Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lip 24, 2019 12:57 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie ma? 
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie ma?
Dlaczego ten temat dzieli katolików?

Załóżmy, że dziecko zostanie poddane jakiemuś rytuałowi okultystycznemu – powiedzmy, bioenergoterapii – i jest wówczas tak małe, że nie ma świadomości grzechu ani tego, co się dzieje. Ono samo nie ma grzechu, jednakże co z konsekwencjami?

No, właśnie, czy może się to przełożyć na jego duchowość w późniejszym czasie? I dlaczego opinie katolików, także księży, na ten temat są ze sobą sprzeczne?


N mar 18, 2018 11:21 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4949
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
NocnaNutka napisał(a):
Dlaczego ten temat dzieli katolików?

Być może niektórzy katolicy nie widzą tego zagrożenia. Fakt,że ktoś nie widzi promieniowania w mikrofali czy Roentgena oczyma, nie oznacza ,że ono nie istnieje - podobnie jest z światem duchowym

NocnaNutka napisał(a):
Załóżmy, że dziecko zostanie poddane jakiemuś rytuałowi okultystycznemu – powiedzmy, bioenergoterapii – i jest wówczas tak małe, że nie ma świadomości grzechu ani tego, co się dzieje. Ono samo nie ma grzechu, jednakże co z konsekwencjami?

Sprzeczność unicestawia wszelką myśl. Może jakiś kapłan się wypowie, jeśli jest tutaj obecny ? Rodzice wywierają pewne piętno na dziecku, a grzech dotyka nie tylko grzesznika,ale konsekwencje grzechu odbijają się na rodzinie, na parafii, na całym świecie.
Pozdrawiam

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


N mar 18, 2018 11:25 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
Oczywistym jest, że okultyzm stanowi poważne zagrożenie i grzech przeciwko I przykazaniu. Bioenergoterapia jest formą okultyzmu. Czynny i świadomy udział w tej praktyce otwiera człowieka na grzech i działanie diabła. Co z ludźmi, którzy zostali temu poddani bez własnej woli?

Przychodzi mi na myśl analogia do przekleństwa. Jeśli ktoś rzuci na kogoś przekleństwo, wtedy ta osoba może mieć problem. Sama nie ma grzechu, ale ponosi konsekwencje grzechu osoby, która ją przeklęła. Czy podobnie nie jest zatem w przypadku poddania kogoś rytuałom okultystycznym?

Ks. Piotr Glas w swoich wypowiedziach potwierdzał tę tezę, popierając ją przykładami. Jednak osobiście spotkałam się z opinię odwrotną – małe dziecko nie ma świadomości, więc nie ma grzechu.

Możecie się domyślać, dlaczego o to pytam. Boję się, że kolejny ksiądz, którego znajdę (jeśli to się zdarzy), także uzna, że problem nie istnieje. Boję się, że z tym zagadnieniem jestem sama, a jestem bardzo zagubiona i nie wiem, gdzie szukać pomocy, skoro dano mi do zrozumienia (choć z powagą i życzliwością, temu muszę oddać sprawiedliwość), że ten problem dotyczyć mnie nie może. Będę się modlić o znalezienie kapłana, który wnikliwie podejdzie do tego zagadnienia, tutaj jedynie szukam dyskusji na ten temat, może, w miarę możliwości, wymiany doświadczeń. Proszę o zrozumienie.


N mar 18, 2018 11:38 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4949
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
NocnaNutka napisał(a):
Jednak osobiście spotkałam się z opinię odwrotną – małe dziecko nie ma świadomości, więc nie ma grzechu.

Grzech jest świadomym przekroczeniem prawa Bożego. Jest odwróceniem się od Boga i zwróceniem się do dobra stworzonego.
NocnaNutka napisał(a):
Będę się modlić o znalezienie kapłana, który wnikliwie podejdzie do tego zagadnienia, tutaj jedynie szukam dyskusji na ten temat, może, w miarę możliwości, wymiany doświadczeń. Proszę o zrozumienie.

Bardzo polecam konferencje ks. Bogusława Jaworowskiego MSF o okutyzmie. Tylko tyle mogę zrobić i zachęcić do modlitwy o dobrego kierownika duchowego :)
Pozdrawiam

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


N mar 18, 2018 11:50 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 922
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
NocnaNutka napisał(a):

Możecie się domyślać, dlaczego o to pytam. Boję się, że kolejny ksiądz, którego znajdę (jeśli to się zdarzy), także uzna, że problem nie istnieje. Boję się, że z tym zagadnieniem jestem sama, a jestem bardzo zagubiona i nie wiem, gdzie szukać pomocy, skoro dano mi do zrozumienia (choć z powagą i życzliwością, temu muszę oddać sprawiedliwość), że ten problem dotyczyć mnie nie może. Będę się modlić o znalezienie kapłana, który wnikliwie podejdzie do tego zagadnienia, tutaj jedynie szukam dyskusji na ten temat, może, w miarę możliwości, wymiany doświadczeń. Proszę o zrozumienie.


Dziecko nie zgrzeszyło.


Dlaczego zakładasz, że ksiądz niewnikliwie (a poważnie i życzliwie) podszedł do sprawy?
Co miałby zrobić ksiądz, którego uznasz za wnikliwego?
Dlaczego jest w Tobie przypuszczenie, że ksiądz, z którym rozmawiałaś, pobłądził?
Dlaczego chcesz znaleźć księdza, który będzie miał zdanie zgodne z Twoim?
Dlaczego nie możesz zaufać opinii kapłana?
Dlaczego zakładasz, że jest problem, mimo że ksiądz go nie widzi?
Czy nie chcesz przypadkiem postawić na swoim?
Czy nie starczy żyć w łasce uświęcającej? W bliskości Boga? Korzystać z sakramentów?
Czy musisz szukać jeszcze czegoś?
Czego szukasz?
No czego szukasz, nazwij to w sobie. Konkretnie.


Pn mar 19, 2018 12:45 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2999
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
Okultyzm to droga na skróty.
Droga na skróty, zwykle kończy się czyjąś krzywdą. Bo nic samo z siebie sie nie zmienia, zawsze jest przyczyna powód i wysiłek by były zmiany.
Okultyzm to kierunek niech się samo poprawi naprawi, ja poczekam.

Tu ważna jest świadomość kroczenia drogą okultyzmu.
Oczywiście że magii jako takiej nie ma, że jeśli był okultyzm, a w przypadku dziecka ono nie miało tego świadomości. To nie ma bezpośrednio to wpływu na niego w puźniejszym życiu.
Miało by tylko wtedy, jeśli by psełdo życzliwy człowiek, poinformował je o tym byłym okultyzmie.

Wtedy to zaczęło by się gdybanie i szukanie co to jest, było a może będzie. To jest to bezpośrednie już zagrożenie pójścia za tym.
Dlatego o błędach ludzkich, z zasady powinno się milczeć przed zainteresowaną osobą. By nie prowokować jej do czegoś na co wpływu nie miała (wywoływanie wilka z lasu ). Są wilki w lesie i taka wiedza wystarczy. Dziecko dowie się później, że okultyzm jest przez nierozsądnych ludzi stosowany i że należy go unikać. Taka wiedza dziecku musi wystarczyć. Bez szczegółów tego co było jego bezwiednym udziałem. Tak jest najbezpieczniej.

Natomiast sam fakt posłużenia się rodzica okultyzmem. Jest dla samego rodzica złem. Bo trudno puźniej tą swoją głupotę ukryć tak. By czymś się nie zdradzić przed dzieckiem. A w rodzinach szczegulnie dziecko, bacznie i raczej niepostrzeżenie rodzica obserwuje. Można nazwać to jego ulubionym zajęciem.
Dlatego tu rodzic sobie i dziecku biedę szykuje okultyzmem. Że potem wychodzi szydło z worka, a wyjaśnić coś tak nierozważnego dziecku się nie da. Będzie ciągle pytać, a dlaczego mi nie ufałeś i poddałeś okultyzmowi. Pomomo szczerym wyjaśnieniom dalej będzie to dlaczego. Bo dziecko nie pojmuje sprzeczności, wielu dorosłych z resztą też.

Myślę że to zagrożenie pojmujesz. Że takiego rodzaju wydarzeń nie chcesz w życiu mieć. Więc będziesz unikać tego typu sytuacji, dla dobra własnego i swego dziecka.
Bo zasiać wątpliwość w dziecku można łatwo. Potem są tego gorzkie konsekwencje, braku zaufania z jego strony. I to komu? Komuś od kogo się spodziewali że tego zaufania nie stracą. Wtedy to taki rodzic przegrał i własne życie i przegrał życie dziecka. Którego nie wolno było w ten sposób potraktować. Obowiązkiem rodzica jest ponieść konsekwencje w wychowywaniu dziecka. Nie może nikt i nic go z tego wyręczyć. Jeśli złamie tą złotą zasadę, przegrywa wszystko co miał.
Podpieranie się okultyzmem w wychowywaniu, jest ucieczką od swego obowiązku wychowawczego dziecka.

Znając słabość ludzką. To wystarczy tylko raz pójść na skruty. A będzie to się już ciągnąć do samej śmierci tego człowieka. Z całą gamą następstw, związanych z tym w następnych pokoleniach.
Bo trudno potem to odkręcić. Jest mnóstwo niejasności, które z czasem się potęgują. Tego nie da się z czasem odkręcić, jest to coraz trudniejsze.
Niezrozumienie rodzi jeszcze więcej niezrozumień. A to niszczy wszelką współpracę. Co ważne także tą nawet ratującą życie.
Powiało grozą.
To nie są żarty.
Przykładów jest mnóstwo wszędzie u tych których to dotknęło.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn mar 19, 2018 11:36 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4949
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
NocnaNutka napisał(a):
Przychodzi mi na myśl analogia do przekleństwa. Jeśli ktoś rzuci na kogoś przekleństwo, wtedy ta osoba może mieć problem. Sama nie ma grzechu, ale ponosi konsekwencje grzechu osoby, która ją przeklęła. Czy podobnie nie jest zatem w przypadku poddania kogoś rytuałom okultystycznym?

Pomocy szukać należy u Pana Boga i w Kościele. Pan Jezus uzdrowił kobietę pochyloną od wielu lat w świątyni, ale samo przychodzenie do świątyni nic nie zmieniło bo do niej przychodzili również faryzeusze. Konieczne jest słuchanie nauczania Jezusa w Kościele, który jest wspólnotą :)

"Nauczał raz w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: <<Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy>>. Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: <<Jest sześć dni, w których należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!>> Pan mu odpowiedział: <<Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?>> Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów dokonywanych przez Niego."
(Łk 13, 10-17)

Z Bogiem! :)
Pozdrawiam :)

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Wt mar 20, 2018 10:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
NocnaNutka napisał(a):
Ks. Piotr Glas w swoich wypowiedziach potwierdzał tę tezę, popierając ją przykładami. Jednak osobiście spotkałam się z opinię odwrotną – małe dziecko nie ma świadomości, więc nie ma grzechu.


Nie ma grzechu ale są konsekwencje, zawsze, nawet w przypadku nieświadomego wejścia w okultyzm czy poddania innej osoby praktykom okultystycznym.

Bowiem zły duch działa, a nieświadomość / ignorancja daje tym większe pole do takiego ukrytego działania w człowieku.

Ks. Glas ma rację, popartą sporym doświadczeniem. Nawet taka osoba która wejdzie w okultyzm / ezoterykę / zjawiska paranormalne, bez świadomości iż jest to niebezpieczne, jest to złem i grzechem, taka osoba także odczuje i poniesie konsekwencje, okultyzm zawsze przynosi skutki, nawet po upływie lat.


Śr mar 21, 2018 4:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4949
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
Terremoto napisał(a):
Dlaczego zakładasz, że ksiądz niewnikliwie (a poważnie i życzliwie) podszedł do sprawy?
Co miałby zrobić ksiądz, którego uznasz za wnikliwego?
Dlaczego jest w Tobie przypuszczenie, że ksiądz, z którym rozmawiałaś, pobłądził?
Dlaczego chcesz znaleźć księdza, który będzie miał zdanie zgodne z Twoim?
Dlaczego nie możesz zaufać opinii kapłana?
Dlaczego zakładasz, że jest problem, mimo że ksiądz go nie widzi?
Czy nie chcesz przypadkiem postawić na swoim?
Czy nie starczy żyć w łasce uświęcającej? W bliskości Boga? Korzystać z sakramentów?
Czy musisz szukać jeszcze czegoś?
Czego szukasz?
No czego szukasz, nazwij to w sobie. Konkretnie.

Te pytania przypominają mi proces inkwizycyjny św. Joanny D'Arc.
To jakieś przesłuchanie ? :x
Pozdrawiam

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Śr mar 21, 2018 5:10 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
Terremoto napisał(a):
Dlaczego zakładasz, że ksiądz niewnikliwie (a poważnie i życzliwie) podszedł do sprawy?
Co miałby zrobić ksiądz, którego uznasz za wnikliwego?
Dlaczego jest w Tobie przypuszczenie, że ksiądz, z którym rozmawiałaś, pobłądził?
Dlaczego chcesz znaleźć księdza, który będzie miał zdanie zgodne z Twoim?
Dlaczego nie możesz zaufać opinii kapłana?
Dlaczego zakładasz, że jest problem, mimo że ksiądz go nie widzi?
Czy nie chcesz przypadkiem postawić na swoim?
Czy nie starczy żyć w łasce uświęcającej? W bliskości Boga? Korzystać z sakramentów?
Czy musisz szukać jeszcze czegoś?
Czego szukasz?
No czego szukasz, nazwij to w sobie. Konkretnie.


Przede wszystkim nie uważam, że ksiądz, z którym rozmawiałam, pobłądził. Miał po prostu inny punkt widzenia na tę sprawę, ale to nie oznacza, że chcę postawić na swoim. Szukam pomocy, a nie potrafiłam zaufać temu kapłanowi – mówił dużo i mądrze, życzliwie, lecz przez cały czas odnosiłam wrażenie, że nie do końca mogę powiedzieć wszystko, że mój problem w tej rozmowie został zredukowany do czegoś nieistotnego. Nie potrafiłam z tego powodu otworzyć się przed tym kapłanem, bo gdy chciałam, zaczęły trząść mi się ręce i poczułam taką pustkę w głowie, jakby wyleciały z niej wszystkie myśli. Zapomniałam, co miałam powiedzieć, nie mogłam sformułować zdań. Zakładam, że jest problem, gdyż nie mogę żyć w łasce uświęcającej, nie mogę się spowiadać, bo czuję niechęć do świata i chciałabym rządzić ludźmi, ale w tamtej chwili nie umiałam sformułować tej myśli, jakby wyparowała. Odkąd sięgam pamięcią, mam kłopoty z sakramentem Pokuty. Nie czuję nic, a bym chciała! Jest Wielki Post, a ja znowu nie będę mogła jak inni ucałować figury Pana Jezusa na krzyżu, przepraszam, nie chcę nikogo urazić, ale czuję awersję do tej czynności. Nie będę się mogła wyspowiadać i przystąpić do Komunii. Czuję się dobrze w kościele, lecz nie umiem się modlić w domu. Myślę tylko o zakończeniu modlitwy, nie umiem się na niej skupić, a bym chciała! Wczoraj poszłam na rekolekcje do zaprzyjaźnionej parafii (gdy odbywały się w mojej, byłam chora) i tak bardzo tęskniłam do Pana Jezusa, ale czułam, że jestem daleko od Niego. A gdy opuszczam kościół, straszne rzeczy myślę o ludziach. Wszyscy mnie irytują, chciałabym, aby mi byli sługami. Nie umiem być pokorna wobec Boga, bo czuję, że to mi uwłacza, że razi moją dumę. W kościele jest OK, ale gdy w domu ktoś się modli, to czuję jakieś wewnętrzne napięcie, denerwuje mnie to, choć sama też staram się modlić na siłę. Czasem mam chwile większej tęsknoty za Bogiem, mniejsza jest przez cały czas. Potrzebuję pomocy księdza, a jestem w tym sama... Nie wiem, czy ta bioenergoterapia z dzieciństwa ma na mnie wpływ, ale ważne jest to, że teraz coś jest. Przepraszam za ścianę tekstu, ale przez te pytania czuję się źle zrozumiana.

equuleuss napisał(a):
Ks. Glas ma rację, popartą sporym doświadczeniem. Nawet taka osoba która wejdzie w okultyzm / ezoterykę / zjawiska paranormalne, bez świadomości iż jest to niebezpieczne, jest to złem i grzechem, taka osoba także odczuje i poniesie konsekwencje, okultyzm zawsze przynosi skutki, nawet po upływie lat.


Nie szukam sama rozwiązania... Szukam pomocy duchowej, dobrego księdza, który zrozumie. I szukam Pana Jezusa.

Proszę o modlitwę.


Cz mar 22, 2018 2:07 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4949
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
@NocnaNutka ?
A czy myślałaś o tym aby pójść na Mszę św. z modlitwą o uwolnienie i uzdrowienie ? Takie Msze św. są organizowane w miastach. Nie jesteś z tym sama, bo jest z Tobą Jezus :) Ja również jako dziecko byłem z mamą u bioenergoterapeuty, ale mam nadzieję,że Jezus uwolnił mnie od konsekwencji tych grzechów.
Pozdrawiam!

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


So mar 24, 2018 3:52 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 922
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
Mały Książę napisał(a):
Terremoto napisał(a):
Dlaczego zakładasz, że ksiądz niewnikliwie (a poważnie i życzliwie) podszedł do sprawy?
Co miałby zrobić ksiądz, którego uznasz za wnikliwego?
Dlaczego jest w Tobie przypuszczenie, że ksiądz, z którym rozmawiałaś, pobłądził?
Dlaczego chcesz znaleźć księdza, który będzie miał zdanie zgodne z Twoim?
Dlaczego nie możesz zaufać opinii kapłana?
Dlaczego zakładasz, że jest problem, mimo że ksiądz go nie widzi?
Czy nie chcesz przypadkiem postawić na swoim?
Czy nie starczy żyć w łasce uświęcającej? W bliskości Boga? Korzystać z sakramentów?
Czy musisz szukać jeszcze czegoś?
Czego szukasz?
No czego szukasz, nazwij to w sobie. Konkretnie.

Te pytania przypominają mi proces inkwizycyjny św. Joanny D'Arc.
To jakieś przesłuchanie ? :x
Pozdrawiam


Nie znam szczegółów tamtego procesu.
Pytania były kierowane tylko do zainteresowanej osoby. I odpowiedzi są wyłącznie jej własnością. Nikt nie prosi o ich uzewnętrznienie. Wspominałam o nazwaniu W SOBIE. Nie tak czyniła to inkwizycja, Kolego.
Z doświadczenia (dobrego) wiem, że pytania są niekiedy ważniejsze niż rady. Pytania uruchamiają myślenie.
I jeśli Autorka zechce w realu do kogoś z tą sprawą pójść, to będzie ważne, aby miała świadomość odpowiedzi na choć 1/10 tych pytań. To rozjaśnia sprawę.
Ma tę świadomość odpowiedzi.
I bardzo się z tego cieszę. Choć nie musiała tego wyrażać na forum, ale jej wybór - uczyniła to.

Jeśli się denerwujesz przed rozmową, Autorko, to zrób sobie MOŻE notatki w punktach. Nie jako ścianę tekstu. Będzie się czego chwycić w chwili stresu.
Pozdrawiam


So mar 24, 2018 4:12 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
Mały Książę napisał(a):
@NocnaNutka ?
A czy myślałaś o tym aby pójść na Mszę św. z modlitwą o uwolnienie i uzdrowienie ? Takie Msze św. są organizowane w miastach. Nie jesteś z tym sama, bo jest z Tobą Jezus :) Ja również jako dziecko byłem z mamą u bioenergoterapeuty, ale mam nadzieję,że Jezus uwolnił mnie od konsekwencji tych grzechów.
Pozdrawiam!


Byłam kiedyś, wybiorę się prawdopodobnie w przyszłym miesiącu.

Terremoto napisał(a):
Nie znam szczegółów tamtego procesu.
Pytania były kierowane tylko do zainteresowanej osoby. I odpowiedzi są wyłącznie jej własnością. Nikt nie prosi o ich uzewnętrznienie. Wspominałam o nazwaniu W SOBIE. Nie tak czyniła to inkwizycja, Kolego.
Z doświadczenia (dobrego) wiem, że pytania są niekiedy ważniejsze niż rady. Pytania uruchamiają myślenie.
I jeśli Autorka zechce w realu do kogoś z tą sprawą pójść, to będzie ważne, aby miała świadomość odpowiedzi na choć 1/10 tych pytań. To rozjaśnia sprawę.
Ma tę świadomość odpowiedzi.
I bardzo się z tego cieszę. Choć nie musiała tego wyrażać na forum, ale jej wybór - uczyniła to.

Jeśli się denerwujesz przed rozmową, Autorko, to zrób sobie MOŻE notatki w punktach. Nie jako ścianę tekstu. Będzie się czego chwycić w chwili stresu.
Pozdrawiam


Dziękuję za zrozumienie. Uznałam, że postaram się odpowiedzieć na te pytania publicznie i tak też zrobiłam, bo chciałabym, aby inni, którzy być może mają podobny problem i tutaj kiedyś zajrzą, nie poczuli się z tym osamotnieni, poza tym chciałam znaleźć cząstkę zrozumienia i znalazłam je. Cieszę się, że mogłam podzielić się moimi obawami.


So mar 24, 2018 7:39 pm
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So mar 24, 2018 7:29 pm
Posty: 2
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
Nocna Nutko!!!
Twoje doświadczenie bardzo przypomina moje. W zasadzie całe życie uznawałam się za katoliczkę, spowiadałam się regularnie, chodziłam co niedzielę do kościoła, ale gdzieś po drodze wiara mi się rozmyła. Doszło do tego sporo grzechów, błądzenia, nawet było spotkanie z satanistyczną muzyką (co jakoś nie było dla mnie problemem... A pamiętam, że któryś z moich niewierzących znajomych kiedyś mnie spytał: nie przeszkadza ci to jakoś? W końcu jesteś wierząca...). Taaaa... Na szczęście w pewnym momencie Pan Bóg mnie obudził i zaczęłam pracować nad sobą, zrywać ze złem. I tu okazało się to dosyć trudne. Miałam wrażenie, że gdzieś w środku mnie drzemią jakieś złe skłonności, coś co bardzo utrudnia mi proces nawrócenia. Tak jak Ty miałam często napady złości, przypominały mi się sytuacje z dawnej przeszłości, kiedy ktoś mnie upokorzył i nienawidziłam z całych sił... Próbowałam z tym walczyć, były męczące myśli bluźniercze, ale jakoś się mi ta walka nie kleiła. Dodam, że mój mąż, dużo mniej pobożny niż ja (tak wtedy myślałam o sobie, sic!) miał jakoś łatwiej. Z natury nigdy nie chował urazy, nie nienawidził, szybko wybaczał. To mi dało do myślenia. Słuchałam też rekolekcji ks Glasa o grzechach zatajonych, niewyznanych lub celowo nieprecyzyjnie nazwanych na spowiedzi. A w moim przypadku były to grzechy ciężkie i wiele, wiele zabaw z pogranicza okultyzmu. I kiedyś, po Komunii Św. poprosiłąm Pana Jezusa żeby pokazał mi co we mnie siedzi. Usiadłam w domu przy stole, wzięłąm kartkę papieru i zaczęłam rachunek sumienia. Otrzymałam taką łaskę, że do teraz płaczę, gdy o tym myślę. Przypomniało mi się wiele, wiele spraw, sytuacji i grzechów z przeszłości, nawet z dzieciństwa. Następnego dnia pojechałam do spowiedzi. Z duszą na ramieniu... Gdy stałam na przystanku autobusowym podjechał do mnie menel na rowerze i opowiedział swoje życie, które zmarnował. Na koniec popatrzył mi w oczy i powiedział: ,,obiecaj mi, że nigdy już nie odejdziesz od Pana Jezusa!''. Obiecałam! W kolejce do konfesjonału cały czas się modliłam o dobrą spowiedź. I przyszedł kapłan, a mi serce zadrżało kiedy zobaczyłam, że on przed wejściem do konfesjonału klęka i się modli...
Czułam w środku, że Łaska Boża działa. Przyszła moja kolej i wyrzuciłam z siebie wszystko... Spowiedź trwała chyba z godzinę (przepraszam wszystkich, którzy tego dnia stali za mną w kolejce :P). Kiedy mnie rozgrzeszał miałam uśmiech na twarzy i łzy na policzkach. Po wyjściu czułam się jak po operacji na otwartym sercu... Jeszcze wiele walki musiałam stoczyć, ale to był jej początek. Kapłan mi zalecił codzienną modlitwę i lekturę Pisma Św. Pilnowałam tego. I teraz, po dwóch latach od tego wydarzenia mogę powiedzieć, że ono uratowało mi życie. Dostąpiłam uwolnienia i przebaczenia.
Także kochana!!!! Nie trać nadziei!!! Przygotuj się do spowiedzi z całego życia, zawierz wszystko Jezusowi, jeśli nie możesz się modlić to tylko wzdychaj do Niego o pomoc. Uwierz mi On walczy o Ciebie bardziej niż Ty o Niego, zorganizuje wszystko, także miejsce i czas, no i kapłana. I powiedz wszystko, także to o tej bioenergoterapii. Być może nawet to, ze jesteś w takim stanie to łaska od Niego. Najgorzej jest trwać w bagnie ze znieczuleniem. Podobno wiele ludzi tak żyje. A tak wiesz, że coś jest mocno nie tak i szukasz pomocy. Od dzisiaj modlę się za Ciebie!!!!
Trzymaj się!!!


So mar 24, 2018 8:01 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Okultyzm bez świadomości – są konsekwencje czy ich nie m
Kaśka napisał(a):
Uwierz mi On walczy o Ciebie bardziej niż Ty o Niego, zorganizuje wszystko, także miejsce i czas, no i kapłana.


To dla mnie najpiękniejsze i zarazem najdziwniejsze zdanie, jakie mogłabym przeczytać. Chciałabym, aby okazało się prawdą, jednak jestem od tego wszystkiego zbyt daleko, by to odczuć.

Dziękuję.


So mar 24, 2018 10:23 pm
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL