Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lip 18, 2019 7:12 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3467
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Brandeisbluesky napisał(a):
Leszcz napisał(a):
(...)

Polecam na temat zimnych pryszniców (to jest wręcz terapeutyczne, polskie napisy automatyczne):

https://www.youtube.com/watch?v=Gb0h8ZKvJW4

(...)


Interesujące!

Wiecie... takie filmiki przypominają mi sceny z Westernów w jakimś małym miasteczku na prerii, gdzie gość ubrany w surdut i melonik stoi na podwyższeniu na tle wozu z płóciennym dachem a przed nim rząd różnych buteleczek i flakoników. Przemawia do grupy mieszkańców i przechodniów zachwalając cudowność swoich elikisirów..


Cz mar 01, 2018 6:50 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2996
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Leszczu
Nie są te moje opisy dziwne.
Napisałem nie bez powodu o rozeznaniu swej kondycji fizycznej. Masz rację że tą kondycję w sensie swych słabych stron, każdy zna najlepiej bo z autopsii.
U mnie to chodzi o system krążenia, jestem niskociśnieniowcem. A to oznacza mniejsze dogrzewanie, zwłaszcza końcówek ciała. Mnie nadciśnienie nie grozi, lekarze kapłani mówią że tacy ludzie są nie do zdarcia. Określił bym ich mowę mocnym słowem. Bo takie mówienie ogulnikowe mija się z prawdą. Ot powiedzieli co wiedzieli.
Za niskim ciśnieniem kryją się jeszcze inne schorzenia z niego wynikłe, zmiany reumatyczne. Po wychłodzeniu mam mnustwo buli typu łamanie w stawach, nie życzę tego nikomu.
Łapię kurczowo oddech i mając zmiany już rakowe w gardle, mogę nawet się udusić, powiększają się węzły chłonne.
Kondycja całości jest taka, że owszem mogę się wysłkiem fizycznym rozgrzewać, wydzielam wtedy mnóstwo potu, od stóp do głów. Tylko że jednocześnie pot ochładza me ciało i następują zmiany typu tak zwanego owiania. Po takim czymś to ludzie nawet umierają, nie zyskawszy na czas pomocy. Najgorsze są te zmiany zatokowe.
Równierz wychłodzonej skórze tworzą się łatwo zmiany i ropienia.
Jest tego sporo by to opisać po lekarsku jako zespół o obniżonej odporności organizmu, bądź jakąś inną nazwą.
Jak się zna od tej strony siebie, to po prostu nie dopuszcza się wychłodzeń i nie ląduje się ani u lekarza ani w szpitalu.
Mam sposób na zdrowsze me życie on się sprawdza. Nawet przestałem uczęszczać na MŚ., bo po umyciu się i bytności w kościele, wychładzalem się i to albo zatoki, wiadomo goła głowa. Albo łapałem od kogoś wirusa nowej grypy i znów musiałem się kurować.

Ogólnie jestem postrzegany jako zdrowa osoba, no bo nie choruję, w sensie bytności w szpitalach. Można - można.
Nie stać mie na przesiadywanie życia w poczekalniach gabinetów lekarskich. Mam żonę która jest nadciśnieniowcem, przesiaduje u lekarzy to wystarczy. Ona to często się rozgolasza gdy nawet chłodno jest, tak jej ciepło. Mnie od samego na to patrzenia chłodno się robi.
Opisałem to nie po to by się żalić, lecz częściwo by swe argumenty podać. Ale też część ludzi może bezmyślnie iść za twoimi słowami. Szkodząc sobie w podobny sposób jak ja opisuję. Bo są ludzie jak ja nisko ciśnieniowcy. Spotykałem nawet młode kobiety, które z powodu niskiego ciśnienia i wychłodzeń, nosiły czapki gdy było to nie modne, bo rówieśniczki chwaliły się swoimi fryzurami nawet w zimno.

Przestrug warto słuchać, one zawsze są użyteczne.
Może młody czytelnik spojrzy inaczej na swą kondycję zdrowotną i uniknie niepotrzebnych cierpień. Tyle mogę zrobić dla innych, przestrzegając ich przed ślepym naśladownictwem.
Oczywiście jeśli ktoś jest predysponowany do bycia morsem, czy dobrze znosi chłody, to co za problem by iść za radą - Leszcza.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz mar 01, 2018 9:45 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Wespecjan napisał(a):
Wiecie... takie filmiki przypominają mi sceny z Westernów w jakimś małym miasteczku na prerii, gdzie gość ubrany w surdut i melonik stoi na podwyższeniu na tle wozu z płóciennym dachem a przed nim rząd różnych buteleczek i flakoników. Przemawia do grupy mieszkańców i przechodniów zachwalając cudowność swoich elikisirów..


Wplyw zimnych prysznicow na prace:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5025014/

Wplyw na uklad opornosciowy:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8925815

Wplyw na depresje:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17993252

Ogolny wplyw "terapia wodna" na czlowieka
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4049052/

Wplyw zimnej wody na miesnie po cwiczeniach:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2938508/

itd. itp. cala masa badan.

Tam gdzie Ty widzisz eliksiry ludzie widza zmiane na lepsze. Gdziesz przeczytalem, ze ludzie ktorzy kapia sie regularnie w zimnej wodzie maja o 40% zmiejszona zachorowalnosc na choroby gornych drog oddechowych.

Jedyne co potrzeba to "troche" samozaparcia. Lekarze i tabletki nie potrzebne.

Niech sobie mlody czytalnik sam poszuka, poczyta i podejmie decyzje. Narazie to dla mnie wygladasz jak ten pan w kapelusiku z tego westernu :).

Ale my tu od "uduchowieniu sportu" mowimy :). Zimne prysznice to dodatek.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Cz mar 01, 2018 4:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3467
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Dzisiaj prysznice, jutro będzie jakieś "jedzenie deserów przed posiłkiem głównym" albo inne cudowne przepisy na życie.


Cz mar 01, 2018 5:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Wespecjan napisał(a):
Dzisiaj prysznice, jutro będzie jakieś "jedzenie deserów przed posiłkiem głównym" albo inne cudowne przepisy na życie.


To nie jest przepis na życie, to nie panaceum.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Cz mar 01, 2018 6:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6171
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Leszcz napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
Dzisiaj prysznice, jutro będzie jakieś "jedzenie deserów przed posiłkiem głównym" albo inne cudowne przepisy na życie.


To nie jest przepis na życie, to nie panaceum.


Raczej drobne rozwiązania życiowe, które czasami się sprawdzają. Mnie np. bardzo pomagały gorące prysznice w upalną pogodę z dużą wilgotnością powietrza, Mieliśmy kiedyś słabo działający agregat chłodzący w mieszkaniu, i stwierdziłam, że jak się wygrzeję gorącą wodą, to wtedy i w gorącym powietrzu będzie raczej zimno. Faktycznie po prysznicu tak się czułam.


Cz mar 01, 2018 8:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Brandeisbluesky napisał(a):
Raczej drobne rozwiązania życiowe, które czasami się sprawdzają.


Oczywiście. Ja to traktuje jako baaardzo starą metodę, zagubioną w naszym "technicznym i tabletkowym" świecie (który jest dodatkowo prawie kompletnie pozbawiony "stresu" fizycznego). Żyjemy ja "pod szkłem", stała temperatura, odżywianie optymalne, oświetlenie, brak chorób itd. Ale gdy nas pozbawić tego idealnego środowiska, stajemy się słabi, chorujemy z byle czego, sapiemy chodziac po schodach...

Pracuję czasem na roślinach uprawianych w kulturach invitro (rodzaj malej szklarni).

Obrazek

Taka roślinka wygląda super, rośnie super. Jest prawie, że nieśmiertelna... ale jak ją z tego wyjmiesz i do ziemi wsadzisz to bez "rehabilitacji" (konkretniej opieki) to padnie w kilka GODZIN. Dlaczego? Nie ma fizycznego stresu, wiatru, suszy, zimna i ciepła. GENY która ta roślina ma sobie a pomagają żyć "w stresie" NIGDY nie były aktywowane. NIGDY.

Dlatego, sport jest rodzajem stresu, aktywuje geny które... ciapa nawet nie wie, że ma. To samo z konkurencją. Ktoś się oburzył, że to nie współpraca. Jest to współpraca polegająca na "stresowaniu" siebie wzajemnie, ta konkurencja właśnie "utwardza" człowieka.

Czy to zaraz ma znaczyć, że będę kopał słabszego na ulicy? Głupota! Mamusia mnie miłości do bliźniego nauczyła.

Dla mnie to nie sam "zimny prysznic" a samo MOTYWACJA do tego prysznica zmieniła (i zmienia!) moje życie. Taki dodatkowy "stres", aktywujący obszary mózgu, których nie używam... Widać, w obecnie tego potrzebuję. Za jakiś czas jak jakieś tam geny zaczną u mnie działać dzięki tym prysznicom, pewnie przestanę.

To samo jest jeśli chodzi o aspekt duchowy życia. Jesteśmy poddawani ciągłym pokuszeniom, podszeptom Szatana. Czasem rodzic chce uchronić dziecię przez złym światem i otacza go szkłem (np. filtrami anty-pornograficznymi, dobiera kolegów itd.), ale przecież nastąpi ten czas "wyjścia". I co przetrwa duchowo w tym świecie pełnym grzechu?

Przecież nawet Bóg, nas zostawił... chodził w Raju z nami, a teraz gdzie jest? Zostawił wszystko co nam potrzeba... włącznie z pokuszeniem.

Dlaczego w RAJU, stworzonym przez Boga jednak był ten wąż... dlaczego w Raju znalazło się zło?

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Cz mar 01, 2018 11:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3467
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Leszcz napisał(a):
Żyjemy ja "pod szkłem", stała temperatura, odżywianie optymalne, oświetlenie, brak chorób itd.

Co ty wypisujesz, jaki brak chorób?
Choroby cywilizacyjne, mówi ci to coś?


Pt mar 02, 2018 5:34 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2996
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
Co do wartości stresu jako terapi anty obojętnościowej, bo o to tu chodzi by nie być obojętny, by być gorący. A jest też obcja by być zimny, tak jest napisane w PŚ.
To akurat prawda że to tak funkcjonuje. Brak jakichkolwiek zainteresowań, sprawia że bez szoku człowiek nie ruszy w jakimś kierunku.
Pewno właśnie Bóg szatana w takim celu na ziemię wysłał, by rozruszał tych zimnych.
Z kolei ci gorący inspirują tych zimnych równiesz, całkiem w inny sposób aniżeli szatan. Robią to na zasadzie pokazywania że można i tak. Tylko to znów nie na każdego działa w stopniu właściwym.

Ciapowaty już ten radykalny, przyzwyczaja się do swego i nic go nie rusza, nawet szok.
Ani szatan, ani przykład innych na nich nie działa. No ale tu przyznam się, że nie mam na to recepty. Wśród takich spostrzegam sporo samobójców.
Obserwuję takie rzeczy cały czas. Ja bym postulował, by promować takim osobom życie zakonne. Miały by pewien schemat motywacji, w tym by trwali. A znając ten ich problem to wytrwali by byli.

A może zarażenie ich właśnie sportem, da im to co ich zmotywuje?
To by właśnie tłumaczyło to, jak wielu sportem na różnym poziomie się interesuje.

Jeśli jest ktoś wtrwały w swych działaniach, to szoku nie potrzebuje, nawet jest on szkodliwy. Przerywa to tok myślenia by na nowo się rozkręcić trzeba dużo czasu. Takie radykalizmy mają sens jako wsparcie czasowe. Nie wyobrażam sobie ciągłego szokowania się i życiem w stresie. Jak by na taką sprawę nie patrzeć, to jest to wyrywanie całego organizmu z rytmu w jakim się znajduje.

A pojawił się problem 20 wieku nowa choroba stres, który też powoduje utratę kontroli nad sobą, z krańcowym wynikiem samobójstwem. Choroba cywilizacyjna, gdzie dzieci w łonie matki ją już mają, gdy ona jest w stresie. Co o zgrozo wywołuje nawet samobójcze myśli u dzieci później.
Dlatego ważne by nie stresować matek, by ulegać ich fanaberiom nawet, po to by jej nie stresować. W docieraniach przed i małżeńskich, jeśli jest dużo stresu, to lepiej nie mieć w takim okresie dzieci. Choć bywa zwykle odwrotnie, to sposób na odmianę, przemianę radykalną tych stresujących chwil. Jednak jest tego cena, kolejny stres który przejmuje dziecko w płodzie. Jakie potem mają jego rodzice problemy wychowawcze z nim, nie trzeba mówić. A sami do tego się wcześniej przyczynili. Niewinne dziecko wywolujące stresujące sytuacje, nie jest nad swymi nabytymi odruchami w stanie zapanować. Bicie tu pogarsza jeszcze ten stan. No ale kto z młodych małżonków ma na tyle dobrą wiedzę. By starać się skutecznie unikać, zwłaszcza w początkach życia nowego człowieka stresowania się.

Jeśli Leszczu stosujesz takie radykalne podejście do siebie. To napisz o powodach tego. Jak siebie widzisz bez tej terapii. Jak widzisz to u siebie, jeśli chodzi o stosowanie się do tego. Czy stosujesz to systematycznie czy sporadycznie, a może gdy poczujesz się ociężały. Bo że to twój sposób na siebie to wiem, inaczej byś o tym nie pisał. Bo na razie to piszesz monotematycznie, że jest to korzystne dla ciebie. No ale istotne są powody tego, nie tylko chęci, lecz też i powody tych powodów.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt mar 02, 2018 9:54 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie duchowe korzyści płyną ze sportu?
witoldm napisał(a):
Jeśli jest ktoś wtrwały w swych działaniach, to szoku nie potrzebuje, nawet jest on szkodliwy. Przerywa to tok myślenia by na nowo się rozkręcić trzeba dużo czasu. Takie radykalizmy mają sens jako wsparcie czasowe. Nie wyobrażam sobie ciągłego szokowania się i życiem w stresie. Jak by na taką sprawę nie patrzeć, to jest to wyrywanie całego organizmu z rytmu w jakim się znajduje.


Zgodzę, się... częściowo. Z drugiej strony życie to jednak jest stress (myśle, że używamy słowa stress w różnych znaczeniach), tzn. cały czas jesteśmy poddani jakimś stresom.

Dlatego, właśnie takie "szklane" zamknięcie na świat nie jest naturalne. Dlatego również uważam, że trening (włączając w to konkurencję) jest dla nas dobre.

A pojawił się problem 20 wieku nowa choroba stres, który też powoduje utratę kontroli nad sobą, z krańcowym wynikiem samobójstwem. Choroba cywilizacyjna, gdzie dzieci w łonie matki ją już mają, gdy ona jest w stresie. Co o zgrozo wywołuje nawet samobójcze myśli u dzieci później.

Cytuj:
Jeśli Leszczu stosujesz takie radykalne podejście do siebie. To napisz o powodach tego. Jak siebie widzisz bez tej terapii. Jak widzisz to u siebie, jeśli chodzi o stosowanie się do tego.
Czy stosujesz to systematycznie czy sporadycznie, a może gdy poczujesz się ociężały. Bo że to twój sposób na siebie to wiem, inaczej byś o tym nie pisał. Bo na razie to piszesz monotematycznie, że jest to korzystne dla ciebie. No ale istotne są powody tego, nie tylko chęci, lecz też i powody tych powodów.


Jak ja to widzę? W ten sposób. Dzisiaj rano wstałem, -10 na dworzu, ciemno. Dzisiaj mam w kalendarzu jazda rowerem do pracy, około 12 km w jedną stronę. Nie mogłem d..y ruszyć. Trzeba się było "zmotywować". I pojechałem. Czy jest to terapia? Może i tak, pomaga w życiu osobistym, pracy itd. Powoduje, że człowiek robi więcej, przekracza bariery "samego-siebie".

Ile razy człowiek nie chce ruszyć tyłka i iść do spowiedzi? Z jakiś tam powodów: ksiądz nie ten, znowu ten sam ksiądz, szkoda że nie ten sam itp. Dla mnie to wstanie rano i przejechanie 12 km (w jedną stronę ;), bo potem TRZEBA wrócić ;) ) powoduje, że i do spowiedzi łatwiej.

Ile czasu już tak... zapomniałem od kiedy, dawno, bardzo dawno.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Pt mar 02, 2018 9:37 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL