Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr mar 20, 2019 4:15 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 Powołanie człowieka (wydzielony) 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Andy72 napisał(a):
equuleuss uważasz że istnieją tylko dwie możliwości? Jeśli ktoś nie chce iść do zakonu, to ma powołanie do małżeństwa?


Raczej tak. Bóg przewidział dla nas te dwie drogi. Ta główna droga to powołanie do małżeństwa, najbardziej powszechne, inna droga, równoległa, to powołanie do stanu duchownego czy to w zakonie czy w instytucie świeckim, ta droga jest skromniejsza, o wiele mniej osób nią podąża.

Inne ścieżki to tylko rozgałęzienia od tych dróg głównych, bowiem na skutek różnych przeszkód ktoś nie mógł podążać nimi aż do końca.

Cytuj:
Jeśli chodzi o powołanie do małżeństwa, to znaczy do bycia odpowiedzialną głową rodziny utrzymującą żonę i dzieci, którymi to się opiekuje - to nie.


Andy, ale nadal coś mylisz. Bóg daje powołanie do małżeństwa, ale sorry, to nie tak że skoro Bóg daje Ci powołanie do małżeństwa i wskazuje na tę drogę, to od razu uposażony zostajesz we wszystkie niezbędne cechy idealnego małżonka. Nad poczuciem odpowiedzialności musisz Ty sam pracować, uczyć się tego, modlić się o to abyś był odpowiedzialnym mężem i ojcem. Może ta odpowiedzialność Cię przeraża, przerasta, ale to nie znaczy że z tego powodu masz być przekonany że Bóg przeznacza Cię do samotności.

Ja można powiedzieć że nie nadaję się do małżeństwa jako żona, nie umiem nawet tak za bardzo być kobietą jak inne kobiety i być kobieca, ciąża i poród przeraża mnie, nie wiem czy posiadam cechy idealnej żony, ale nie czuję powołania do samotności i nie wmawiam sobie tego iż samotność jest jakimś powołaniem i to dla mnie.

Moim powołaniem było powołanie do małżeństwa, mimo moich być może tysięcy wad. Nikt nie nadaje się do małżeństwa z automatu, tego trzeba się uczyć poprzez wspólne życie z drugą osobą.

Samotność można sobie wybrać lub próbowac godzić się na nią bo czlowiek nie czuje się na siłach aby podołać małżeństwu, albo wybiera wygodniejszą opcję, bo małżeństwo jakoś mu nie leży tak do końca.


N maja 13, 2018 8:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4833
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Moim zdaniem, powołanie jest wtedy gdy widzimy że jesteśmy na swoim miejscu. Drastycznym przykładem minięcia się z powołaniem jest słynne "Kukuryku" z filmu "Błękitny Anioł".
Jak patrzę na moje powołanie to jest nim bycie programistą, zarówno okres przygotowania przed studiami, studia jak i praca. Jestem na swoim miejscu.
Czy powołanie to tylko relacje jak małżeństwo, jest przecież również kapłaństwo, chyba że w drodze kapłana jako najważniejsze uznamy celibat, jako zaprzeczenie małżeństwa. Podczas gdy kapłaństwo to dużo więcej.
Mówi się także że lekarz to powołanie, tak samo pielęgniarki, można to rozszerzyć na strażaków.
U mnie programowanie to nie chałtura , ale jedyne co umiem robić.
Śmieszą mnie natomiast spirytystyczne wizje "nieba" gdzie ludzie kontynuują swoje życie w sposób bardzo zbliżony jak za życia, więc co - tam programował bym super-hiper-komputer z wieloma rdzeniami, petabajtami ramu i dysku? :D

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


N maja 13, 2018 8:38 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12406
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
To chyba św.J PII powiedział, że jeśli spotkają się ludzkie pragnienia z łaską to wychodzi wola Boża, czyli człowiek realizuje napisany dla niego scenariusz życiowy. To najlepsza wersja, autoryzowana dla niego. Pisana na białym a nie szarym papierze (łatanie dziur wywołanych błędnymi wcześniejszymi decyzjami). Poprzerz różne środki realizuje cel - drogę ku zbawieniu, najkótszą i pewną. Swe talenty wykorzysta i będzie szczęśliwy na miarę ziemskiego szczęścia.
Nawet, jeśli po ludzku dostrzeże się wielkie cierpienie, taka osoba czuje, że jest na właściwym miejscu i przy wielkim Bogu jego problemy są male. Bo tak to już jest: im większy Bóg, tym mniejsze życiowe problemy. Ufnie zawoła w chwili bólu: Jezu tym się zajmij, ja już nie mam pomysłu! Uczynił wszystko co było można a nie odpuścił sobie, bo widzi przedmiotowo ludzi i Boga.


N maja 13, 2018 8:59 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 812
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
equuleuss napisał(a):
Terremoto napisał(a):
Proszę nie wprowadzać w błąd.
Proszę podać nazwy polskich (istniejących w Polsce) instytutów, w których nie ma ślubu czystości w sensie celibatu.


equuleuss napisał(a):
Zauważ co piszę - piszę o instytutach świeckich, piszę o tym że w instytutach świeckich / wspólnotach świeckich nie ma formy celibatu w sensie składania ślubów tak jak w zakonie. Te śluby w instytutach świeckich nie mają mocy konsekracji, takie wspólnoty zrzeszają osoby świeckie, nie konsekrowane, i te osoby mogą być osobami zamężnymi. Jest to forma służby Kościołowi, ale obejmuje formę świecką, tak więc nie wyklucza małżeństwa.



Zauważyłam, czytam ponownie i starannie, i wiem, że się mylisz.
Punkt po punkcie wyliczę błędy merytoryczne. Bardzo zapraszam do poczytania literatury.
Rozpisuję to wszystko nieco dla idei. Taka praca u podstaw. Edukacja. Może ktoś to przeczyta i się dowie, sięgnie do tekstów. Nie jest dobrze, gdy utrwala się błędne przekonania.


equuleuss napisał(a):
W instytutach świeckich / wspólnotach świeckich nie ma formy celibatu w sensie składania ślubów tak jak w zakonie.

Błąd merytoryczny, jest składanie ślubów "jak w zakonie" (ślubuje się te same rady ewangeliczne).


equuleuss napisał(a):
śluby w instytutach świeckich nie mają mocy konsekracji

Błąd merytoryczny, śluby te są pełną konsekracją osoby. O tej samej randze co śluby zakonne. Niemniej cele instytutów i warunki ich funkcjonowania są nieco inne.

W instytutach świeckich z istoty rzeczy jest obecna forma celibatu wynikająca ze ślubów. Podstawową formą życia w instytucie świeckim jest pełna konsekracja, która nie jest absolutnie formą zakonną, jak się niektórym (nawet kapłanom) wciąż wydaje.
Tak, składa się ślub czystości (zwykle też dwa inne, ubóstwa i posłuszeństwa, choć nie zawsze, ale przeważnie). Nie, nie jest to prywatna decyzja. Tak, wyklucza ona małżeństwo. Na zawsze, definitywnie.


equuleuss napisał(a):
Jeśli ktoś decyduje się pozostać bezżenny w takim instytucie to jest to jego własna osobista decyzja, ale nie wynika ona z wymogu celibatu tak jak jest to w zakonach, w życiu konsekrowanym.

Błąd, no niestety, jest inaczej. Życie w instytucie świeckim jest formą życia konsekrowanego, ze ślubem czystości, obejmującym definitywny celibat . Oczywiście, że decyzja jest osobista, nikt nikogo nie zmusza. Ale w bardzo wielu instytutach nie ma możliwości, by w nich trwać bez złożenia ślubów. Bo to wbrew istocie.
Wymóg celibatu jest w znakomitej większości instytutów świeckich w skali świata. Wynika z założeń tej formy życia (zob. literatura). Ewentualne odstępstwa są w niektórych wspólnotach (mniejszość), tzw. członkowie stowarzyszeni mogą nie podlegać wymogowi celibatu, ale to inna sprawa. Nie istota i nie centrum. Nie wszystkie instytuty dopuszczają jakiekolwiek "szersze kręgi" dla osób niekonsekrowanych.


equuleuss napisał(a):
Jednak wtedy taka decyzja pozostania w stanie bezżennym w formacji świeckiej przybiera formę stanu zakonnego, tak więc nadal mamy tutaj fakt iż nie istnieje powołanie do życia w samotności na zasadzie singla który po prostu jest samotny i nie przynależy do żadnej świeckiej wspólnoty.

To nie jest stan zakonny (błąd merytoryczny, proszę doczytać). Ale owszem, jest przynależność do wspólnoty. Rozproszonej, zwykle, w przestrzeni, objętej najczęściej (piszę teraz o Polsce) dyskrecją.


equuleuss napisał(a):
Jeśli ktoś decyduje się być bezżenny w instytucie świeckim, to jego życie w świecie przybiera formę życia zakonnego, bez habitu. Jednak nie jest to powołanie do życia w samotności, a raczej powołanie do życia w stanie duchownym.

Błąd. Nie, absolutnie nie jest to stan duchowny (podstawowy błąd merytoryczny), Założeniem, istotą jest PEŁNA ŚWIECKOŚĆ i PEŁNA KONSEKRACJA. To się nie wyklucza, Kościół akceptuje tę formę życia.Od 1946 roku.

[...]

equuleuss napisał(a):
terremoto napisał(a):
Profesja rad ewangelicznych zakłada w znakomitej większości wypadków czystość, rozumianą w sposób oczywisty także jako celibat. Dozgonny. Nie jako unikanie współżycia przedmałżeńskiego. Proszę przejrzeć strony instytutów, pokorespondować. A choćby z Krajową Konferencja Instytutów Świeckich.
Być może są wyjątki. Ja ich nie znam, nie pamiętam. A poruszam się po temacie całkiem, całkiem.

Chociażby Opus Dei - Supernumerariusze i supernumerarie (ok. 70% członków) mogą założyć rodzinę.

Błąd merytoryczny, proszę sprawdzić w Krajowej Konferencji Instytutów Świeckich. Opus Dei absolutnie NIE jest instytutem świeckim. ma inny status (prałatura personalna, o ile pamiętam, ale nie sprawdzałam w tej chwili). Zatem argument o supernumerariuszach Opus Dei nie ma żadnego związku z instytutami.


equuleuss napisał(a):
Albo trzecie zakony gdzie mogą należeć osoby pozostające w małżeństwie.

Błąd merytoryczny, odsyłam do literatury. Trzecie zakony nie są na pewno formą instytutu świeckiego. Ani odwrotnie. I to, że są tam, w trzecich zakonach małżonkowie, NIE MA związku z instytutami świeckimi.


equuleuss napisał(a):
Ale instytuty świeckie to formy zakonnego życia w świecie.
Nie, nie ejest to - kolejny raz potarzam - forma życia zakonnego. Błąd merytoryczny, odsyłam do literatury.


equuleuss napisał(a):
Czyli rezygnując z małżeństwa na rzecz bycia w takim świeckim instytucie i jeszcze na dodatek składając śluby - przyrzeczenia, jest to forma życia duchownego.

Błąd merytoryczny, nie jest to na pewno forma życia duchownego.


equuleuss napisał(a):
Nie jest to stricte żadne powołanie do życia w samotności czyli powołanie do bycia singlem.
[/quote] A tu zgoda, za singla się nie uważam.

Prosiłam o podanie nazw polskich instytutów, tej większości, o której pisałaś - nie otrzymałam. A przydałby się konkret, nazwy wspólnot, skoro podtrzymujesz swoje opinie. Ale nie ma tego konkretu, jest seria błędów.

Widzisz, nie ma sensu przerzucać się słowami. Ty uważasz swoje, ja mam 25 lat doświadczenia życia instytutowego, co nie jest zapewne dla Ciebie żadnym argumentem i nie musi, dlatego odsyłam do podstawowej literatury, definiującej i charakteryzującej instytuty świeckie i życie świeckich konsekrowanych. Do "Provida Mater Ecclesia". Do polskiej książki "Duchowość świeckich konsekrowanych" ks. Piotra Walkiewicza. Do wystąpień ks. prof. Marka Chmielewskiego (jest wiele w necie) i do antologii tekstów pod jego redakcją - na temat instytutów świeckich, świeckości konsekrowanej .
Myślę, że gruntowna lektura da solidne podstawy i wtedy można byłoby - w razie potrzeby - porozmawiać dalej. Na razie pas, bo błędów jest tak wiele, że trzeba było podważać prawie każde zdanie.
Z Panem Bogiem.


N maja 13, 2018 9:59 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 812
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Kolejny post equuleuss pełen błędów merytorycznych. Znowu, idę krok po kroku, prostując.

equuleuss napisał(a):
Jockey napisał(a):
W instytutach świeckich również składa się śluby. To jest nowa forma życia konsekrowanego.
Racja, Jockey. Forma uznana w roku 1947.

equuleuss napisał(a):
I o tym piszę, wiem o tym, jednak nie jest to taka forma konsekracji jak we wspólnotach zakonnych za murami klasztorów. Do instytutów świeckich należą świeckie osoby w zdecydowanej większości, ponieważ jest to forma świeckiego życia duchownego gdzie dana osoba może wejść w związek małżeński lub być we wspólnocie jako osoba która już jest w związku małżeńskim.

Owszem, jest to inne życie, bez muru klasztoru, ale taka sama konsekracja, o tej samej wadze, ani lepsza, ani gorsza, te same rady ewangeliczne, ślubowane czasowo, a potem na zawsze, zatem pełna konsekracja. Ślubowałam, to mam ewidentne przeszkody do małżeństwa.
Nie mogę być w instytucie jako małżonka. Może w jakichś formach stowarzyszonych, ale nie w podstawowej formie instytutu. Żeby wyjść za mąż, musiałabym - zależnie od prawodawstwa wspólnoty - poprosić o zgodę biskupa lub papieża, o zgodę na odejście ze wspólnoty i "zdjęcie" ślubów, potem zaś jako osoba bez formalnych zobowiązań mogłabym myśleć o sakramentalnym małżeństwie.

equuleuss napisał(a):
Śluby w sensie konsekracji, celibat, nie są obowiązkowe w istytutach świeckich, są wyborem danej osoby a nie koniecznością. I nadal nie jest to żadne powołanie do życia w samotności, lecz wybór takiej drogi jest powołaniem do stanu duchownego.

Nie, nie jest to droga duchowna ani stan duchony; bład merytoryczny. W znakomitej większości śluby "są obowiązkowe". Dla takiej formy życia właśnie wybiera się instytut. Bo Pan Bóg powołuje do oddania Mu się w pełni, przez śluby, ale w świecie.

equuleuss napisał(a):
Siostra zakonna, brat zakonnik nie są osobami świeckimi, sa osobami konsekrowanymi. Tymczasem osoby w instytutach świeckich są osobami świeckimi.

Tak, osoba w instytucie świeckim jest swiecka, ale dodajmy: osoba w instytucie świeckim jest ŚWIECKĄ KONSEKROWANĄ. W pełni świecka, w pełni konsekrowana, skoro złożyła śluby rad ewangelicznych. Kościół w swej pomysłowości na to pozwala, z natchnienia Ducha Świętego. Na tym polega fenomen wciąż mało znanych instytutów świeckich. Spojrzyj np. na wielojęzyczną stronę Światowej Konferencji Instytutów Świeckich. (CMIS). Może jeszcze Jan Paweł II , dokument Vita Consecrata.


N maja 13, 2018 10:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Andy72 napisał(a):
Jak patrzę na moje powołanie to jest nim bycie programistą, zarówno okres przygotowania przed studiami, studia jak i praca. Jestem na swoim miejscu.


Ale to jest profesja. Jako powołanie w najbardziej ścisłym znaczeniu rozumiemy stan małżeński lub duchowny / konsekrowany.

Cytuj:
Czy powołanie to tylko relacje jak małżeństwo, jest przecież również kapłaństwo, chyba że w drodze kapłana jako najważniejsze uznamy celibat, jako zaprzeczenie małżeństwa.


Nie raz wymieniam stan duchowny lub konsekrowany obok małżeństwa, jest on rezygnacją z tego podstawowego powołania jakim jest małżeństwo. Ale przecież Ty nie czujesz powołania ani do kapłaństwa ani do życia zakonnego.

Cytuj:
Mówi się także że lekarz to powołanie, tak samo pielęgniarki, można to rozszerzyć na strażaków.


Ja mam powołanie do bycia artystą. To także odczuwam jako powołanie, pasję, oddanie siebie sztuce.

Ale my tutaj raczej rozmawiamy o powołaniu w sensie realizacji swojej drogi życiowej w małżeństwie lub w życiu konsekrowanym.

Terremoto
Cytuj:
Na razie pas, bo błędów jest tak wiele, że trzeba było podważać prawie każde zdanie.


Nie jest to stricte tematem dyskusji. To co wyjaśniasz tylko potwierdza iż nie istnieje powołanie do życia w samotności, bowiem wybór instytutu świeckiego jest równoznaczny z wyborem życia konsekrowanego.


Pn maja 14, 2018 1:46 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4833
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
equuleuss napisał(a):
Ale to jest profesja. Jako powołanie w najbardziej ścisłym znaczeniu rozumiemy stan małżeński lub duchowny / konsekrowany.

Czyli wiążesz powołanie z sakramentami? Podobno kiedyś był jeszcze sakrament koronacji (ale może tylko mi się zdawało).

Raczej tak:
Cytuj:
A chociaż sama koronacja nigdy nie została przez Kościół zaliczona do sakramentów, to jednak najważniejszym punktem rytu było zawsze namaszczenie olejami świętymi,

Read more: http://www.pch24.pl/rytual-koronacyjny- ... z5FRy1MLFw

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


Pn maja 14, 2018 7:12 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2866
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Powołanie = przeznaczenie.
Przeznaczenie = uposażenie, powinno być równoznaczne z posiadaniem talentu w danym kierunku.
Następnie jest spełnienie się w powołaniu, bądź niespełnienie.
Powołanie, uposarzenie, talent, to większy wymóg od danej osoby.
No bo jeśli nie oni to kto?

Powołanie nie oznacza z automatu spełnienia się tego powołania.
Choć z samej zasady powołania by tak to wynikało. No bo po co powoływać, uposażać a potem nic z tego.
W naszym logicznie ludzkim pojmowaniu to. Powołanie nas, sprawia że nam jest łatwiej wybrać, latwiej też wytrwać w kierunku powołania.

Myślimy jednak małostkowo że.
No jeśli mamy powołanie do, to reszta sama się bezproblemowo układa, bądź że się samo w życiu wszystko ułoży.
Otóż nie.
$wiadczą o tym nie spełnione powołania.
Świadczą o tym też spełnione powołania.
Spełnione które często więcej kosztowały człowieka wysiłku, pracy zaparcia. Aniżeli innego człowieka w tym samym kierunku działań, który nie miał do tego powołania. Lecz zaparł się siebie że on to osiągnie i tak dopiął swego.

Bo istotą tego co ludzie osiągają, jest praca nad tym. Można nawet nie tylko nie mieć powołania, lecz coś przeciwnego, być antytalentem w danej roli. A zaparwszy się siebie osiągnąć to. Można też mieć talent do czegoś, a nie zaparwszy się siebie nie osiągnąć tego.

Powołanie do czegoś, określa też zasady dążenia do tego. Które tworzą większe wymogi. Np. ktoś z powołaniem do utrzymania porządku w ruchu drogowym. Musi ściśle przestrzegać przepisów, nawet tych niefortunnie ułożonych. Gdzie przestrzeganie ich, powoduje utrudnienia zamiast usprawniać ruch.
Człowiek nie powołany do pilnowania porządku, odejdzie od bezmyślnego drogowskazu. Będzie jechał na wyczucie, zamiast stać bezradnie.
Bo tylko powołanie ma obowiązki zgodności do końca, bo jest przykładem.
Taka jest rola powołań.

To może bardziej wyjaśni zasadę powołań.
Oraz to czym i jak się w życiu kierować.
I nie patrzeć hasłowo, mam powołanie, albo go nie mam.
Są też potrzeby, one określają nam nasze kierunki działań.
To one są nawet ponad powołaniami.
Ze względu na to że.
Kierunek powołań nie wyczerpuje naszych potrzeb. Nie spełnia też do końca roli zarządzania naszymi poczynaniami.
Było by łatwo, jeśli by powołania wyznaczały by nam to co mamy czynić i do końca by to nam wystarczało się nimi kierowanie.

Jednak nic nie wskazuje na to by to tak łatwo miało być.
No chyba że.
Zgadzamy się na cokolwiek i niech się dzieje wola nieba. Z nią się zgodzić trzeba.
Tylko że nic nie wskazuje na konieczność takiej postawy.
Godzić się w podobny sposób godzimy tylko wtedy, gdy np. umieramy, oraz w innych sytuacjach podbramkowych.
To dla lepszego zrozumienia tego tematu.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn maja 14, 2018 10:42 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Andy72 napisał(a):
Czyli wiążesz powołanie z sakramentami? Podobno kiedyś był jeszcze sakrament koronacji (ale może tylko mi się zdawało).


Wybór drogi życiowej w sensie stanu, czyli ten najbardziej istotny, jest związany z sakramentami - sakrament małżeństwa lub kapłaństwo / życie konsekrowane.

Natomiast powołanie w sensie tego co chcemy robić w życiu zawodowo, jest nieco innym rodzajem powołania.

Myślę że Ty jak również ja mieliśmy / mamy powołanie do małżeństwa, ale z pewnych przyczyn nie jesteśmy w stanie tego realizować na daną chwilę. Jeśli tego nigdy nie wypełnimy to nie będzie oznaczało że to nie było naszym powołaniem, ale że po prostu pojawiły się przeszkody ku temu aby iść tą drogą powołania do jakiej Bóg nas przeznaczył.


Pn maja 14, 2018 12:52 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 812
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
equuleuss napisał(a):
Andy72 napisał(a):
Czyli wiążesz powołanie z sakramentami? Podobno kiedyś był jeszcze sakrament koronacji (ale może tylko mi się zdawało).


Wybór drogi życiowej w sensie stanu, czyli ten najbardziej istotny, jest związany z sakramentami - sakrament małżeństwa lub kapłaństwo / życie konsekrowane.

Małżeństwo i kapłaństwo są sakramentami, to jasne. Nie rozumiem jednak ukośnika, "łamanie przez" i konsekracji po ukośniku. Na wszelki wypadek uprzedzam znany mi błąd: konsekracja zakonna lub świecka NIE jest na pewno formą sakramentalną.
Osoby konsekrowane korzystają z sakramentów, tak samo jak inni katolicy, po prostu - i tak da się wykazać ich związek z sakramentami.


Pn maja 14, 2018 1:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Bóg mi wynagrodzi moje cierpienie?
Terremoto napisał(a):
Małżeństwo i kapłaństwo są sakramentami, to jasne. Nie rozumiem jednak ukośnika, "łamanie przez" i konsekracji po ukośniku.


Ukośnik postawiłam na znak tego iż życie konsekrowane nie jest sakramentem tak jak małżeństwo lub kapłaństwo, ukośnik jest tutaj w tym celu aby to oddzielić. Może nie jest to do końca zrozumiałe, tak więc teraz mogę bliżej wyjaśnić.


Pn maja 14, 2018 1:29 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 812
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Świetnie, teraz rozumiem, dzięki.


Pn maja 14, 2018 1:33 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 812
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Na prawach uzupełnienia do rozmów o instytutach świeckich polecam też najnowszy dokument kongregacji, wydany w ubiegłym roku i przeznaczony za pośrednictwem biskupów dla całego świata (nie chodzi o warunki polskie itp.):
http://episkopat.pl/polskie-tlumaczenie ... -ecclesia/


Pn maja 14, 2018 4:37 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 95
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
bergamotka napisał(a):
Proszę, nawet rozeznawanie powołania do samotności jest negatywne. Okoliczności min się nie składają znaczy się mam takowe. Nic nie trzeba robić. To bardzo wygodne powołanie.


A cóż takiego robią małżeństwa ze swoim powołaniem poza niszczeniem relacji z małżonkiem i dziećmi?*

* Nie piszę tu, że wszystkie małżeństwa tak robią, ale tendencja jest zwyżkowa, zwłaszcza jeśli brać pod uwagę fakt, że coraz to więcej osób korzysta z terapii by przepracować swoje trudne dzieciństwo.

_________________
Smutek dzielony na pół jest połową smutku.


N maja 20, 2018 6:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1407
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
ESI napisał(a):
A cóż takiego robią małżeństwa ze swoim powołaniem poza niszczeniem relacji z małżonkiem i dziećmi?*

Ta pretensja to do mnie? Mieszasz powinności z faktyczną ich realizacją. Nie budzi wątpliwości że małżonkowie coś tam powinni robić w ramach swego powołania. Ja probowałam się dowiedzieć co w ogóle powinni robić tzw. powołani do samotności.


N maja 20, 2018 7:32 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL