Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 07, 2020 7:00 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
 Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie 

Czy żałujesz współżycia przedmałżeńskiego?
Tak 42%  42%  [ 8 ]
Nie 58%  58%  [ 11 ]
Liczba głosów : 19

 Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1653
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
klint istłut napisał(a):
equuleuss napisał(a):
Ty nie żałujesz że nie ożeniłeś się, ale żałujesz że nie bzykałeś się


lepiej bym tego nie ujął... :)
a ty? jesteś gotowa na piekło? popełniłaś przecież owe grzechy śmiertelne, które "skazują człowieka na wieczne potępienie". czy coś mi umknęło?


Całe szczęście iż łaska Boga pociągnęła mnie do odbycia spowiedzi życia. Pomyślałam w pewnym momencie także o tym co stałoby się ze mną gdyby w tej danej chwili przyszła śmierć. Mając takie grzechy na sumieniu...

Spowiedź i łaska metanoi, nawrócenia pozwoliła mi spojrzeć na to wszystko w inny sposób, ujrzałam rzeczy w zupełnie innym świetle. Zawsze byłam wierząca. Ale leciałam do tej ziemskiej ''krainy szczęśliwości'' owładnięta namiętnością, podobnie jak Ty miałam fazę na to że potrzebuję / muszę / bo coś stracę.

Straciłam o wiele więcej przez to że weszłam w sferę erotyki. Teraz żałuję tego i wybrałabym czystość. Zaznaczę jednak że z mężczyzną nigdy nie miałam aktu seksualnego. Ale nie jestem lesbijką, można by mnie określić jako osobę biseksualną, także można by powiedzieć że mam możliwość wyboru heteroseksualnych relacji.

Podobnie jak Ty nie miałeś kobiety tak ja nie ''bzykałam'' się z mężczyzną, faceci pociągali mnie i miałam z nimi relacje / związki, ale tutaj stawiałam sobie granicę, jednak doszło do tego że oszalałam na punkcie kobiety i ''bzykałam'' się z kobietą. Też wydawało mi się to przez jakiś czas miłością, pięknem, czymś ponad zwykłą relacją, ale upadek był niesamowicie bolesny i poniżający, upadlający moją ludzką godność a także godność kobiety. Zrozumiałam ogrom grzechu i piękno czystości.

Nie sposób takich rzeczy wymazać z pamięci, żal, ból, cierpienie pozostaje z człowiekiem, pomimo tej świadomości iż grzechy zostały już przebaczone. To boli że zraniłam Boga, siebie i ją. Seks ma sens tylko w małżeństwie, tam staje się naprawdę piękną sprawą, upadek pozwolił mi to zrozumieć. Nie tęsknij do grzechu śmiertelnego, bo to jest tak jakbyś chciał czegoś co Cię zabije i to na całą wieczność, a w życiu przyniesie Ci gorycz i cierpienie, o ile naprawdę chcesz być z Bogiem i jeśli On jest dla Ciebie ważny.

Matka Boża w Fatimie powiedziała że najwięcej ludzi potępia się i trafia do piekła z powodu grzechów nieczystości, ten grzech najbardziej rani Boga.

Popęd seksualny jest czymś co sprawia że człowiek czasem głupieje a Szatan na tym jedzie najbardziej, to przynosi mu żniwo, bo ludzie chcą realizować swoją seksualność. Realizuj ją w małżeństwie. Jesteś stosunkowo młody jak na mężczyznę i masz szansę aby znaleźć sobie kobietę którą mógłbyś uczynić swoją żoną.

Nie żałuj że nigdy nie bzykałeś się skoro jesteś wierzącą osobą i nie porzucaj Boga i wiary dla bzykanka. Kilka chwil przyjemności fizycznej i za to chciałbyś oddać wieczne szczęście? Weź sobie lepiej worek z lodem i wpuść w slipy.

Lepiej być jak to określiłeś ''osobistą suką Boga'' niż pieskiem Szatana na łańcuszku. I spójrz co piszesz, Zły miota Tobą jak chce bo mu na to pozwalasz, nie myśl penisem. Seks ma sens i jest piękny tylko w małżeństwie, realizuj te drogę dla siebie skoro chcesz zaznać takiej bliskości z kobietą. Jeśli płoniesz i nie możesz wytrzymać to ożeń się jak zaleca św Paweł. Zacznij modlić się o żonę i o uzdrowienie Twoich pragnień, a także o uporządkowanie sfery seksualnej.


Pt maja 04, 2018 10:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1653
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
PeterW napisał(a):
Żeby nie było - szczery żal za grzechy, które są bardzo przyjemne i powiązane z relacjami z innymi jest czasami bardzo, bardzo trudny - bo trudno jest tak na dobrą sprawę pożałować że się miało przyjemność, że się czuło szczęśliwym z "tym kimś", a "ten ktoś" nie zasługuje na to by go odtrącać (tak po ludzku) no i jak żałować że się go poznało (bo to był bardzo wartościowy człowiek). To jest po prostu bardzo trudne. To jest często stanięcie wbrew sobie. Więc ciesz się, że nie doznałeś takich dylematów.


To prawda. Lepiej by nie można tego ująć. Myślę że tylko łaska Boga pozwala nam ujrzeć takie sytuacje w prawdzie i żałować za nie, wtedy kiedy Bóg uzdalnia nas do spojrzenia jakby z Jego perspektywy na to co zrobiliśmy.

Bo tak po ludzku to przecież było piękne, poetyckie, oszałamiające, przecież to szaleńcza i głęboka miłość, uczucia, emocje i można by tak wymieniać, przecież to piękna, wartościowa, utalentowana osoba... trudno jest wtedy ujrzeć że to co zrobiliśmy było złem, z ludzkiego punktu widzenia to było przecież czymś niemal wyjątkowym, czuliśmy się przecież po ludzku szczęśliwi. I myślę że tylko Bóg uzdalnia nas do spojrzenia na siebie w prawdzie, w tej prawdzie w jakiej On widzi naszą duszę i w takiej Prawdzie staniemy na sądzie po śmierci.

Łaska nawrócenia i miłość do Boga wzbudza prawdziwy i głęboki żal, nawet nie w sensie strachu przed piekłem, chociaż i to przeraża człowieka wierzącego, przeraża perspektywa utraty Boga na wieczność, ale z miłości do Boga że zraniliśmy Go, a przecież zazwyczaj nie chcemy ranić tych których kochamy. I kiedy oglądam Pasję i widzę Go jak jest biczowany, kiedy patrzę na Jego krzyżową drogę i na Niego przybitego do krzyża, to tym bardziej boli iż On zrobił to dla mnie, z miłości, a ja... co ja Mu dałam w zamian...

Chrystus przeszedł mękę biczowania podobno za nasze grzechy nieczystości. I kiedy widzimy Go w takim stanie, wtedy jesteśmy świadomi że każda z tych straszliwych ran jest odkupieniem za nasze ludzkie rozkosze, grzechy z tym związane i błędy.


Pt maja 04, 2018 11:08 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz lis 16, 2017 2:31 am
Posty: 47
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
Yarpen Zirgin napisał(a):
Katoliku GreenTea, pamiętasz li co Bóg objawił na temat współżycia poza małżeństwem?


Coś ominąłeś, katoliku Yarpen Zirgin....

Cytuj:
Nie twierdzę, że nie powinno się praktykować cnoty czystości,


Pt maja 04, 2018 5:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15224
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
To się zdecyduj, co twierdzisz.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt maja 04, 2018 6:10 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt wrz 21, 2012 11:31 am
Posty: 48
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
@equuleuss:
problem w tym, że teoretyzujesz.
nie masz bladego pojęcia jak byś przeżywała swoje życie, gdyby upływało ono w samotności, dziewictwie i celibacie, których sobie sama nie wybrałaś.
a ja nie spotkałem dotąd ani jednej takiej osoby, która byłaby z tym szczęśliwa. i to absolutnie niezależnie od tego co deklarowały.
i dlatego zmienię zdanie jak takich ludzi zacznę spotykać.


So maja 05, 2018 7:29 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18031
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
Trzeba było sobie znaleźć dziewczynę, przejść następnie na etap narzeczeństwa, a potem małżeństwa, to byś teraz nie płakał, że do tej pory nie miałeś okazji współżyć. Swoją drogą, to ile masz lat, że postawiłeś na sobie krzyżyk?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So maja 05, 2018 8:00 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 4775
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
Yarpen Zirgin napisał(a):
Trzeba było sobie znaleźć dziewczynę, przejść następnie na etap narzeczeństwa, a potem małżeństwa, to byś teraz nie płakał, że do tej pory nie miałeś okazji współżyć. Swoją drogą, to ile masz lat, że postawiłeś na sobie krzyżyk?

A ty trzeba było byś poczytał jeszcze raz Pisma Św.
"są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili"

I jak widać, niezdatność wrodzona czy nabyta nie eleminuje pragnień.


So maja 05, 2018 9:41 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
klint istłut napisał(a):
@equuleuss:
problem w tym, że teoretyzujesz.
nie masz bladego pojęcia jak byś przeżywała swoje życie, gdyby upływało ono w samotności, dziewictwie i celibacie, których sobie sama nie wybrałaś.

Właśnie tak, jak czytałem, upływa życie equuleuss.


So maja 05, 2018 9:46 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1653
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
klint istłut napisał(a):
@equuleuss:
problem w tym, że teoretyzujesz.
nie masz bladego pojęcia jak byś przeżywała swoje życie, gdyby upływało ono w samotności, dziewictwie i celibacie, których sobie sama nie wybrałaś.


Andy ma rację - tak upływa moje życie. Jak widzisz nie piszę z teorii, ale tego doświadczam. Mam nawet o wiele trudniejszą sytuację niż Ty.

Cytuj:
a ja nie spotkałem dotąd ani jednej takiej osoby, która byłaby z tym szczęśliwa. i to absolutnie niezależnie od tego co deklarowały.


Owszem. Człowiek nie czuje się szczęśliwy będąc samotny. Ale nie czułby się szczęśliwy także grzesząc ciężko o ile wiara ma dla niego znaczenie.

Chcesz utraty swojego zbawienia dla chwili seksualnej przyjemności? Ja przynajmniej poszłam do łózka z tą kobietą ponieważ byłam zakochana, a Ty po prostu chciałbyś pobzykać. Dlatego zwracam Ci uwagę na to abyś zaczął dokonywać pewnej analizy tego co piszesz i tego co chcesz. Potwierdziłeś to co napisałam że nie żałujesz tego iż nie ożeniłeś się i nie masz kobiety ani rodziny, ale żałujesz tego że nie współżyłeś z kobietą, poza małżeństwem. Czyli cały czas można odnieść wrażenie że straszliwie żałujesz iż nie grzeszyłeś ciężko w swoim życiu.

O ile dobrze pamiętam masz 40 lat lub coś wokół tego, masz nadal szansę zapoznać kobietę i ożenić się. Może zacznij działać, bo facet działa i to jest jego wizytówka, a nie siedzi na d.... i nic nie robi narzekając tylko na swój los. Czy starałeś się kiedykolwiek o kobietę? A może żeniaczka Tobie nie w głowie, może po prostu chciałbyś cieszyć się wolnością a chodzić tylko z kobietami do łożka.


Ostatnio edytowano So maja 05, 2018 11:03 am przez equuleuss, łącznie edytowano 1 raz



So maja 05, 2018 11:02 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18031
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
Wespecjan napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Trzeba było sobie znaleźć dziewczynę, przejść następnie na etap narzeczeństwa, a potem małżeństwa, to byś teraz nie płakał, że do tej pory nie miałeś okazji współżyć. Swoją drogą, to ile masz lat, że postawiłeś na sobie krzyżyk?

A ty trzeba było byś poczytał jeszcze raz Pisma Św.
"są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili"

I jak widać, niezdatność wrodzona czy nabyta nie eleminuje pragnień.

Szybkiś w osądach. Przystopuj nieco z tym pędem do wydawania ocen w tej kwestii.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So maja 05, 2018 11:03 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz lis 16, 2017 2:31 am
Posty: 47
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
Barney napisał(a):
To się zdecyduj, co twierdzisz.

Jeśli masz problem z czytaniem ze zrozumieniem /lub z logicznym myśleniem, to czy moja wina? Bo jeśli nie masz, to zauważysz bez trudu, że w mojej wypowiedzi jest zawarta tylko hipoteza, czy facet po tak wieloletniej abstynencji byłby w stanie być sprawny seksualnie w małżeństwie. Nie ma tam NIC na temat seksu pozamałżeńskiego - w końcu może do końca życia zachować czystość, nie wchodząc już w małżeństwo. Uważam, że pewne rzeczy warto zrobić do pewnego wieku a później mija się to z celem. Tak, jak późna inicjacja seksualna czy późne macierzyństwo.



Yarpen Zirgin napisał(a):
Szybkiś w osądach. Przystopuj nieco z tym pędem do wydawania ocen w tej kwestii.

A ty może nie jesteś szybki w osądach, z góry przypisując rozmówcy coś, czego nie napisał. Chwyt erystyczny tzw. "atakowanie chochoła".


N maja 06, 2018 7:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 10619
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
GreenTea napisał(a):
Ciekawe czy po tak wieloletniej cnocie czystości mężczyzna byłby w ogóle zdolny do odbycia stosunku z kobietą. To ma sens tylko jeśli małżeństwo zawiera się dość wcześnie, potem wątpię, by taki mężczyzna był zdolny do należytego wypełnienia swoich obowiązków małżeńskich. Nie twierdzę, że nie powinno się praktykować cnoty czystości, ale w pewnym wieku może być za późno na wkroczenie w związek małżeński tak, by był on satysfakcjonujący dla obu stron, bo nie oszukujmy się, seks jest bardzo istotny w związku.

A niby jak inaczej można zinterpretować twój post katoliczko w pełnej łączności z Papieżem negująca sens czystości przedmałżeńskiej nie wprost ale w podtekście. Bo skoro po wieloletniej cnocie mężczyzna nie jest w stanie odbywać satysfakcjonującego seksu z kobieta to jest zakamuflowana zachęta do rozpoczynania seksu przed małżeństwem. Jak widać właśnie dokładnie tak zinterpretowali to i Yarpen i Barney
Wiec jeśli uważasz inaczej to pisz wyraźnie o co ci chodzi bo spokojnie z twojej wypowiedzi można wyciągnąć właśnie takie wnioski jak wyciągnęli.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N maja 06, 2018 7:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1653
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
GreenTea napisał(a):
Bo jeśli nie masz, to zauważysz bez trudu, że w mojej wypowiedzi jest zawarta tylko hipoteza, czy facet po tak wieloletniej abstynencji byłby w stanie być sprawny seksualnie w małżeństwie.


A dlaczego miałby nie być? Celibat raczej nie powoduje trwałej impotencji a czy mężczyzna to jakaś maszyna do seksu? Tutaj naoliwić, tutaj podkręcić śrubkę i działa? Dlaczego wartość mężczyzny ma być rozpartywana pod względem sprawności seksualnej?


N maja 06, 2018 8:21 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt wrz 21, 2012 11:31 am
Posty: 48
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
equuleuss@:
nie masz trudniejszej sytuacji niż ja, bo ciebie nic w życiu nie ominęło, a przeszłość wspominasz z wyraźnym sentymentem.
ty najwyraźniej nie możesz albo nie chcesz czegoś przyjąć do wiadomości. mantrujesz o wiecznym potępieniu i stracie zbawienia, a ja ci powiem dlaczego dla mnie to jest po prostu fikcja. bo nie znam nikogo w mojej sytuacji.
wszyscy wkoło bez wyjątku pozbyli się tej całej czystości jak była okazja – i mówię tu o wierzących i praktykujących stanu wolnego. wszyscy oni pójdą hurtem do piekła „za chwilę przyjemności”? nie, bo wystarczyło się tylko pokajać. i to jest takie proste. ale to wiesz lepiej ode mnie.
i dlatego trzeba było w młodości zrobić tak samo. czystość nie jest warta ceny którą za nią kiedyś zapłaciłem. ale o tym nie mam ochoty opowiadać.
a co do pytania o plany przyszłość – jestem sam bo bóg mnie na tę samotność skazał. to nie jest mój wybór. nienawidziłem go za to serdecznie, teraz jest mi to obojętne. mając ponad 40 lat w perspektywie mam tylko związek z sobie podobną panią po 40tce, bo tylko takie się mną teraz interesują. zawsze po przejściach – i tu wracamy do punktu wyżej.


Wt maja 15, 2018 5:01 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Współżycie przed ślubem - żałujecie czy nie
klint istłut napisał(a):
wszyscy wkoło bez wyjątku pozbyli się tej całej czystości jak była okazja – i mówię tu o wierzących i praktykujących stanu wolnego.

To powinieneś być dumny, skoro Ty nie,
ale

klint istłut napisał(a):
jestem sam bo bóg mnie na tę samotność skazał. to nie jest mój wybór. nienawidziłem go za to serdecznie,

Czyli spełniałeś to co Bóg każe serdecznie Go nienawidząc?


Wt maja 15, 2018 5:04 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Andy72 i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL