Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 09, 2020 2:32 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny 
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Pogadam z moim kierownikiem duchowym. Jest dobrym spowiednikiem, ale też niezłym psychologiem.

Dzięki ludzie. :D


Pn mar 19, 2018 7:46 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3337
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Masseur napisał(a):
Pogadam z moim kierownikiem duchowym. Jest dobrym spowiednikiem, ale też niezłym psychologiem.

Dzięki ludzie. :D

Trzymaj się i odezwij za jakiś czas. :cmok1:

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pn mar 19, 2018 7:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6812
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Masseur napisał(a):
(...)
Chciałbym dobrze wyglądać (nie jakoś idealnie, jak model, ale dobrze), bo to zwiększa samopoczucie i pewność siebie, chciałbym też być zdrowy, ale z drugiej strony chciałbym też czuć wolność i móc jeść to na co mam ochotę. (...)


Dlaczego jako swój cel obrałeś wygląd i związane z tym samopoczucie i pewność, a nie np. długość życia? Czy interesowałeś się np. dietą ludzi z Okinawa w Japonii (Okinawa diet), którzy podobno żyją najdłużej na świecie?


Śr mar 21, 2018 12:49 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6812
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Odżywianie w czasie koronawirusa

Niewątpliwie samopoczucie psychiczne nie jest najlepsze. Zamknęli szkoły, miejsce pracy męża jest dezynfekowane, bo ktoś tam był z wirusem, na ulicy pusto, koleżanka zadzwoniła, i poinformowała, że została z 2. rolkami papieru toaletowego, a w sklepie już nie może go kupić. Efekt został wywołany. Zauważyłam, że domownicy zrobili się bardziej żarłoczni/łakomi, ale dlaczego? Czy to tylko moja percepcja, bo dłużej wspólnie siedzimy w domu, czy może sytuacja nas nakręca?


Wt mar 17, 2020 1:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 1033
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Masz rację. Zamknięta przestrzeń. Bliżej do kuchni i lodówki. Pewien rodzaj niekoniecznie świadomego stresu (bo zamknięcie, sama to - 7 dzień *zdrowej osoby w domu - nie najlepiej znoszę). Moze i u niektórych ludzi brak zajęcia (szkoły, pracy zawodowej), trochę zabijanie czasu.
Trzeba sobie (rodzinie) będzie rytm zorganizować, żeby nie zajadać napięć czy bezczynności.
Ja na szczęście mam sporo pracy :) Ale i ta może się przelać, więc musimy być uważni na własną psychikę.

*Zaznaczam, ze zdrowej, bo np. w zeszłym roku przeszlam operację, potem 3 miesiące zwolnienia. I sam powrót do zdrowia był tam dużym wysilkiem, ze kilkutygodniowe zamkniecie nie bylo dotkliwe.


Wt mar 17, 2020 2:32 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn mar 09, 2020 3:19 pm
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Masseur napisał(a):
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Na wieki wieków, amen!
Cytuj:
Czy dbanie o wygląd zewnętrzny (sylwetkę) jest ważne i ma jakikolwiek związek ze sferą duchową - wpływa na nią korzystnie?

Kiedy ważyłem 150 kilo, miałem problemy żeby podnieść się z kolan po przyjęciu Ciała Pana Jezusa albo po przyklęknięciu przed ołtarzem. I, oczywiście, problemy natury fizycznej nie były jedynymi które się z tym wiązały. Sam fakt, ze podnoszę się z trudem, choć do osiemdziesiątki jeszcze mi daleko, sprawiał że czułem się niekomfortowo.
Cytuj:
Oraz czy zdrowe odżywianie jest czymś duchowo dobrym?

Co rozumiesz pod "zdrowym odżywianiem"? Dietę? Ja jem bardzo tłusto, przy małej ilości węglowodanów. Mój organizm tak się już to tego przyzwyczaił, że w ogóle nie czuję ochoty na coś za czym kiedyś przepadałem - lody, chałwę, czekoladę. Więc nie katuję się odmawiając sobie tego czy tamtego. I dla mnie to jest duchowo dobre, bo kiedyś miałem rozproszenia w trakcie modlitwy, dotyczące czegoś słodkiego - miałem nieodpartą pokusę. Teraz mam inne rozproszenia, bo szatan wykorzysta każdą okazję żebym się rozproszył.


Wt mar 17, 2020 7:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6812
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Terremoto napisał(a):
Masz rację. Zamknięta przestrzeń. Bliżej do kuchni i lodówki. Pewien rodzaj niekoniecznie świadomego stresu (bo zamknięcie, sama to - 7 dzień *zdrowej osoby w domu - nie najlepiej znoszę). Moze i u niektórych ludzi brak zajęcia (szkoły, pracy zawodowej), trochę zabijanie czasu.
Trzeba sobie (rodzinie) będzie rytm zorganizować, żeby nie zajadać napięć czy bezczynności.
Ja na szczęście mam sporo pracy :) Ale i ta może się przelać, więc musimy być uważni na własną psychikę.

*Zaznaczam, ze zdrowej, bo np. w zeszłym roku przeszlam operację, potem 3 miesiące zwolnienia. I sam powrót do zdrowia był tam dużym wysilkiem, ze kilkutygodniowe zamkniecie nie bylo dotkliwe.


U nas na razie szkoły organizują uczenie przez Internet, które ma się zacząć od poniedziałku. Jest zalew komunikacji od administracji szkolnej i nauczycieli, bo muszą się upewnić, że system zacznie działać. Obecny tydzień jest wolny, starsze dzieci jednak kontaktują się ze sobą i dzielą się obawami. To co dzieje się z rodzicami, udziela się także i im. Wydaje mi się, że to co dociera do nich, może działać na ich psychikę.

W czasie choroby, czy jakiegokolwiek pobytu w szpitalu czas płynie inaczej. Wiadomo jaki jest sens rekonwalescencji - żeby organizm się zregenerował, nie przemęczył. Połóż zdrowego na tydzień do łóżka - pewnie by zwariował.

merss,
Widziałam tutaj Twój wpis, ale chyba uciekł. Czy mi się przywidziało, że tutaj był?

noe napisał(a):
(...)
Kiedy ważyłem 150 kilo, miałem problemy żeby podnieść się z kolan po przyjęciu Ciała Pana Jezusa albo po przyklęknięciu przed ołtarzem. I, oczywiście, problemy natury fizycznej nie były jedynymi które się z tym wiązały. Sam fakt, ze podnoszę się z trudem, choć do osiemdziesiątki jeszcze mi daleko, sprawiał że czułem się niekomfortowo.
Cytuj:
Oraz czy zdrowe odżywianie jest czymś duchowo dobrym?

Co rozumiesz pod "zdrowym odżywianiem"? Dietę? Ja jem bardzo tłusto, przy małej ilości węglowodanów. Mój organizm tak się już to tego przyzwyczaił, że w ogóle nie czuję ochoty na coś za czym kiedyś przepadałem - lody, chałwę, czekoladę. Więc nie katuję się odmawiając sobie tego czy tamtego. I dla mnie to jest duchowo dobre, bo kiedyś miałem rozproszenia w trakcie modlitwy, dotyczące czegoś słodkiego - miałem nieodpartą pokusę. Teraz mam inne rozproszenia, bo szatan wykorzysta każdą okazję żebym się rozproszył.


Rozumiem, że 150 kilo to przeszłość (?) Dobrze zrobiłeś, że rzuciłeś słodycze. Cukier uniezależnia. Jak się czujesz na obecnej diecie. Jak długo na niej już jesteś?


Śr mar 18, 2020 1:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1571
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Brandeisbluesky napisał(a):
dietą ludzi z Okinawa w Japonii (Okinawa diet), którzy podobno żyją najdłużej na świecie?


Ostatnio natrafiam na informacje, dość niepokojące, a dotyczące ryżu, dokładniej - zawartości arsenu w ryżu, arszeniku, są one dość często przekroczone.


Śr mar 18, 2020 1:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6812
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Nie wiedziałam. To pewnie przyczynia się do tego, że ludzie mają trudności z dożyciem do 120 lat.


Śr mar 18, 2020 2:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 2031
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
(Ciach naprawdę chcesz kolejne ostrzeżenie za pisanie w dziale zabronionym?—J


Śr mar 18, 2020 3:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6812
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Byłam na zakupach spożywczych. Do sklepu kolejka ciągnąca się aż na parking z tyłu sklepu. Najpierw wpuścili ze 40 osób, a potem dodatkowo po 5 osób, gdy sklep już opuszczali inni klienci. Na osłodę rozdawano nam pakowane orzeszki z czekoladą i rodzynkami. Poproszono o cywilizowane zachowanie. W długiej kolejce wszyscy wydawali się zdrowi poza jedną starszą panią, która bardzo kaszlała, ale to był mokry kaszel. Kilkanaście osób miało maseczki i rękawiczki. Każdy wykazywał zrozumienie, że trzeba postać w kolejce. Pewnie dla wielu to nowe doświadczenie, bo coraz ktoś filmował kolejkę telefonem. Obsługa młoda i radosna. Proszono nas aby brać co najwyżej po 2 produkty danego rodzaju. Ryżu nie było, ziemniaków mało, jeden rodzaj masła. Poza tym ok, ale ja byłam w sklepie rano.


Śr mar 18, 2020 5:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 1033
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
I ja byłam na zakupach spożywczych, miasto powyżej 500 000, Polska. Ok. jedenastej. Duża osiedlowa Biedronka (bo to najbliżej), w sklepie 8-10 osób. Wszystko jest. Mało było tylko mrożonych warzyw. Żadnych ograniczeń. Ktoś po jeden napój, ktoś po zakupy rzędu 100 złotych. Dużo foliowych rękawic przy warzywach i przy pieczywie (przy pieczywie są niezależnie od epidemii, przy warzywach to nowość). Żadnych ograniczeń. Kolejka do kasy ustawia się z odstępami po 1,5 - 2 metry. Starsi płacą gotowką, młodsi kartą.


Śr mar 18, 2020 6:51 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn mar 09, 2020 3:19 pm
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
Brandeisbluesky napisał(a):
Rozumiem, że 150 kilo to przeszłość (?) Dobrze zrobiłeś, że rzuciłeś słodycze. Cukier uniezależnia. Jak się czujesz na obecnej diecie. Jak długo na niej już jesteś?

Nie tak odległa jakbym chciał, a jestem już dość długo by się organizm przyzwyczaił. I nie rzuciłem słodyczy, tylko ograniczyłem węglowodany - zaznaczam to, bo to istotna różnica. W przeszłości bardzo często rzucałem słodycze, i nigdy nie mogłem zrozumieć czemu mi się to nie udaje. Teraz wiem, że takie podejście jest skazane na porażkę.

Masseur napisał(a):
Chciałbym dobrze wyglądać (nie jakoś idealnie, jak model, ale dobrze), bo to zwiększa samopoczucie i pewność siebie, chciałbym też być zdrowy, ale z drugiej strony chciałbym też czuć wolność i móc jeść to na co mam ochotę. Obie opcje mają swoje wady i swoje zalety. A ponieważ nie mogę podjąć decyzji, którą opcję wybrać, to spytam: która opcja przyniesie większą korzyść dla mojej duszy?


Nie obraź się, ale sądzę że za dużo rozmyślasz, a za mało żyjesz. Nie uchronisz się przed błędami, bólem i cierpieniem. Dużo wody upłynęło zanim ja to zrozumiałem. Nie ma czegoś takiego jak najlepsza opcja. Kiedyś miałem problem z własnym wyglądem - do końca liceum ważyłem 78 kilo, przy wzroście 192 cm, i wtedy ktoś powiedział że mam klatę jak gęś wyścigowa :lol:. I niestety, powiedział to publicznie. Tak się tym przejąłem, że postanowiłem to zmienić i przedobrzyłem. Głupi sądziłem, że poprawiając swój wygląd, poprawię swoje życie :D . To nie wygląd powoduje że czujesz się dobrze albo źle, tylko to na ile odpowiedzialnie i odważnie podchodzisz do życia, ile po drodze czynisz dobra, jak znosisz własne cierpienie i jak pomagasz w cierpieniu innym. Jest taki gość, nazywa się Nick Vujicic....

Brandeisbluesky napisał(a):
Byłam na zakupach spożywczych. Do sklepu kolejka ciągnąca się aż na parking z tyłu sklepu. Najpierw wpuścili ze 40 osób, a potem dodatkowo po 5 osób, gdy sklep już opuszczali inni klienci.

Im dłużej oglądam to co się dzieje, tym bardziej mam wrażenie jakbym był widzem w cyrku. Jedyne co dobre w tej sytuacji, to to że nie muszę płacić za bilet. Ostatnio przechodziłem obok poczty. W środku dwie osoby, a na zewnątrz kolejka 30 osób rozstawionych na odcinku prawie 100 metrów. Bareja by tego nie wymyślił.


Ostatnio edytowano Pn mar 23, 2020 11:08 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

Scalono 3 posty



Pn mar 23, 2020 6:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1571
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
noe napisał(a):
Im dłużej oglądam to co się dzieje, tym bardziej mam wrażenie jakbym był widzem w cyrku.


Czy to tak naprawdę trudno zrozumieć że we Włoszech kościoły zamieniają się w prosektoria, że w Hiszpanii trumny zwozi się na lodowisko, a chyba nawet ponad 700 osób tam zmarło w ciągu dobry, czy to tak trudno zrozumieć że jeśli niemal całe społeczeństwo zarazi się i będzie chore to padnie wszystko i nawet chleba sobie nie kupisz, wszystko stanie, zatrzyma się, głód, chłód i bieda. Brak dostępu do leków, ludzie będą padać jak muchy bez koniecznych leków również na inne przewlekle choroby. Brak respiratorów. Brak wszystkiego. A jak służba zdrowia się rozchoruje to i brak opieki.

Tak trudno jest zrozumieć po co ta ogólnokrajowa kwarantanna? Chorzy potrafią chorować nawet około miesiąca, to nie jest choroba która potrwa trzy dni i przejdzie. Zresztą wielu ma pół na pół szans, albo przeżyje i może stać się kimś ze zniszczonymi płucami, albo nie przeżyje i umrze. A inni stoją jak przed wyrokiem, umrą raczej i prawie na pewno. Nie wiem jak można nazywać pandemię i środki ostrożności cyrkiem.


So mar 28, 2020 7:11 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn mar 09, 2020 3:19 pm
Posty: 14
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zdrowe jedzenie vs komfort psychiczny
equuleuss napisał(a):
noe napisał(a):
Im dłużej oglądam to co się dzieje, tym bardziej mam wrażenie jakbym był widzem w cyrku.

Nie wiem jak można nazywać pandemię i środki ostrożności cyrkiem.

W którym miejscu nazwałem pandemię cyrkiem? Proponuję mniej emocji. Niedługo rzeczywiście może zabraknąć chleba, bo nie będzie komu zasiać zboża i go zebrać, bo panika jest taka że ludzie boją się wychodzić z domu. A długie przebywanie w pomieszczeniu bez ruchu i świeżego powietrza, obniża odporność a nie ją podwyższa więc dziecko wypłynie razem z kąpielą. Podobnie rzecz się ma z odległością pomiędzy ludźmi - dlaczego 2 metry a nie 10 albo 20? Dlaczego w autobusie na przestrzeni 40 m2 może przebywać 27 osób, a w kościele o powierzchni 100 m2 i więcej, tylko 5? Poza tym to dziwna sytuacja, kiedy w obliczu zarazy ludzi wygania się z kościołów. Gdzie szukać pociechy i nadziei, jak nie tam? I te wszechobecne maseczki i rękawiczki, które nie tylko nie chronią, ale zbierają całe to świństwo latające w powietrzu i wydychane (nie tylko covid). A to tylko wirus, jeden z tysięcy, może nieco groźniejszy, ale wciąż tylko wirus. On się kiedyś wyczerpie, podobnie jak wszystkie wcześniejsze i te które przyjdą po nim. Pytanie tylko co z nami, kiedy przyjdzie w końcu zapłacić podatki, raty kredytów, opłaty, ubezpieczenia, itp. To właśnie nazywam cyrkiem :)


Pn mar 30, 2020 12:05 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL