Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lip 18, 2019 5:11 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
 Powołanie człowieka (wydzielony) 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Terremoto napisał(a):
O liczbie powołań dyskutować z Tobą nie będę, bo to jest jałowe, okopałaś się i kropka :) , a precyzji brak.


Właśnie wyjaśniam bardziej prezcyzyjnie w poprzednim wpisie. Kościół także się okopał wymieniając te dwa główne powołania stanu - małżeństwo i kapłaństwo / życie konsekrowane?

Cytuj:
A co do powołania odczuwanego - tu jest pułapka. Otóż to, co ktoś odczuwa, może być złudzeniem. Subiektywnym pragnieniem, ale i niekiedy upartym subiektywnym chciejstwem. Może być nawet pokusą. Albo efektem kalkulacji czy wmawiania przez otoczenie.


Nie jest raczej żadną z tych rzeczy. Tym bardziej że mam pewne doświadczenie potwierdzające już wcześniej że moim powołaniem było małżeństwo.

Tak, to się odczuwa, nie dostajemy skierowania na piśmie.

Nie czuję powołania do życia zakonnego, nie czuję żadnego powołania do życia w samotności. Czy mam sobie zatem coś wmawiać?

Cytuj:
Pan Bóg do niemożliwego nie powołuje. Byłby nieodpowiedzialny, gdyby powoływał i nie dawał szans spełnienia.


Skoro sugerujesz że nie mogę mieć powołania do małżeństwa ponieważ nie mam odpowiedniego ''uposażenia i warunków'', to zatem jakie jest moje powołanie jeśli, powtórzę - nie czuję powołania do życia zakonnego / konsekrowanego, nie czuję żadnego powołania do życia w samotności. Bóg przeznacza mi coś czego nie chcę i co ma sprawiać cierpienie, frustrację?


Wt maja 22, 2018 1:14 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1468
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Terremoto napisał(a):
Pan Bóg nie jest przewrotnym okrutnikiem, który powołuje, ale nie daje wyposażenia.
Powołuję cię konkretnie, człowieku, ale nie dam środków, jesteś z góry przegrany, nie dasz rady? Jaki to byłby potworny Bóg? Powołany "nadaje się" więc do realizacji powołania. Otrzymuje niezbędne dary.

Pan Bóg powiedział o sobie że Jego myśli nie są naszymi myślami a Jego drogi nie są naszymi drogami. Niektórzy mają problem jak pogodzić dobrego Boga z cierpieniem na świecie. To negują Boga, bo cierpienia które widzą czy doświadczają nie sposób. Powołania nie widać to mozna je zanegować jak trudno połączyć dobrego Boga z cierpieniem spowodowanym niezrealizowanyym powołaniem. Pan Jezus powiedział że są niezdatni do małżeństwa którzy z łona matki się tacy urodzili, których ludzie takimiż uczynili, i ci co zostali bezżenni że względu na królestwo Boże. Kim są w ogole niezdatni do małżeństwa o których Pan Jezus mówi, zwłaszcza dwie pierwsze kategorie? Idąc waszym tropem oni nie mają powołania małżeńskiego bo go zrealizować nie mogą. Tyle że skoro nie mają powołania małżeńskiego to do czego są niezdatni?


Wt maja 22, 2018 8:01 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
equuleuss, myślę że powinniśmy pozostać każdy przy swoim zdaniu. Ty jak widzę jesteś młodsza niż ja (rocznik '72) i masz nadzieję na małżeństwo. Wtedy pomysł że Bóg może chcieć powołać Cię do samotności jest przerażający. Ja natomiast z trudem pogodziłem się, że moje lata , kiedy mogłem się żenić, minęły, i dla mnie odwrotna myśl - że jestem powołany do małżeństwa tylko wadliwy jest nie do przyjęcia.
Każdy z nas więc mówi o sobie i próbuje to uogólniać na innych.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Wt maja 22, 2018 8:03 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Andy72 napisał(a):
Ja postrzegam powołanie jako poczucie że jest się na właściwym miejscu, tu i teraz, nie jakieś hipotetyczne wielkie czyny jak wyjazd na misję, ale tu gdzie jestem postawiony.

Ileż to walki ze swoimi chciejstwami czasem trzeba stoczyć, aby wreszcie dojść do tej ziemi swojej...

Kiedyś o powołaniu mówiło się w odniesieniu do kapłaństwa, życia konsekrowanego, z czasem "wywalczyliśmy" sobie uznanie małżeństwa za równorzędną drogę do świętości i teraz gubimy się nieco nawet w dyskusji: co jest powołaniem osoby świeckiej, a co nie jest. Pewne osoby mogą poczuć się urażone (i słusznie :) ), bo jeśli życie samotne nie jest powołaniem, to wygląda na to, że nie zostały one powołane. A czy to takie znowu istotne? Wszyscy zostaliśmy powołani do życia, do świętości, do miłości i w takim sensie można mówić, że wszyscy mamy powołanie.

A może powołanie w odniesieniu do świeckich to jednak zbyt wielkie słowo? Z perspektywy wielu lat w małżeństwie mogę powiedzieć: na właściwym miejscu. A powołanymi pozostają dla mnie niezmiennie osoby duchowne. To one porzucają wszystko i idą za Jezusem, a małżeństwo, nie czarujmy się... Często bywa bardzo mocnym osadzeniem się w tym co ziemskie.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt maja 22, 2018 8:12 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Krysia napisał(a):
A powołanymi pozostają dla mnie niezmiennie osoby duchowne. To one porzucają wszystko i idą za Jezusem, a małżeństwo, nie czarujmy się... Często bywa bardzo mocnym osadzeniem się w tym co ziemskie.

Myślę że wszyscy mają jedno powołanie - do świętości. Małżeństwo wcale nie jest łatwe, taki ojciec rodziny często "tyra jak wół", ciężej niż osoby duchowne, by zapewnić byt rodzinie. Nie mówiąc już o sytuacjach ekstremalnych, gdy na przykład rodzi się chore dziecko.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Wt maja 22, 2018 8:19 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Andy72 napisał(a):
Myślę że wszyscy mają jedno powołanie - do świętości.

I to powołanie czyni nas jedną wielką rodziną, bez podziałów na powołanych i niepowołanych, bez pomniejszania czyjejkolwiek roli we Wspólnocie Kościoła. Chorzy, cierpiący, osamotnieni, mają w niej swoje szczególne miejsce.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt maja 22, 2018 8:27 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1468
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Krysia napisał(a):
Pewne osoby mogą poczuć się urażone (i słusznie ), bo jeśli życie samotne nie jest powołaniem, to wygląda na to, że nie zostały one powołane. A czy to takie znowu istotne?

Skądże znowu. W końcu ktoś kto pozostaje w błędzie utożsamiając brak powołania z brakiem jego realizacji z przyczyn zawinionych lub nie może się poczuć urażony (hmmm, i słusznie? Jak urażony znaczy się słusznie. Zatem tak, słusznie). Że się powtórzę - tylko czekac na powolanie do bezdzietnosci, bezrobotności, bezdomnosci - te problemy dotycza tez dużej grupy osob. Czemu im nie spróbowac poprawic samopoczucia?


Wt maja 22, 2018 8:53 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Andy72 napisał(a):
Ja natomiast z trudem pogodziłem się, że moje lata , kiedy mogłem się żenić, minęły, i dla mnie odwrotna myśl - że jestem powołany do małżeństwa tylko wadliwy jest nie do przyjęcia.


To ze jesteś wadliwy to już sam tworzysz w sobie i dlatego powinieneś to przemyśleć. Ale uciekanie przed prawdą o powołaniu tylko dlatego że brak możliwości realizacji łączysz z byciem wadliwym, nie oznacza że tego powołania nie miałeś i nie masz nadal.

Jak sam przyznajesz z trudem przyszło Ci pogodzić się z tym że nie będziesz w stanie tego powołania zrealizować. I to nie oznacza sytuacji że oto nagle masz powołanie do samotności, ale że musiałeś się z tą myślą o samotności jakoś pogodzić.

Ja nie mam szans na małżeństwo. U mnie pragnienie małżeństwa było skierowane na osobę tej samej płci. Ale nie mam powołania do życia w samotności, bowiem mam potrzebę aby w moim życiu była obecna druga osoba z którą mogę dzielić swój świat, tak więc nie mogę rozpatrywac samotności w sensie powołania bo tym nie jest, przynajmniej dla mnie.

Ty jako mężczyzna masz nadal szansę, nie tak dawno mój dawny znajomy w Twoim wieku ożenił się. Jednak w Twoim przypadku choroba mogłaby być przeszkodą, ale to nie oznacza że jesteś wadliwy, to już sam sobie wmawiasz.

Krysia napisał(a):
A czy to takie znowu istotne? Wszyscy zostaliśmy powołani do życia, do świętości, do miłości i w takim sensie można mówić, że wszyscy mamy powołanie.


Tak, jest istotne ponieważ zostaliśmy powołani do świętości w konkretnym stanie.

Zupełnie inaczej wygląda ta miłość realizowana z drugą osobą w związku, a zupełnie inaczej wygląda ta miłość samotnej osoby która może kochać innych jako bliźnich ale z daleka.

Dlatego małżeństwo czy nawet życie zakonne jest prawdziwą szkołą miłości, bo trzeba uczyć się kochać i znosić drugą osobę na codzień, wśród trudów także, a osoba samotna realizuje bardziej siebie niż rezygnuje z siebie dla innej osoby.

Krysia napisał(a):
Chorzy, cierpiący, osamotnieni, mają w niej swoje szczególne miejsce.


W czterech ścianach zimnych domów, na podłodze w Sejmie, w śmietniku i pod parkanem, lub z perspektywą znalezienia się na ulicy. Górnolotne słowa kontra smutna rzeczywistość. W przestrzeni mistycznej takie osoby mogą mieć swoje szczególne miejsce jeśli ofiarowują swoje cierpienie dla Chrystusa, ale w przestrzeni ludzkich realiów świata takie osoby są postrzegane jako ''nieproduktywne'', niepotrzebne, wybrakowane, zbędne.


Ostatnio edytowano Wt maja 22, 2018 9:40 am przez equuleuss, łącznie edytowano 1 raz



Wt maja 22, 2018 9:37 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Gdyby zamiast mówić o powołaniu (w odniesieniu do świeckich), mówić o rozeznaniu i pełnieniu woli Bożej w swoim życiu, być może mniej problemów w dyskusji, a nawet frustracji w życiu by nam to nastręczało.
bergamotka napisał(a):
Że się powtórzę - tylko czekac na powolanie do bezdzietnosci, bezrobotności, bezdomnosci - te problemy dotycza tez dużej grupy osob.

Bezdzietność, bezrobotność, bezdomność, to pewne braki i nie są one z pewnością dobre dla człowieka. Brak dachu nad głową, brak środków do życia godzi dodatkowo w godność człowieka. Natomiast życie samotne, jeśli zostanie zaakceptowane, nie jest życiem niekompletnym. Nie ma czegoś takiego jak druga połówka, którą trzeba odnaleźć, żeby stać się człowiekiem w pełni. I tak zawsze, nawet pomimo męża i dzieci obok, gdzieś w najgłębszych zakamarkach duszy - pozostajemy samotni... No chyba że to co ziemskie wchłonęło nas całkowicie i nawet nie mamy czasu i ochoty na zajmowanie się czymś ponad to.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt maja 22, 2018 9:39 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Krysia napisał(a):
Gdyby zamiast mówić o powołaniu (w odniesieniu do świeckich), mówić o rozeznaniu i pełnieniu woli Bożej w swoim życiu, być może mniej problemów w dyskusji, a nawet frustracji w życiu by nam to nastręczało..


Ależ właśnie to mam na myśli pod tym słowem - powołanie. Rozeznanie i pełnienie woli Bożej w życiu, na konkretnej drodze życia, w konkretnym stanie.

Cytuj:
Natomiast życie samotne, jeśli zostanie zaakceptowane, nie jest życiem niekompletnym.


Osoby samotne dość często czują się niekompletne i odczuwają pewien istotny brak w życiu. Zupełnie inaczej to wygląda z perspektywy osoby zamężnej, która ma swoje dzieci i będzie mieć wnuki, rodzinę, w porównaniu do osoby samotnej która pozostanie całkiem sama, często bez możliwości nawet tego aby porozmawiać z drugim człowiekiem. Takie osoby w pewnym wieku czują brak celu i sensu w życiu, nie mając dla kogo żyć.

Cytuj:
Nie ma czegoś takiego jak druga połówka, którą trzeba odnaleźć, żeby stać się człowiekiem w pełni.


To dlaczego Bóg nie pozostawił Adama samego? Skoro niepotrzebna mu była ''druga połówka'' i czułby się świetnie bez niej?

To dlaczego ludzie tej ''drugiej połówki'' szukają i robią wiele aby nie pozostać w życiu samotnym? Dlaczego człowiek pragnie miłości?

Cytuj:
I tak zawsze, nawet pomimo męża i dzieci obok, gdzieś w najgłębszych zakamarkach duszy - pozostajemy samotni...


Ale to samotność innego rodzaju. Raczej tęsknota za Bogiem który wypełniając istnienie człowieka sprawiłby że niczego już by nie pragnął i nie odczuwał żadnych braków. Tylko że to dopiero w Niebie będzie możliwe w całej pełni.


Wt maja 22, 2018 9:53 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1468
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Krysia napisał(a):
Gdyby zamiast mówić o powołaniu (w odniesieniu do świeckich), mówić o rozeznaniu i pełnieniu woli Bożej w swoim życiu, być może mniej problemów w dyskusji, a nawet frustracji w życiu by nam to nastręczało

A czym jest wogóle według ciebie powołanie (w odniesieniu do świeckich)?
Krysia napisał(a):
Bezdzietność, bezrobotność, bezdomność, to pewne braki i nie są one z pewnością dobre dla człowieka. Brak dachu nad głową, brak środków do życia godzi dodatkowo w godność człowieka. Natomiast życie samotne, jeśli zostanie zaakceptowane, nie jest życiem niekompletnym.

Gdy godność buduje się w oparciu o okoliczności zewnętrzne to wszystko ostatecznie może w nią godzić. A cokolwiek co się zaakceptuje to przestaje byc problemem. A uciekając przed życiem samotnym ludzie potrafią zapomnieć że mają godność albo z niej zrezygnować. Zatem różnice które wskazujesz są wydumane.
Krysia napisał(a):
Nie ma czegoś takiego jak druga połówka, którą trzeba odnaleźć, żeby stać się człowiekiem w pełni.

Ja też nie wierzę w drugie połówki - znaczy się uważam że dobre małżeństwo można stworzyć z więcej niż jedną osobą. Ale to nie oznacza że że człowiek wystarcza sam sobie.
Krysia napisał(a):
I tak zawsze, nawet pomimo męża i dzieci obok, gdzieś w najgłębszych zakamarkach duszy - pozostajemy samotni

To że Bóg człowieka stworzył dla siebie zatem pewne przestrzenie tylko On może wypełnić nie umniejsza bliskości jaką ludzie mogą między sobą stworzyć i miłości którą mogą siebie darzyć - ona też pochodzi od Boga.


Wt maja 22, 2018 12:56 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 98
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
merss napisał(a):
(...)
Już nas starsi bracia wiedzieli, że należy starannie wybierać współmalżonka, bo inaczej to nawet Bóg nie da rady. :D


No cóż, najwyraźniej wyraziłem się zbyt lapidarnie mi bardziej chodziło o charakter ogólny tzn. jeśli dziecko jest nieprawidłowo wychowane ma to znaczenie społeczne w postaci braku realizacji siebie tym samym społeczeństwo nie rozwija się gospodarczo bowiem szczęśliwy człowiek jest bardziej wydajny niż ten nieszczęśliwy. Powszechnie rozpadnie się małżeństw powoduje brak zaufania osób poszukujących partnera/partnerki i być może zaniechanie tych poszukiwań.


bergamotka napisał(a):
Ta pretensja to do mnie?

Jaka pretensja o co? Ja stwierdziłem fakt. Pretensja wg słownika języka polskiego to:

„Żal, uraza i niechęć do kogoś z jakiegoś powodu; też: słowa wyrażające to uczucie” - nie posiadam żadnego z tych odczuć w związku z poprzednim postem.

Drugie dno mojego poprzedniego postu:

Jeżeli ktoś jest do czegoś powołany powinien robić wszystko, aby rezultat jego działań był pozytywny. Poza tym zadałem Ci pytanie, na które nie odpowiedziałaś tzn. cóż takiego robią małżeństwa? To pytanie jest tak zwaną pułapką logiczną zastosowałem to samo co zrobiłaś Ty zadając pytanie, co takiego robią osoby powołane do samotności.
Ponieważ mylicie samotność z osamotnienia stworzyłem hipoteczny model społeczny osoby samotnej:

Osoby samotne stanowią swoiste wsparcie dla małżeństw, chociażby poprzez branie na siebie większej ilości obowiązków zawodowych tak, aby ojciec (jakichś dzieci) mógł spędzić czas ze swoją rodziną bądź też jakaś samotna kobieta podejmuje się opieki nad dziećmi siostry tak, aby ta mogła spędzić czas ze swoim mężem. W idealnym społeczeństwie małżeństwa dokonywałyby rewanżu poznając z sobą dwie samotne osoby takie działania kiedyś istniały dziś takie działania ze strony małżeństw są sporadyczne (jet to związane z natłokiem spraw) teraz w taki sposób o osoby samotne troszczą się pary, które jeszcze nie zmieniły statusu na małżeństwo (byłem na kilku takich aranżowanych spotkaniach u mnie efekt zerowy xD).

Możliwe też, że dla niektórych samotnych okres samotności ma być czasem na zmianę określonych postaw czy uprzedzeń odkryciem talentów (to ostatnie u mnie = tak na chwilę obecną jestem kompletnym beztalenciem). W tym wypadku istnieje pytanie:

Dlaczego jedna jednostka znajduje partnera/partnerkę pomimo swoich przywar a inna musi zmienić swoją postawę, aby móc cieszyć się szczęściem? Jedni są bardziej zdolni do zmian w samotności a u innych zmiana następuje pod wpływem drugiej osoby.

Kwestia powołania do samotności jest zależna od tego, jakie spojrzenie na samotność ma osoba niezamężna żyjąc wśród ludzi można przecież iść za Chrystusem wchodząc pomiędzy grzeszników (narkomanów alkoholików itd.takie miejsca nie przystoją mężowi czy żonie, nawet jeśli chodzi o ośrodki pomocy) starając się im pomóc. Jestem absolutnie pewien, że istnieje wiele możliwości, które przyniosą pozytywny rezultat.
To jest post, który kończy dla mnie dyskusje, a więc wszystkie próby rozmowy skończą się moją ignorancją.

_________________
Smutek dzielony na pół jest połową smutku.


Pn maja 28, 2018 6:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1468
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
ESI napisał(a):
To jest post, który kończy dla mnie dyskusje, a więc wszystkie próby rozmowy skończą się moją ignorancją.

LOL, już ja zaprezentowałeś. Mogłam się powstrzymać ale nie chciałam...


Pn maja 28, 2018 6:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
ESI napisał(a):
osoby powołane do samotności


Nie ma żadnego powołania do samotności. Są osoby samotne z różnych przyczyn, po prostu, ale powołanie do samotności samo w sobie nie istnieje. I chociaż zpowiedziałeś koniec dyskusji z Twojej strony, to jednak wątek trwa nadal i mogę się do tego odnieść.

Wiele osób samotnych cierpi z tego powodu i wcale nie czuje się świetnie ze swoją samotnością, wiele osób pozostających jako samotne czuje powołanie do małżeństwa, ale z różnych przyczyn nie jest w stanie tego zrealizować, chociażby dlatego iż dana osoba nie spotkała odpowiedniego partnera. I cóż to za powołanie które miałoby przynosić cieprpienie i poczucie iż pragnie się czegoś innego?


Wt maja 29, 2018 2:19 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL