Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 07, 2020 9:16 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
 Powołanie człowieka (wydzielony) 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13874
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Czasem i tak jest. Prawdziwych ewangelizatorów sam sobie przygotowuje. To bowiem wymaga ukształtowania psychiczno - duchowego. A jak sobie przygotowuje to juz kreatywność Boga, znajdzie ich też tam gdzie diabeł mówi dobranoc. Zmieni jednak serce czlowieka.


N maja 13, 2018 10:50 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1653
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Terremoto napisał(a):
Proszę nie wprowadzać w błąd.
Proszę podać nazwy polskich (istniejących w Polsce) instytutów, w których nie ma ślubu czystości w sensie celibatu.


Zauważ co piszę - piszę o instytutach świeckich, piszę o tym że w instytutach świeckich / wspólnotach świeckich nie ma formy celibatu w sensie składania ślubów tak jak w zakonie. Te śluby w instytutach świeckich nie mają mocy konsekracji, takie wspólnoty zrzeszają osoby świeckie, nie konsekrowane, i te osoby mogą być osobami zamężnymi. Jest to forma służby Kościołowi, ale obejmuje formę świecką, tak więc nie wyklucza małżeństwa.

Jeśli ktoś decyduje się pozostać bezżenny w takim instytucie to jest to jego własna osobista decyzja, ale nie wynika ona z wymogu celibatu tak jak jest to w zakonach, w życiu konsekrowanym. Jednak wtedy taka decyzja pozostania w stanie bezżennym w formacji świeckiej przybiera formę stanu zakonnego, tak więc nadal mamy tutaj fakt iż nie istnieje powołanie do życia w samotności na zasadzie singla który po prostu jest samotny i nie przynależy do żadnej świeckiej wspólnoty.

Jeśli ktoś decyduje się być bezżenny w instytucie świeckim, to jego życie w świecie przybiera formę życia zakonnego, bez habitu. Jednak nie jest to powołanie do życia w samotności, a raczej powołanie do życia w stanie duchownym. Bowiem taka osoba pozostaje we wspólnocie objęta ślubami, jako niezamężna, co jest jej decyzją. Tym samym znów mamy sytuację gdzie powołanie do życia w samotności nie istnieje samo w sobie.

Cytuj:
Profesja rad ewangelicznych zakłada w znakomitej większości wypadków czystość, rozumianą w sposób oczywisty także jako celibat. Dozgonny. Nie jako unikanie współżycia przedmałżeńskiego. Proszę przejrzeć strony instytutów, pokorespondować. A choćby z Krajową Konferencja Instytutów Świeckich.
Być może są wyjątki. Ja ich nie znam, nie pamiętam. A poruszam się po temacie całkiem, całkiem.


Chociażby Opus Dei - Supernumerariusze i supernumerarie (ok. 70% członków) mogą założyć rodzinę.

Albo trzecie zakony gdzie mogą należeć osoby pozostające w małżeństwie.

Ale nadal - taka forma samotności jako przynależność do wspólnoty świeckiej jest formą życia duchownego, czyli nadal - powołanie do życia w samotności nie istnieje. Bo nie jest to wtedy powołaniem do samotności, ale powołaniem do życia w świeckiej formacji zakonnej.

Cytuj:
Nie, nie ma jednak czarno-białej zasady: albo małżeństwo, albo zakon. Nie ma: skoro rezygnujesz z małżeństwa, idź do zakonu. Kościół jest o wiele bogatszy. To bardzo szczęśliwe!


Ale instytuty świeckie to formy zakonnego życia w świecie. Czyli rezygnując z małżeństwa na rzecz bycia w takim świeckim instytucie i jeszcze na dodatek składając śluby - przyrzeczenia, jest to forma życia duchownego. Nie jest to stricte żadne powołanie do życia w samotności czyli powołanie do bycia singlem.


N maja 13, 2018 12:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1653
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Mam wrażenie że jakoś wmawia się to ''powołanie do życia w samotności''. Nie istnieje coś takiego. To że ktoś z różnych powodów nie założył rodziny czy nie jest zdolny wejść w małżeństwo, nie oznacza że taka osoba jest przeznaczona i powołana do życia w samotności.

Jesli ktoś czuje że pociąga go życie w stanie duchownym, zakonnym, ale decyduje się na formę świecką, to jest to powolanie do życia duchownego, realizowanego w formie świeckiej, bez habitu, poza murami klasztoru. Jednak pozostaje to w sferze powołań do stanu duchownego.

Tymczasem osobom które czują powołanie do małżeństwa, tęsknią za tym aby mieć w życiu bliską osobę, rodzinę, tym osobom czasem jakby przedstawia się i niemal wmawia jakąś trzecią drogę powołania do życia w samotnosci. To nie jest żadne powołanie, lecz nierzadko stan w jakim dana osoba znajduje się na skutek sytuacji życiowej, jednak nie wybranej przez tę osobę.

Powołanie to wybór, dodatkowo taki gdzie czujemy się spełnieni, szczęśliwi, gdzie czujemy że to jest nasza najlepsza droga, gdzie rozeznajemy w sercu i w duszy tę drogę w połączeniu z pragnieniem wypełnienia woli Boga. Niemożność wejścia w związek małżeński nie jest dowodem na to że ta osoba jest przeznaczona i powołana do życia w samotności.

Wybór instytutu świeckiego w takiej sytuacji byłby raczej formą rezygnacji tej osoby która zawsze tęskniłaby za czymś innym, to tak jakby siostra zakonna czy ksiądz lub zakonnik będący w klasztorze tęsknił i codziennie rozmyślał o tym jak by to było pięknie mieć żonę / męża i rodzinę. Ale to chyba by oznaczało że pomylił się co do wyboru swojego powołania i swojej drogi życiowej.


Ostatnio edytowano N maja 13, 2018 12:59 pm przez equuleuss, łącznie edytowano 1 raz



N maja 13, 2018 12:58 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 10619
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
W instytutach świeckich również składa się śluby. To jest nowa forma życia konsekrowanego.
http://www.zyciezakonne.pl/informator/i ... eckie-542/

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N maja 13, 2018 12:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1653
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Jockey napisał(a):
W instytutach świeckich również składa się śluby. To jest nowa forma życia konsekrowanego.


I o tym piszę, wiem o tym, jednak nie jest to taka forma konsekracji jak we wspólnotach zakonnych za murami klasztorów. Do instytutów świeckich należą świeckie osoby w zdecydowanej większości, ponieważ jest to forma świeckiego życia duchownego gdzie dana osoba może wejść w związek małżeński lub być we wspólnocie jako osoba która już jest w związku małżeńskim.

Śluby w sensie konsekracji, celibat, nie są obowiązkowe w istytutach świeckich, są wyborem danej osoby a nie koniecznością. I nadal nie jest to żadne powołanie do życia w samotności, lecz wybór takiej drogi jest powołaniem do stanu duchownego.

Siostra zakonna, brat zakonnik nie są osobami świeckimi, sa osobami konsekrowanymi. Tymczasem osoby w instytutach świeckich są osobami świeckimi.


N maja 13, 2018 1:04 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 10619
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
I skalda śluby
Cytuj:
Instytuty świeckie to jedna z najmłodszych zaaprobowanych przez Stolicę Apostolską form życia konsekrowanego. Ich członkowie składają śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, ale swoją konsekrację realizują w świecie. Swoje apostolstwo - jak to wyraża adhortacja o życiu konsekrowanym "Vita consecrata" - pełnią "w świecie i za pomocą środków tego świata", czyli przez pracę zawodową i różne formy świeckiej działalności.

https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-s ... styki.html
Jakoś ślub czystości kłoci mi się z życiem w małżeństwie.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N maja 13, 2018 1:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1860
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
equuleuss napisał(a):
Mam wrażenie że jakoś wmawia się to ''powołanie do życia w samotności''.

szczerze mówiąc to i ja jestem do tego sceptyczna. Nie wiem w ogóle jakie ma to umocowanie w oficjalnym nauczaniu Kościoła ale dla mnie mówienie że bycie samotnym czy singlem to powołanie jest bez sensu. Każde inne powołanie jest pozytywne, pójście nim łączy się z określoną drogą, wyborem jakiegoś stanu, określonymi obowiązkami. A tu? Ok, jestem powołana do bycia singlem. I co? Chcąc mu na dać jaką treść trzeba ją budować w negacji do innych - nie małżeństwo, nie zakon, nie świeccy konsekrowani, itd. Idąc tym tropem to czemu nie uznać że kto żyje w małżeństwie a nie ma dzieci jest powołany dodatkowo bezdzietności.


N maja 13, 2018 1:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6453
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Jak to nie ma powołania do samotności? Powołania do zakonu nie miałem, Miałem chęć wielokrotnie na ożenek, gdybym miał powołanie do tego, już dawno bym był żonaty, ale widać mam powołanie do samotności.


N maja 13, 2018 1:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1860
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Andy72 napisał(a):
Miałem chęć wielokrotnie na ożenek, gdybym miał powołanie do tego, już dawno bym był żonaty, ale widać mam powołanie do samotności.
To jest myślenie w stylu - jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś takiego mnie masz. Małżonkę zasadniczo trzeba sobie pozyskać, chęci to za mało bo sama z Nieba nie spadnie.


N maja 13, 2018 2:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6453
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Najpierw trzeba rozeznać czy aby mam się żenić. Moja chęć to za mało.


N maja 13, 2018 2:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1860
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
No to proszę wytłumacz mi treść tego powołania do samotności.- w szczególności co z niego wynika dla osoby która je realizuje, jak się uświęca realizując je, jakie ma obowiązki stanu. Bo póki co to wiem jedynie że nie ma męża czy żony. I z racji na to że posiadanie męża czy żony jest właśnie sposobem na uświęcenie siebie to jak brak małżonka uświęca osobę samotną?


Ostatnio edytowano N maja 13, 2018 2:32 pm przez bergamotka, łącznie edytowano 2 razy



N maja 13, 2018 2:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6453
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Różne samotności (wiersz klasyka)
ksiądz Jan Twardowski

Przyszedłem Ci podziękować
za samotności różne
za taką gdy nie ma nikogo
lub gdy się razem płacze
i taką że niby dobrze
ale zupełnie inaczej
za najbliższą kiedy nic nie wiadomo
i taką że wiem po cichu ale nie powiem nikomu
za taką kiedy się kocha i taką kiedy się wierzy
że szczęście się połamało bo mnie się nie należy
jest samotnością wiadomość
list dworzec pusty milczenie
pieniądz genialnie chory
minuty jak ciężkie kamienie
czas zawsze szczery bo każe iść dalej i prędzej
mogą być nawet nią włosy
których dotknęły ręce

są samotności różne
na ziemi w piekle i w niebie
tak rozmaite że jedna
ta co prowadzi do Ciebie


N maja 13, 2018 2:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1653
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Jockey napisał(a):
I skalda śluby


Ale te śluby nie są wiążące jak celibat w zakonie konsekrowanym. Taka osoba nadal pozostaje osobą świecką, nie konsekrowaną, i nadal może wejść w związek małżeński lub pozostać w związku małżeńskim.

Cytuj:
Jakoś ślub czystości kłoci mi się z życiem w małżeństwie.


Owszem, i o tym piszę w jednym z poprzednich postów iż ślub czystości nie jest jednoznaczny ze ślubowaniem celibatu. To zależy od okoliczności.

bergamotka
Cytuj:
ale dla mnie mówienie że bycie samotnym czy singlem to powołanie jest bez sensu. Każde inne powołanie jest pozytywne, pójście nim łączy się z określoną drogą, wyborem jakiegoś stanu, określonymi obowiązkami. A tu? Ok, jestem powołana do bycia singlem. I co? Chcąc mu na dać jaką treść trzeba ją budować w negacji do innych - nie małżeństwo, nie zakon, nie świeccy konsekrowani, itd. Idąc tym tropem to czemu nie uznać że kto żyje w małżeństwie a nie ma dzieci jest powołany dodatkowo bezdzietności.


Dokładnie, mam wrażenie że osobom samotnym próbuje się wmówić że ich stan to powołanie dane przez Boga. Bóg wyrażnie mówi w Księdze Rodzaju, po tym jak stwarza pierwszą istotę, człowieka, - Nie jest dobrze aby człowiek był sam. Jak więc Bóg może powoływać człowieka do samotności i z góry wyznaczać mu taką drogę, skoro od samego początku powołał czlowieka do czegoś zupełnie przeciwnego, do tego aby człowiek nie żył samotnie.

Przecież nawet osoby konsekrowane żyją we wspólnotach, razem na terenie danego klasztoru, zgromadzenia, tworzą wspólnotę a nie że są singlami.

Andy72 napisał(a):
Powołania do zakonu nie miałem, Miałem chęć wielokrotnie na ożenek, gdybym miał powołanie do tego, już dawno bym był żonaty, ale widać mam powołanie do samotności.


Mialeś powołanie do życia w małżeństwie jak zdecydowana większość z nas. To co piszesz, że nie czułeś powołania do życia zakonnego ale miałeś chęć na ożenek, to jest Twoja droga - powołanie do życia w małżeństwie. To że nie udało się tego powołania zrealizować z powodu choroby czy też z powodu tego iż nie znalazłeś właściowej kobiety, czy też nie zdecydowałeś się na żadną z nich to nie oznacza że jeśli Ci się nie udało to masz powołanie do życia w samotności.

Nie, samotność jest tylko konsekwencją Twojej sytuacji życiowej ale nie jest powołaniem samym w sobie. Bóg nie powołuje człowieka do życia w samotności, ponoć jednym z najbardziej dotkliwych cierpień w piekle jest samotność.

To obrazuje jak wmawia się to powołanie do samotności osobom które pozostają w satnie bezżennym i same sobie wmawiają że są powołane do takiego stanu, nie będąc ani w małżenstwie ani w zakonie.

Andy72 napisał(a):
Najpierw trzeba rozeznać czy aby mam się żenić. Moja chęć to za mało.


Jeśli czułeś chęć do ożenku a nie czułeś kompletnie chęci do bycia kapłanem lub zakonnikiem, to tak, miałeś powołanie do małżeństwa.

Cytuj:
Różne samotności (wiersz klasyka)


Różne stany samotności nie są jednoznaczne z tym że samotność jest powołaniem, i nie są dowodem na to iż istnieje powołanie do życia w samotności, spójrz jaki ten wiersz jest smutny i refleksyjny, a wypełnienie powołania daje człowiekowi radość i poczucie że jest na tym właściwym miejscu. Samotny człowiek często jest smutny, jest mu źle.


N maja 13, 2018 2:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6453
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
equuleuss, Twoim zdaniem powołanie to chęć człowieka do czegoś (najczęściej chęć jest do grzechów;-) tymczasem moim zdaniem to plan Boga wobec nas.
Najlepszy dowód: historia Jonasza, Jonasz nie miał kompletnie chęci iść do Niniwy, a i tak poszedł.


N maja 13, 2018 2:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1860
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
equuleuss napisał(a):
Przecież nawet osoby konsekrowane żyją we wspólnotach, razem na terenie danego klasztoru, zgromadzenia, tworzą wspólnotę a nie że są singlami.

Dokładnie, bo jak cytowałaś nie jest dobrze by człowiek był sam. Pozostawanie poza wspólnotą jest moim zdaniem w ogóle niebezpieczne. Nawet pustelnicy nie żyją poza wspólnotą - co mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.


N maja 13, 2018 2:57 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL