Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 02, 2020 11:58 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
 Ogień i Moc 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 309
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
Chcesz ognia. Ale Bóg Ci tego nie daje, bo to co teraz Ci daje, jest w tym momencie najlepsze dla Ciebie abyś się zbawił.
Więc nie kombinuj. Żyj dalej i bądź spokojny. Jeśli przyjdzie czas, to Bóg da Ci znak.

Sorry, że tak pod swoim postem, nie zdążyłem edytować.
W moim nawróceniu, w początkowej fazie, miałem coś takiego dziwnego, że chciałem się modlić różańcem, ciągnęło mnie to bardzo. To była faza (ja tak to nazywam) nawrócenia, w której odczuwałem chęć, przylgnięcie do modlitwy.
Potem na jakieś może 2-3 tyg. Ucichło. Przestałem się modlić i zastanawiałem się co się stało. Gdzie jest to uczucie pociągu do modlitwy. Dlaczego tego nie czuję. To się czuje duszą. I czytając Lenczewską, się dowiedziałem. Pan Jezus ukrył się przede mną. To była taka próba. Postanowiłem się modlić, nawet bez tego pociągu, ale aktem woli.

Szukałem tak jak ty, czegoś co było "fajnym", "miłym" odczuciem, ciągiem do modlitwy. Teraz Bóg stwierdził, że to nie jest już potrzebne dla mnie. Robię to aktem woli. Chcę.

_________________
Miłując bliźniego, miłujesz Boga.


Ostatnio edytowano Pn mar 25, 2019 9:11 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

Scalono 2 posty



Pn mar 25, 2019 8:14 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt lut 08, 2019 8:42 pm
Posty: 51
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
To znaczy że mam siedzieć z założonymi rękami.Żyć rozmydlonym i letnim życiem nic nie wnosić z Bożej miłości.Nie ewangelizować i nie nauczać.Nie zaspakajać mojej duszy.Nie mogę czekam już zbyt wiele lat by nie wiedzieć czego chcę moja dusza , a do tego koniecznie potrzebuję Ducha Świętego...Ognia , waleczności , zapału.Jak u Łukasza "Przyszedłem ogień rzucić na ziemię jakże pragnę by już zapłonął"

_________________
Nie wiem jaki dać opis ¯\_(ツ)_/¯


Pn mar 25, 2019 8:32 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 309
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
pietrulek napisał(a):
To znaczy że mam siedzieć z założonymi rękami.Żyć rozmydlonym i letnim życiem nic nie wnosić z Bożej miłości.Nie ewangelizować i nie nauczać.Nie zaspakajać mojej duszy.Nie mogę czekam już zbyt wiele lat by nie wiedzieć czego chcę moja dusza , a do tego koniecznie potrzebuję Ducha Świętego...Ognia , waleczności , zapału.Jak u Łukasza "Przyszedłem ogień rzucić na ziemię jakże pragnę by już zapłonął"

A co jeśli ewangelizowanie nie jest dla Ciebie? Będziesz na siłę to robił? Przecież możesz przez to jeszcze więcej zła wprowadzić niż dobra.
A próbowałeś rozmawiać ze spowiednikiem?

A myślałeś, ze na czym polega ziemskie życie?

Czy myśl, że po ziemskim życiu, pełnym najnudniejszej nudy, ale przeżytym z miłością do Boga i bliźniego, przychodzi śmierć i przejście do Nieba (chyba nie muszę Ci go opisywać co się tam dzieje :-D ), nie napełnia Cię szczęśliwością?
Dziwne zaiste.

_________________
Miłując bliźniego, miłujesz Boga.


Ostatnio edytowano Pn mar 25, 2019 9:12 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

Scalono 2 posty



Pn mar 25, 2019 8:40 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt lut 08, 2019 8:42 pm
Posty: 51
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
No dobra nie muszę ewangelizować , ale mogę się dzielić miłością.Tą pracą,którą zarazi mnie Duch Święty.Muszę być przykładem dla mojej przyszłej rodziny.Jak nie będę miał tego ognia to za cholerę nie wypełnię swojego przeznaczenia,swojego powołania.Próbowałem ze spowiednikiem porozmawiać,ale to takie zwykłe mówienie jest jak im samym brakuję Ducha Świętego to od razu widać zwłaszcza po księżach.Bo ktoś jak płonię to podpala innych.No nie wiem co robić :D

_________________
Nie wiem jaki dać opis ¯\_(ツ)_/¯


Pn mar 25, 2019 8:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3336
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Ogień i Moc
pietrulek
Widzisz sam doznałem jeszcze pisząc odpowiedź do ciebie pruby. Bo gotowy post wyjaśniający, zniknął mi choć myślałem że tak nie będzie. Piszę od nowa.
DŚw. działa zupełnie inaczej, aniżeli znaczenie słów ogień i moc, rozumiane wprost. Krutko co nagle to po diable. To jest tak z nami gdy szukamy ognia, że diabeł nas kusi by to zrobić migiem. Gdy szukamy mocy, diabeł nas kusi by zmiażdżyć wszystko co się nam sprzeciwia.
Nie o to chodzi w darze DŚw. A chodzi o to, że człowiek się wycisza, w tym wyciszaniu nabiera mocy. Nabrawszy mocy nic co jest złem nie powoduje w nas lęku, to też moc. I to o wiele potężniejsza od mocy fizycznych. Będąc mocny mocą spokoju, nie lękając się zła. Zapala się w nas ogień wypalający każdą formę zła, zanim ono się fizycznie ujawni. Pozornie nawet nie widać efektów DŚw. nie są tak spektakularne.
Tu tylko w słownictwie to tak spektakularnie wygląda. Poznasz owoce DŚw. w sobie jak się staniesz niebywale spokojny. Choć wcześniej wszystko w tobie buzowało. Potem to już będzie błogosławieństwo dla innych to, że gościsz w sobie DŚw.
To tak już prościej i krucej, aniżeli moja pierwsza próba odpowiedzi. Tak działa DŚw. ucząc mnie też pokory. Bym nie od razu tobie wszystko wyjaśniał. Bym zostawił najlepsze właśnie DŚw. On to zrobi lepiej od moich wyjaśnień. I to wtedy jak będziesz na to gotowy. Nie w swoim mniemaniu, a w prawdzie od Boga.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn mar 25, 2019 9:00 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2172
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
Pietruek, chyba za duzo sie naogladales bajek typu "transformers" itp.

_________________
someone1@opoczta.pl


Pn mar 25, 2019 9:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6195
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
witoldm napisał(a):
pietrulek
Widzisz sam doznałem jeszcze pisząc odpowiedź do ciebie pruby. Bo gotowy post wyjaśniający, zniknął mi choć myślałem że tak nie będzie. Piszę od nowa.

Tak jest na forach. Polecam dodatek https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/form-history-control/ czasami mi pomógł, gdy post zniknął a treść została w tym dodatku


Pn mar 25, 2019 9:03 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 309
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
Ja też wiem (i takich osób na pewno nie jest kilka), ile można zrobić ewangelizując dobrze, ilu można przyciągnąć do Boga. Ale co z tego, skoro nie jestem urodzonym mówcą, jestem zbyt wstydliwy, po 30-tce, bez żony. Więc tego nie robię. A bo to taki jestem, nie mam jak i takie tam. Nie myślę, że Bóg źle na mnie patrzy. Nie dał mi daru przemawiania do tłumów i nie będę się tam pchał. Ale będę się starał żyć coraz bardziej z Jego Miłością. Będę się starał przezwyciężać swoje słabości.
Przecież nie musisz być znany z ewangelizacji na wielką skalę, na światową skalę. Ale Bóg się ucieszy, kiedy powiesz dobre słowo człowiekowi, akurat w tym momencie, kiedy do Ciebie przyjdzie, kiedy go spotkasz. Może to być jedna osoba, ale jeśli odejdzie od Ciebie przybliżona do Boga, do Królestwa Bożego, to jest Twoja wielka zasługa. Przecież właśnie rozszerzyłeś Jego Królestwo.
Pamiętaj o małych sprawach. Małe z pozoru, wykonane z intencją miłości, stają się olbrzymie.

_________________
Miłując bliźniego, miłujesz Boga.


Pn mar 25, 2019 9:07 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5297
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
pietrulek napisał(a):
Próbowałem ze spowiednikiem porozmawiać,ale to takie zwykłe mówienie jest jak im samym brakuję Ducha Świętego to od razu widać zwłaszcza po księżach.Bo ktoś jak płonię to podpala innych.No nie wiem co robić :D


Twój problem to brak Ci pokory. Duch Św. ma Tobie usługiwać. Do tego oceniasz ludzi. Nie sądź, żebyś i Ty nie został tą samą miarą osądzony. Pycha przez Ciebie przemawia, że aż zęby bolą.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn mar 25, 2019 9:22 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt lut 08, 2019 8:42 pm
Posty: 51
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
zb1024 napisał(a):
Ja też wiem (i takich osób na pewno nie jest kilka), ile można zrobić ewangelizując dobrze, ilu można przyciągnąć do Boga. Ale co z tego, skoro nie jestem urodzonym mówcą, jestem zbyt wstydliwy, po 30-tce, bez żony. Więc tego nie robię. A bo to taki jestem, nie mam jak i takie tam. Nie myślę, że Bóg źle na mnie patrzy. Nie dał mi daru przemawiania do tłumów i nie będę się tam pchał. Ale będę się starał żyć coraz bardziej z Jego Miłością. Będę się starał przezwyciężać swoje słabości.
Przecież nie musisz być znany z ewangelizacji na wielką skalę, na światową skalę. Ale Bóg się ucieszy, kiedy powiesz dobre słowo człowiekowi, akurat w tym momencie, kiedy do Ciebie przyjdzie, kiedy go spotkasz. Może to być jedna osoba, ale jeśli odejdzie od Ciebie przybliżona do Boga, do Królestwa Bożego, to jest Twoja wielka zasługa. Przecież właśnie rozszerzyłeś Jego Królestwo.
Pamiętaj o małych sprawach. Małe z pozoru, wykonane z intencją miłości, stają się olbrzymie.


No właśnie nie umiem wykonywać małych rzeczy z miłością , dużych w ogóle nie tykam.To nie znaczy że jestem leniwy czy w ogóle nie skory do pomocy innym ludziom.Bo pomagam , ale nie ma takiego czegoś w moim sercu że daję mi to przyjemność czy satysfakcję , po prostu mnie nie cieszą.Nie wiem może to ta nie wierność w małych rzeczach...

PeterW napisał(a):
Twój problem to brak Ci pokory. Duch Św. ma Tobie usługiwać. Do tego oceniasz ludzi. Nie sądź, żebyś i Ty nie został tą samą miarą osądzony. Pycha przez Ciebie przemawia, że aż zęby bolą.


Kolejny zbędny post (ziewa w tle...) :wink:

_________________
Nie wiem jaki dać opis ¯\_(ツ)_/¯


Pn mar 25, 2019 10:26 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5297
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
Dobra - dość tego pitolenia Panie Przemądrzały. ZAMYKAM

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn mar 25, 2019 11:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3631
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Ogień i Moc
Na prośbę Józka doklejam ten post (PW)


pietrulek napisał(a):
Witam
Zacznę od tego że muszę się spytać was jak znaleźć ten ogień od Ducha Świętego by każdego dnia móc żyć nim.Chodzi mi o to żeby nie popadać w rozpacz , a wyjść ze stagnacji życiowej.Dodam tylko że próbowałem wszystkiego był głos rozpaczy , gniew wyładowywana na rzeczach martwych znajdujących się pod ręką oczywiście z całą siłą czy to ściana czy to drzwi no cóż trudno...Różne zawierzenia,akty,modlitwy do tych "świętych i wojowników archaniołów" adorację,post,mszę,eucharystię i wszystko o kant wiadomo czego to potłuc.Dlatego przychodzę z takim pytaniem jak żyć tym ogniem jak zacząć spełniać wolę Bożą.Dziwne jest to że tyle się słyszy o modlitwach "że ta to ma moc" i nic.Różańce,nowenny,pompejanki i kicha.Wie ktoś może co zrobić nie wiem już czego się złapać by choć trochę ruszyć z miejsca i żyć w końcu ogniem , dzięki któremu zmienię siebie.Jakieś rady nie wiem Biblię od tyłu przeczytać czy wejść na Giewont i krzyczeć Boże co Ty ode mnie chcesz.Wspomnę tylko że nie mam żadnej depresji , no ale humorki mi tak skaczą że raz mi imponuję ktoś z Biblii np Dawid odzwierciedla moją duszę trochę wojownik trochę muzyk i zabijał i kochał i śpiewał i opiekował się owcami i mówię sobie ten to był gość tak chcę żyć,ale przychodzi szare życie i koniec.Nie wiem boję się że jak czegoś nie zrobię to sobie coś zrobię bo tyle we mnie piorunów strzela że ...dziękuję.


* wybacz, ale czytałem tylko ostatni i pierwszy post.

W niedzielę było czytanie o krzewie gorejącym. Przeczytaj sobie raz jeszcze te fragmenty. Mówią o znaku który zdumiał Mojżesza, kiedy mu się ukazał Anioł Pański w płonącym krzewie. Kiedy się przyglądał usłyszał głos "zdejmij sandały to miejsce jest święte". Zrozumiał że to jest moment spotkania z Bogiem. Nasz Bóg jest ogniem, który zapala ale nie niszczy.

Duch Święty zstąpił pod postacią ognia w pięćdziesiątnicę. Z jednej strony ogień jest nieosiągalny, napawa nas jakąś ostrożnością ale ten "ogień" jest inny, mówimy - wieczny ogień. Taką osobą którą Duch Święty zapalił jest Maryja. Całą ogarnął swoim ogniem, ale niczego w niej nie zniszczył.

Jakże się to stanie skoro nie znam męża ? W niej jest decyzja na życie dziewicze, a Bóg chcę ją matką dla swojego Syna. Bóg zrobi wszystko aby uszanować jej wybór. To jest niezwykłe w Bogu. Niczego co w człowieku co dobre, co ważne, co szlachetne, niczego Bóg w człowieku nie niszczy. Wszystko zachowuje, udoskonala i upiększa. Tak się jakoś to dzieje w spotkaniu z Bogiem, że człowiek sam się tym ogniem zajmuje i jakoś nim staje.

Jakie jest twoje imię ? - pyta Mojżesz.

Ja jestem, który jestem (tutaj) * dokładnie tłumacząc

To nie było jakieś filozoficzne sformułowanie, dla filozofów na poziomi Arystotelesa, czy Tomasza z Akwinu. To było imię objawione ludziom znajdującym się w niewoli, którzy pracowali w strasznych warunkach, którym mordowano dzieci topiąc je w Nillu. Jeśli żyjecie w takiej rzeczywistości, to chcieli byście powiedzieć że Boga nie ma. To przedstawienie się Boga, właśnie Jestem Który Jestem (obecny) miało w ludziach wzbudzić taką reakcję - aha, jak ty jesteś to teraz wszystko będzie dobrze i ja się przestaje bać. W sytuacjach trudnych, które człowieka przerastają - Jestem. Pan jest obecny zawsze.

Kiedy Bóg objawił się w płonącym krzewie Mojżeszowi, ten pracował pasąc owce.

Mówi Pismo o uczniach, że w dzień Pięćdziesiątnicy znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu kiedy dał się słyszeć z nieba szum. Nic nie mówi o tym, że się modlili w tym czasie. Mówi za to, że była to pora obiadowa Ci ludzie nie są pijani, jak przypuszczacie, bo jest dopiero trzecia godzina dnia, Prawdopodobnie zebrali sie razem na posiłku.

Podobnie z Maryją. Duch Pański ją wypełniał i Bóg się jej objawił w czasie wykonywania drobnych obowiązków. Gdzie znaleźć ten ogień od Ducha ? Właśnie w ten sposób.


Wt mar 26, 2019 9:19 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL