Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N wrz 15, 2019 6:58 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
f.kos napisał(a):
Ale odpowiedź na pytanie, czy jak ktoś miał w życiu żonę to ją będzie miał w niebie i czy tą samą co miał w życiu czy np. jakiegoś anioła?


Nie mamy takiej stuprocentowej wiedzy na temat jak to będzie w Niebie. Ale ma być idealnie. A skoro idealnie to raczej nie stracimy tych których kochaliśmy na tej ziemi i tych których spotkaliśmy na ścieżkach życia.

Nie staniemy się aniołami w sensie przebóstwienia w inne istoty niż ludzie, ale będziemy jak aniołowie. Żona będzie ta sama co w ziemskim życiu, ale o całe niebo piękniejsza i bardziej znośna.

Cytuj:
Nie chodzi mi tylko o seks ale też o inne żeczy takie jak wspólne spacery, pocałunek, przytulanie się itp.


Brakuje Ci bliskości z drugą osobą. To może sprawiać dotkliwy rodzaj cierpienia, ale w życiu jest tak iż niełatwo spotkać tę odpowiednią osobę, dlatego mamy się o to modlić.


So maja 12, 2018 3:27 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5640
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Każdy Zbawiony będzie nam bliższy niż za życia maż i żona.
Ja zamierzam pogadać ze świętym Franciszkiem z Asyżu.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


So maja 12, 2018 3:31 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 16, 2017 9:39 pm
Posty: 296
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Cytuj:
Nie staniemy się aniołami w sensie przebóstwienia w inne istoty niż ludzie, ale będziemy jak aniołowie. Żona będzie ta sama co w ziemskim życiu, ale o całe niebo piękniejsza i bardziej znośna.


To w końcu mąż będzie miał żonę w niebie dla siebie czy nie skoro Jezus mówi że nikt się w niebie nie będzie żenił. Jak ja nie będę miał żony za życia to w niebie będę mniej szczęśliwy od tych którzy mieli żonę w życiu i będą ją mieli w niebie?


So maja 12, 2018 4:13 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5640
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Nie, bo tak było by że w Niebie żona miała by siedmiu mężów a to absurd.
Wszyscy będziemy bliźnimi.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


So maja 12, 2018 4:19 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 16, 2017 9:39 pm
Posty: 296
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Czyli żona jakiegoś męża będzie tak samo dla niego jak i dla innych tak? A czy ten mąż będzie wiedział że jego żona była jego żoną za życia jak ją w niebie spotka i czy inni będą wiedzieć że to była jego żona?
A czy ta żona będzie jakoś bardziej związana w niebie że swoim mężem niż z innymi duszami?


So maja 12, 2018 4:28 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5640
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
NIE wiadomo, ale myślę, że życie choć tak krótkie w porównaniu z wiecznością, będzie cały czas w pamięci, i na przykład ktoś kto był naszym przyjacielem za życia i wywarł na nas wpływ będzie mimo wszystko bardziej znaczącą osobą niż dziś anonimowy Anglik czy Francuz. W każdym razie Niebo według Chrystusa ma być bardzo dobre, w odróżnieniu od "nieb" na przykład spirytystów, oglądałem na filmie i było tak beznadziejne że nie dziwota że w tej religii ludzie wolą się reinkarnować :-D
Ale nie wierzmy w różne religie tylko Chrystusowi.

Nie zastanawiajmy się czy w Niebie będzie nam się podobało tylko uwierzmy Chrystusowi:
98. TWOJA RĘKA JEST WIĘKSZA
Papież Juliusz II zlecił słynnemu architektowi Bramante wykonać plan nowego kościoła. Gdy architekt ukończył plan, posłał go papieżowi przez swego synka. Dzieło spodobało się Juliuszowi II, zaprowadził więc chłopca do skrzyni z pieniędzmi i rzekł: - „Nabierz sobie, ile ręką obejmiesz”. Rezolutne dziecko bez namysłu odparło: - „Nabierz Ty, Twoja ręka jest większa”.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


So maja 12, 2018 4:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Cytuj:
To w końcu mąż będzie miał żonę w niebie dla siebie czy nie skoro Jezus mówi że nikt się w niebie nie będzie żenił.


Nie, nie będzie miał żony dla siebie w taki sposób jak na tej ziemi, taki związek ustaje z chwilą śmierci, śmierć rozwiązuje małżeństwo.

Cytuj:
Jak ja nie będę miał żony za życia to w niebie będę mniej szczęśliwy od tych którzy mieli żonę w życiu i będą ją mieli w niebie?


Kiedyś o tym myślałam, że osoby samotne mogłyby poczuć że coś im brakuje widząc nadal pary w Niebie, małżeństwa, a oni wciąż sami przez wieczność, ale nie będzie tak, tam nie będą istnieć takie relacje. Angelina Jolie będzie tam kochać Cię bardziej niż swojego byłego Brada Pitta, ale nie, nie w taki sposób iż będziecie sobie randkować w świetle księżyca.

f.kos napisał(a):
To w końcu mąż będzie miał żonę w niebie dla siebie czy nie skoro Jezus mówi że nikt się w niebie nie będzie żenił.


W Niebie nie będzie tak że masz drugiego człowieka tylko dla siebie. Tutaj ludzie łączą się w pary na wyłączność, jest zazdrość. W Niebie nie będzie takich rzeczy, nie będzie par, nie będzie zakochania, seksualności, nie będzie miłości zmysłowej, będzie tylko miłość duchowa.

Cytuj:
A czy ten mąż będzie wiedział że jego żona była jego żoną za życia jak ją w niebie spotka i czy inni będą wiedzieć że to była jego żona?


Nie stracimy świadomości siebie i świadomości naszego życia.

Cytuj:
A czy ta żona będzie jakoś bardziej związana w niebie że swoim mężem niż z innymi duszami?


Trudno powiedzieć. Być może już nie będą istnieć takie więzy. Małżeństwo ustaje z chwilą śmierci, tak więc nie jest wieczne.

Cytuj:
Czyli żona jakiegoś męża będzie tak samo dla niego jak i dla innych tak?


Bedziemy przede wszystkim dla Boga i dla innych w Bogu. Nie będzie już par w Niebie.


So maja 12, 2018 4:40 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 16, 2017 9:39 pm
Posty: 296
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Czyli jak nie będzie miłości zmysłowej to jak duszę osiągną pełnię szczęścia skoro będzie im brakowało np. seksu? Czy duszę w niebie będą miały świadomość że za życia uprawiały seks ze swoją żoną i tego im w niebie będzie brakowało?

Czy jednak małżeństwo w niebie będzie łączyć jakaś nadzwyczajna więź w porównaniu z osobami samotnymi?


So maja 12, 2018 5:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
f.kos napisał(a):
Czyli jak nie będzie miłości zmysłowej to jak duszę osiągną pełnię szczęścia skoro będzie im brakowało np. seksu?


Seks nie będzie już potrzebny. Pociąg seksualny należy do natury zmysłowej a my mamy zostać przemienieni. Będziemy jak aniołowie w Niebie, czyli będziemy jak istoty duchowe, jak czyste duchy, wprawdzie posiadające ciało, ale także to ciało zostanie przemienione, będzie bardziej natury duchowej niż zmysłowej. Nie będziemy zatem odczuwać potrzeb natury seksualnej.

Cytuj:
Czy duszę w niebie będą miały świadomość że za życia uprawiały seks ze swoją żoną i tego im w niebie będzie brakowało?


Myślę że seks przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie w Niebie.

Cytuj:
Czy jednak małżeństwo w niebie będzie łączyć jakaś nadzwyczajna więź w porównaniu z osobami samotnymi?


Nie będzie par, tak więc raczej nie będzie nadzwyczajnych więzi pomiędzy dwojgiem osób na wyłączność.


So maja 12, 2018 5:27 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 16, 2017 9:39 pm
Posty: 296
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Ale mam pytanie, przepraszam że tak pisze ale nie daje mi to spokoju, uczniowie Jezusa się pytają, "opuściliśmy swoje żony i dzieci i poszliśmy za tobą, co za to dostaniemy w zamian?" A Jezus im odpowiada "nikt nie opuszcza swoich żon i dzieci że by nie dostać w niebie sto kroć więcej" czyli jak ktoś np. z powodu choroby nie mam możliwości zaznać co to jest małżeństwo i dzieci to Bóg mu to wynagrodzi po sto kroć w niebie?

Tak mnie to boli, boje się że nawet w niebie nie zaznam tego szczęścia.


So maja 12, 2018 10:10 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5640
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Z Biblii można wywnioskować że Bóg nie znosi osób sytych:
Cytuj:
Prorok Daniel przypomniał mu losy Nabuchodonozora, jego ojca, który był potężnym władcą, ale za swoją pychę został ukarany przez Najwyższego Boga. Mimo że Baltazar wiedział o tym, postąpił butnie i lekkomyślnie, co będzie go drogo kosztować. Daniel przełożył treść tajemniczego napisu i oznajmił królowi: MENE, MENE, TEKEL, FARES. Policzono, Policzono, Zważono, Rozdzielono. Takie jest znaczenie poszczególnych wyrazów:

MENE – Bóg obliczył twoje panowanie i ustalił jego kres.
TEKEL – zważono cię na wadze i okazałeś się zbyt lekki.
FARES – twoje królestwo uległo podziałowi; oddano je Medom i Persom.

Gdybyś nie miał swoich problemów, musiałbyś się dużo bardziej postarać niż teraz. Łatwiej być biednym niż bogatym, który rozdaje swój majątek.
Są ludzie którzy nie mają deficytów z młodości, ale za to poświęcają się innym jak Kotański.
"Posiadanie" żony i dzieci to nie przyjemność ale wielka odpowiedzialność i trud.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


So maja 12, 2018 10:19 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 929
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Andy:
Nie, z Biblii wcale nie wynika, że Bóg nie znosi osób sytych w sensie np. bogatych itp. Nieprawda. Fałszywe uogólnienie.
Cytat mówi o karze za butę i pychę, nie za sytość.
Bogactwo samo w sobie nie jest winą.
Można być bardzo biednym, a chciwym i samolubnym.

Z Biblii wynika natomiast, że Bogu nie jest miła pycha, która polega wówczas na tym, że ktoś czuje się niezależny od Boga, bo pokłada nadzieje w majątku, sobie, sile, umiejętnościach itd. I nie chce się dzielić.
Tyle.

Niestety nie mogę już edytować, stąd drugi post, sorry.

f.kos
Boli Cie brak żony, ale nie podsycaj bólu, nie roztrząsaj. Sprawa jest zamknięta, przesądzona, więc nie ma sensu drążyć. I pisać posta nr 105.
To roztrząsanie nie zmieni faktu, w który wierzą katolicy : niebo nie jest miejscem przyznawania rekompensat w postaci zon. Koniec, kropka.

Chłopie, weź się troszkę ogarnij, nie użalaj się nad sobą, bo to nie robi już wrażenia, żeś taki biedny... Nie pomagasz sobie tym roztrząsaniem. Wcale.

equuleuss napisał(a):
Samotność jest tylko konsekwencją tego iż ktoś nie znalazł / nie spotkał drugiej osoby aby połączyć się z nią węzłem małżeńskim na skutek różnych sytuacji życiowych.

Napiszę tyle: pozostaję przy swoim zdaniu. Jak to się nazywa: proszę zaprotokołlowac odrębne zdanie.
Twoje zdanie - że ludzie żyją w pojedynke tylko dlatego, ze "ktoś nie znalazł / nie spotkał drugiej osoby aby połączyć się z nią węzłem małżeńskim na skutek różnych sytuacji życiowych" uważam za nieprzekonujące i nieuzasadnione.
Taki powód bywa, ale nie jest ani jedyny("tylko:), ani najważniejszy.
Ale temat nie o tym, więc kończę.


Ostatnio edytowano N maja 13, 2018 12:51 am przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

Scalono 3 posty



So maja 12, 2018 11:42 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12927
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Epatowanie cierpieniem, karuzela wokół siebie to choroba a nie cierpienie. Tworzy się tożsamość cierpiętnika, jeśli tego się nie leczy. Człowiek myśli poprzez swe cierpienie i widzi tylko siebie. Inni są traktowani przedmiotowo i mają obowiązki względem cierpiętnika. Tyle, że to odwrócenie chrześcijaństwa: chrześcijanin ma powinności a nie roszczenia. Każdy człowiek ma ograniczenia, których nie może ominąć, musi je przyjąć i w obrębie tego co może, żyć. W duchowości mówi się, że głównym celem pokusy jest doprowadzenie do cierpienia bez sensu. Chrześcijaństwo buduje nadzieja a nie skupienie się na cierpieniu
Tak się układają sytuacje życiowe, że człowiek nie zakłada rodziny, by w niej ponosić odpowiedzialność za innych. Ma jednak inne możliwośc, by służyć innym. Małżeństwo nikomu się nie należy z automatu. Pan Bóg nie ponosi też odpowiedzialności za złe wybory poczynione w wyborze współmałzonka.

Jeśli czytają takie chore teksty ludzie poszukujący wiary, może to ich zniechęcić do katolicyzmu. Zobaczą bezmyślnych ludzi, którzy oczekują manny z nieba oraz pozbawionych zmysłu rzeczywistości. Ci, którzy widzą chore sytuacje, najczęściej nie zabierają głosu, bo zostaną zaszczekani przez 'świątobliwych' pomagierów klepiących po pleckach.

Pan Bóg nie wynagrodzi cierpienia, bo cierpienie to żadna zasługa. To jedynie ograniczenie. Inni ludzie mają inne: wojna, brak pieniędzy na zaspokojenie elementarnych potrzeb, choroby somatyczne, bezduszne prawo i tego jest bardzo dużo. Każdy rzeźbiony jest ograniczeniami, które go osobiście dotykają lub dotyczą bliskich mu ludzi.

I proszę mi nie wyrywać zdań z kontekstu zaprzeczając, że o cierpieniu nie można mówić. Można i należy. O cierpieniu a nie cierpiętnictwie i mieszaniu objawów zaburzeń psychicznych z duchowością.

_______________
Co do nowej ewangelizacji to chyba abp Ryś napisał, że istnieje 170 definicji.


N maja 13, 2018 9:48 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 16, 2017 9:39 pm
Posty: 296
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
merss to że jestem chory to nie znaczy że wszystkie moje cierpienia to choroba! Powinnaś trochę ważyć słowa...

Co do cierpienia skoro Bóg go nie wynagradza to dlaczego w piśmie świętym jest napisane np. "Błogosławieni ubodzy w duchu albowiem oni Boga oglądać bedą" czy jakoś tak?


N maja 13, 2018 10:05 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12927
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
O cierpieniu napisałam ponad sto postów. Przeczytaj sobie wszystkie, potem bedziesz mial pogląd o tym jaki mogę mieć stosunek do cierpienia. Poniżej kilka. Jak znam życie, żadnego nie przeczytasz. Nadal pozostaniesz wokół swego: nalezy mi się, bom chory. Z Bogiem nic nie uhandlujesz nienierobieniem. Psychika i duchowość to naczynia połączone, więc nalezy zająć się naprawą psychiki na tyle na ile medycyna i wklad wlasny (katorżnicza praca nad sobą) pozwalają. Dopiero po względnym uporzadkowaniu psychiki można spojrzeć na sprawy duchowe, chłodnym już okiem. Inaczej nic z tego nie skorzystasz. Wiara będzie jedynie protezą na życie a Bóg zapchajdziurą.
starałam się podkreślić, że nie każde cierpienie ma wartość zbawczą
leczenie depresji prowadzi do eliminacji cierpienia
na pocieszenie
chłodnym okiem


Pn maja 14, 2018 9:58 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL