Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt mar 31, 2020 5:16 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14855
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Ciekawy artykuł - nie chcę pastować, więc link http://rebelya.pl/post/5333/artur-zak-b ... iej-polsce
Ciekaw jestem co o tym myślicie?
Muszę przyznać że autor trafił w moje odczucia...

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt gru 27, 2013 8:47 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17576
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Trudno mi powiedzieć. Wywołuje takie poczucie, że "zgadzam się z tym, co napisano", ale... sam tego nie doświadczyłem, więc to raczej na zasadzie tego, że gdzieś tam się coś słyszało.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pt gru 27, 2013 8:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Artykuł również przedstawia moje odczucia, np.:

Cytuj:
Sytuacja zaczyna się komplikować, gdy ten porządny i ugładzony katolik chce swoją wiarę pogłębić i zaczyna czytać Pismo Święte, modlić się, a nie daj Boże, w tygodniu zaglądać do kościoła. Wtedy robi się to, delikatnie mówiąc, niesmaczne. Co innego gdyby poszedł do knajpy albo na dyskotekę – wtedy społecznie jest usprawiedliwiony. Kościół nie jest przecież miejscem, gdzie wypada chodzić w dzień powszedni, gdy ma się mniej niż sześćdziesiąt lat – powie trzy czwarte niedzielnych katolików.


Na informacje, że wybieram się w tygodniu na Mszę św. bo akurat mam chwilę wolnego czasu (co się rzadko zdarza) - szczena opadła i nastąpiło pytanie znajomego też katolika do mnie: "A co dostałaś taką pokutę?". :wink: To jest po prostu przykre. Co Pan Jezus musi czuć w takim momencie?

Cytuj:
Całkowicie przechlapane mają ci, którzy zaczynają się dzielić z innymi swoją wiarą. Najpierw widzą szeroko otwarte oczy i usta, z których zieje próchnicą; później widzą, jak rozmówca przeciera oczy, bo wiadomo, że w klimacie nadwiślańskim częstym zjawiskiem są fatamorgany, by na koniec usłyszeć nieśmiertelne: „Poje…ło cię?”. Jeśli jesteś inteligentny i szybko zmienisz temat na pogodę albo politykę, to masz jeszcze szansę. Jeśli jednak będziesz się upierał i „tym swoim” Chrystusem dalej epatował, to jak nic dostaniesz tytuł oszołoma roku.


A z tym jest nieco lepiej :) Nie wstydzę się swojej wiary, ale też nią nie epatuję, więc może nie jestem odbierana jako świr. :) Ale jakoś specjalnie nikogo nie dziwi jak coś mówię na temat mojej wiary, ale zdarza się to rzadko. Powiem Wam, że ludzie i tak widzą, że jestem trochę "inna" ale zdarzyło mi się pozytywne odbieranie tej inności, jakby przyciąganie. Kilka osób z pracy zastanowiło się poważnie nad plotkowaniem w moim towarzystwie i nie tylko w moim, a rozmowy same zaczęły te osoby kierować na rzeczowe tematy zawodowe lub swoje problemy osobiste i szukać u mnie wsparcia duchowego i za moją namową zaczęły odmawiać różaniec i czują się lepiej. Są mi wdzięczne, zbliżyły się do Boga.

Rozmów o księżach unikam, nie daję się wciągać :wink: bo i generalnie odkryłam wartość milczenia, jest cenne. Lepiej czegoś nie powiedzieć, niż powiedzieć.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pt gru 27, 2013 9:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1774
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
W moim bliższym otoczeniu "niedzielnych" katolików nie ma wielu – są raczej 'świąteczno-weseleni', w kościele gdzieś dwa razy w roku. Ale chyba nie jest to jakościowa różnica jeśli chodzi o problem przedstawiony w artykule. Szczerze powiem że mam z reguły problem gdy widzę/słyszę coś w stylu takich wywodów i wniosków końcowych – tzn. ktoś tak serio? Co prawda otoczenie nie zna dokładnie zakresu moich praktyk ale i tak na jego tle wyglądam jak fundamentalistka. Gdy pojawiły mi się skrupuły dzięki Bogu spowiednik pomógł mi ogarnąć problem grzechów cudzych bo gdybym robiła to co uważałam że trzeba miałabym łatkę oszołomki zasłużenie. Jedyne uwagi na temat mojego przesadnego praktykowania padają w czasie sprzeczek -zwykle w takich sytuacjach adpersonalne wycieczki - bądź w formie żartu, czasem miłego czasem niezabawego. Po kilku ostrych szczepach, temat księży w mojej obecności nie jest poruszany lub jest poruszany ostrożnie. Koryguje w miarę swoich możliwości niewiedzę na temat doktryny katolickiej. O własnej wierze nie opowiadam z reguły z własnej inicjatywy i uważam że usilne próby opowiadania o tym komuś niezainteresowanemu to może nie oszołomstwo ale głupota już niewykluczone.


Pt gru 27, 2013 10:24 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Artur Żak: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce

27.12.2013
Tagi:
wiara
Kościół
społeczeństwo
polacy
Chrystus
Jezus


W katolickim kraju, jakim wciąż mieni się Polska, mało co jest tak trudne, jak przyznanie się do głębokiej wiary w Chrystusa. Od razu dalsi i bliżsi znajomi przyczepią nam łatkę oszołoma i mohera albo przynajmniej nadgorliwca, co wychodzi przed szereg. Szczytem nieodpowiedzialności jest natomiast powiedzieć coś pozytywnego o księżach, wtedy od razu zaczynają zastanawiać się, czy przypadkiem nie wysłać nas do psychiatry - pisze Artur Żak.


Katolikiem w Polsce być wypada, a nawet trzeba. Pokazać się w kościółku co niedziela z rodziną jest ze wszech miar wskazane. Wtedy sąsiedzi powiedzą o nas, że jesteśmyporządną rodziną, a nawet co niektórzy będą nas dawali za wzór. Dzieci wypada ochrzcić i oczywiście wyprawić im huczną komunię. Wypada również przyjąć sakrament bierzmowania. Ślub oczywiście w kościele. Czy czegoś nie pominąłem? Racja, wskazane jest raz w roku dać jeszcze pięćdziesiąt złotych na biedne dzieci. Kto przestrzega powyższych standardów ten jest porządny katolik, który z czystym sumieniem może startować w konkursie na parafianina roku i któremu sumienie ani drgnie, bo przecież jest wzorowy katolik i sumienie ma prawie nie używane.

Sytuacja zaczyna się komplikować, gdy ten porządny i ugładzony katolik chce swoją wiarę pogłębić i zaczyna czytać Pismo Święte, modlić się, a nie daj Boże, w tygodniu zaglądać do kościoła. Wtedy robi się to, delikatnie mówiąc, niesmaczne. Co innego gdyby poszedł do knajpy albo na dyskotekę – wtedy społecznie jest usprawiedliwiony. Kościół nie jest przecież miejscem, gdzie wypada chodzić w dzień powszedni, gdy ma się mniej niż sześćdziesiąt lat – powie trzy czwarte niedzielnych katolików.

Całkowicie przechlapane mają ci, którzy zaczynają się dzielić z innymi swoją wiarą. Najpierw widzą szeroko otwarte oczy i usta, z których zieje próchnicą; później widzą, jak rozmówca przeciera oczy, bo wiadomo, że w klimacie nadwiślańskim częstym zjawiskiem są fatamorgany, by na koniec usłyszeć nieśmiertelne: „Poje…ło cię?”. Jeśli jesteś inteligentny i szybko zmienisz temat na pogodę albo politykę, to masz jeszcze szansę. Jeśli jednak będziesz się upierał i „tym swoim” Chrystusem dalej epatował, to jak nic dostaniesz tytuł oszołoma roku.

Jedyne co możesz zrobić gorszego, to powiedzieć coś pozytywnego o księżach. Jeśli jesteś facetem, to powiedzą, że świr, a jeśli jesteś kobietą, to jak nic musisz być kochanką jakiegoś księdza, albo robić dla niego coś innego, a lepiej nawet nie wiedzieć, co to jest. O księżach należy mówić jako o zdziercach i złodziejach, co to mają kochanki po wszystkich sąsiednich wioskach, oczywiście są przy tym homoseksualistami, a jeszcze lepiej, gdy przyczepisz im łatkę pedofilów. Wtedy jesteś cool! Wtedy jesteś inteligentny, znasz życie, nie dajesz się omamić tym śmiesznym facetom w czarnych sukienkach. Wtedy jesteś prawdziwy katolik.

Mógłbym napisać jeszcze wiele, ale dobrzy katolicy tego raczej nie przeczytają, bo oni nie czytają takich bezeceństw, dlatego powiem tylko, że coraz częściej się przekonuję, że trzeba mieć sporo odwagi w najbardziej katolickim kraju na świecie, jakim - z dumą podkreślamy - jest Polska, żeby zdecydować się na pogłębienie swojej wiary. Artur Żak


Z punktu widzenia Marii-Magdaleny

Przyznanie się do wiary , nigdy nie było łatwe. Ale dla wielu było i jest możliwe. A to jedynie dlatego, że w ich sercu zamieszkała prawdziwa miłość.
Co do księży; czasami milczenie też jest odpowiedzią.
I rodzi się się pytanie które zadał Jezus - Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień.


Jedyny sensowny komentarz, to że ludzie patrzą na czyny a Bóg waży intencje.
Nie ma co wyśmiewać postaw innych ludzi.


Powiedziałabym, że zaczyna się robić ciekawie. Jestem przed 60-tką i Bogu dziękuję, że mogę uczestniczyć w codziennej Eucharystii. Dziękuję za dar wspólnoty , jakiej bez wątpienia doświadczam.
W życiu wszystko zależy od priorytetów. Moim jest Bóg i nasza wzajemna miłość, za te drobne prezenty jakie mi daje: brewiarz, ludzi, łaskę wiary. Czego mi więcej potrzeba? Co tak naprawdę ma głębsze znaczenie?


Z tezy autora wynika że mam przechlapane. Ale to wyłącznie jego teza, pisana z jego doświadczenia.
Nie czuję że mam przechlapane, wręcz przeciwnie, jestem szczęściarą. Bodajże watchman w którymś z postów napisał: " i tłum wybrał Barabasza". Nie identyfikuję się z tłumem. Zwyczajnie jestem przy Bogu, bo kiedyś tak wybrałam i pragnę być temu wierna.


Księża są jak my. A jacy my jesteśmy? Jaka ja jestem i jakim jesteś Ty?
Kiedyś od pewnego franciszkanina usłyszałam: " że nie posiadam nic oprócz grzechów. I w pełni się z tym zgadzam. Bowiem wszelkie dobro jakie czynię pochodzi od Boga.


No cóz, cieszę się że autor tak odważnie i konkretnie napisał o swoim artykule.
Na marginesie:
Warto też prosić o Dary Ducha Świętego.


Autorowi życzę wiary i szeroko otwartych oczu.


So gru 28, 2013 10:46 am
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Do posłuchania, dla wszystkich katolików.
http://www.youtube.com/watch?v=Pv8dEXxlrcA
Tekst jest urzekający.
Dobrego dnia :)


So gru 28, 2013 11:08 am
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sie 11, 2012 10:24 pm
Posty: 281
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Polska krajem katolickim? Nie rozśmieszaj ludzi.
To, że ktoś deklaruje "jestem katolikiem" nie znaczy, że nim jest.
Ja bym rzekł nawet, że Polska to kraj satanistyczny, nie katolicki.
Ludzie będą mówić, że są katolikami a będą robić co innego.
Kilka argumentów:

1. Większość polaków żyje ciągle w grzechu ciężkim. Chodzą do spowiedzi raz na rok, ale za kilka dni i tak robią to samo. Powtarzają grzechy ciężkie. A Bóg wyraźnie mówi, kto jest w grzechu ciężkim jest z szatanem.
Praca po znajomości, oszustwa dla kasy to jest norma u "katolików", no, ale trzeba nazywać siebie katolikiem, bo tak wypada, bo przecież nie nazwiemy się satanistami, bo szatan lubi przykrywki.

W Polsc mamy milion urzędników zatrudnionych tylko po znajomości (czyli oszustwo - grzech ciezki) Postaraj sie poszukac pracy bez znajomosci w ZUS, w PUP, w Urzedzie Skarbowym, w Ratuszu, w Starostwie, w Szkole itd. Nie da sie, ale oczywiscie wszyscy, co tam pracuja uwazaja sie za katolikow, pomimo, ze ciage zyja w grzechu ciezkim.

2. Katolicy nie chcą, nie potrafią bronić swojej wiary, owszem mówią, ze nimi są, ale jak przyjdzie co do czego to potrafią nawet sie tego wstydzić.
Nergal spalił Biblie na scenie i co? I nic, sąd go nawet uniewinnił.
Czemu nie spalił koranu? Bo, gdyby to zrobił dzisiaj już by nie żył. Zobaczcie jak muzułmanie bronią religii, powiedz takiemu, że masz coś do jego religii, to jest w stanie cie zabić.

3. Kler - znakomicy słudzy szatana. Masz ksiedza w rodiznie - pomoze wiele zalatwic. Swego czasu, zeby dostac sie na studia na KUL ( na ktory kler na mszy zbiera kase) trzebabylo miec ksiedza w rodzinie.

4. Zrób prosty test. Znajdz 100 katolików i zaproponuj im jakies oszustwo, w zamian za duzą kasę. Zapomną, że są katolikami, 90% z nich na to pójdzie. Dzisiaj to kasa jest Bogiem katolików. Katolik kocha życie ziemskie i kase. Natimiast np. muzlumanin jest w stanie obwiesic sie bombami i zginac zabijajac innowiercow, bo wierzy, ze bedzie mial za to niebo. On ma zycie ziemskie daleko gdzies, dla niego wazniejsze jest niebo. Dla katolikow odwrotnie.


So gru 28, 2013 4:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17540
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Jasny
Zgadzam się z Tobą i to jest bardzo smutne i bolesne, że takie są realia. Ale co my, którzy nie pójdziemy na takie układy, robimy? Albo nic, bo jeszcze się nam oberwie, że jesteśmy ze średniowiecza, albo chodzimy z głową do góry chełpiąc się tym, że nie postępujemy w ten sposób itp. Czy jesteśmy lepsi?

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


So gru 28, 2013 4:56 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Przeczytałam dwa nowe wpisy. I dochodzę do wniosku, że zawsze i w każdym stadzie znajda się czarne owce, co to cała resztę będą widziały i oceniały swoimi oczami.

Pokój z wami czarne owieczki.

I jak tu się nie bać skoro podgryzają Cię we własnym stadzie?

Ktoś ma w podpisie cytat ze św. Pawła "wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia."
Dodam, że "wszystko mogę, ale nie wszystko przynosi mi korzyść"

I tego się trzymać białe owieczki. Odwagi!


So gru 28, 2013 8:46 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17540
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Stuknij w stół .... ?

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


So gru 28, 2013 8:50 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Puk, puk.

Jeśli tylko pomoże...


So gru 28, 2013 9:56 pm
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Wiele zależy od tego jak mówi się o swoich uczuciach religijnych.

Wiele osób bardzo religijnych popada przy tej okazji w dziwaczną euforię, rodzaj nieco zabawnego uduchowienia, przesadną egzaltację.

Ja jestem człowiekiem bardzo religijnym, jednak nie znoszę takiego tonu i nastroju. Moja miłość do Boga i Kościoła objawia się bardziej wewnętrznie i w środku przeżywam to naprawdę głęboko, często się wzruszam.
Nie uważam jednak, że muszę wszystkim dookoła o tym trąbić, zwłaszcza jeśli nie jest na to ani czas ani miejsce.

Równocześnie często deklaruję moją wiarę publicznie a najczęściej staram się ją pokazywać. Jeśli o niej mówię to staram się to robić zdecydowanie, w prostych żołnierskich słowach, bez zbędnych ochów i achów. I widzę, że to jest dla ludzi do przełknięcia.


So gru 28, 2013 11:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17540
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
@Qwerty
Amen.

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


So gru 28, 2013 11:35 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
Bogu dziękować, że są tacy, co nie trąbią, a pięknie śpiewają, dając tym świadectwo wiary.
http://www.youtube.com/watch?v=9SvI2EffJ08

Często się wzruszam...ale czy to wynik głębokiej wiary czy sytuacji w jakiej żyję?
Wiara to nie same wzruszenia, lecz poruszenia wewnętrzne i odpowiedź na te poruszenia.

Miłego słuchania Mocnych w Duchu :)


So gru 28, 2013 11:46 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14855
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Być katolikiem w katolickiej (?) Polsce
A ja się z Jasnym nie zgadzam. To są domysły na zasadzie "wydaje mi się że wszyscy są źli".

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N gru 29, 2013 1:27 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL