Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn cze 17, 2019 3:39 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 Powołanie człowieka (wydzielony) 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Krysia napisał(a):
Dokładnie. Całe życie masz użalać się nad sobą, że nie jesteś mężem i ojcem, czyli nie realizujesz rzekomego planu Bożego wobec Twojej osoby?

Właśnie, bo doszlibyśmy do tego, że miałbym 80 lat, chodziłbym z "balkonikiem" żeby się nie przewrócić ale bym się odgrażał "je się jeszcze ożenię!". :D

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Pn maja 21, 2018 5:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Krysia napisał(a):
rzekomego planu Bożego


Dlaczego rzekomego planu? Skoro ktoś czuł w swoim czasie silną potrzebę ożenku / wyjścia za mąż, ale pewne sytuacje / okoliczności życiowe nie pozwoliły na realizację tego powołania, to dlaczego ma to być postrzegane jako ''rzekome'' powołanie?

Znów przekonanie że Bóg specjalnie tak komuś życie ustawił i namieszał aby jednak się nie ożenił / nie wyszedł za mąż, bo przeznaczył go do samotności? To dlaczego cierpi z tego powodu, szukając sensu w tym cierpieniu.

Cytuj:
Z tej pozycji łatwo ulec pokusie wpakowania się jednak w niewłaściwą relację.


Tutaj nie chodzi o to aby pakować się w jakąkolwiek relację tylko dlatego aby to powołanie wypełnić. Ale o to aby nie wmawiać sobie istnienia specjalnego powołania do samotności, szczególnie kiedy wcześniej czuło się silne powołanie do małżeństwa.

Po prostu należy zawierzyć Bogu te wszystkie sprawy, swoje życie, ale nie negować tego iż ma się powołanie do małżeństwa które człowiek nie jest w stanie zrealizować na daną chwilę.

Cytuj:
Skoro Andy twierdzi, że jego powołaniem jest życie samotne to w istocie tak jest


W taki sposób każdy może sobie wmówić cokolwiek, że jego powołaniem jest być bezdzietnym w małżeństwie, bezdomnym, bezrobotnym, chorym... już chyba bergamotka na to zwróciła uwagę. Powołanie rozeznajemy w Bogu a nie bo nam tak się wydaje, a skoro już znaleźliśmy się w takiej sytuacji a nie innej, no to lepszy rydz niż nic...

Cytuj:
W moim odczuciu, za tym rozeznaniem kryje się zgoda na swoje życie jakim jest, czyli zaufanie Bogu.


Zgoda na taką kolej rzeczy nie oznacza negacji tego że dana osoba może mieć powołanie do małżeństwa, a nie móc go zrealizować.


Pn maja 21, 2018 5:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
equuleuss napisał(a):
Tutaj nie chodzi o to aby pakować się w jakąkolwiek relację tylko dlatego aby to powołanie wypełnić. Ale o to aby nie wmawiać sobie istnienia specjalnego powołania do samotności, szczególnie kiedy wcześniej czuło się silne powołanie do małżeństwa.

No nie wiem, bo z trudem mogę się o samego siebie zatroszczyć, a co do bycia opiekuńczym do żony i dzieci to klops. Szukałem zawsze raczej silnych kobiet, takich by same zwracały na mnie uwagę, po to by od nich brać emocjonalnie.
Natomiast Bóg może chcieć by nauczyć się dawać.
Marzyłem o wielkiej miłości jako szczęściu na ziemi, tymczasem ziemia niekoniecznie jest miejscem by było szczęście, no może przez rok czy 3-4 lata a nie całe życie.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Pn maja 21, 2018 6:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1449
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
equuleuss napisał(a):
Ale to nie są powołania same w sobie. Są to rodzaje posługi. Nie są jednak w istocie powołaniem.

Nie do końca. Są w istocie powołania będące rodzajem posługi - za takie uważam np. powołanie misyjne, które można realizować zarówno żyjąc w zakonie, jak i w świecie, będąc konsekrowanym lub duchownym lub nie. Ale niezależnie od tego jak bardzo naturalnym i dobrym powołaniem jest małżeństwo w Kościół Katolicki uznaje że lepiej i szczęśliwiej pozostać w dziewictwie lub w celibacie niż łączyć się małżeństwem. Zaś wybór dziewictwa i celibatu to szersze możliwości niż zakon i instytuty świeckie.


Pn maja 21, 2018 6:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
equuleuss napisał(a):
Skoro ktoś czuł w swoim czasie silną potrzebę ożenku / wyjścia za mąż, ale pewne sytuacje / okoliczności życiowe nie pozwoliły na realizację tego powołania, to dlaczego ma to być postrzegane jako ''rzekome'' powołanie?

Potrzeba ożenku to jeszcze nie dowód, że jestem powołany/powołana do małżeństwa. Można pragnąć ożenku z bardziej przyziemnych pobudek, np. z powodu nieuporządkowanej seksualności, strachu przed samotnością etc., a skoro mówimy o powołaniu (wielkie to słowo!) to chyba nie może zabraknąć odniesienia do Boga, czyli: do świętości razem...
equuleuss napisał(a):
Znów przekonanie że Bóg specjalnie tak komuś życie ustawił i namieszał aby jednak się nie ożenił / nie wyszedł za mąż, bo przeznaczył go do samotności?

Nie uważam tak. Usilne poszukiwanie autora cierpienia w naszym życiu to poszukiwanie winowajcy i sposobności do wyładowania swojej złości, wreszcie nie w próżnię.. Po co? Skupienie się na akceptacji życia jakim jest to lepsza opcja, choć wiadomo - bez pracy nad sobą wówczas nie obejdzie się.

W czasach kiedy tak wiele małżeństw sakramentalnych rozpada się, może nie należy tak szafować tym "powołaniem do małżeństwa". Dla kogo było ono powołaniem, dla kogo krótkotrwałą egoistyczną przygodą okazuje się ..dopiero z perspektywy lat.
Nadmierna presja na małżeństwo to raczej wytwór tylko ludzki.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pn maja 21, 2018 6:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Andy72 napisał(a):
No nie wiem, bo z trudem mogę się o samego siebie zatroszczyć, a co do bycia opiekuńczym do żony i dzieci to klops..


To że ktoś nie posiada pewnych cech potrzebnych do założenia rodziny, w Twoim przypadku może to być spowodowane poważną chorobą, to nie oznacza że ta dana osoba jest przenaczona do samotności wynikającej z góry wyznaczonego powołania do samotnego życia. Po prostu nie jesteś w stanie wypełnić powołania do małżeństwa co skazuje człowieka na stan życia w samotności.

Ale nie sądze że wtedy należy podnosić samotność do rangi powołania, bowiem tym nie jest.

bergamotka napisał(a):
Są w istocie powołania będące rodzajem posługi - za takie uważam np. powołanie misyjne, które można realizować zarówno żyjąc w zakonie, jak i w świecie, będąc konsekrowanym lub duchownym lub nie.


Misjonarze świeccy mogą mieć męża /żonę, rodzinę, to nie wyklucza małżeństwa. Czyli niekoniecznie jest to posługa postrzegana jako powołanie do samotności.

Poza tym, to niewielka część społeczeństwa, bardzo trudno jest dostać się na misję jako świecka osoba, są spore wymagania którym nie każdy jest w stanie sprostać, to zaledwie kilka miejsc na misji.

Cytuj:
Ale niezależnie od tego jak bardzo naturalnym i dobrym powołaniem jest małżeństwo w Kościół Katolicki uznaje że lepiej i szczęśliwiej pozostać w dziewictwie lub w celibacie niż łączyć się małżeństwem.


Tutaj mamy paradoks w takim razie. Kościół stawia na podium realizację tych słów które Bóg wypowiedział do pierwszych ludzi - Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną

Jeśli Kościół rzeczywiście stawia na celibat dla każdego, to wspólnota chrześcijan wymrze w przyszłych pokoleniach.

Ja mam wrażenie że jednak jest inaczej, Kosciół stawia na rodzinę, małżeństwo. Zauważ że powołań do małżeństwa jest zdecydowanie więcej niż powołań do kapłaństwa czy życia konsekrowanego.

Cytuj:
Zaś wybór dziewictwa i celibatu to szersze możliwości niż zakon i instytuty świeckie.


Wydaje mi się że nie bardzo. Można złożyć prywatne śluby czystości, ale to trzeba uzgodnić ze spowiednikiem, i nie jest powiedziane że taka osoba nie spotka kogoś aby jednak wejść w związek małżeński.

Krysia
Cytuj:
Potrzeba ożenku to jeszcze nie dowód, że jestem powołany/powołana do małżeństwa.


A znalezienie się w sytuacji nie zrealizowanego powołania do małżeństwa nie jest powołaniem do samotności. I nie piszę tutaj tylko o Andym, ale o sobie. Nie czuję żadnego powołania do samotności i nie nazwałabym w taki sposób tego stanu w jakim jestem, a już wiele lat doświadczam samotności.

Cytuj:
W czasach kiedy tak wiele małżeństw sakramentalnych rozpada się, może nie należy tak szafować tym "powołaniem do małżeństwa".


To że komuś małżeństwo się rozpadło to nie oznacza tego że dana osoba nie była do niego powołana, ale oznacza to że nie była na tyle dojrzała lub nie wybrała zbyt dobrze aby to powolanie wypełnić do końca i wytrwać w nim, a mamy przecież prosić Boga o pomoc w realizacji i rozeznaniu swojego powołania, o prowadzenie, o dobrego męża / żonę.


Pn maja 21, 2018 6:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1449
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Krysia napisał(a):
W czasach kiedy tak wiele małżeństw sakramentalnych rozpada się, może nie należy tak szafować tym "powołaniem do małżeństwa". Dla kogo było ono powołaniem, dla kogo krótkotrwałą egoistyczną przygodą okazuje się ..dopiero z perspektywy lat.
Nadmierna presja na małżeństwo to raczej wytwór tylko ludzki.

A rozpada się z powodu braku powołania? Śmiała teza i nieuzasadniona, tym bardziej że z reguły problemem nie jest rozczarowanie małżeńskim stanem w ogólności ale wybranym małżonkiem. O autentyczności powołania nie świadczy w ogóle też określone życie mniej lub bardziej z nim zgodne. Czytałam kiedyś rady dla księży którzy wybrali kapłaństwo nie mając powołania.

equuleuss napisał(a):
Jeśli Kościół rzeczywiście stawia na celibat dla każdego, to wspólnota chrześcijan wymrze w przyszłych pokoleniach.

To nie tak, Kościół broni wartości dziewictwa i celibatu. Bo to jest tak że w świecie, a często nawet i wśród samych wiernych Kościoła większą estymą cieszy się życie małżeńskie. Nawet w tym wątku to widać wyraźnie - chociażby przez zapewnianie tych co nie pozostają w małżeństwie że są cenni, czy sposoby godzenia się ze swoją bezżennością. Święty Paweł w Hymnie o Miłości pisał że gdyby nawet wydał ciało na spalenie a miłości nie miał nic by nie zyskał. Zatem nawet świadomie i dobrowolnie wybrać dziewictwo czy celibat nie wystarczy, trzeba to jeszcze zrobić z miłości.


Pn maja 21, 2018 6:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
equuleuss napisał(a):
A znalezienie się w sytuacji nie zrealizowanego powołania do małżeństwa nie jest powołaniem do samotności. I nie piszę tutaj tylko o Andym, ale o sobie. Nie czuję żadnego powołania do samotności i nie nazwałabym w taki sposób tego stanu w jakim jestem, a już wiele lat doświadczam samotności.

Moim zdaniem, jeśli człowiek jest powołany np. do życia konsekrowanego, kapłaństwa, małżeństwa - jest też odpowiednio uposażony. Jeśli tego uposażenia brak, to warto rozeznać bardziej wnikliwie, czy to przypadkiem nie tylko moja chęć. Moja chęć to zbyt mało...
Powołani do świętości - z tej perspektywy łatwiej odnaleźć i zaakceptować swoje miejsce w życiu. Jeśli to będzie owo powołanie, będzie i drogą pod górkę.
bergamotka napisał(a):
A rozpada się z powodu braku powołania? Śmiała teza i nieuzasadniona, tym bardziej że z reguły problemem nie jest rozczarowanie małżeńskim stanem w ogólności ale wybranym małżonkiem.

Rozczarowanie małżonkiem jest rozczarowaniem małżeństwem, bo w końcu zaistniało ono z tą właśnie osobą :)

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pn maja 21, 2018 7:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Ja postrzegam powołanie jako poczucie że jest się na właściwym miejscu, tu i teraz, nie jakieś hipotetyczne wielkie czyny jak wyjazd na misję, ale tu gdzie jestem postawiony.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Pn maja 21, 2018 7:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1449
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Andy72 napisał(a):
Ja postrzegam powołanie jako poczucie że jest się na właściwym miejscu, tu i teraz, nie jakieś hipotetyczne wielkie czyny jak wyjazd na misję, ale tu gdzie jestem postawiony.

A dla mnie czytelnym znakiem są powołania do zakonów kontemplacyjnych. Tłumaczyłam kiedyś niewierzącemu znajomemu na czym one polegają i dla niego zakony czynne choć już się jawiły strasznie, to jeszcze jakoś były zrozumiałe. Zycie w zakonach kontemplacyjnych skwitował stwierdzeniem - "to jak więzienie". I ostatecznie miał rację. A jednak ludzie wybierają to życie w którym nikt nie jest postawiony sam z siebie i żyją nim choć doświadczają jego surowości i monotonii. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus stwierdziła że gdyby była zmuszona do takiego życia nie wytrzymała by w klasztorze jednego dnia.


Pn maja 21, 2018 8:16 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 891
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
equuleuss napisał(a):
Terremoto napisał(a):
Nie masz racji. Są inne rodzaje. Z całą pewnością, są, akceptowane przez Kościół. Potrafię wymienić kilka, także opuszczając przedmiot dyskusji (powołanie do samotności). Doczytaj samodzielnie. Świat Kościoła nie kończy się na małżeństwie i konsekracji zakonnej lub w instytucie.


Ale to nie są powołania same w sobie. Są to rodzaje posługi. Nie są jednak w istocie powołaniem.

Jestem przekonana, że nie do końca masz rację. Nie wiem, co rozumiesz przez posługi, ale oprócz jakichś posług oczywiście jest więcej powołań "w istocie" niż te wskazane przez Ciebie. Tak, powtórzę, świat Kościoła nie kończy się na małżeństwie i konsekracji zakonnej lub w instytucie.

Nie ma sensu kopać się z koniem, mawiają. Masz swoją wizję, która jest najwyraźniej znacznie węższa niż realia Kościoła. Po prostu. Nie znasz tego bogactwa, nie doceniasz albo nie chcesz dostrzec, trudno, Twój wybór.


Pn maja 21, 2018 9:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 891
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
bergamotka napisał(a):
equuleuss napisał(a):
Ale to nie są powołania same w sobie. Są to rodzaje posługi. Nie są jednak w istocie powołaniem.

Zaś wybór dziewictwa i celibatu to szersze możliwości niż zakon i instytuty świeckie.

Jak najbardziej się zgadzam. Możliwości jest więcej!


Pn maja 21, 2018 9:56 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 891
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Krysia napisał(a):
Moim zdaniem, jeśli człowiek jest powołany np. do życia konsekrowanego, kapłaństwa, małżeństwa - jest też odpowiednio uposażony.

Bardzo Ci dziękuję, Krysiu, za to celne i mądre zdanie i z chęcią bym się pod nim też podpisała, jeśli pozwolisz. Pan Bóg nie jest przewrotnym okrutnikiem, który powołuje, ale nie daje wyposażenia.
Powołuję cię konkretnie, człowieku, ale nie dam środków, jesteś z góry przegrany, nie dasz rady? Jaki to byłby potworny Bóg? Powołany "nadaje się" więc do realizacji powołania. Otrzymuje niezbędne dary.


Pn maja 21, 2018 10:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
Terremoto napisał(a):
Jak najbardziej się zgadzam. Możliwości jest więcej!


Czytam Konferencję o powołaniu, pierwsze powołanie - powołanie małżeńskie. Powołanie zakonne. Powołanie kapłańskie. Powolanie świeckich - chrześcijanin w świecie, które nie jest istotą powołania tak jak małżeństwo lub kapłaństwo, ale jest powołaniem do życia w świecie i realizuje się we wszystkich
obszarach takich jak małżeństwo, rodzina, życie samotne czy wdowieństwo, działalność zawodowa czy społeczna, choroba czy niepełnosprawność.
Nie jest to jednak powołanie stanu, ale realizacja siebie w świecie w jakimkolwiek stanie dana osoba się znajduje.

Powołanie osobiste które Nadaje ono specyficzny rys każdemu powołaniu człowieka. Czyli jest raczej szlifem powołania stanu już istniejącego, niż wyodrebionym powołaniem.

Powołanie zawodowe, to powołanie realizuje się także w stanie małżeńskim, tak więc także nie jest powołaniem samym w sobie.

Tym samym, mamy jednak tylko dwie konkretne drogi powołania - małżeństwo lub kapłaństwo / życie konsekrowane.

Wszelkie inne rodzaje powołań są jakby gałęziami, ale nie stanowią same w sobie powołania.

Krysia napisał(a):
Moim zdaniem, jeśli człowiek jest powołany np. do życia konsekrowanego, kapłaństwa, małżeństwa - jest też odpowiednio uposażony.


Nie do końca można się z tym zgodzić. Chociażby z pewnych przykładów z życia świętych / mistyków. Czasem odczuwali silne powołanie zakonne, ale brakowało im zdrowia i żyli w świecie tak jak w zakonie, nie mogąc realizować tego powołania w pełni.

Ja czuję powołanie do małżeństwa raczej, ale także nie mam szans na małżeństwo.

Terremoto napisał(a):
Pan Bóg nie jest przewrotnym okrutnikiem, który powołuje, ale nie daje wyposażenia.


Co rozumiemy pod pojęciem wyposażenie? Ja wyglądam jak facet, mam poważne problemy z tożsamoscią seksualną / płciową, mam schizofrenię, nie jestem zbytnio relacyjną osobą, mam silną potrzebę niezależności, wolności i indywidualności, a mogę powiedzieć że moim powołaniem jest małżeństwo, bo tak to odczuwam i paradoksalnie teraz widzę sens i znaczenie takiego związku jak małżeństwo. Nie czuję żadnego powołania do samotności.


Pn maja 21, 2018 11:38 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 891
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Powołanie człowieka (wydzielony)
O liczbie powołań dyskutować z Tobą nie będę, bo to jest jałowe, okopałaś się i kropka :) , a precyzji brak.

A co do powołania odczuwanego - tu jest pułapka. Otóż to, co ktoś odczuwa, może być złudzeniem. Subiektywnym pragnieniem, ale i niekiedy upartym subiektywnym chciejstwem. Może być nawet pokusą. Albo efektem kalkulacji czy wmawiania przez otoczenie.
Odczucie zainteresowanego nie jest jedynym, wystarczającym i ostatecznym kryterium. Jest ważne, ale nie jest ostateczne. Ludzie chcą czasem rzeczy niemożliwych, i upierają się, że to ich droga, a Pan Bóg do niemożliwego nie powołuje. Byłby nieodpowiedzialny, gdyby powoływał i nie dawał szans spełnienia.
Odczucie ma związek z emocjami, a te są niestałe. Na nich się nie buduje i ich trwałości ani innych zobowiązań się nie ślubuje. Pragnienie nie starcza.
Odczucie to jedna sprawa, a rozeznanie Kościoła i jego akceptacja - druga. Ktoś się może zaklinać, że ma powołanie do czegoś, np. do kapłaństwa, ale nie spełnia warunków, więc owszem, jest subiektywne pragnienie, może marzenie, może bardzo intensywne i utrwalone. Tego się nie przekreśla, ale nie sposób mówić o danym przez Boga powołaniu osoby, która nie ma, nie miała i nie będzie miała szans realizacji, bo nie ma w sobie dyspozycji.

To, że widzę sens i znaczenie czegoś, nie znaczy, że mam do tego powołanie. To, że bardzo bym chciała, jeszcze nie znaczy, ze mam powołanie.

Gdyby się koncentrować na samym odczuciu, to rozwody są uprawnione, bo ktoś odczuwa arcymocno, że chce być z innym niż poślubiony. Bardzo widzi w tym sens i przywiązuje ogromne znaczenie, i całym sobą chce...


Wt maja 22, 2018 12:56 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL