Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn maja 27, 2019 7:52 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 143 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10  Następna strona
 Wyczyścić szeregi kapłańskie. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16265
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Barney napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Skoro teraz chce wywalać tych, którzy nie dopełnili obowiązku w kwestii pedofilów, to co by zrobił z Apostołami, którzy uciekli kiedy Chrystus umierał na krzyżu?
Nieporównywalne. Porównanie skrajnie demagogiczne. A fe, Yarpen, poniżej Twoich standardów.
Tym "niby-argumentem" można zanegować stawianie jakichkolwiek wymagań komukolwiek.

Błąd. Pokazuję, że o ile można karać winnych przestępstw pedofilii aż do usunięcia z kapłaństwa, to jednak domaganie się wyrzucenia z Kościoła tych, którzy nic nie zrobili w tej kwestii, jest po prostu przesadą. Idąc tym tropem można dojść do tego, że zrobi się zwykłe polowanie na czarownice i wywalanie pod byle pretekstem bo czegoś tam kiedyś nie zrobił.

Barney napisał(a):
Cytuj:
Swoją drogą, to naiwnością jest wiara, że tego typu przestępstwa pojawiły się dopiero w ciągu ostatnich stu czy dwustu lat.
Już było, ale skoro o tym mówisz, to przypomnijmy jakie były normy w Kościele w tym względzie wcześniej:(...)

Wszystko pięknie i ładnie, ale... przestępca rzadko kiedy popełnia czyn zabroniony zastanawiając się nad jego konsekwencjami karnymi. Dlatego naiwnością jest jednak przekonanie, że skoro w starożytności, średniowieczu czy później były przewidziane drakońskie kary za pedofilię, to ten problem wtedy nie istniał.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt maja 14, 2019 12:26 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 13670
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Barney napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Skoro teraz chce wywalać tych, którzy nie dopełnili obowiązku w kwestii pedofilów, to co by zrobił z Apostołami, którzy uciekli kiedy Chrystus umierał na krzyżu?
Nieporównywalne. Porównanie skrajnie demagogiczne. A fe, Yarpen, poniżej Twoich standardów.
Tym "niby-argumentem" można zanegować stawianie jakichkolwiek wymagań komukolwiek.

Błąd. Pokazuję, że o ile można karać winnych przestępstw pedofilii aż do usunięcia z kapłaństwa, to jednak domaganie się wyrzucenia z Kościoła tych, którzy nic nie zrobili w tej kwestii, jest po prostu przesadą. Idąc tym tropem można dojść do tego, że zrobi się zwykłe polowanie na czarownice i wywalanie pod byle pretekstem bo czegoś tam kiedyś nie zrobił.
Jest akurat odwrotnie.
Przełożony kryjący pedofila jest znacznie bardziej szkodliwy dla Koscioła niż sam pedofil, bowiem nie tylko umożliwia działanie tego drugiego, to w dodatku czyni to niejako w imieniu Kościoła.

Cytuj:
Barney napisał(a):
Cytuj:
Swoją drogą, to naiwnością jest wiara, że tego typu przestępstwa pojawiły się dopiero w ciągu ostatnich stu czy dwustu lat.
Już było, ale skoro o tym mówisz, to przypomnijmy jakie były normy w Kościele w tym względzie wcześniej:(...)

Wszystko pięknie i ładnie, ale... przestępca rzadko kiedy popełnia czyn zabroniony zastanawiając się nad jego konsekwencjami karnymi. Dlatego naiwnością jest jednak przekonanie, że skoro w starożytności, średniowieczu czy później były przewidziane drakońskie kary za pedofilię, to ten problem wtedy nie istniał.
Nie twierdzę że nie bywało. Tyle że co z tego?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt maja 14, 2019 12:46 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16265
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Barney napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Barney napisał(a):
Nieporównywalne. Porównanie skrajnie demagogiczne. A fe, Yarpen, poniżej Twoich standardów.
Tym "niby-argumentem" można zanegować stawianie jakichkolwiek wymagań komukolwiek.

Błąd. Pokazuję, że o ile można karać winnych przestępstw pedofilii aż do usunięcia z kapłaństwa, to jednak domaganie się wyrzucenia z Kościoła tych, którzy nic nie zrobili w tej kwestii, jest po prostu przesadą. Idąc tym tropem można dojść do tego, że zrobi się zwykłe polowanie na czarownice i wywalanie pod byle pretekstem bo czegoś tam kiedyś nie zrobił.
Jest akurat odwrotnie.
Przełożony kryjący pedofila jest znacznie bardziej szkodliwy dla Koscioła niż sam pedofil, bowiem nie tylko umożliwia działanie tego drugiego, to w dodatku czyni to niejako w imieniu Kościoła.

Ależ ja to rozumiem i jestem za tym, aby karać tych, którzy aktywnie kryli takie przestępstwa. Tylko popatrz na to:

marian62 napisał(a):
Uważam że oczyszczenie kluczowych urzędów w naszym kościele z ludzi którzy nie podjęli żadnych działań, aby chronić nasze dzieci przed "demonami w sutannach", z ludzi którzy nie rozpoznali ataku "bram piekielnych" na Kościół Katolicki, jest jedną ze spraw priorytetowych.


To nie jest wezwanie do usunięcia winnych ukrywania takich przestępstw. To wezwanie do wyrzucenia każdego, kto nic nie zrobił. Na podstawie tego można wyrzucić każdego kapłana.

Cytuj:
Barney napisał(a):
Cytuj:
Swoją drogą, to naiwnością jest wiara, że tego typu przestępstwa pojawiły się dopiero w ciągu ostatnich stu czy dwustu lat.
Już było, ale skoro o tym mówisz, to przypomnijmy jakie były normy w Kościele w tym względzie wcześniej:(...)

Wszystko pięknie i ładnie, ale... przestępca rzadko kiedy popełnia czyn zabroniony zastanawiając się nad jego konsekwencjami karnymi. Dlatego naiwnością jest jednak przekonanie, że skoro w starożytności, średniowieczu czy później były przewidziane drakońskie kary za pedofilię, to ten problem wtedy nie istniał.
Nie twierdzę że nie bywało. Tyle że co z tego?[/quote]
Nic. Wskazuję na to, że za czasów Apostołów też to mogło się zdarzać.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt maja 14, 2019 12:55 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt gru 19, 2017 8:18 am
Posty: 50
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Barney napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Skoro teraz chce wywalać tych, którzy nie dopełnili obowiązku w kwestii pedofilów, to co by zrobił z Apostołami, którzy uciekli kiedy Chrystus umierał na krzyżu?
Nieporównywalne. Porównanie skrajnie demagogiczne. A fe, Yarpen, poniżej Twoich standardów.
Tym "niby-argumentem" można zanegować stawianie jakichkolwiek wymagań komukolwiek.

Błąd. to jednak domaganie się wyrzucenia z Kościoła tych, którzy nic nie zrobili w tej kwestii, jest po prostu przesadą.


Nie domagam się wyrzucenia ich z kościoła.
Tutaj na ziemi trwa krwawa zażarta bitwa na śmierć i życie z mocami ciemności,które chcą zniszczyć Kościół Katolicki.
Ciosy zadawane przez szatana nie są lekkie,te ciosy są głębokie i ŚMIERTELNE.
Nasi niektórzy dowódcy (czyt.biskupi) okazali się nieudolni i słabi.
demon ich uśpił, są niezdolni do działania, a rana przez niego zadana bardzo krwawi.
Potrzeba zmian.Powtarzam nie chcę nikogo wyrzucać z Kościoła.Domagam się jednak aby na stanowiskach przywódczych stanęli nowi czyści i mocni biskupi.Czas nieudolnych się skończył.


Wt maja 14, 2019 1:16 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 221
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
W Kościele powinna nastąpić kalibracja urządzeń kontrolno-pomiarowych, czyli sumień. Kalibracja nie może się opierać jedynie na danych z XX i XXI wieku, ale przede wszystkim na danych z kilku pierwszych wieków Kościoła. Aby na przykład należycie odczytać Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r. oraz należycie go wdrażać, trzeba czytać go przez pryzmat Pisma Św. i kanonów kościelnych pierwszych wieków. Kto zrozumie Kościół u jego zarania, ten nie będzie na przykład tolerował najcięższych grzeszników, tylko będzie ich wydalał ze stanu duchownego. Miłosierdzie wobec upadłych duchownych polega na tym, że mogą pokutować, a miłosierdzie wobec trzody, że już nie mogą być jej duchownymi, nie mogą jej gorszyć. A Bóg w nagrodę powoła w to miejsce nowych.

Pismo Święte. Apostoł Paweł o kryteriach dotyczących kapłana:

"Biskup więc ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, roztropny, przyzwoity, gościnny, zdolny do nauczania, Nie oddany pijaństwu, nie porywczy, nie chciwy na grosz, ale łagodny, nie kłótliwy, nie skąpy, Który dobrze zarządzałby swoim domem, dzieci trzymał w posłuszeństwie z wszelką powagą, Bo jeśli ktoś nie umie zarządzać swoim własnym domem, jakie będzie miał staranie o Kościół Boży? Nie co dopiero nawrócony, aby nie stał się pyszny i nie wpadł w potępienie diabelskie. Powinien też mieć dobre świadectwo od obcych, aby nie wpadł w hańbę i w sidło diabelskie."
(1Tymoteusza 3:2-7)

"Dlatego zostawiłem cię na Krecie, abyś to, co tam jeszcze pozostaje, przyprowadził do porządku i ustanowił po miastach starszych, jak ci rozkazałem; Jeśli ktoś jest bez nagany, mąż jednej żony, mający dzieci wierne, nie będące pod zarzutem rozpusty albo nieuległości. Albowiem biskup ma być bez nagany, jako szafarz Boży, nie zarozumiały, nie gniewliwy, nie pijanica wina, nie porywczy, nie chciwy na grosz , Ale gościnny, dobro miłujący, roztropny, sprawiedliwy, święty, powściągliwy, Trzymający się wiernej mowy, zgodnej z nauką, żeby był w stanie napominać zdrową nauką i przekonywać tych, którzy się sprzeciwiają." (Tytusa 1:5-9)

Tak więc biskupem może być tylko ktoś, kto jest nienaganny, czyli wolny od winy ciężkiego grzechu. Nienagannych w szerszym sensie, czyli bezbłędnych - nie ma. Dlatego Paweł musi tu mieć na myśli węższy zakres znaczenia słowa "nienaganny". Ma być wolny od winy ciężkiego grzechu przed święceniami czy po nich? Skoro Paweł tego nie precyzuje, to znaczy że przed święceniami, ale i po nich, o czym niżej. Dalej apostoł mówi "mąż jednej żony". To znaczy, że biskupem nie może być ktoś, kto po śmierci pierwszej żony wziął sobie drugą. Kościół to wprawdzie dopuszczał u laików, ale traktował to jako pewną duchową słabość. Szacunek wobec zmarłej żony okazywano wiernością nawet po jej śmierci. Jeśli ktoś żenił się powtórnie, uznawano to za dowód słabości wobec pożądania seksualnego. Taki człowiek nie mógł być duchownym, choć pozostawał pełnoprawnym członkiem laikatu. Tu znów nasuwa się pytanie: czy biskup ma być mężem jednej żony przed święceniami, czy po? Jak wyżej, w obu przypadkach. Jeśli przyjął święcenia jako żonaty, po śmierci żony pozostawał w celibacie, inaczej tracił urząd. A co, jeśli przyjął święcenia jako wolny? Czy mógł ożenić się po święceniach? Kościół brał na poważnie rady apostoła Pawła, który napisał: "Nieżonaty troszczy się o sprawy Pana, o to, jak się przypodobać Panu. Lecz żonaty troszczy się o sprawy tego świata, o to, jak się przypodobać żonie" (1 Koryntian 7:32-33). A zatem wolność od winy ciężkiego grzechu przed i po święceniach oraz wstrzymanie się od powtórnego małżeństwa i celibat - mając na uwadze te dwa kryteria można poprawnie zrozumieć poniższe kanony (wybrane na szybko, aby pokazać powagę pierwotnego Kościoła). Warto porównać kanony z innymi kryteriami apostoła Pawła.

Synod w Elvira, ok. 306 rok:

18. O kapłanach i pełniących posługę, gdyby cudzołożyli
Gdyby odkryto, że biskupi, prezbiterzy i diakoni po ustanowieniu popełnili cudzołóstwo, z powodu skandalu i winy profanacji nawet na koniec nie należy udzielać im komunii.

20. O duchownych i świeckich lichwiarzach
Jeśli okaże się, że któryś z duchownych przyjmuje procent od pożyczki, ma być zdegradowany i usunięty1. Jeśli świeckiemu udowodni się pobieranie procentów,a upomniany obieca, że zaprzestanie, niech mu to zostanie wybaczone. Jeśli jednak będzie trwał w tej niegodziwości, należy go usunąć z Kościoła2.

30. O tych, którzy po chrzcie cudzołożyli, żeby nie zostawali subdiakonami Nie należy ustanawiać subdiakonami tych, którzy w młodości cudzołożyli, aby przypadkiem nie zostali później promowani na wyższy stopień. Jeśli tacy zostali ustanowieni wcześniej, mają być usunięci.

71. O pedofilach
Gwałciciele dzieci nawet na koniec nie otrzymają komunii.

75. O tych, którzy bez dowodu oskarżają kapłanów i pełniących posługę
Gdy ktoś oskarża biskupa, prezbitera lub diakona o popełnienie rzekomych przestępstw, a nie może tego dowieść, nawet na koniec nie otrzyma komunii.

76. O diakonach, którzy zgrzeszyli przed święceniami
Jeśli któryś z diakonów pozwolił na to, by go wyświęcić, a później się okazało, że popełnił wcześniej grzech śmiertelny, to gdy sam się przyzna, otrzyma komunię po odbyciu trzech lat naznaczonej pokuty. Jeśli ujawni to ktoś inny, otrzyma komunię po odbyciu pięciu lat pokuty jako świecki.

Synod w Arles, 314 rok:

13 (12). W sprawie duchownych pożyczających na procent postanowiono, że mają być – zgodnie z zasadą daną przez Boga – odsunięci od komunii Kościoła8.

Synod w Neocezarei, 314-319 rok:

1. O prezbiterach, którzy się żenią lub żyją w rozpuście
Jeżeli prezbiter zawrze związek małżeński, to niech zostanie usunięty ze stanu kapłańskiego. Jeśliby natomiast uprawiał nierząd lub dopuścił się cudzołóstwa, niech całkowicie zostanie wyłączony ze wspólnoty kościelnej i poddany pokucie.

8. O tych, którzy pozostają w związku małżeńskim z cudzołożnicą4
Świeckiego, którego żona popełni cudzołóstwo i stanie się to publiczne, nie można dopuszczać do posługi [w kościele]; jeśli żona zgrzeszy po święceniach męża, winien ją oddalić; gdyby z nią żył nadal, nie może pełnić powierzonych mu funkcji5.

Kanony Apostolskie, czyli wczesnochrześcijańska kompilacja kanonów z różnych synodów:

17. O tych, którzy zawierają powtórne małżeństwo lub mają konkubinę
Kto po przyjęciu chrztu zawiera drugie małżeństwo lub utrzymuje konkubinę [tzn. zgrzeszył nierządem - j.], nie może być biskupem, prezbiterem6, diakonem, ani w żaden sposób w katalogu kapłańskim7.

25. O każdym kapłanie, który dopuścił się rozpusty, krzywoprzysięstwa lub kradzieży, że należy go złożyć z urzędu, ale nie pozbawiać komunii
Biskup, prezbiter lub diakon, któremu dowiedziono cudzołóstwa, krzywoprzysięstwa lub kradzieży, zostanie złożony z urzędu, ale nie wykluczony2, gdyż Pismo mówi: „Nie będziesz skazywał dwa razy za to samo”3. Zasada ta dotyczy pozostałych duchownych.

42. O każdym kapłanie grającym w kości
Biskup, prezbiter lub diakon, który gra w kości i oddaje się pijaństwu, niechaj zaniecha tego procederu albo zostanie złożony z urzędu6.

45. O każdym kapłanie modlącym się tylko wraz z heretykami
Biskup, prezbiter lub diakon, który modli się tylko wraz heretykami, zostanie wyłączony; gdyby jednak zachęcał ich do pełnienia funkcji duchownych, winien być złożony z urzędu2.

Kanony Soboru w Nicei (325 rok):

IX. O wyniesionych do kapłaństwa bez okresu próbnego15
Jeżeli jacyś prezbiterzy zostali wyniesieni do swej godności bez okresu próbnego, albo jeśli w okresie próbnym badani wyznali jakieś przestępstwo, ale pomimo grzechów, do których się przyznali, pewni ludzie działający wbrew kanonom udzielili im święceń, to są one uznane za nieważne. Kościół powszechny chce bowiem ludzi o nieskazitelnej opinii.

X. O tych, którzy w czasie prześladowań zaparli się wiary (lapsi), a następnie zostali dopuszczeni do stanu duchownego16
Niektórzy spośród tych, którzy upadli podczas prześladowań, zostali wyświęceni albo dlatego, że ci, którzy ich święcili nie znali ich grzechu, albo udawali nieświadomość. Kanon kościelny nie czyni tu różnicy: jeśli to wyjdzie na jaw, zostaną pozbawieni swojej godności.

XII. O tych, którzy wyrzekli się świata, a następnie do niego powrócili18
Ci, którzy wezwani przez łaskę w pierwszym porywie entuzjazmu porzucili służbę wojskową, lecz następnie podobni do psów powracających do swych wymiocin19, posunęli się nawet do dawania pieniędzy i prezentów, aby tylko uzyskać ponowne przyjęcie do wojska, muszą pozostawać przez trzy lata między pokutnikami słuchającymi, a potem czynić pokutę przez dziesięć lat. Należy się tym ludziom uważnie przyjrzeć i zbadać, jaka jest ich wola poprawy i sposób okazywania skruchy. Tych, którzy bojaźnią, łzami, cierpliwością i dobrymi uczynkami wykażą w czynach, a nie udawaniem, szczerość nawrócenia, po wypełnieniu się czasu pokuty wśród słuchających, można będzie dopuścić do uczestnictwa w modlitwach wiernych. Wówczas biskup może zadecydować o traktowaniu ich z większą pobłażliwością. Ci zaś, którzy odbywają pokutę z obojętnością i przekonaniem, że ona wystarcza do zadośćuczynienia za grzechy, mają wypełnić cały, przepisany czas pokuty.

XVII. O duchownych, którzy zajmują się lichwą25
Ponieważ liczni duchowni, powodowani chciwością, gonią za niegodziwym zarobkiem, zapomniawszy o słowach Boskiego pisma, które mówi: „Który swych pieniędzy nie dał na lichwę”26 i pożyczając pieniądze domagają się procentów, święty i wielki sobór sprawiedliwie postanawia, że kto po wydaniu tego prawa bierze udział w lichwie, czy w inny sposób uprawia ten proceder, lub domaga się himolii27 czy cokolwiek innego zamyśla dla haniebnego zysku28, winien być usunięty z grona duchownych i pozostawać poza prawem.

I wcześniejsze świadectwo, bo z 254 roku. Synod w Kartaginie:

"Synod 37 biskupów z Cyprianem, podczas którego rozpatrywano prośbę wiernych z Meridy i León w Hiszpanii, o interwencję w sprawie biskupów Bazylidesa i Marcjalisa, którzy zostali złożeni z urzędu za bluźnierstwa i idololatrię."

KARTAGINA (254)2: w sprawie Bazylidesa i Marcjalisa.

(...) I. [1] Na wspólnym zebraniu, najukochańsi bracia, przeczytaliśmy wasz list, jaki z nieskazitelną wiarą i z bojaźnią bożą przysłaliście nam przez naszych współbiskupów Feliksa i Sabina. Donieśliście, że Bazylides i Marcjalis skalali się zaświadczeniem, że złożyli bożkom ofiary i mając obciążone sumienie haniebnymi występkami, nie mogą sprawować urzędu biskupiego i kapłaństwa Boga. Pragnęliście, aby wam odpisać i w tej waszej słusznej, a zarazem koniecznej trosce albo was pocieszyć, albo też wesprzeć naszą radą.
[2] Na to wasze pragnienie nie tyle odpowiadają nasze rady, co raczej nakazy Boże. Te już przedtem nakazywały niebiańskim głosem i przepisywały prawem Boga, którzy i jacy powinni służyć ołtarzowi i sprawować ofiary Boże. Mianowicie w Księdze Wyjścia Bóg mówi do Mojżesza i upomina go: „Kapłani, którzy przystępują do Pana Boga, niech się poświęcą, aby ich Pan przypadkiem nie opuścił”1. I znowu: „Gdy przystępują, aby służyć u ołtarza świętego, niech nie ściągają na siebie winy, aby nie pomarli”2. Również w Księdze Kapłańskiej Pan nakazuje i mówi: „Człowiek, który by miał jaką skazę i winę, niech nie przystępuje, aby ofiarować dary Bogu”3.
II. [1] Ponieważ to wszystko było nam powiedziane i ogłoszone, musimy koniecznie ulegać nakazom Bożym, i w tych sprawach nie można się kierować względami na osobę, ani też ludzkim pobłażaniem pozwalać na coś, co się sprzeciwia wydanemu prawu Bożemu. Nie możemy o tym zapominać, co Pan powiedział do Żydów przez proroka Izajasza, wyrzucając im z gniewem, że wzgardziwszy przykazaniami Bożymi, trzymają się nauk ludzkich. „Ten lud, mówi, czci mnie wargami, ale jego serce daleko jest ode mnie. Bez powodu czczą mnie, nauczając nakazów i nauk ludzkich”4. Powtarza to Pan w Ewangelii i mówi: „Odrzucacie nakaz Boga i ustanawiacie podania wasze”5.
[2] Mając to przed oczami i pilnie, pobożnie nad tym się zastanawiając, winniśmy przy ustanawianiu kapłanów wybierać tylko nieskazitelnych, nieposzlakowanych zwierzchników, którzy by święcie i godnie składając ofiary Bogu, mogli być wysłuchani, gdy się modlą o pomyślność ludu Pańskiego; napisane jest bowiem: „Bóg grzesznika nie słucha, jednakże słucha tego, kto czci Boga i spełnia Jego wolę”1. Dlatego z jak największą pilnością i po należytym zbadaniu, należy wybierać do kapłaństwa Boga takich, o których wiadomo, że Bóg ich wysłucha.
III. [1] A i lud nie może sobie pochlebiać, że nie zawinił, jeśli pozostaje w łączności z grzesznym kapłanem i na to się zgadza, aby jego zwierzchnik niesprawiedliwie sprawował urząd biskupi, choć sprawiedliwość Boża grozi i mówi przez proroka Ozeasza: „Ofiary ich jako chleb płaczących, wszyscy, którzy go jeść będą, się skalają”2. Tymi słowy poucza i wskazuje, że ci wszyscy bez wyjątku grzeszą, którzy się kalają, uczestnicząc w ofierze bezbożnego i niesprawiedliwego kapłana. [2] Widzimy to również wyrażone w Księdze Liczb, że gdy Kore, Datan i Abiron wystąpili przeciw kapłanowi Aaronowi, i przywłaszczyli sobie prawo składania ofiar, Pan przez Mojżesza rozkazuje ludowi, aby od nich odstąpił, żeby przestając z występnymi, nie popełnił takiej samej winy. „Odstąpcie, mówi, od namiotów ludzi niesprawiedliwych, całkowicie zatwardziałych, i nie dotykajcie tego, co do nich należy, abyście wraz z nimi nie zginęli w ich grzechu”3. Toteż lud posłuszny nakazom Pańskim i bojąc się Boga, winien się odsunąć od grzesznego zwierzchnika i nie brać udziału w ofierze kapłana świętokradcy. W jego przecież szczególnej jest mocy albo wybierać godnych kapłanów, albo niegodnych odtrącać.
(...)
V. [1] Toteż stosownie do nauki Bożej i praktyki apostołów należy przestrzegać i zachowywać to, co u nas i prawie we wszystkich prowincjach jest zachowywane, odnośnie należytego ustanowienia zwierzchnika. Do ludu, który ma go otrzymać, przybywają pobliscy biskupi tejże prowincji i zostaje wybrany biskup w obecności ludu, który życie poszczególnych zna doskonale i zdaje sobie sprawę z postępowania każdego. [2] Widzimy, że tak samo u was było przy wyborze Sabina, naszego kolegi, który został wybrany głosem wszystkich wiernych i zdaniem biskupów, tam obecnych, którzy o nim do was list napisali. Przekazano mu urząd biskupa i w miejsce Bazylidesa rękę na niego położonoA. [3] Nie może to unieważnić prawnego ustanowienia, że Bazylides po ujawnieniu się jego występków, jak również po przyznaniu się do nich przez niego samego, udał się do Rzymu, do Stefana, naszego kolegi, bardzo oddalonego, a przez to nieznającego całej prawdy o tym, co zaszło. U niego to właśnie niesłusznie wyprosił sobie przywrócenie na biskupstwo, z którego prawnie został usunięty. Przez to Bazylides nie tylko nie złagodził swych win, lecz jeszcze je powiększył, do poprzednich bowiem grzechów dołączył jeszcze występek oszustwa i przebiegłości. [4] Nie tyle można obwiniać tego, kto z nierozwagi dał się podejść, jak ten zasługuje na potępienie, kto oszukał podstępnie. Choć Bazylides zdołał zwieść ludzi, Boga jednak oszukać nie może. Napisane jest bowiem: „Bóg nie pozwoli naśmiewać się z siebie”1. Również Marcjalisowi oszustwo niewiele pomoże. On również wpadłszy w ciężkie grzechy, nie może zachować biskupiego stanowiska, skoro Apostoł upomina i mówi: „Biskup winien być bez winy, jako włodarz Boży”2.
VI. [1] Jak piszecie, bracia najukochańsi, i jak twierdzą nasi koledzy Feliks i Sabinus, oraz jak donosi swym listem, czciciel wiary i obrońca prawdy, Feliks z Saragossy, Basilides i Marcjalis skalali się zdobyciem haniebnego zaświadczenia. [2] Bazylides zaś poza splamieniem się owym świadectwem, nadto gdy leżał chory, bluźnił Bogu. Przyznał się do tego bluźnierstwa i trapiony wyrzutami sumienia dobrowolnie zrzekł się biskupstwa i zabrał się do pokuty, prosił Boga i uważał, że będzie szczęśliwy, jeśli mu będzie wolno, choćby jako świeckiemu, pozostawać we wspólnocie. Marcjalis zaś przez długi czas brał udział w haniebnych i wystawnych ucztach w Kolegium. Należąc do tego kolegium, według pogańskiego zwyczaju, w świeckich grobach razem z obcymi pochował swoje dzieci. On też przed prokuratorem ducenariuszem złożył publiczny akt, w którym oświadczył, że jest bałwochwalcą i że zaparł się Chrystusa. Wiele jeszcze innych ciężkich występków ciąży na Bazylidesie i Marcjalisie. [3] Daremnie tacy przywłaszczają sobie biskupstwo, skoro jest najzupełniej jasne, że tacy ludzie ani Kościołowi Chrystusa nie mogą przewodniczyć, ani też Bogu składać ofiary tym bardziej, że przedtem z nami i ze wszystkimi bez wyjątku biskupami na całym świecie, również nasz kolega Korneliusz, biskup spokojny, sprawiedliwy i z łaski Pana także męczeństwem uczczony, postanowił, że takich ludzi można wprawdzie dopuścić do pokuty, nie można ich jednak przyjąć do liczby kleru i sprawowania godności kapłańskiej3.
VII. Niechaj, najukochańsi bracia, to was nie dziwi, że u niektórych w ostatnich czasach albo słaba wiara się chwieje, albo bojaźń Boża zanika, albo że brak im wytrwania w dającej spokój zgodzie. To jest przepowiedziane, że tak będzie przy końcu świata4. Głos Pana i świadectwo apostołów zapowiada, że przy zanikaniu świata, przy zbliżaniu się antychrysta wszelkie dobro będzie zanikać, natomiast zło i przeciwności zwiększać się będą1.
VIII. [1] Jednakże nawet w tych ostatnich czasach w Kościele Boga, ani moc ewangeliczna tak się nie załamała, ani też siła chrześcijańskiej cnoty i wiary tak nie osłabła, aby nie było również takich kapłanów, którzy pomimo tych ruin i odpadania od wiary nie trwaliby odważnie. Oni bronią stałością czci Bożego majestatu, a ożywieni bojaźnią troszczą się w całej pełni o zachowanie godności kapłańskiej. [2] Pamiętamy i wiemy, że chociaż inni ulegali i odpadali, Matatiasz odważnie bronił prawa Bożego2; Eliasz, gdy Żydzi się załamywali i odstępowali od religii Bożej, stał i walczył odważnie3. Daniel nie przerażał się osamotnieniem w obcym kraju, ani nieustannym prześladowaniem, lecz często z odwagą wystawiał się na chwalebne męczeństwo4; trzej młodzieńcy pomimo swego wieku i gróźb nie ulegli, lecz ogniom babilońskim wiernie się opierali i pozostając w niewoli, zwyciężyli króla zwycięzcę5.
[3] Chociaż znaczna jest liczba odstępców i zdrajców, którzy teraz w Kościele powstają przeciw Kościołowi i chcą wstrząsnąć wiarą i prawdą, jednakże wielu zachowuje nieskazitelny umysł, szczerą pobożność i tylko swemu Panu i Bogu oddaną duszę. Czyjaś zdrada nie rujnuje wiary chrześcijańskiej, owszem jeszcze bardziej ją umacnia i wywyższa do chwały, jak to błogosławiony Apostoł, upominając mówi: „Cóż z tego, że niektórzy z nich odpadli od wiary? Czyż niedowiarstwo ich ma obrócić w niwecz wiarę Bożą? Żadną miarą: Bóg bowiem jest prawdomówny, a każdy człowiek kłamcą”6. Jeśli więc każdy człowiek jest kłamcą i tylko Bóg prawdomówny, to cóż innego my słudzy, a szczególniej my kapłani Boga powinniśmy czynić, jak nie porzucić ludzkie błędy i kłamstwa i zachowując przykazania Pańskie, trwać w prawdzie Boga?
IX. [1] Toteż, najukochańsi bracia, chociaż niektórzy z naszych kolegów sądzą, że karność Bożą można lekceważyć i nieroztropnie z Bazylidesem i Marcjalisem utrzymują wspólnotę, to jednak to nie powinno zachwiać naszej wiary, gdyż Duch Święty, grożąc takim w Psalmach, tak mówi: „Ty zaś miałeś w nienawiści i rzuciłeś słowa moje poza siebie, jeśli widziałeś złodzieja, biegłeś za nim i z cudzołożnikami miałeś udział”1. Przez to okazuje, że ci są towarzyszami i uczestnikami cudzych występków, którzy z przestępcami się złączyli. [2] To samo też Apostoł Paweł pisze i mówi: „Obmówcy, oszczercy, gardzący Bogiem, niesprawiedliwi, pyszni, samochwalcy, wynalazcy występków, którzy choć znali sprawiedliwość Boga, nie rozumieli, że którzy takie rzeczy czynią, winni są śmierci. Ale nie tylko ci, którzy czynią zło, ale i ci, którzy przyzwalają tym, którzy to czynią. Albowiem, mówi, którzy czynią takie rzeczy, winni są śmierci”2. Ogłasza więc i stwierdza, że winni są śmierci i zasługują na karę nie tylko ci, którzy źle postępują, lecz i ci, którzy przytakują źle czyniącym. Ci, którzy ze złymi, z grzesznikami i nieczyniącymi pokuty pozostają w niedozwolonej wspólnocie, kalają się przestawaniem z występnymi, a łącząc się z nimi w popełnianiu winy i co do kary nie są od nich odłączeni. [3] Dlatego, najukochańsi bracia, waszą nienaruszoną wiarę i pobożną o jej zachowanie troskę chwalimy i uznajemy i jak tylko możemy, zachęcamy was naszym listem, abyście z bezbożnymi i skalanymi kapłanami nie pozostawali w świętokradzkiej wspólnocie, lecz całkowitą i nieskończoną stałość waszej wiary zachowujcie z pobożną bojaźnią. Miejcie się zawsze dobrze, najdrożsi bracia. [CYPRIAN, BISKUP KARTAGINY, List 67]


Wt maja 14, 2019 1:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 13670
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Cytuj:
To nie jest wezwanie do usunięcia winnych ukrywania takich przestępstw. To wezwanie do wyrzucenia każdego, kto nic nie zrobił
Myślę, że myslicie o tym samym. O ludziach, którzy jako przełożeni wiedzieli, a nic nie zrobili bądź mataczyli.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt maja 14, 2019 1:33 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt gru 19, 2017 8:18 am
Posty: 50
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
jotef napisał(a):
Miłosierdzie wobec upadłych duchownych polega na tym, że mogą pokutować, a miłosierdzie wobec trzody, że już nie mogą być jej duchownymi, nie mogą jej gorszyć. A Bóg w nagrodę powoła w to miejsce nowych.


Dokładnie tak.


Wt maja 14, 2019 1:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16265
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Barney napisał(a):
Cytuj:
To nie jest wezwanie do usunięcia winnych ukrywania takich przestępstw. To wezwanie do wyrzucenia każdego, kto nic nie zrobił
Myślę, że myslicie o tym samym. O ludziach, którzy jako przełożeni wiedzieli, a nic nie zrobili bądź mataczyli.

Jak udowodnisz, że wiedział, ale nic nie zrobił?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt maja 14, 2019 1:45 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 13670
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Barney napisał(a):
Cytuj:
To nie jest wezwanie do usunięcia winnych ukrywania takich przestępstw. To wezwanie do wyrzucenia każdego, kto nic nie zrobił
Myślę, że myslicie o tym samym. O ludziach, którzy jako przełożeni wiedzieli, a nic nie zrobili bądź mataczyli.

Jak udowodnisz, że wiedział, ale nic nie zrobił?
Stosunkowo łatwo - jeśli mu zgłaszali, to wiedział.
Nado: jak się komuś czegos nie udowodni to trudno. Niemożność udowodnienia wszystkim wszystkiego nie zwalnia nas z działania.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt maja 14, 2019 1:49 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16265
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
I tu leży pies pogrzebany, bo pytanie brzmi: Czy zgłaszano?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt maja 14, 2019 2:01 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 13670
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Yarpen Zirgin napisał(a):
I tu leży pies pogrzebany, bo pytanie brzmi: Czy zgłaszano?
Yarpen - jesli nie zgłaszano, to nie ma problemu z tym przełożonym.
Chyba wymyślasz sztuczne problemy...

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt maja 14, 2019 2:06 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12557
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Trochę odskoczę...
Odniosę się jeszcze do zarzutów o brak empatii. Nie piszę, by kogokolwiek usprawiedliwić, ale chodzi mi raczej o pewne zrozumienie.
Kiedy ktoś przychodzi do osoby oczekującej pomocy (lekarz, psycholog, terapeuta, ksiądz, policjant, prawnik) liczy na zrozumienie i okazanie empatii. Tymczasem osoby, które spotykają się na codzień z ludzkimi problemami, często niezwykle trudnymi zakładają na siebie pancerz, by się chronić. Emocje są zaraźliwe i przenoszą się z człowieka na człowieka. Zbyt emocjonalne podejście do sprawy utrudnia obiektywną i rozumną ocenę. Z czasem to wchodzi w krew i człowiek odcina się owym pancerzem. To osoba mając problemy czyta swoją przedmiotowość i brak empatii, gdy ten pomagający pokaże ten pancerz. Wiele więc osób gra empatię, bo wiedzą, że to ważne.
Nie mija to księży. Przychodzi więc osoba pokrzywdzona do księdza i napotyka ten psychologiczny mur. Czyta to i tłumaczy brakiem zainteresowania, przedmiotowym traktowaniem a tak może być, ale nie musi.

Księża nakładają te pancerze. Opowiadano mi o takim nieczułym proboszczu. Sprawy forum skierowały mnie do niego, bo chciałam o coś dopytać i odpowiedzieć na forum. Nie znałam go. Może on miał wiedzę o mnie, bo nagadać się nie mogliśmy. Niezykle ciepły człowiek. Budował więc ten mur, by go nie skrzywdzono. To jest też maska osób pełniących funkcje kierownicze. Boją się, że okazanie empatii i dobroć zostaną wykorzystane, by ich zaanektować.


Nie ma to nic wspólnego z zaniechaniem jakichkolwiek działań, ale wskazałam na coś co się zarzuca wielu osobom pełniącym funkcje kierownicze - zakładają pancerze i maski...z lęku.


Wt maja 14, 2019 2:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16265
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Barney napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
I tu leży pies pogrzebany, bo pytanie brzmi: Czy zgłaszano?
Yarpen - jesli nie zgłaszano, to nie ma problemu z tym przełożonym.
Chyba wymyślasz sztuczne problemy...

Wskazuję na realne problemy, które właśnie się pojawiły, a chyba ich nie dostrzegasz: Zaczęła się totalna nagonka na biskupów, że nic nie robili, bez zastanawiania się nad tym, czy mieli jakiekolwiek zgłoszenia.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt maja 14, 2019 2:12 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 13670
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
To jest inna sprawa i rzeczywisty problem. Ale to nie powinno zahamować porządnych porządków.
Bo inaczej obawiam się że skończy się jak z lustracją w Kosciele - to była groteska.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt maja 14, 2019 2:18 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1288
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyczyścić szeregi kapłańskie.
Barney napisał(a):
To jest inna sprawa i rzeczywisty problem. Ale to nie powinno zahamować porządnych porządków.
Bo inaczej obawiam się że skończy się jak z lustracją w Kosciele - to była groteska.

Ale przeciez w filmie bylo pokazane ze konkretny biskup nie zrobił nic mimo zgłoszeń.


Wt maja 14, 2019 2:19 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 143 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL