Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr paź 23, 2019 2:33 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie zało- 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 359
Lokalizacja: W planie Boga, w mamie i tacie, później przez chwilę w brzuchu, a teraz w Krakowie i oby do Nieba ;)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie zało-
żył rodziny i człowiek który założył. Czy ten pierwszy nie będzie zaznawał niespełnienia mając świadomość, że mógłby być na wieczność z ukochanymi (żoną, dziećmi), a tak jest "sam"?
Czy to po prostu będzie w pełni pojęcie dlaczego nie założył rodziny i w pełni to zaakceptuje i nie zakłóci ani odrobinę poczucia absolutnego szczęścia w byciu takim jaki jest i z kim jest w Niebie?
Wiadomo gdybanie, ale może ktoś zechciałby się podzielić przemyśleniami?


Cz cze 20, 2019 12:43 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 24, 2014 4:34 pm
Posty: 222
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
"ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało"


Cz cze 20, 2019 8:10 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt lut 08, 2019 8:42 pm
Posty: 51
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Pewnie że nie bo Bóg jest miłością nieskończoną i teraz tego nie zrozumiemy.No bo jak to moja ukochana siostra pójdzie w inną stronę niż ja albo na odwrót i co będzie.No właściwie to nic.Dlatego Bóg nam daję Jezusa że dzięki niemu możemy pomóc zbawić naszych bliskich.Modlić się za nich itp teraz właśnie sam odmawiam tajemnicę szczęścia bo chcę żeby moja niewierząca rodzina zasiadła przynajmniej tam u góry przy jednym stole :D
W sumie to polecam posłuchać świadectw ludzi,którzy byli choć na moment na chwilkę tam u góry,przecież to jest jakiś odlot.Nie mamy ciał u górze,ale jednak jakoś wyglądamy...nadal mamy tą samą świadomość no kurcze przecież to jakiś odjazd.Nie mamy drugich podbródków ani sterczących włosów.Wszyscy chodzą na biało w jakiś szatach.Do tego mamy zwierzęta, nie jesteśmy głodni ,cud malina to tylko słowa z świadectw.Każdy wie kto kim jest i to jest najpiękniejsze w tym wszystkim.Są dzieci są dorośli,zwierzęta,natura itp Wiadomo że to tylko świadectwa i należy podchodzić z ostrożnością do tych słów.

_________________
Nie wiem jaki dać opis ¯\_(ツ)_/¯


Cz cze 20, 2019 10:07 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9266
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Maciek napisał(a):
żył rodziny i człowiek który założył. Czy ten pierwszy nie będzie zaznawał niespełnienia mając świadomość, że mógłby być na wieczność z ukochanymi (żoną, dziećmi), a tak jest "sam"?
Czy to po prostu będzie w pełni pojęcie dlaczego nie założył rodziny i w pełni to zaakceptuje i nie zakłóci ani odrobinę poczucia absolutnego szczęścia w byciu takim jaki jest i z kim jest w Niebie?
Wiadomo gdybanie, ale może ktoś zechciałby się podzielić przemyśleniami?

A zapoznałeś się z tym co Kościół mówi na ten temat?
Czy jak w przypadku Komunii będziesz tworzył swoje teorie oderwane od Kościoła i jego nauki?
Najpierw zapoznaj się z tym co Kościół mówi o tzw. niebie. I czy jest możliwość żeby człowiek w niebie był sam.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Cz cze 20, 2019 12:04 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 938
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
pietrulek napisał(a):
W sumie to polecam posłuchać świadectw ludzi,którzy byli choć na moment na chwilkę tam u góry,przecież to jest jakiś odlot.Nie mamy ciał u górze,ale jednak jakoś wyglądamy...nadal mamy tą samą świadomość no kurcze przecież to jakiś odjazd.Nie mamy drugich podbródków ani sterczących włosów.Wszyscy chodzą na biało w jakiś szatach.Do tego mamy zwierzęta, nie jesteśmy głodni ,cud malina to tylko słowa z świadectw.Każdy wie kto kim jest i to jest najpiękniejsze w tym wszystkim.Są dzieci są dorośli,zwierzęta,natura itp Wiadomo że to tylko świadectwa i należy podchodzić z ostrożnością do tych słów.

Nie zawracałabym sobie i innym głowy takimi "świadectwami". Nikt nie wie, jak tam będzie. Zwierzątka,szaty i kwiaty? darujmy sobie literaturę, poczekajmy.


Cz cze 20, 2019 12:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6358
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Jestem przekonana, ze w niebie nikt nikomu nie będzie zazdrościł i każdy będzie odczuwał pełnię szczęścia. Tutaj na ziemi bywa, że budzi się w nas zazdrość, że ktoś ma więcej, lepiej, jest szczęśliwszy, ładniejszy, bogatszy, zdrowszy, zaradniejszy, itd..


Pt cze 21, 2019 4:11 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 489
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Maciek napisał(a):
żył rodziny i człowiek który założył. Czy ten pierwszy nie będzie zaznawał niespełnienia mając świadomość, że mógłby być na wieczność z ukochanymi (żoną, dziećmi), a tak jest "sam"?
Czy to po prostu będzie w pełni pojęcie dlaczego nie założył rodziny i w pełni to zaakceptuje i nie zakłóci ani odrobinę poczucia absolutnego szczęścia w byciu takim jaki jest i z kim jest w Niebie?
Wiadomo gdybanie, ale może ktoś zechciałby się podzielić przemyśleniami?

"Nauczycielu, Mojżesz nam napisał, że jeśli czyjś brat umrze i pozostawi żonę, a nie pozostawi dzieci, to jego brat ma ożenić się z jego żoną i wzbudzić potomstwo swemu bratu. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy ożenił się i umarł, nie zostawiwszy potomstwa. Potem ożenił się z nią drugi i umarł, lecz i ten nie zostawił potomstwa, tak samo trzeci. I tak pojęło ją siedmiu braci, ale nie zostawili potomstwa. Na koniec, po wszystkich umarła i ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę. Na to Jezus im odpowiedział: Czyż nie dlatego błądzicie, że nie znacie Pisma ani mocy Boga? Gdy bowiem zmartwychwstaną, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie." (Mar. 12:19-25)


Pt cze 21, 2019 8:50 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1194
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Maciek napisał(a):
Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie założył rodziny i człowiek który założył. Czy ten pierwszy nie będzie zaznawał niespełnienia mając świadomość, że mógłby być na wieczność z ukochanymi (żoną, dziećmi), a tak jest "sam"?

Jeśli w niebie człowiek będzie szczęśliwy, to pozostałe pytania są nielogiczne. :-) Bo jak można być szczęśliwy, a jednocześnie cierpieć jakieś niespełnienie?


Pt cze 21, 2019 9:25 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 359
Lokalizacja: W planie Boga, w mamie i tacie, później przez chwilę w brzuchu, a teraz w Krakowie i oby do Nieba ;)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
ANDPOL napisał(a):
"ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało"

Czyż samo gdybanie o Niebie nie uskrzydla? :wink:
pietrulek napisał(a):
Pewnie że nie bo Bóg jest miłością nieskończoną i teraz tego nie zrozumiemy.No bo jak to moja ukochana siostra pójdzie w inną stronę niż ja albo na odwrót i co będzie.No właściwie to nic.Dlatego Bóg nam daję Jezusa że dzięki niemu możemy pomóc zbawić naszych bliskich.Modlić się za nich itp teraz właśnie sam odmawiam tajemnicę szczęścia bo chcę żeby moja niewierząca rodzina zasiadła przynajmniej tam u góry przy jednym stole :D
W sumie to polecam posłuchać świadectw ludzi,którzy byli choć na moment na chwilkę tam u góry,przecież to jest jakiś odlot.Nie mamy ciał u górze,ale jednak jakoś wyglądamy...nadal mamy tą samą świadomość no kurcze przecież to jakiś odjazd.Nie mamy drugich podbródków ani sterczących włosów.Wszyscy chodzą na biało w jakiś szatach.Do tego mamy zwierzęta, nie jesteśmy głodni ,cud malina to tylko słowa z świadectw.Każdy wie kto kim jest i to jest najpiękniejsze w tym wszystkim.Są dzieci są dorośli,zwierzęta,natura itp Wiadomo że to tylko świadectwa i należy podchodzić z ostrożnością do tych słów.

No właśnie nie potrafię tego pojąć, że jak można być szczęśliwym, gdy bliska osoba, gdy po prostu bliźni w piekle. Żyć też nadzieją na puste piekło?

Jockey pf
(weź się ogarnij co?) Napisałem w cudzysłowie. Chyba masz obsesję Sama2 :lol: :-P
Poza tym poproszę, żebyś poprawił "kim" na "Kim", bo błąd ze słabej wiary zrobiłem. I nie rozumiem dlaczego nie zwróciłeś uwagi. :/

Terremoto napisał(a):
pietrulek napisał(a):
W sumie to polecam posłuchać świadectw ludzi,którzy byli choć na moment na chwilkę tam u góry,przecież to jest jakiś odlot.Nie mamy ciał u górze,ale jednak jakoś wyglądamy...nadal mamy tą samą świadomość no kurcze przecież to jakiś odjazd.Nie mamy drugich podbródków ani sterczących włosów.Wszyscy chodzą na biało w jakiś szatach.Do tego mamy zwierzęta, nie jesteśmy głodni ,cud malina to tylko słowa z świadectw.Każdy wie kto kim jest i to jest najpiękniejsze w tym wszystkim.Są dzieci są dorośli,zwierzęta,natura itp Wiadomo że to tylko świadectwa i należy podchodzić z ostrożnością do tych słów.

Nie zawracałabym sobie i innym głowy takimi "świadectwami". Nikt nie wie, jak tam będzie. Zwierzątka,szaty i kwiaty? darujmy sobie literaturę, poczekajmy.

A Ty Terramoto wyobrażasz sobie Niebo bez zwierząt i kwiatów? :-|
Ale z tym poczekajmy to chyba też masz nadzieję na puste piekło ;)

Brandeisbluesky napisał(a):
Jestem przekonana, ze w niebie nikt nikomu nie będzie zazdrościł i każdy będzie odczuwał pełnię szczęścia. Tutaj na ziemi bywa, że budzi się w nas zazdrość, że ktoś ma więcej, lepiej, jest szczęśliwszy, ładniejszy, bogatszy, zdrowszy, zaradniejszy, itd..

Brandi, jeżeli odnosisz to do mnie, to mi nie chodzi o zazdrość, tylko że załóżmy że jestem w Niebie i pojmuję, że np. brata w Niebie nie ma. A jeżeli żyło się nadzieją, że w wiecznym szczęściu będzie można dopiero prawdziwie się poznać, to przecież jak może nie być szczęście nie zaburzone, gdy nie będzie bliskiej osoby? Czy pełne szczęście to jest "tylko" Ty i Bóg, Maryja, Józef, wszyscy Święci?

jotef napisał(a):
Maciek napisał(a):
żył rodziny i człowiek który założył. Czy ten pierwszy nie będzie zaznawał niespełnienia mając świadomość, że mógłby być na wieczność z ukochanymi (żoną, dziećmi), a tak jest "sam"?
Czy to po prostu będzie w pełni pojęcie dlaczego nie założył rodziny i w pełni to zaakceptuje i nie zakłóci ani odrobinę poczucia absolutnego szczęścia w byciu takim jaki jest i z kim jest w Niebie?
Wiadomo gdybanie, ale może ktoś zechciałby się podzielić przemyśleniami?

"Nauczycielu, Mojżesz nam napisał, że jeśli czyjś brat umrze i pozostawi żonę, a nie pozostawi dzieci, to jego brat ma ożenić się z jego żoną i wzbudzić potomstwo swemu bratu. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy ożenił się i umarł, nie zostawiwszy potomstwa. Potem ożenił się z nią drugi i umarł, lecz i ten nie zostawił potomstwa, tak samo trzeci. I tak pojęło ją siedmiu braci, ale nie zostawili potomstwa. Na koniec, po wszystkich umarła i ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę. Na to Jezus im odpowiedział: Czyż nie dlatego błądzicie, że nie znacie Pisma ani mocy Boga? Gdy bowiem zmartwychwstaną, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie." (Mar. 12:19-25)

Jotef, a znasz dobre opracowania co do Aniołów?

lekarstwo napisał(a):
Maciek napisał(a):
Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie założył rodziny i człowiek który założył. Czy ten pierwszy nie będzie zaznawał niespełnienia mając świadomość, że mógłby być na wieczność z ukochanymi (żoną, dziećmi), a tak jest "sam"?

Jeśli w niebie człowiek będzie szczęśliwy, to pozostałe pytania są nielogiczne. :-) Bo jak można być szczęśliwy, a jednocześnie cierpieć jakieś niespełnienie?

Lekarstwo, tak, ale jak można być szczęśliwym wiedząc, że bliskiej osoby nie ma w Niebie?


N cze 23, 2019 2:59 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 24, 2014 4:34 pm
Posty: 222
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Mam na to pytanie 3 odpowiedzi:
-piekło będzie puste albo
-nie będziemy mieli świadomości, że ktoś bliski jest w piekle, albo
-będziemy wiedzieli, że ktoś bliski jest w piekle ale będziemy szanowali wolny wybór tej osoby i nie będzie nam to sprawiało przykrości (chociaż to po ludzku ciężko przyjąć) :(


N cze 23, 2019 8:49 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3093
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Maciek
Myślę że to powinno tobie wyjaśnić twoje niezrozumienie. Otóż jeśli w owym niebie o którym mówisz, będziesz się niepokoił co jest z twoim teraz bliźnim. To oznacza to to że, nie jesteś w niebie a w piekle. Natomiast twój bliźni nie jest z tobą, Więc nie to że go w niebie nie ma, tylko to że go w piekle nie ma, jest prawdą. No bo skoro nie tu, to tam. Reasumując niepokój będzie (jest ) atrybutem piekła, a nie nieba. Mieszkaniec nieba nie myśli nawet o istnieniu piekła. W sensie czegoś gorszego od nieba. Dla mieszkańca nieba, wszystko jest niebem, tak również postrzega piekło jako niebo. Bo przez pryzmat dobra z nieba na wszystko spogląda. Natomiast samo piekło jako piekło istnieje, lecz tylko dla mieszkańców piekła. Czyli oni czują nieustający niepokój. Nie tylko o siebie lecz i o bliźniego, którego przy siebie nie dostrzega. Bo patrzy kryteriami piekła ( zła ).
Podsumowując początek mego wpisu. Z niego wynika że. Twój bliźni się nawrócił ( przemienił ) i trafił do nieba. Natomiast ty sam nie nawróciłeś się z jakiegoś powodu. wiec trafiłeś nie do nieba jak myślałeś, lecz do piekła do którego nie chcesz teraz trafić.
Jak to wynikanie pojmiesz, to zrozumiesz co to niebo.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N cze 23, 2019 9:27 am
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9266
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
ANDPOL napisał(a):
Mam na to pytanie 3 odpowiedzi:
-piekło będzie puste albo
-nie będziemy mieli świadomości, że ktoś bliski jest w piekle, albo
-będziemy wiedzieli, że ktoś bliski jest w piekle ale będziemy szanowali wolny wybór tej osoby i nie będzie nam to sprawiało przykrości (chociaż to po ludzku ciężko przyjąć) :(

Puste piekło Apokatastaza to herezja potępiona przez Kościół. Jednym z autorów jej jest Polak o. Wacław Antoni Hryniewicz OMI.
Czyli pierwsza koncepcja odpadła. Druga odpada ze względu na sama świadomość i pytanie czy Bóg dając nam wolna wole będzie nas ograniczał w świadomości? To jedno z drugim nie gra. Bardziej pasuje 3 koncepcja.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N cze 23, 2019 9:50 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 24, 2014 4:34 pm
Posty: 222
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Są jakieś dokumenty Kościoła uznające teorię pustego piekła za herezję? Przyznam, że pierwsze słyszę. Nawet w wypowiedziach wielu kapłanów można znaleźć nadzieję na puste piekło. Kościół nigdy oficjalnie nie stwierdził, że ktoś został potępiony. Nie znaczy to, że nie ma takiej możliwości i że piekło na pewno będzie puste, ale taką NADZIEJĘ chyba mieć możemy?


N cze 23, 2019 11:22 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9266
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
Masz na forum całkiem spory temat o tej herezji. Poszukaj.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N cze 23, 2019 11:59 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz maja 23, 2019 4:55 pm
Posty: 72
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak to jest ze szczęściem w Niebie? Człowiek który nie z
a jak zakonnica czy ksiadz moga byc szczesliwi skoro nie maja zony, meza ani dzieci? To na swiecie malzenstwo laczy sie ze szczesciem, ale w Niebie jak mowi Biblia nie bedzie juz malzenstwa "gdy bowiem zmartwychwstaną, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie", choc nie wykluczone, ze ci, ktorzy byli malzenstwem na ziemi beda razem w Niebie. Mistycy o tym mowili.
W Niebie jest sie szczesliwym z ogladania Boga, ktory jest pieknoscia wieksza niz jakokolwiek pieknosc na ziemi. A co do piekla to tez zawsze mnie to zastanawialo jak mozna byc szczesliwym, wiedzac, ze inni sa w piekle ale ostatnio przeczytalam cos co mnie uspokoilo a mianowicie, ze Zbawieni nie boleja nad tym, bo do piekla ida tylko i wylacznie tacy co sami chca, a sa to buntownicy wzgledem Stworcy, sa to wykolejency. Tak samo jak nikt nie wspolczuje szatanowi, ze jest szatanem tak im nikt nie wspolczuje, bo sami to wybrali.
My mozemy sie modlic za zyjacych, by jak najwiekcej sie opamietalo i by przyjeli zbawienie, ktore nam daje Chrystus.

_________________
"od dobrego użycia czasu zależy nasza wieczność, a jedna chwila stracona, jest stratą niepowetowaną" cytat


N cze 23, 2019 8:38 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL