Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz sie 22, 2019 11:40 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie zało- 
Autor Wiadomość
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1643
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Sanata napisał(a):
a jak zakonnica czy ksiadz moga byc szczesliwi skoro nie maja zony, meza ani dzieci?

Celem małżeństwa nie jest własne szczęscie. Jest droga do uswięcenia zatem oprócz chwil szczesliwych sa też chwile trudne czy bolesne. Pozatym zeby te szczesliwe chwile byly to trzeba wlozyc trud w budowe relacji małzenskiej oraz wybrac dobrze wspolmalzona ktory tak jak my bedzie dazyc do tego samego celu czyli nieba. Zly wybor wspolmalzonka czyli osoby ktora bedzie realizowac wlsne cele a nie boze spowoduje ze nasze zycie bedzie swego rodzaju pieklem na tej ziemi. Takich przykladow nie brakuje jako ze szerzy sie plaga rozwodow.
Ludzie sa istotami skonczonymi zatem zaden czlowiek nie jest w stanie nas do konca wypelnic moze to tylko zrobic Bóg.
Jesli te czytasz mistykow to zapewne wiesz ze doswiadczenie Boga daje niewyobrazalne szczescie zatem nie bardzo rozumiem zasadnosc postawionego pytania jak zakonnice moga byc szczesliwe.
Tak samo po smierci w niebie doswiadczenie Boga bedzie pelne zatem laczenie w malzenstwa nie bedzie mialo celu bi nie bedzie prokreacji i bedziemy sie wszyscy radowac w Panu Bogu.
Pisał o tym papiez w "Mezczyznw i niewiasta stworzyl ich" polecam lekturze.


Pn cze 24, 2019 8:37 am
Zobacz profil
Online
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz maja 23, 2019 4:55 pm
Posty: 31
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Sachol to Ty juz nie pamietasz mojego watku? To bylo pytanie retoryczne, bo autor zapytal "jak w Niebie mozna byc spelnionym czy szczesliwym nie majac zony czy meza" to Mu wskazalam, ze sa ludzie, ktorzy swiadomie sie na bezzenstwo decyduja i nie przekadza im ono w szczesciu.

_________________
"Życie to zła noc w kiepskiej karczmie." - św. Teresa z Avila


Pn cze 24, 2019 10:43 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 1929
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
ANDPOL napisał(a):
Mam na to pytanie 3 odpowiedzi:
-piekło będzie puste albo
-nie będziemy mieli świadomości, że ktoś bliski jest w piekle, albo
-będziemy wiedzieli, że ktoś bliski jest w piekle ale będziemy szanowali wolny wybór tej osoby i nie będzie nam to sprawiało przykrości (chociaż to po ludzku ciężko przyjąć) :(


( podkreślenie moje)

W tym punkcie 3, który prawdopodobnie jest najtrafniejszą odpowiedzią na pytanie jest dysonans gdyż po ludzku wydaje się, iż jednak serce rodziców będzie boleć nad złym wyborem dziecka i zatraceniem się.

Ktoś zadał mi w realu takie pytanie i mówiąc szczerze nie umiałam pewnie na nie odpowiedzieć, choć jedną ze wskazówek są słowa Pana Naszego Jezusa Chrystusa " kto kocha męża , żonę, syna czy córkę bardziej niż mnie nie jest mnie godzien".


Wt cze 25, 2019 7:17 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 24, 2014 4:34 pm
Posty: 217
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Dlatego ja mam nadzieję na odpowiedź pierwszą bo 2 pozostałe z ludzkiego punktu widzenia są ciężkie do przyjęcia. W końcu nawet Hitlera ktoś kochał...


Wt cze 25, 2019 7:58 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1643
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
ANDPOL napisał(a):
Dlatego ja mam nadzieję na odpowiedź pierwszą bo 2 pozostałe z ludzkiego punktu widzenia są ciężkie do przyjęcia. W końcu nawet Hitlera ktoś kochał...

Ale Pan Bog oprócz miłosierdzia jest tez sprawiedliwy, i osoby w piekle znajdą sie tam nam wlasna prosbe poprzez swoje zycie.
Sprawiedliwosc Boza polega na tym zePan Bog nie traktuje tak samo np dziecka ktore zostalo zabite w wyniku aborcji a druga reka np przytuli osobbe ktora tej aborcji dokonała i w ogole nie zalujaca tego.
Jest roznica pomiedzy ofiara a katem.
To wbrew logice. Pan Bog nie jest takim dobrym kumplem akceptujacym wszystko.i wszystkich jak to probuje sie nam dzis wmawiac. Gdyby nasze czyny nie mialy znaczenia to Pan Jezus nie napominal by faryzeuszy i nie mowil im ze jesli sie nie nawroca to zgnia w ogniu piekielnym.
Do wybaczenia Bozego i dostapienia milosierdzia potrzebna jest skrucha i uznanie ze ta kara sie mu nalezy przyklad to dobry lotr a brak skruchy to zly lotr ktory nie pokajal sie nawet w chwili smierci no i niestety niektorzy juz tak weszli daleko w zlo ze grzesza przeciw Duchowi Swietemu i ich grzech nie zostanie przebaczony


Śr cze 26, 2019 9:40 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 24, 2014 4:34 pm
Posty: 217
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Nie wiem, czy masz dzieci, ale załóżmy, że masz. Twoje dziecko tak nagrzeszyło, że zapracowało na piekło. Ty jesteś w niebie i wiesz, że twoje dziecko jest w piekle. Nie czujesz żadnego smutku z tego powodu?


Śr cze 26, 2019 1:17 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1643
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
ANDPOL napisał(a):
Nie wiem, czy masz dzieci, ale załóżmy, że masz. Twoje dziecko tak nagrzeszyło, że zapracowało na piekło. Ty jesteś w niebie i wiesz, że twoje dziecko jest w piekle. Nie czujesz żadnego smutku z tego powodu?

Smutku w niebie nie bedzie, wiec nie bedzie sie dało być smutny.
P.S czy Bóg jest smutny? Nie bo Bog nie działa uczuciowo. To domena ludzkiej natury. Wiec myślę ze bedzie podobnie w niebie.

"Wtedy usłyszałem donośny głos dobiegający od tronu: „Odtąd Bóg będzie mieszkał wśród ludzi. Będą Jego ludem, a On będzie ich Bogiem 4 i otrze z ich oczu wszelkie łzy. Nie będzie już więcej śmierci, smutku, płaczu ani bólu. Wszystko to przeminęło wraz ze starym światem”.

5 Wówczas Ten, który zasiada na tronie, powiedział: „Oto czynię wszystko nowe!”. Potem zwrócił się do mnie:

—Zapisz to, słowa te są bowiem wiarygodne i prawdziwe."


Śr cze 26, 2019 1:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 1929
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to6 jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie
ANDPOL napisał(a):
Nie wiem, czy masz dzieci, ale załóżmy, że masz. Twoje dziecko tak nagrzeszyło, że zapracowało na piekło. Ty jesteś w niebie i wiesz, że twoje dziecko jest w piekle. Nie czujesz żadnego smutku z tego powodu?

No właśnie ja mam z tym problem. I to nie tylko po ludzku , bo wiadomo, że cierpimy, smucimy się gdy nasze dzieci wybierają zle, zło, ale także i z tym co w przypowieści np. O Synu Marnotrawnym mówił nam Pan Nasz Jezus Chrystus... Ojciec z przypowieści szanował wybór syna , dał mu część majątku nie zatrzymywał na siłę , nie biegł za nim, pozwlił odejść ale bolał tęsknił, smucil się, wyglądał czy nie wraca. Szanował wolność ale smucil się a radość zapanowała w sercu Ojca gdy syn wrócił. Dla mnie to pytanie jest bardzo trudne i nie wiem jak na nie odpowiedzieć.


Śr cze 26, 2019 9:54 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1643
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to6 jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie
Arwena napisał(a):
ANDPOL napisał(a):
Nie wiem, czy masz dzieci, ale załóżmy, że masz. Twoje dziecko tak nagrzeszyło, że zapracowało na piekło. Ty jesteś w niebie i wiesz, że twoje dziecko jest w piekle. Nie czujesz żadnego smutku z tego powodu?

No właśnie ja mam z tym problem. I to nie tylko po ludzku , bo wiadomo, że cierpimy, smucimy się gdy nasze dzieci wybierają zle, zło, ale także i z tym co w przypowieści np. O Synu Marnotrawnym mówił nam Pan Nasz Jezus Chrystus... Ojciec z przypowieści szanował wybór syna , dał mu część majątku nie zatrzymywał na siłę , nie biegł za nim, pozwlił odejść ale bolał tęsknił, smucil się, wyglądał czy nie wraca. Szanował wolność ale smucil się a radość zapanowała w sercu Ojca gdy syn wrócił. Dla mnie to pytanie jest bardzo trudne i nie wiem jak na nie odpowiedzieć.

Na chwile obecna kazdy zyjacy na ziemi rodzic pewnie sie smuci jak dziecko cierpi czy schodzi na zla droge. To.przeciez normane. Ale w niebie bedzie zupelnie inna rzeczystosc tak jak pisalam powyzej


Cz cze 27, 2019 11:46 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 1929
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Sachol ja znam to, wiem o tym co pisałaś powyżej, ale mimo wszystko nie rozwiązuje to moich wątpliwości w tym pytaniu. Po prostu nie rozumiem tego , bo miłość ta nasza ułomna ludzka pragnie tylko dobra dla kochanej osoby, tym bardziej Miłość Boża, a zatem jeżeli będziemy sądzeni z miłości i to ona jedynie z trzech ( Wiara , Nadzieja , Miłość) będzie trwać w Niebie to ...?
No właśnie nie rozumiem , mam nadzieję, że Łaska Boża i Miłosierdzie Boże uchroni mnie samą i bliskich moich od potępienia.


Wt lip 02, 2019 4:10 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 167
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
ANDPOL napisał(a):
Nie wiem, czy masz dzieci, ale załóżmy, że masz. Twoje dziecko tak nagrzeszyło, że zapracowało na piekło. Ty jesteś w niebie i wiesz, że twoje dziecko jest w piekle. Nie czujesz żadnego smutku z tego powodu?

Jak kochający rodzic mógłby w ogóle tak pomyśleć o swoim dziecku? :( Mam nadzieję, że żaden z rodziców nie osądza tak niemiłosiernie swoich dzieci. Ba, uważam, że taki osąd byłby w pewnym sensie przyznaniem się do własnych ciężkich zaniedbań rodzicielskich, czyli być może ...należałoby poddać w wątpliwość najpierw Niebo dla siebie?
Rodzic modli się każdego dnia za swoje dzieci, a skoro tak, pytania j/w nie zaprzątają jego głowy. Pewnie wymyślił je ktoś, kto nie ma dzieci.


Śr lip 03, 2019 7:12 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14216
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Myślę, że to kolejny problem z powodu "optyki kartofli". Opisałem to tu viewtopic.php?p=1137041#p1137041

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr lip 03, 2019 9:07 am
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12836
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
To emocjonalne dywagacje zakładające, że nie zmieni się optyka widzenia w przyszłym życiu.
Przypomina mi się rozmowa córki z matką. Opowiada do dziś o swej sąsiadce złodziejce. Oskarża ją nie tylko o kradzież kwiatków, ale złośliwe podlewanie roślin pestycydami i wskazuje przykłady. Córka spojrzała na przykłady tych haniebnych postępków, ale spojrzała trochę inaczej. Zauwazyła wejście do korytarzy nornic prowadzace pod rzeczony krzak, który marnieje w oczach. Sprawdziła przyczynę zasychania pędu rododendronu i znalazła jako objaw choroby bakteryjnej. Powiedziala, ze jeśli nie usunie chorej roślin, choroba przejdzie na kolejne. Spokojnie wyjaśniala swej matce, że nie należy człowieka posądzać o całe zło. Może i ukradła, ale nie ma dowodów, że wszystko kradnie i niszczy. Po jakimś czasie historia sie powtórzyła i córka słucha opowiadanie o sąsiaddce złodziejce (inaczej jej nie nazywa), która jej nadal podlewa roślinę, bo zasychają kolejne pędy.. Zapytała więc córka swoją matkę: kto jest wg niej złodziejem większego kalibru; syn, który ją okradł na dziesiątki tysięcy i ją oszukuje czy ta sąsiadka? Zdenerwowała się matka i odpaliła: to jest mój syn a nie złodziej. Zakłamała rzeczywistość, bo jest przekonana o swej doskonałości jako matki. Pamięta siebie jako troskliwą matkę. Pozostała trójka dzieci się od niej odsunęła, bo ona uważała za normalne, że pozostali mają obowiązek jej i bratu pomagać. Tak manipulowala pozostałymi dziecmi, by wzbudzać w nich poczucie obowiązku pomogania.
Nie przyjmie prawdy o sobie żyjąc, wypiera ją. Jeden z jej synów to ateista i antyklerykał. Zmuszał żonę do aborcji, źle ją traktuje. Nad różańcem i koronkami spędza ta starsza pani całe godziny i uważa siebie za osobę bardzo wierzącą. Taką też ma opinię wśród sąsiadów.

Spokojnie z tymi ziemsko - niebieskim porównaniami oraz tym żalem za rodzinę. Gwałtownicy zdobywają niebo mówi Pismo. To tacy gwałtownicy, którzy atakują niebo przymuszając wręcz Boga, by zajął się trudnymi ich sprawami. Taki rodzic może coś uzyskać, może trzymając nogę między ziemską a niebieską futryną targować się z Bogiem o nawrócenie drogich jej osób. Ma przekonanie o swych błędach. Ma przekonanie o złym korzystaniu z wolności swych dzieci. Widzi sprawy jak się mają a nie snuje opowiastki o tym, że żal mu będzie gdy najbliższych w niebie nie zobaczy. Co sam uczynił w tej kwestii, biblijnego? Pan Bóg gwałtownikom nie odmówi. Oni jednak żyją w prawdzie o sobie już tu na ziemi. Pan Bóg okazuje miłosierdzie skruszonym, naprawdę skruszonym a nie deklarującym wiarę w bozię.


Śr lip 03, 2019 9:08 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 1929
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
To z optyką kartofli wydaje mi się nie trafione odnośnie pytania , które rozpatrujemy. No bo kim mają być te kartofle, co mają symbolizować - nasze dzieci? To jaka jest odpowiedź na pytanie, które mi zadano w realu i z którym nie potrafiłam sobie poradzić. Jak byście na nie odpowiedzieli? Osoba zadajaca mi to pytanie jest jakby to ująć - watpiaca , poszukująca , najlepsze okreslenie dla niej to "trzcina nadłamana"?


Cz lip 04, 2019 12:27 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12836
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Dla mnie to jałowe dywagacje. Nie wiemy jak będzie w niebie i nie znamy ani ludzkiego serca i tego co się w nim dzieje w chwili śmierci, ani zakresu Bożego Miłosierdzia będącego odpowiedzią na ludzką skruchę. Judaszowa skrucha (pierwszy jej etap) to, jak widać, za mało. Zaprowadziła do rozpaczy.
Jak wygląda zbawienie rodzin? Mamy tego przyklad w mateuszowym życiorysie Jezusa. Pominięto w nim trzech królów, a z kobiet wpisano kilka i to kontrowersyjne. Jeśli traktujemy Biblię poważnie, to te przykłady: pominiętych ważnych w oczach świata i wyeksponowanych tam kobiet nie powinno się uznawać za braki w pamięci, czy idee fix natchnionego autora. Należy zadać sobie pytanie - co chciano nam przekazać? Apokalipsa wyraźnie wskazuje, że będzie prawa i lewa strona, w Biblii znajdziemy fragment o dzieleniu rodzin. Rodzina Noego pozostała zniszczona w potopie a Lota w zagładzie Sodomy. W tamtych czasach rozumiano rodzinę szerzej niż dziś.
Niebo to priorytet Boga, tyle wiemy. Zmienią się więc i ludzkie prorytety.

Chodzi o takie życie, w którym czyni się dobro w znaczeniu ewangelicznym, by samemu dostać się do nieba i umożliwić to innym a nie dyskusje o złotych klamkach niebiańskich palaców i komnatach dla najbliższych. Dziś ludzie wykupuja sukienki, w któych pokaże się księżna i naśladują cudze życie w zakresie imitacji godności ludzkiej. Przeżywają perypetie serialowych bohaterów i nie myślą o najbliższych. Kultura idiotów jak nazwał to ksiądz profesor A.Zwoliński.


Cz lip 04, 2019 7:30 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: sachol i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL