Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sie 12, 2020 2:59 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona
 Powołanie człowieka (wydzielony) 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
bergamotka napisał(a):
Dokładnie, bo jak cytowałaś nie jest dobrze by człowiek był sam.

Owszem, nie jest dobrze, tylko czy zawsze ludziom jest dobrze? nie jesteśmy w raju. Są ludzie którzy się urodzili niezdatnymi do małżeństwa i tacy których ludzie takimi uczynili.


N maja 13, 2018 3:01 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 119
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
equuleuss napisał(a):

Andy72 napisał(a):
Najpierw trzeba rozeznać czy aby mam się żenić. Moja chęć to za mało.


Jeśli czułeś chęć do ożenku a nie czułeś kompletnie chęci do bycia kapłanem lub zakonnikiem, to tak, miałeś powołanie do małżeństwa.

Ja nie czuje powołania do żadnych z tych możliwości.

_________________
Smutek dzielony na pół jest połową smutku.
"Gentleman nie rozmawia o polityce."
beztalencie


N maja 13, 2018 3:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1951
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Andy72 napisał(a):
Owszem, nie jest dobrze, tylko czy zawsze ludziom jest dobrze? nie jesteśmy w raju. Są ludzie którzy się urodzili niezdatnymi do małżeństwa i tacy których ludzie takimi uczynili.

No ale niezdatność do małżeństwa to żadne powołanie do samotności. Zresztą czy każda niezdatność jest stanem trwałym, nieodwracalnym? Przyczyny które powodują niezdatność są różne - czasem choroby które można leczyć zaleczyć, czasem niedojrzałość czy jakieś zranienia z których się wychodzi dzięki pracy własnej, czasem lęk. Ludzie niezdatni do małżeństwa pozostają we wspólnocie Kościoła, tam są możliwości które powinni odkryć dla siebie.


N maja 13, 2018 3:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1681
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Andy72 napisał(a):
equuleuss, Twoim zdaniem powołanie to chęć człowieka do czegoś (najczęściej chęć jest do grzechów;-) tymczasem moim zdaniem to plan Boga wobec nas.


Andy, spójrz nieco wcześniej na to co piszę o rozeznaniu woli Bożej wględem nas, powołanie jest ściśle związane z pragnieniami jakie Bóg wkłada w nasze serce. I tak można czuć pragnienie bycia w małżeństwie, bycia z kimś w bliskim związku, pragnienie założenia rodziny, znalezienia kobiety / mężczyzny, człowiek czuje po prostu że tutaj widzi siebie i że to byłaby dla niego ta właściwa droga. Podobnie z życiem w stanie konsekrowanym.

To że czasem możemy czuć lęk przed małżeństwem czy życiem w zakonie nie oznacza tego iż nie mamy takiego powołania, wiele par ponoć czuje pewnego rodzaju wątpliwości przed ślubem, obawy. Ponieważ żadna droga powołania nie jest łatwa.

Andy72 napisał(a):
Są ludzie którzy się urodzili niezdatnymi do małżeństwa i tacy których ludzie takimi uczynili.


To nie znaczy że mają powołanie do życia w samotności. Ja jestem samotną osobą, nie mam męża, za to mam schizę i tysiąc problemów, ale to nie oznacza że mam jakieś powołanie do życia w samotności, nie, nie mam takowego. Samotność w takim przypadku byłaby przyjęciem z rezygnacją pewnego stanu rzeczy, ale nie jest żadnym powołaniem, jest po prostu sytuacją w jakiej się dana osoba znajduje.

ESI napisał(a):
Ja nie czuje powołania do żadnych z tych możliwości.


Pytałeś Boga jaka jest Twoja droga? Człowiek nie może nie mieć żadnej drogi przed sobą, żadnego powołania. Trzeba wsłuchać się w głos Boga w naszym sercu / duszy. Nie zawsze czujemy to wyraźnie w sobie, zwłaszcza jeśli nie próbujemy rozeznać.

bergamotka napisał(a):
Ludzie niezdatni do małżeństwa pozostają we wspólnocie Kościoła, tam są możliwości które powinni odkryć dla siebie.


Tak, - możliwości. Po prostu mogą znaleźć dla siebie możliwości skoro pozostają w stanie bezżennym. Ale to nie jest kwestia żadnego powołania do samotności, jest to po prostu konsekwencja stanu w jakim się znajdują.


Ostatnio edytowano N maja 13, 2018 3:32 pm przez equuleuss, łącznie edytowano 1 raz



N maja 13, 2018 3:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Powołanie to poczucie że jest się na właściwym miejscu.
Ja akurat mam powołanie do bycia programistą.


N maja 13, 2018 3:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1681
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Andy72 napisał(a):
Powołanie to poczucie że jest się na właściwym miejscu.
Ja akurat mam powołanie do bycia programistą.


A ja mam powołanie do bycia artystą. Ale to jest innego rodzaju powołanie, związane z tym co mamy robić w życiu pod względem profesji, wykorzystania talentów, jednak wybór ścieżki życiowej pod względem stanu jest powołaniem w ściślejszym tego słowa znaczeniu i jest wypełnieniem woli Boga względem nas, w stanie jaki nam przeznaczył.


N maja 13, 2018 3:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
equuleuss napisał(a):
A ja mam powołanie do bycia artystą. Ale to jest innego rodzaju powołanie, związane z tym co mamy robić w życiu pod względem profesji, wykorzystania talentów, jednak wybór ścieżki życiowej pod względem stanu jest powołaniem w ściślejszym tego słowa znaczeniu i jest wypełnieniem woli Boga względem nas, w stanie jaki nam przeznaczył.

To ja mam do samotności. Gdybym miał do małżeństwa to okoliczności by się składały tak, że małżeństwo by nastąpiło a nie odwrotnie.


N maja 13, 2018 3:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1951
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Proszę, nawet rozeznawanie powołania do samotności jest negatywne. Okoliczności min się nie składają znaczy się mam takowe. Nic nie trzeba robić. To bardzo wygodne powołanie.


N maja 13, 2018 3:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1681
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Andy72 napisał(a):
To ja mam do samotności. Gdybym miał do małżeństwa to okoliczności by się składały tak, że małżeństwo by nastąpiło a nie odwrotnie.


Nie, nie ma powołania do samotności. Okoliczności po prostu są takie że nie byłeś w stanie wypełnić powołania do życia w małżeństwie. Tylko Bóg jest w stanie rozliczyć nas z powołania, z tego czy go wypełniliśmy czy nie i dlaczego nie, ale Bóg nie powołuje nas do stanu samotnego jako drogi życiowej.

Małżeństwo mogło nastąpić, ale nie nastąpiło, a teraz dlaczego, to także Twoja rzecz aby to poddać pewnego rodzaju przemyśleniom, analizie, a nie że ok, no to mam powołanie do życia w samotności i pozamiatane. Nie, tak nie jest.

Wiele może być w tym osobistego nastawienia do małżeństwa, kobiet, stanu choroby / psychiki w jakim się znajduje dana osoba, obawa przed podjęciem odpowiedzialności za drugą osobę. Ale są to nasze słabości, cechy charakteru, sytuacje życiowe, zaburzenia, skrzywienia z którymi mamy podjąć walkę, pracę nad sobą, a nie że skoro tak to muszę być singlem no bo to jest kwestią powołania.


N maja 13, 2018 3:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Gdyby było powołaniem, okoliczności byłyby takie że musiało by się spełnić a nie wręcz przeciwne.


N maja 13, 2018 4:06 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13963
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Nie ma powołania do samotności, jeśli z natury człowiek jest osobą relacyjną. W relacjach powinien więc szukać spełnienia. To poza relacjami człowiek odczuwa samotność, nawet w małżeństwie a dziecko w rodzinie.


N maja 13, 2018 4:15 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 119
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
equuleuss napisał(a):


ESI napisał(a):
Ja nie czuje powołania do żadnych z tych możliwości.


Pytałeś Boga jaka jest Twoja droga? Człowiek nie może nie mieć żadnej drogi przed sobą, żadnego powołania. Trzeba wsłuchać się w głos Boga w naszym sercu / duszy. Nie zawsze czujemy to wyraźnie w sobie, zwłaszcza jeśli nie próbujemy rozeznać.

Nie zrozumiałaś mnie chodziło mi o to, że potrafię umiejscowić siebie w każdej z tych ról. I tak prosiłem Boga o rozpoznanie powołania i tylko mam coraz większy mętlik.

_________________
Smutek dzielony na pół jest połową smutku.
"Gentleman nie rozmawia o polityce."
beztalencie


N maja 13, 2018 4:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
merss napisał(a):
człowiek odczuwa samotność, nawet w małżeństwie

Nawet małżeństwo nie jest gwarancją braku samotności.
Dżem: Siedzę w łóżku a obok śpi ona...Samotność to taka straszna trwoga
Częstą dolą człowieka jest samotność wśród ludzi.


N maja 13, 2018 7:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1681
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Andy72 napisał(a):
Gdyby było powołaniem, okoliczności byłyby takie że musiało by się spełnić a nie wręcz przeciwne.


Andy, ale zdaje się że masz pewną wizję na temat powołania, a wizja ta polega na tym iż sądzisz że jeśli ktoś ma określone powołanie, to takie powołanie musi się spełnić bezwarunkowo i stuprocentowo bo nie ma innej opcji. Otóż nie.

Istnieją powołania które spełnić się nie mogły z różnych przyczyn, istnieją zmarnowane powołania także, a także powołania źle odczytane.

Ja nie mam żadnego powołania do samotności, miałam powołanie do małżeństwa i to powołanie nadal istnieje, moja obecna sytuacja nie jest żadnym powołaniem do samotności.

Ty także czułeś powołanie do małżenstwa, jeśli to nie mogło się wypełnić z pewnych przyczyn to Twój obecny stan bezżenny nie jest powołaniem do samotności, ale raczej konsekwencją tego iż Twoje powołanie do małżeństwa nie zostało wypełnione.

Mam wrażenie że to ''powołanie do samotności'' może być traktowane jak rodzaj ucieczki, bo skoro nie udało się mieć żony to nie muszę już zastanawiać się dlaczego tak się stało, starać się nie muszę, uciekam w ''powołanie do samotności'' bo Bóg tak chciał. A może wcale tak nie chciał. A może mnie tak wygodnie po prostu bo starać się nie muszę.

merss napisał(a):
Nie ma powołania do samotności, jeśli z natury człowiek jest osobą relacyjną.


Ja osobą relacyjną nie jestem, ale nie mam powołania do samotności, bowiem coś takiego nie istnieje. Samotność jest stanem negatywnym. Nie ma ogólnie żadnego powołania do samotności. Już w akcie stworzenia Bóg to określił.

Cytuj:
To poza relacjami człowiek odczuwa samotność, nawet w małżeństwie a dziecko w rodzinie.


Człowiek w każdej relacji i w każdym stanie może odczuwać samotność, tak już jest że spełnienie osiągnąć możemy tylko poza tym światem, w Niebie. W Bogu.

Ale do samotności jako takiej nie jesteśmy powołani. W Niebie ma być Wspólnota, nie będzie samotnych wilków i samotnych wysp. Samotność jest stanem negatywnym, źle wpływa na psychikę człowieka, ogólnie źle wpływa na człowieka pod wieloma względami, jest przyczyną samobójstw.

Czym innym jest samotność twórcza a czym innym jest stan samotności w którym człowiek przebywa wiele lat.

ESI napisał(a):

Nie zrozumiałaś mnie chodziło mi o to, że potrafię umiejscowić siebie w każdej z tych ról.


Potrafić umiejscowić siebie można także w roli księcia Walii. I w każdej roli będziesz siebie widział bo potrafisz to zrobić za pomocą wyobraźni. Inną sprawą jest jednak rozpoznanie realnego powołania, nie jest to łatwa rzecz ale warto się o to modlić. Bóg pozwoli to odczuć i rozeznać.


N maja 13, 2018 7:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
equuleuss uważasz że istnieją tylko dwie możliwości? Jeśli ktoś nie chce iść do zakonu, to ma powołanie do małżeństwa?

Cytuj:
Ty także czułeś powołanie do małżenstwa

Jeśli chodzi o powołanie do małżeństwa, to znaczy do bycia odpowiedzialną głową rodziny utrzymującą żonę i dzieci, którymi to się opiekuje - to nie.
Raczej tylko tęsknota za związkiem bez planowania przyszłości.
Bo pamiętam że najszczęśliwszy bywałem zawsze wtedy gdy miałem nadzieję na związek i rozczarowanie gdy to nie wychodziło.


N maja 13, 2018 7:52 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL