłości. Mężczyzna sam z siebie nie umie kochać. Kobieta musi go tego nauczyć.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


N lut 18, 2018 12:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
mareta napisał(a):
Mężczyzna sam z siebie nie umie kochać. Kobieta musi go tego nauczyć.

Wyjątkowo obrzydliwe stwierdzenie.


N lut 18, 2018 2:17 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So lut 17, 2018 4:42 pm
Posty: 24
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
mareta napisał(a):
Cóż, masz wybór: mieszkanie z chłopakiem i grzech z nim, albo wyprowadzka od chłopaka, spowiedź i relacja z Panem Bogiem taka, za jaką tęsknisz. Pan Bóg Cie zaprasza, sama piszesz,że czujesz Jego obecność.
W zasadzie wybrałaś, ale sumienie coś jednak mówi.
I jeszcze jedno: sprowadziliście miłość do seksu i pewnego poziomu. Twoim zadaniem jako kobiety, jest nauczyć mężczyznę prawdziwej miłości. Mężczyzna sam z siebie nie umie kochać. Kobieta musi go tego nauczyć


Wiem, że mam wybór, ale jeśli ktoś był w podobnej sytuacji to na pewno wie, że to naprawdę nie jest takie proste. W ten grzech uwikłane są dwie osoby. Konsekwencje grzechu też poniosą dwie osoby a szczególnie jak z nim zerwiemy. Taka sytuacja nie ma jak dla mnie w ogóle porównania do sytuacji, w której ktoś żyje sam w grzechu i nie potrafi sobie z nim poradzić i zerwać. Chodzi mi o to że jesteśmy już ze sobą ok. 3 lat i od ok. 2 uprawiamy seks. Po 2 latach powiedzieć chłopakowi -NIE? Sama jestem słaba, więc tutaj by trzeba było czegoś naprawdę nadprzyrodzonego, ale ja już straciłam wiarę pomijając już fakt, że nie umiałabym nawet wytłumaczyć tego swojemu facetowi. Po prostu się tego boję, bo już kilka razy mieliśmy takie rozmowy i było, że spróbujemy, ale oczywiście się nie udało bez seksu. Nie wiem co robić. Czuję, że zawiodłam Pana Boga, bo to ja być może byłam tą, która miała go prowadzić. Wszystko jest nie tak jak miało być. Już raz nawet tak płakałam, że wpadliśmy na pomysł, że po prostu weźmiemy ślub tak cichy bez wesela tylko przed Panem Bogiem i ewentualnie przy rodzicach, a wesele byśmy zrobili jak już zarobimy kasę. Mój facet już się na to zgodził, bo powiedział, że jeśli to dla mnie ważne to ok. Później jednak z tego pomysłu zrezygnowaliśmy. Ostatnio jak znowu mu przypomniałam ten pomysł, to już się nie zgadzał, bo powiedział, że ślub się bierze tylko raz w życiu i że on chce mieć prawdziwe wesele, żebyśmy to zapamiętali do końca życia. Po prostu już nie wiem co mam robić.


N lut 18, 2018 10:48 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16872
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
Powiedz mu "nie". Jak kocha, to nie będzie problemu.

Przy okazji: Co stoi wam na przeszkodzie, aby się pobrać?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


N lut 18, 2018 11:58 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
ona2, wybacz w punktach:

1.
Nikt nie twierdzi, że to łatwe

2
Napisałaś
Cytuj:
Po prostu chcę wrócić do Boga, ale nie mogę przez mój grzech
Otóż nie. Stań w prawdzie: możesz, nawet chciałabyś, ale - przynajmniej póki co - nie chcesz tego zrobić.

3
Cytuj:
Żałuję, że nie mogę się wyspowiadać z reszty grzechów, ale taka spowiedź nie liczyłaby się jeśli nie miałabym zamiaru kończyć z innym grzechem.

Cieszy to, że jesteś uczciwa i zdajesz sobie sprawę z sytuacji.

4
Cytuj:
W końcu chcemy wziąć ślub. A życie nie zawsze jest takie proste -on myśli inaczej to go zostaw i znajdź innego, który myśli podobnie...Nie o to tu chodzi. Kocham go i wierzę, że to on jest mi przeznaczony.

Nikt chyba (przynajmniej tutaj) nie radzi Ci, żeby Go "zostawić". Jeśli dobrze rozumiem sytuację, to obawiasz się, ż to On Cię zostawi, jeśli przestaniesz... dawać Mu to, czego chce w tej sprawie (przepraszam, jesli to brzmi trochę "kanciasto" - nie jest moim zamiarem obrażanie Ciebie lub Jego, ale chcę też jasno postawić sprawę taką, jaka ona jest).

Rozważmy zatem ten problem: jesli szczerze powiesz Mu, że Go kochasz i chcesz zawsze być z Nim razem, ale nie jest Ci dobrze w grzechu (nawet jesli nie akceptuje kategorii grzechu, to powinien zwrócić uwagę przynajmniej na Twój brak komfortu psychicznego) to Twój Chłopak Cię porzuci?
Jesli jest taki kochany jak twierdzisz (a chyba jest), to chyba nie.

A jeśli by tak rzeczywiście było - o czym by to świadczyło?
Powiem brutalniej (nie żeby Cię dotknąć, lecz żeby postawić sytuację w całej jaskrawości):
O czym świadczyłoby, gdyby ktoś, kto twierdzi, że Cię kocha, nie zważając na Twój wielki dyskomfort psychiczny, uzależnił to, czy jesteście razem od tego, czy otrzymuje od Ciebie seks?

UWAGA: nie twierdzę że tak właśnie jest. Przeciwnie - wydaje mi się, że nie doceniasz swojego chłopaka. Raczej obawiam się, że Ty - twierdząc, że nie możesz przerwać tego grzechu - Go o to podejrzewasz. Może Go tymi podejrzeniami krzywdzisz?

Jeśli obawiasz się, że z tego powodu Cię rzuci, to znaczy, że nie masz o Nim najlepszego zdania. Jeśli masz rację, to nie tylko powinnaś zastanowić się nad tym, czy za Niego wychodzić, ale wręcz powinnaś - z szacunku do samej siebie - przerwać taki chory układ.
Mam jednak nadzieję, że nie masz racji co do Niego, i jest On człowiekiem który bierze pod uwagę Twój komfort psychiczny a nie tylko to czy może czerpać z tego związku przyjemność seksualną.

Cytuj:
Tylko nie wiem jak sobie poradzić w tej sytuacji, bo szczerze pamiętam dokładnie moment, w którym powiedziałam Jezusowi NIE i zdecydowałam się na seks i dziś tego żałuje. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że to po prostu grzech, ale także dlatego, że każdy grzech zostawia po sobie ślad. Na nas czy też na innych ludziach. To nie jest tak, że idziesz się wyspowiadać i koniec historii. Każdy grzech nas zmienia i choć Bóg Ci przebacza i jesteś już czysty to nadal możesz odczuwać konsekwencje grzechu, który popełniłeś.
Znakomicie to ujęłaś!
DLatego właśnie nie ma na co czekać. Dla dobra Twojego, ale także Twojego Chłopaka i Waszego małżeństwa (jeśli dotrwacie).

Cytuj:
I dlatego właśnie żałuje, bo teraz jest ciężko się wycofać. Do tego potrzeba dojrzałej decyzji i wiary z obydwu stron.
Nie.
Do tego wystarczy decyzja jednej strony.
Czy nie jest tak, że używasz tego argumentu wobec siebie, aby uciec od ważnej, ale trudnej (przyznaję to) decyzji, pod pozorem tego, że Twój chłopak mógłby się nie zgodzić (a więc w pewnym sensie przerzucając odpowiedzialność na Niego)?

Oczywiście, ponieważ macie głęboką relację, owo "nie" powinno być opatrzone głębokim wyjaśnieniem tego co czujesz i tego co pragniesz (a także tego, w co wierzysz - nieważne, że On nie). Być może warto byłoby napisać najpierw długi, czuły list, w którym na spokojnie, bez emocji, w sposób w pełni kontrolowany będziesz mogła wyłożyć o co chodzi, otwierając swoje serce. A i On nie będzie wówczas wypowiadał słów od razu - zanim się spotkacie będzie miał czas ochłonąć. W liście zaproś Go na kolację przy świecach abyście mogli szczerze porozmawiać.

Czy to trudne? Oczywiście!
Obawiam się, że nie wystarczy postanowienie że nie będziecie uprawiali seksu. Bez wyprowadzki byłoby to ekstremalnie trudne.
Nie jest to przyjemna decyzja, ale zapewniam, że per saldo najlepsza.

Rzecz jasna, że w tym wszystkim potrzebna jest Twoja modlitwa (idealnie, gdybyście mogli się modlić razem z Twoim Chłopakiem). Forumowicze na pewno też się dołączą.
Oddaj tę sprawę, tę sytuację Jezusowi bezwarunkowo - obiecując, ze zaakceptujesz każde Jego rozwiązanie. Być może czeka Cię w tej sprawie niespodzianka, o Bóg rozwiąże tę sprawę w sposób, o jakim nawet nie pomyślałaś - jesli tylko zdecydujesz się Mu zaufać.
Jak Go znam, opłaca się Mu ufać ;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N lut 18, 2018 1:10 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So lut 17, 2018 4:42 pm
Posty: 24
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
Yarpen Zirgin napisał(a):
Powiedz mu "nie". Jak kocha, to nie będzie problemu.

Przy okazji: Co stoi wam na przeszkodzie, aby się pobrać?


Na przeszkodzie stoi nam to, że aktualnie mieszkamy razem w innym kraju, za granicą. Planujemy wrócić jak spłacimy kredyt za mieszkanie, które kupiliśmy w Polsce bo nadarzyła się okazja oraz gdy zarobimy m.in. na wesele. Póki co nie mamy pieniędzy na wesele bo spłata kredytu jest w tej chwili priorytetem no i tez jako, że mamy już stałą pracę w innym kraju nie możemy sobie pozwolić na dłuższą przerwę i przyjazd do Polski np. na ślub, który przecież trzeba najpierw zaplanować itp.


N lut 18, 2018 1:21 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
Witaj ona2 :)

Cytuj:
Wiem, że mam wybór, ale jeśli ktoś był w podobnej sytuacji to na pewno wie, że to naprawdę nie jest takie proste. W ten grzech uwikłane są dwie osoby. Konsekwencje grzechu też poniosą dwie osoby a szczególnie jak z nim zerwiemy. Taka sytuacja nie ma jak dla mnie w ogóle porównania do sytuacji, w której ktoś żyje sam w grzechu i nie potrafi sobie z nim poradzić i zerwać. Chodzi mi o to że jesteśmy już ze sobą ok. 3 lat i od ok. 2 uprawiamy seks. Po 2 latach powiedzieć chłopakowi -NIE? Sama jestem słaba, więc tutaj by trzeba było czegoś naprawdę nadprzyrodzonego, ale ja już straciłam wiarę pomijając już fakt, że nie umiałabym nawet wytłumaczyć tego swojemu facetowi. Po prostu się tego boję, bo już kilka razy mieliśmy takie rozmowy i było, że spróbujemy, ale oczywiście się nie udało bez seksu. Nie wiem co robić.


Bardzo i zupełnie rozumiem i zgadzam się z tym co piszesz.


Cytuj:
mareta napisał(a):
Cóż, masz wybór: mieszkanie z chłopakiem i grzech z nim, albo wyprowadzka od chłopaka, spowiedź i relacja z Panem Bogiem taka, za jaką tęsknisz. Pan Bóg Cie zaprasza, sama piszesz,że czujesz Jego obecność.
W zasadzie wybrałaś, ale sumienie coś jednak mówi.


Muszę to napisać, aby nie zgrzeszyć względem własnego sumienia – takie stawianie sprawy jest, no, w skrócie – demoniczne. Tak bardzo prawe i słuszne, że aż demoniczne.


Cytuj:
Czuję, że zawiodłam Pana Boga, bo to ja być może byłam tą, która miała go prowadzić. Wszystko jest nie tak jak miało być. Już raz nawet tak płakałam, że wpadliśmy na pomysł, że po prostu weźmiemy ślub tak cichy bez wesela tylko przed Panem Bogiem i ewentualnie przy rodzicach, a wesele byśmy zrobili jak już zarobimy kasę. Mój facet już się na to zgodził, bo powiedział, że jeśli to dla mnie ważne to ok.


Zgodził się przez wzgląd na Ciebie – dobry z niego Duch :) ...a co do zawodzenia Pana Boga, to i miłość do Boga nie w każdym drogi kawałku jest radosna, nie od razu bywa znajdujemy, gdy szukamy. Według mnie On już dziś trzyma mocno was w ramionach radując się z bliskości do jakiej Go dopuszczasz.

Otuchy, nie smuć się aż tak, gdyby jedyną przeszkodą do pełni sakramentów był chwilowy brak zasobów na godne wesele to świat byłby niczym Raj. Pieniądze Bogu łatwo przysporzyć, skruszyć zatwardziałe serce jest Mu dużo trudniej – ciesz się że masz problem z pieniędzmi, bo z postu widać dla mnie, że serce masz na właściwym miejscu.

Hmm, właściwie to wszystkiego chciałem napisać tyle, że - o ile można – będę trzymał za Was kciuki przed Panem Bogiem :)
Wytrwałości.

Post Scriptum
„Prowadzę kursy przedmałżeńskie. Jak wygląda w tej chwili to całe przygotowanie, jak wygląda prowadzenie związków, wszyscy wiemy. Staram się jednak myśleć w kategoriach tej przypowieści - jak jest miłość, to są błędy, bo miłość zawsze jest próbowaniem.

Miłość nigdy nie jest powielaniem schematów. Zawsze jest próbowaniem. Jeśli to jest prawdziwa miłość, to ostatecznie przylgnie do prawdy, to będzie wszystko naprawiała, to wszystko wydoskonali.”

x Jacek Wiosna Stryczek
https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-s ... losci.html


N lut 18, 2018 1:24 pm
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So lut 17, 2018 4:42 pm
Posty: 24
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
Barney

Dziękuję Ci bardzo za Twojego posta. Daje mi to do myślenia. Naprawdę pomocny


N lut 18, 2018 1:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16872
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
ona2 napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Powiedz mu "nie". Jak kocha, to nie będzie problemu.

Przy okazji: Co stoi wam na przeszkodzie, aby się pobrać?


Na przeszkodzie stoi nam to, że aktualnie mieszkamy razem w innym kraju, za granicą.

Przepraszam bardzo, ale... gdzie tu jest przeszkoda? Wybacz, ale teksty o weselu, przygotowaniach, konieczności przyjazdu do polski, to zwykłe pieprzenie głupot. Nie wiem, gdzie przebywacie, ale parafię katolicką można znaleźć na całym świecie, świadectwa chrztu prześlą wam z Polski rodziny, inne kwestie związane z zawarciem małżeństwa można też załatwić na miejscu.
Patrząc na to, co napisałaś, to są to zwykłe wymówki.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


N lut 18, 2018 1:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9189
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
koziołekmatołek napisał(a):
Muszę to napisać, aby nie zgrzeszyć względem własnego sumienia – takie stawianie sprawy jest, no, w skrócie – demoniczne. Tak bardzo prawe i słuszne, że aż demoniczne.
Bo życie w zgodzie z przykazaniami jest demoniczne. I stosowanie Jezusowej nauki w życiu a nie tylko na sztandarach jest demoniczne. Tak przynajmniej uważa koziołekmatołek.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N lut 18, 2018 2:11 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So lut 17, 2018 4:42 pm
Posty: 24
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
koziolekmatolek
Twój post również bardzo pomocny i serdeczny. Dziekuję :)

Yarpen Zirgin napisał(a):
Przepraszam bardzo, ale... gdzie tu jest przeszkoda? Wybacz, ale teksty o weselu, przygotowaniach, konieczności przyjazdu do polski, to zwykłe pieprzenie głupot. Nie wiem, gdzie przebywacie, ale parafię katolicką można znaleźć na całym świecie, świadectwa chrztu prześlą wam z Polski rodziny, inne kwestie związane z zawarciem małżeństwa można też załatwić na miejscu.
Patrząc na to, co napisałaś, to są to zwykłe wymówki.


Tak wiem, że można znaleźć parafię katolicką za granicą i ja nawet nie muszę znajdywać bo mniej więcej wiem, gdzie takowa jest. Przeszkodą jest kwestia finansowa. Nie stać nas w tej chwili na wesele w Polsce, a jeśli zdecydowalibyśmy się na ślub w kraju, w którym żyjemy okazałoby się to jeszcze kosztowniejsze. Otóż musielibyśmy sprowadzić całą rodzinę z Polski na ślub w innym kraju na własny koszt, ponieważ niestety moja rodzina nie należy do tej bogatej części społeczeństwa, a ja nie czułabym się komfortowo narażając ją na takie koszty. Sama między innymi dlatego wyjechałam z kraju, żeby się czegoś dorobić. No a druga kwestia to sentyment do Polski, do ojczystego kraju. Nie wyobrażam sobie ślubu w innym kraju niż Polska, więc nawet gdybyśmy zdecydowali się na ślub bez wesela i bez rodziny to na pewno chciałabym go wziąć w Polsce :)


N lut 18, 2018 2:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16872
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Życie w związku przedmałżeńskim a kontakt z Bogiem
Sorry, ale dla mnie to jest ciąg dalszy wymówek (w dodatku przekombinowanych).

Czego tak naprawdę się boisz? I dlaczego nie chcesz postawić Boga na pierwszym miejscu?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


N lut 18, 2018 2:21 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL