Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 23, 2019 7:42 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3539
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Leszcz napisał(a):
Polecam poszukanie sobie na temat dobierania partnerów i w jaki sposób kobiety ocenia facetów, przyszłych zapylaczy :).

A ciebie jak wybrała twoja przyszła żona, bo pisałeś, że byłeś ciapą?


Wt lut 27, 2018 11:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Wespecjan napisał(a):
A ciebie jak wybrała twoja przyszła żona, bo pisałeś, że byłeś ciapą?


Oczywiście, praktycznie każdy zaczyna od ciapy. Teraz pozostaje to czy tą ciapą się pozostaje czy nie. Wybór drogi życiowej. Zaczęło się od... wyłączenia TV (Baaaaaaaardzo dawno) i biadolenia na wszystko i wszystkich. Ten proces jest ciągły, pociąg to bycia ciapą jest nieustanny i codzienny. Dlaczego? Bo "łatwo" być ciapą vs. być wyprostowanym.

Jak wybrała? DOBRZE 8)

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Wt lut 27, 2018 11:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3539
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Leszcz napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
A ciebie jak wybrała twoja przyszła żona, bo pisałeś, że byłeś ciapą?


Oczywiście, praktycznie każdy zaczyna od ciapy. Teraz pozostaje to czy tą ciapą się pozostaje czy nie. Wybór drogi życiowej. Zaczęło się od... wyłączenia TV (Baaaaaaaardzo dawno) i biadolenia na wszystko i wszystkich. Ten proces jest ciągły, pociąg to bycia ciapą jest nieustanny i codzienny. Dlaczego? Bo "łatwo" być ciapą vs. być wyprostowanym.

Jak wybrała? DOBRZE 8)

No to w końcu poznaliście się kiedy byłeś jeszcze ciapą czy już samcem alpha z kasą i perspektywami?


Wt lut 27, 2018 11:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Wespecjan napisał(a):
No to w końcu poznaliście się kiedy byłeś jeszcze ciapą czy już samcem alpha z kasą i perspektywami?


To jest process. Ciapa to jest jest bezkształtna masa, którą się formuje całe życie. Obierasz pewien kierunek w życiu i tam podążasz.

Alpha samiec? Dlaczego zaraz z kasą? A to trzeba mięć kasę? Perspektywami? Przecież i nawet ciapa ma perspektywy (chociażby persepektywą przestania bycia ciapą i oglądania sportu w TV :) ).

Czytając Twoje posty dochodzą do wniosku, że postrzegasz życie przez pryzmat socjalizmu i pieniędzy (ciapa biedny vs. alpha samiec bogaty). Co to ma wspólnego z chrześcijaństwem?

Nadal tego wyrównywania nie opisałeś.

Jak widać sport ZDECYDOWANIE i POZYTYWNIE wpływa na życie. Polecam to szczególnie młodym ludziom. Ciapy się lepiej formuje za młodu :)

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Wt lut 27, 2018 11:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3539
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Leszcz napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
No to w końcu poznaliście się kiedy byłeś jeszcze ciapą czy już samcem alpha z kasą i perspektywami?


To jest process. Ciapa to jest jest bezkształtna masa, którą się formuje całe życie. Obierasz pewien kierunek w życiu i tam podążasz.

Alpha samiec? Dlaczego zaraz z kasą? A to trzeba mięć kasę? Perspektywami? Przecież i nawet ciapa ma perspektywy (chociażby persepektywą przestania bycia ciapą i oglądania sportu w TV :) ).

Czytając Twoje posty dochodzą do wniosku, że postrzegasz życie przez pryzmat socjalizmu i pieniędzy (ciapa biedny vs. alpha samiec bogaty). Co to ma wspólnego z chrześcijaństwem?

Nadal tego wyrównywania nie opisałeś.

Chyba mnie z kimś mylisz.


Śr lut 28, 2018 12:04 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3539
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Leszcz napisał(a):
To jest process. Ciapa to jest jest bezkształtna masa, którą się formuje całe życie. Obierasz pewien kierunek w życiu i tam podążasz.

Aha, czyli twoje życie przeczy twoim własnym teoriom, bo wygląda na to że poznałeś swoją przyszłą żonę kiedy byłeś jeszcze ciapą :)


Śr lut 28, 2018 12:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Wespecjan napisał(a):
Aha, czyli twoje życie przeczy twoim własnym teoriom, bo wygląda na to że poznałeś swoją przyszłą żonę kiedy byłeś jeszcze ciapą :)


W pewnym zakresie tak, byłem w jakimś stopniu ciapą, co więcej nadal jestem ciapa (tylko, że już w innym zakresie).

Narysuje:

ciapa -----------> alpha samiec

Może bylem tu: ciapa --*--------> alpha samiec,

a może: ciapa -----*-----> alpha samiec,

a może jestem: ciapa -------*--> alpha samiec,

Nie wiem.

To jak w sporcie, trenować zawsze trzeba i jak pisałem na samym początku nie ma znaczenia czy jest się na pozycji 900 czy w pierwszej 10-tce, ważne, że się bierze udział i podejmuje się chęć zmiany na lepsze (duchowo, intelektualnie i fizycznie). Nie ma znaczenia czy ktoś robi 10 pompek czy 100, ważne że podejmuje się trud i wysiłek, tzn. obrał kierunek życia: nie chce być ciapą, chce chodzić wyprostowany.

Nie stwierdzam sprzeczności, polecam czytać ze zrozumieniem a nie filtrować wszystko przez swoje ideologie :), wtedy ciężko dostrzec znaczenie tekstu.

PS. Tak dla jasności, jestem przeciwnikiem nagród "za udział". Nagrody są tylko dla nielicznych, sorry! Inaczej, niestety konkurencja smak traci. To można do postu porównać... warto oczekiwać, pościć i trenować... Z drugiej strony zawsze są zawody lokalne, gminne, wojewódzkie i no i te olimpiady. Ktoś tam coś w końcu dostanie tą nagrodę :D a i zawsze satysfakcja pozostanie "z wzięcia udziału". Zapewniam.

Szkoda, że w Polsce tak mało się kładzie nacisku na sport. Młodzi ludzie by mniej pili, błądzili po sklepach i kinach, "atrakcji szukali". Dyscypliny by się nauczyli itd. itp. Szkoda.

PS2. WOT jak widać ma dość duże powodzenie. Widać, że są ludzie którzy wolą coś zrobić ze sobą i dla kogoś.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Śr lut 28, 2018 12:43 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2999
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Leszczu
Nie interesują mnie żadne ideologie, jeśli wspomniałem słowa uważane za określenie ideologii. To wyłącznie po to by umiejscowić w odpowiedzi swe spostrzeżone fakty.
Również wiara w Boga nie jest dla mnie ideologią.
Dzielę się zdarzeniami z dowolnymi powiązaniami, w nadziei że będą komuś użyteczne. Po prostu znam ograniczenia ludzkie nie tylko swoje, ja swoje pokonuję. Jeśli pomogę je pokonać komuś to miło i nic więcej.
Jeśli widzisz w tym moją walkę, to twoja sprawa. Ja wolę prawdę od fałszu, ze względów praktycznych i niczego więcej. Nie jestem asem przestworzy, by olewać prawdę i przeć do przodu. Widzę wymóg ograniczeń determinujących mnie. Brak tychże byłby samobójstwem. Nawet biegać nie mogę, bo przeziębię się, a mam początki astmy właśnie z powodu braku dobrego ogrzewania w dzieciństwie. Nie stać było na kupienie węgla. To mnie powstrzymuje przed aktywnością sportową, pomimo że lubiłem biegać.

Słusznie spostrzegasz w tym co piszę, ślady tej rezerwy do sportu. Ale piszę w ten sposób tylko dlatego, by nie przeć na szkło. A tak to wygląda jak propagandyści są pewni swego bo im to sprzyja, czy biologicznie, czy wizerunkowo, czy nawet finansowo. Możliwe że widzę zbyt ostro problem biedy, trochę z autopsji. No ale jeśli jest już tak dobrze z tym że ludzie mogą bez ograniczeń poddawać się swym zainteresowaniom, to miło. Ja pozostanę przy swoich ograniczeniach, nie ma głupich ( piszę o sobie ). Bym i tak nadszarpnięte zdrowie stawiał na szali ludzkich chceń, będących propagandą. Piszę dla równowagi tego co robią z impetem ci zachłyśnięci swą mocą. Nie mam możliwości na równi z nimi na ekranach, przypominać o drugiej stronie tego samego medalu, robię to tutaj.

Popieram to co piszesz o aktywności w sporcie, choć to nie dla mnie, wiem że to jest lepsze od tego z ekranów TV.
No cóż każdy żyje w swym świecie, nie bronię nikomu żyć w swoim. Przestrzegam natomiast przed uogólnianiem czyichś wypowiedzi, jeśli nie są uogólnieniem, a wykazaniem że jest jeszcze i inaczej.
Po to mamy siebie, by znać życie z różnych perspektyw. A to znanie to rezerwa informacyjna, przydatna w różnych okolicznościach, nawet życie ratująca.
Tu wiara której nie jesteś zwolennikiem, pozwala mi na takie poszukiwanie i znajdywanie sposobów ominięcia swych słabości. Nie ma innego znaku, pod którym mogę to w pełni osiągnąć.
Będę nadal jej zwolennikiem. Nie będę szalał jak to ostatnio wyszło pod K2.
Jeśli nie wiesz tego, to słabi różnią się od ciapowatych tym, że nie szleją, nie stać ich na to. Za to mają o wiele większe osiągnięcia, w sprawach których nawet nie przewidują mocno aktywni że są. No ale to nie dla ciebie tekst. Bo bierzesz co chcesz,po co tobie moje wysiłki. To już wyraźnie zaznaczyłeś, pisząc że ja prowadzę polemikę intelektualną. Co odpowiedziałem już że jest kłamstwem, choć nie użyłem tych słów. Intelekt jeśli jest to nie myli, jeśli nie ma to robi z człowiekiem co chce.
To dla ewentualnych chętnych kroczenia przepychankami intelektualnymi.
Kończę wyjaśnienia, jak zwykle powstało rozmywanie tematu, bo są inne punkty siedzenia i widzenia. No cóż to też podgląd na prawdę, czy chcianą? To sprawa każdego czytelnika.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr lut 28, 2018 12:04 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
witoldm napisał(a):
Leszczu
Nie interesują mnie żadne ideologie, jeśli wspomniałem słowa uważane za określenie ideologii. To wyłącznie po to by umiejscowić w odpowiedzi swe spostrzeżone fakty.
Również wiara w Boga nie jest dla mnie ideologią.
Dzielę się zdarzeniami z dowolnymi powiązaniami, w nadziei że będą komuś użyteczne. Po prostu znam ograniczenia ludzkie nie tylko swoje, ja swoje pokonuję. Jeśli pomogę je pokonać komuś to miło i nic więcej.
Jeśli widzisz w tym moją walkę, to twoja sprawa. Ja wolę prawdę od fałszu, ze względów praktycznych i niczego więcej.


Ja to rozumiem, ale czytając ciebie widzę w twoich wypowiedziach ideologie socjalistyczną. Mam zamknąć na to oczy?

Cytuj:
Nie jestem asem przestworzy, by olewać prawdę i przeć do przodu. Widzę wymóg ograniczeń determinujących mnie. Brak tychże byłby samobójstwem. Nawet biegać nie mogę, bo przeziębię się, a mam początki astmy właśnie z powodu braku dobrego ogrzewania w dzieciństwie. Nie stać było na kupienie węgla. To mnie powstrzymuje przed aktywnością sportową, pomimo że lubiłem biegać.


Widzisz, ja jestem astmatykiem i alergikiem. Były takie momenty w życiu że prawie się udusiłem (kilkakrotnie, wtedy nie było jeszcze leków wziewnych). "Dzięki" mojej alergii i astmie nie bylem wstanie przebiec nawet kilometra. Z czasem jak człowiek dorastał, to zaczął nad sobą pracować (ćwiczyć) i powiększać wielkość płuc. Do tego doszły jeszcze leki które pomogły w najgorszym czasie i czasem pomogą nawet dzisiaj. Nie powstrzymało mnie to jednak w moich jazdach rowerowych (temp. dochodzące do -30C) do pracy, w lato robię około 3000km na rowerze i inne. Ja odśnieżam przed domem w T-shirt i szortach, bez rękawiczek itd. przy temperaturach dość ujemnych - zero przeziębienia. Prysznice biorę zimne (teraz u mnie w domu zimna woda ma 8C). ZERO przeziębienia. Jak byłem mały to też mi wszyscy o tym mówili, że jak zimno to się "przeziębisz" PS. Wątpię, żebyś alergię dostał od zimna...Ja miałem ogrzewanie w domu i mam alergie.

Polecam na temat zimnych pryszniców (to jest wręcz terapeutyczne, polskie napisy automatyczne):

https://www.youtube.com/watch?v=Gb0h8ZKvJW4

Cytuj:
Słusznie spostrzegasz w tym co piszę, ślady tej rezerwy do sportu. Ale piszę w ten sposób tylko dlatego, by nie przeć na szkło. A tak to wygląda jak propagandyści są pewni swego bo im to sprzyja, czy biologicznie, czy wizerunkowo, czy nawet finansowo. Możliwe że widzę zbyt ostro problem biedy, trochę z autopsji. No ale jeśli jest już tak dobrze z tym że ludzie mogą bez ograniczeń poddawać się swym zainteresowaniom, to miło. Ja pozostanę przy swoich ograniczeniach, nie ma głupich ( piszę o sobie ). Bym i tak nadszarpnięte zdrowie stawiał na szali ludzkich chceń, będących propagandą.


Człowiek to jakieś 35000 genów, wiele z tych genów uaktywania się w określonych warunkach. Jeśli przyjmiesz postawę akceptującą swój los... pozostaniesz w tym samym miejscu. Jeśli podejmiesz wysiłek (jakikolwiek) geny które masz uśpione zaczną działać i zmieniać to kim jesteś. Wtedy i tylko wtedy zaczniesz poznawać to kim jesteś w pełni (fizycznie, intelektualnie, duchowo), ale TY musisz ten kierunek obrać. NIKT tego za Ciebie nie zrobi.

Ja przy moim zdrowiu NIGDY nie będę pierwszy praktycznie NIGDZIE, gdyż pomimo tego jak ćwiczę nie mam szans z tymi co mają "lepsze geny, lepsze środowisko itd". Nie ma to dla mnie znaczenia, bo i tak wykręcam setki kilometrów rocznie. Nie siedzę przed TV i użalam się nad sobą i zazdroszczę innym, że medale dostają a ja... nie.

Cytuj:
Piszę dla równowagi tego co robią z impetem ci zachłyśnięci swą mocą. Nie mam możliwości na równi z nimi na ekranach, przypominać o drugiej stronie tego samego medalu, robię to tutaj.


Ale to ich dar, ich talent (który INWESTUJĄ). Oni dostali 10 talentów, jak pewnie 1, ale ja go nie będę zakopywał.

Cytuj:
Popieram to co piszesz o aktywności w sporcie, choć to nie dla mnie, wiem że to jest lepsze od tego z ekranów TV.
No cóż każdy żyje w swym świecie, nie bronię nikomu żyć w swoim. Przestrzegam natomiast przed uogólnianiem czyichś wypowiedzi, jeśli nie są uogólnieniem, a wykazaniem że jest jeszcze i inaczej.
Po to mamy siebie, by znać życie z różnych perspektyw. A to znanie to rezerwa informacyjna, przydatna w różnych okolicznościach, nawet życie ratująca.
Tu wiara której nie jesteś zwolennikiem, pozwala mi na takie poszukiwanie i znajdywanie sposobów ominięcia swych słabości. Nie ma innego znaku, pod którym mogę to w pełni osiągnąć.
Będę nadal jej zwolennikiem. Nie będę szalał jak to ostatnio wyszło pod K2.
Jeśli nie wiesz tego, to słabi różnią się od ciapowatych tym, że nie szleją, nie stać ich na to. Za to mają o wiele większe osiągnięcia, w sprawach których nawet nie przewidują mocno aktywni że są. No ale to nie dla ciebie tekst. Bo bierzesz co chcesz,po co tobie moje wysiłki. To już wyraźnie zaznaczyłeś, pisząc że ja prowadzę polemikę intelektualną. Co odpowiedziałem już że jest kłamstwem, choć nie użyłem tych słów. Intelekt jeśli jest to nie myli, jeśli nie ma to robi z człowiekiem co chce.
To dla ewentualnych chętnych kroczenia przepychankami intelektualnymi.
Kończę wyjaśnienia, jak zwykle powstało rozmywanie tematu, bo są inne punkty siedzenia i widzenia. No cóż to też podgląd na prawdę, czy chcianą? To sprawa każdego czytelnika.


Jak widzisz i mnie nie są obce bolączki życia (wiele innych których nie znasz), ale MY wszyscy z czymś się zmagamy, my wszyscy w jakiś sposób jesteśmy życiem zranieni, okaleczeni (czy to brakiem węgla, czy kilkoma "prawie-że-się-udusiłem"). Jak wielokrotnie pisałem, nie chodzi o WYGRANĄ, chodzi o podejście do życia.

Złap życie za rogi, bo inaczej Cię stratuje :).

Duchowe korzyści ze sportu? Św. Ignacy poleca... ćwiczenia (?!) duchowe ;). Ja Matką Teresą nie będę, za wysoki jestem :lol: , ale i tak przecież ĆWICZĘ. Ona zdobyła K2 duchowe, a ja? Ja jak odmówię różaniec to już mam dosyć...

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Śr lut 28, 2018 3:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
A co do alfa samców, takim alfa samcem jest dla mnie św. Maksymilian Kolbe. Jego nawet obóz koncentracyjny nie powstrzymał przed byciem alfa samcem.

Teraz warto sobie zadać pytanie: ile czasu, ile ćwiczeń (duchowych) zajęło Jemu osiągnięcie tego poziomu, że dobrowolnie oddał życie za kogoś.

To ciągły trening, walka z samym sobą... pomimo astmy, braku ogrzewania, wojny, okupacji i obozu koncentracyjnego.

„Dla Jezusa Chrystusa jestem gotów cierpieć jeszcze więcej." - św. Maksymilian Kolbe

PS. facet bez pieniędzy, góry mięśni, atrakcyjnej kobiety u boku, bez "sukcesu"...

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Śr lut 28, 2018 4:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3539
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Kibicowanie od sportu aktywnego różni się znacząco.
Teraz pojadę sobie "po sporcie kibicowanym".

Kibicowanie (poza paroma wyjątkami poniżej) to nic innego jak napychanie kasy (bilety, reklamy, gadżety, biznes wokół), grupie ludzi (sportowcy, działacze i biznes podpięty pod ich sutki), od której nie ma żadnego żadnego przepływu zwrotnego z wartością dodaną dla tego kibica.
Przepływ dóbr i wartości jest całkowicie jednokierunkowy: od strzyżonych do strzyżących.

Ci kibice myślą, że mają jakąś wartość dodaną w postaci emocji, które im coś dają, ale te emocje nie wywołują żadnej refleksji (czyli skutku procesu myślowego, który albo sugeruje powstrzymanie się od jakiejś szkodliwej decyzji, czynności, albo ukierunkowywuje na i podpowiada jakąś dobrą decyzję). Jedynym skutkiem emocji wywołanej przez kibicowanie jest...pragnienie ponowienia tej emocji prowadzące do następnego wydrenowania i jednokierunkowego przepływu dóbr i wartości, bez żadnego zwrotnego pozytywu. Sport kibicowany to używka.
Poza tym sport kibicowany od czasów starożytnych był używany do kontroli ludności.

Wyjątki w kibicowaniu, które nie odnoszą się do powyższej hipotezy:
-kibicuje sportowi, który sam czynnie uprawiam lub uprawiałem (szkolne i podwórkowe sporty się nie liczą)
-kibicuje komuś z rodziny lub najbliższym znajomym
-kibicuje drużynie, sportowcowi z którą/ym mam jakieś związki profesjonalne
-kibicowanie zorganizowane (interakcja z grupą przynoszaca pozasportowe korzyści z tej interakcji)
Każdy inny rodzaj kibicowania to flancowanie bez masła zwykłych idiotów.

Odnośnie sportu osobistego to mam takie zdanie, że szlachetny jest tylko sport amatorski (gdzie dokładasz swoje pieniądze), bo tylko on przynosi jakieś korzyści duchowe. Sport zawodowy jest kontrowersyjny z punktu widzenia katolika, bo daje złudzenie bycia gwiazdą na całe życie, uczy niekatolickiej zasady "cel uświęca środki", niszczy ciało i kusi albo wręcz wymaga nieuczciwości (doping).

Są rzeczy, które nie powinno się robić dla pieniędzy a jednymi z takich są seks i sport.


Śr lut 28, 2018 4:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6185
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Leszcz napisał(a):
(...)

Polecam na temat zimnych pryszniców (to jest wręcz terapeutyczne, polskie napisy automatyczne):

https://www.youtube.com/watch?v=Gb0h8ZKvJW4

(...)


Interesujące!


Śr lut 28, 2018 5:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2999
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Zgoda leszczu.
Wiem i znam tego rodzaju pomoc z uprawiania sportu rekreacyjnego, dobrze że go promujesz.
Ja tylko dodam by być we wszystkim ostrożnym, także w terapii sportem.
Najlepiej przebadać się u lekarza, pod katem podatności na wirusy, zdolności do regeneracji organizmu, zmian zatokowych, ewentualnych zmian w kręgosłupie, zmian kostnych i zdolności ich regeneracji.
No bo można i tak biorę się za aktywny wysiłek fizyczny, a reszta się okaże.
A potem to alarm i karetka jeśli zdążą, to jeszcze się upiecze. A zdecydowanie polecam mądrość przed szkodą aniżeli po.
Niestety funkcjonuje to oklepane powiedzenie -sport to zdrowie.
Bywa że jest sport terapią, ale to jak już wspomniałem, rozeznaje lekarz i to nie od razu.
Bywa że ludzie zachłysną się informacją o owocach sportu, pójdą za tym bezwiednie. Myśląc że to sport na wszystko jest dobry.
A potem to kto cierpi? No na pewno nie ten któremu ze sportem jest dobrze i dał temu wyraz.
Proszę nie brać mego wpisu, jako fobia anty promocji sportu.
Dam taki przykład ze swego życia. Tu akurat terapii zimną wodą, też mocno promowaną. W dzieciństwie słyszałem że się należy hartować przed zimnem zimnymi kąpielami. Wziąłem sobie znajomego i wiadrami zimnej wody, prosto ze studni na głowę było polewanie. Skończyło się to u niego anginą, a u mnie potężnymi bólami zatok. Tak to w swej bezmyślności sprawdziłem że sport to żadne zdrowie.
Dlatego teraz podpowiadam w tym temacie, by dmuchać na zimne.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr lut 28, 2018 5:56 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Brandeisbluesky napisał(a):
Leszcz napisał(a):
(...)

Polecam na temat zimnych pryszniców (to jest wręcz terapeutyczne, polskie napisy automatyczne):

https://www.youtube.com/watch?v=Gb0h8ZKvJW4

(...)


Interesujące!


Można tak powiedzieć, jak weźmiesz zimny prysznic rano... to raczej nic gorszego Cię już nie spotka w ciągu dnia ;).

Zimne prysznice, to tak jak z treningiem. Jesteśmy ciałem i duchem. Dlatego polecam, przynajmniej 30 dni zimnych pryszniców :).

https://www.youtube.com/watch?v=wuzDav1cNhI

No, cóż... :lol:

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Śr lut 28, 2018 6:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
witoldm napisał(a):
Zgoda leszczu.
Wiem i znam tego rodzaju pomoc z uprawiania sportu rekreacyjnego, dobrze że go promujesz.
Ja tylko dodam by być we wszystkim ostrożnym, także w terapii sportem.
Najlepiej przebadać się u lekarza, pod katem podatności na wirusy, zdolności do regeneracji organizmu, zmian zatokowych, ewentualnych zmian w kręgosłupie, zmian kostnych i zdolności ich regeneracji.


Mi to lekarze całe życie dawali zwolnienie z ćwiczeń. Wg. lekarzy to jak pewnie martwy już powinienem być... Jako astmatyk, jadę przy -30C, z maską na twarzy (co w ZNACZNY sposób utrudnia oddychanie!), goglach, kasku itd. tak około 3kg ubrań itd., opony z kolcami, wiatr...i wyciągam 17km/h. Lekarze?

OK. Może i warto, ale skąd lekarz ma znać CIEBIE bardziej jak Ty sam?

Cytuj:
No bo można i tak biorę się za aktywny wysiłek fizyczny, a reszta się okaże.
A potem to alarm i karetka jeśli zdążą, to jeszcze się upiecze. A zdecydowanie polecam mądrość przed szkodą aniżeli po.


Naprawdę, nie wiem co miałbyś zrobić, żeby do takiej sytuacji doprowadzić. Serio piszę. Jedyne to świadczyć może właśnie o "samo-nie-poznaniu" a tutaj to lekarz nie pomoże.

Cytuj:
Niestety funkcjonuje to oklepane powiedzenie -sport to zdrowie.
Bywa że jest sport terapią, ale to jak już wspomniałem, rozeznaje lekarz i to nie od razu.
Bywa że ludzie zachłysną się informacją o owocach sportu, pójdą za tym bezwiednie. Myśląc że to sport na wszystko jest dobry.
A potem to kto cierpi? No na pewno nie ten któremu ze sportem jest dobrze i dał temu wyraz.
Proszę nie brać mego wpisu, jako fobia anty promocji sportu.


Biegałem przez kilka lat, mam lipne kolano. Rzepka mi zaczęła przeskakiwać. Przestałem biegać, lekarz NIC nie widział (a bolało). Zacząłem ćwiczyć bardziej zróżnicowane ćwiczenia jak "tylko bieg". Nie mam problemu z rzepką już od lat. Kolano jak nowe.

Cytuj:
Dam taki przykład ze swego życia. Tu akurat terapii zimną wodą, też mocno promowaną. W dzieciństwie słyszałem że się należy hartować przed zimnem zimnymi kąpielami. Wziąłem sobie znajomego i wiadrami zimnej wody, prosto ze studni na głowę było polewanie. Skończyło się to u niego anginą, a u mnie potężnymi bólami zatok. Tak to w swej bezmyślności sprawdziłem że sport to żadne zdrowie.
Dlatego teraz podpowiadam w tym temacie, by dmuchać na zimne.


BARDZO dziwne. Ja biorę totalnie zimne prysznice i jedyne co mi się "przydarzyło" to że jak jest 5C to mi się wydaje że lato przyszło :D .

Polecam tego pana, on ma troche humor podobny do... Jasia Fasoli ;).

https://www.youtube.com/watch?v=yxA9O2WW138

Wodki nie lubie (nie polecam!), ale reszta jest super. Tlumaczenie nie potrzebne ;)

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Śr lut 28, 2018 6:54 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ANDPOL i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL