Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 23, 2020 6:35 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 429 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29  Następna strona
 Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Cytuj:
Jeśli masz wszechwiedzę, to wcale nie musisz wiedzieć, że jutro wypijesz kawę, zadławisz się i umrzesz.


Jeżeli mam absolutną wszechwiedzę, to mam wiedzę absolutną na temat wszystkiego co zaszło, co zachodzi i co dopiero zajdzie. Więc jeśli mam wszechwiedzę, że jutro wypiję kawę i się zadławię/umrę, to nie mam wpływu na swój dalszy los, bo jeśli z mojej wiedzy absolutnej wynika, że to się stanie, to nie ma opcji abym dał radę się temu sprzeciwić. Mało tego, ponieważ mam wszechwiedzę, to wiem, że starałem się postępować tak, by jutro nie pić kawy, lecz skoro wiem że i tak ją wypiję... Wpadamy w taką spiralę bez dna, która stawia pytanie: Czy wszechwiedza jest możliwa? Mi się wydaje, że nie - i jest to kolejny dowód, że Bóg w ujęciu chrześcijan istnieć po prostu nie może.

Choć to kwestia dość trudna, to do naszych rozważań nie jest konieczna, ponieważ mówimy o wiedzy Boga n/t kogoś innego, nie jego samego.

Ciekawostka - wiedza absolutna na temat rzeczywistości, skutkowała by wiedzą absolutną o przyszłości, ponieważ prawdopodobnie znałbyś wszystkie przyczyny i procesy, w wyniku których zajdą przyszłe wydarzenia.

Cytuj:
Jeśli masz wszechwiedzę, to oznacza że nie istnieje rzecz, która by tej wszechwiedzy nie podległa I TO WSZYSTKO.
Wiedząc, że jutro wypijesz kawę, zadławisz się i umrzesz czy o innych przypadkach jednostkowych, nigdy nie osiągnie się wszechwiedzy tzn. przypadki jednostkowe choćby nie wiem jak było ich wiele, nic nie mówią o wszechwiedzy tzn. o wszystkich przypadkach. Więc można nie wypić kawy, bo nie istnieje rzecz o której wszechwiedzący by nie wiedział.


Wybacz, lecz czy mógłbyś spróbować wyjaśnić to w jakiś sposób?

Cytuj:
Więc można nie wypić kawy, bo nie istnieje rzecz o której wszechwiedzący by nie wiedział.


No oczywiście, że można. Ale wszechwiedza obejmuje wiedzę absolutną także n/t przyszłości. Wróć do początku postu.

Cytuj:
Sprawa rzekomego związku wszechwiedzy Boga z brakiem wolnej woli


Tyle, że nigdzie czegoś takiego nie napisłem. Związek jest między Wszechwiedzą i STWORZENIEM ŚWIATA a wolną wolą. Uparcie nie chcesz złączyć tych czynników i ciągle wydaje Ci się, że twierdzę, że "wszechwiedza = brak wolnej woli".

Reszta twojego postu, Barney to jest prawdziwa żenada. Jak mówiłem, tak postąpię - bez łaski i bez odbioru.

Nooo! I Solny, zabieram się do Ciebie!

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


Cz paź 29, 2015 9:59 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15339
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Cytuj:
yle, że nigdzie czegoś takiego nie napisłem. Związek jest między Wszechwiedzą i STWORZENIEM ŚWIATA a wolną wolą.
Nie ma.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz paź 29, 2015 11:12 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2990
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
chrysletY napisał(a):
Wpadamy w taką spiralę bez dna, która stawia pytanie: Czy wszechwiedza jest możliwa? Mi się wydaje, że nie - i jest to kolejny dowód, że Bóg w ujęciu chrześcijan istnieć po prostu nie może.


Popełniasz podstawowy błąd. Człowiek jest ograniczony w swojej percepcji, poznaniu i dlatego popełniamy błędy.
Przykładasz wszechwiedzę - atrybut Boga do ograniczonego człowieka.
W ten sposób budujesz obraz Boga na podobieństwo człowieka.

On zna Cię lepiej niż Ty sam. Zna wszystkie Twoje myśli. Ale to przecież Ty podejmujesz decyzje w życiu. On Cię do niczego nie zmusza.
Tak było od samego początku. Człowiek decyduje, ale też ponosi odpowiedzialność za te wybory.

Tak też było w przypadku Kaina i Abla. Bóg wiedział co się stanie, ale to Kain podjął decyzję o zabójstwie. Bóg jednak zasugerował mu inne rozwiązanie - I Mojż. 4.7: I rzekł Pan do Kaina: Czemu się gniewasz i czemu zasępiło się twoje oblicze?
Wszak byłoby pogodne, gdybyś czynił dobrze, a jeśli nie będziesz czynił dobrze, u drzwi czyha grzech. Kusi cię, lecz ty masz nad nim panować.

Kain odrzucił tą sugestię i poniósł odpowiedzialność za swój czyn.
Każdy z nas zda sprawę przed Nim ze swojego życia. Dobrze jeśli wcześniej zdecyduje się przystąpić do przymierza z Nim, które gwarantuje usprawiedliwienie. Może to odrzucić, ale taka decyzja ma swoje konsekwencje.

Zachęcam Cię do rozważenia poniższych fragmentów:

Rzym.2.4: [i]Albo może lekceważysz bogactwo jego dobroci i cierpliwości, i pobłażliwości, nie zważając na to, że dobroć Boża do upamiętania cię prowadzi?


II Piotra 3.9: Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania.

Warto to przemyśleć póki jest jeszcze czas.

Wolna wola - na co się decydujesz?


So paź 31, 2015 2:05 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Cytuj:
Bóg jest Stwórcą prawa naturalnego, które człowiek odkrywa na różnych poziomach w różnym czasie.


Skoro tak, to dlaczego w Biblii Bóg propaguje masowe zabójstwa, gwałt i niewolnictwo (te ostatnie propaguje nawet Jezus). Czy twoim zdaniem Bóg "dojrzewał" razem z nami w kwestii moralności? No proszę cię...

Prawo naturalne w dzisiejszym ujęciu, jest przeciwieństwem prawa które promuje w Biblii Jahwe. Oczywiście to naturalne, bo Biblię pisali pasterze, którzy o moralności nie mieli pojęcia. Lecz Biblia ma być przecież doskonałym słowem bożym. Tymczasem większości przykazań Boga już nie przestrzegasz - bo za ich wypełnianie dostałbyś dzisiaj czapę. A które stosujesz? Oczywiście te, które zgadzają się z dzisiejszymi moralnymi normami i z twoim poczuciem empatii i współczucia.

Cytuj:
Pełnia tego prawa to przykazanie miłości: kochaj bliźniego swego jak siebie samego.


Nieprawda, to jest tylko jedno z 613 biblijnych przykazań, których aktualność również potwierdza sam Jezus w Kazaniu na Górze. Poza tym powyższy nakaz również jest dość wyraźnie idiotyczny. Choć na pozór wydaje się dobry, po zaanlizowaniu okazuje się głupiutki i niebezpieczny. Czy jeżeli mam depresję i "nienawidzę siebie" to mam nienawdzić i innych ludzi? Skoro mam ich "kochać jak siebie samego"? Ale to oczywiście mało istotna kwestia no i zabawa słowem :)

Cytuj:
W nim wszystko się zawiera: nie kradnij, nie zabijaj, nie cudzołóż, ale również: pomagaj, udzielaj dobrej rady, dziel się radością i tak dalej.


Wyżej podałem to w wątpliwość, lecz nawet jeśli się zgodzę, to co z tego? Obok tego przykazania masz inne zawierające instrukcje jak biczować niewolników, by w razie śmierci nie być pociągniętym do odpowiedzalności.

Nie dysponujesz narzędziem by odróżnić które z tych przykazań jest ważniejsze wewnątrz Biblii, nie dysponujesz też (wg Cieboe) narzędziem poznawczym, by odróżnić które z nich jest moralne a które nie (a nawet jesteś zmuszony przyjąc, że obydwa są moralne przyjmując moralność Boga za słuszną) jednak te konkretne powyższe przykazanie miłosći podoba Ci się dlatego... że zgadza się z _twoim ujęciem moralności_, moralności która rozwinęła się nas dzięki świeckiej myśli humanistycznej, która z chrześcijaństwem nie miała nic wspólnego. W tym samym momencie z tego samego powodu, odrzucasz to drugie o biciu niewolników, mimo że przyjąłeś odgrónie moralnośc Jahwe za słuszną. I co jest silniejsze? Ano tkwiące w tobie człowieczeństwo, mądrość i bycie człowiekiem XXI wieku.

Cytuj:
Dobrze napisałeś: "odczuć". Ale dany uczynek nie staje się dobry albo zły dlatego, że ktoś tak "czuje". Uczynki są dobre albo złe obiektywnie, a to, co my czujemy, może nas jedynie w mniejszym lub większym stopniu usprawiedliwić.


Oczywiście, że się nie staje. Wiesz jak oceniamy co jest moralne a co nie? Dzięki sekularnej, sytuacyjnej moralności ateistycznej (czyli nie pochodzącej z religii). Poza tym korci cię by wpaść w kolejną mroczną spiralę: "Coś jest moralne, bo powiedział to Bóg, a Bóg to powiedział, bo to jest moralne".

Cytuj:
I co z tego, że byś "ocenił"?

Ano to, że będę postępował w życiu w oparciu o tę ocenę. I ty też. Jeśli zobaczysz faceta kopiącego na ulicy małe dziecko, to myślę że walniesz typa w gębę nie zastanawiając się długo "czy jestem w stanie ocenić ten czyn jako niemoralny, skoro moja moralność płynie tylko ode mnie, z mojego rozumu*"?

Cytuj:
Powiedz mi: jeżeli uważasz, że źródłem Twojej moralności jest tylko i wyłącznie Twój rozum, to na jakiej podstawie uznajesz Twoją moralność - która, dajmy na to, brzydzi się kamienowaniem kobiet - za wyższą od innych?


Źródłem moralności jest ludzki rozum, odczuwanie empatii, zasady funkcjonowania w społeczeństwie, rozwijajaca się inteligencja i wiedza n/t świata. A co proponujesz w zamian? Moralność czerpaną z książki powstałej w Epoce Brązu, której udało się wstrzelić z czymś tak oczywistym, że aż śmiesnzym "kochaj innych, nie kradnij, nie morduj" - myślisz, że przed pojawieniem się Dekalogu ludzie masowo kradli i mordowali swoich? Już o tym pisałem w poprzednim poście. Obok tych przykazań masz za to 600 innych głupich i antyludzkich, które olewasz ciepłym moczem... PONIEWAŻ NIE ZGADZAJĄ SIĘ Z UJĘCIEM TWOJEJ MORALNOŚCI, dzisiejszej moralności.

Cytuj:
Przecież inni też, według Ciebie, czerpią swoją moralność z rozumu. Czy Twój rozum jest czymś z zasady godniejszym, czymś stojącym wyżej w hierarchii od innych, że możesz obiektywnie stwierdzić: "Moja moralność jest lepsza"?


Nie tylko z rozumu. Moralność jest jedna i tylko najwyższa jej forma zasługuje na miano moralności.

Cytuj:
A jeśli nie możesz, jeżeli twierdzisz, że nie da się obiektywnie stwierdzić, że coś jest niemoralne dla wszystkich, to dlaczego zarzucasz niemoralność Bogu?


Ponieważ w ujęciu ludzkiej moralności i prawa nutarlnego (którego btw Jahwe miałby być autorem), czyny Jahwe zasługują na potępienie. Ponieważ nie znam innej moralności, to muszę się nią posługiwać w codziennym życiu i przez jej przymat oceniać czyny innych ludzi.

Gdybyśmy tego wszyscy nie robili, to żylibyśmy w darwinowskim, brutalnym środowisku bez społeczeństw, bo ludzie mordowali by się wzajemnie. Byłby to świat w której człowiek nie ma empatii i jest zwykłym zwierzęciem. I puenta: PRzyjmując moralność Boga Jahwe w całości, skończyłbyś zastrzelony na ulicy przez policję jak wściekły pies. Na szczęscie masz empatię i żyjesz w wysoko rozwiniętym państwie, i odrzucasz "moralność boską" gdy nie zgadza się ona z twoim poczuciem moralności, lecz z jakiegoś powodu jej używasz, kiedy mówi coś o czym wie każdy człowiek który kończy 3 latka.

Taki ateusz jak ja doskonale wie, i wiedzieli to ludzie niemalże od początku swojego istnienia (szanuję moją mamę, nie kopię psów, jem śniadania bo smaczne są i dobre, nie zabijam i cudzołoże, nie kradne w sklepie czipsów itp) jest korzystne dla rozwoju społeczeństwa.

Cytuj:
Tak nie jest. Czy Bóg promował Kaina, który zamordował brata? Czy Bóg promował sodomitów, którzy przyszli pod dom Lota zgwałcić jego gości? Czy Bóg promował Egipcjan, którzy niewolili Izraelitów przez 400 lat?


Bóg sabotował sam siebie odbierając wolną wolę faraonowi (ks. Wyjścia 9:12)

Nie, Kaina nie promował. Promował natomiast mordowanie narodów nie czczących Jahwe, zabijanie ich kobiet i roztrzaskiwanie niemowląt o skały, za to że nie czcziły Jahwe.

Cytuj:
Nie wiem, czy trafiły do nieba. Tak, cierpiały ku przestrodze. Ten fragment ma najpewniej jeszcze ukryte znaczenie, którego nie znam.


Fragment o homoseksualistach pomijam, bo to jest o wiele bardziej jaskrawy przykład.

Niedźwiedź rozerwał na strzępy małe dziecko na polecenie Boga, a ty poddajesz w wątpliwość oczywiste zło tego czynu. To naprawdę wystarczy. No, i oczywiście skoro nawet Tobie wydaje ci się to niezrozumiale okrutne (nawet jak na Jahwe) to oczywiście "musi być jakiś ukryty sens, jakieś znaczenie, no bo przecież dobry Bóg nie mógłby tego zrobić".

Cytuj:
Nie! To, że coś jest częścią Bożego planu, to nie oznacza, że jest dobre. Zło może być uwzględnione w planie, jako brak dobra. To jest tajemnica.


Brak dobra nie jest złem. Jeśli pójdziesz posmarować sobie kromkę chleba masłem, nie jest to czyn dobry, lecz czy jest zły? Jest amoralny, czyli neutralny.

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So paź 31, 2015 8:23 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2990
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Chciałem tylko wskazać, że ta cała dyskusja toczy się o rzeczach nieaktualnych.
Te 613 przykazań tylko miało pokazać, że człowiek nie jest w stanie sam z siebie ich zrealizować. To taka uwaga w kontekście starania się "być dobrym" i zasłużenia sobie w oczach Boga na cokolwiek.

2000 lat temu Bóg zawarł nowe przymierze z ludźmi i wyjaśnił, że wszystkie poprzednie przykazania sprowadzają się do dwóch, o czy mówił Jezus w Mt.22.35-40: 35. A jeden z nich, znawca zakonu/prawa/, wystawiając go na próbę, zapytał:
36. Nauczycielu, które przykazanie jest największe?
37. A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej.
38. To jest największe i pierwsze przykazanie.
39. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.
40. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon/prawo/ i prorocy.


Potwierdza to również Ap. Paweł w Rzym.13.10: Miłość bliźniemu złego nie wyrządza; wypełnieniem więc zakonu/prawa/ jest miłość.

Bóg dziś nie ocenia człowieka wg zasad ze starego Prawa.
Jezus pojednał ludzi z Bogiem, a On nie patrzy w tej chwili na ludzi przez pryzmat ich grzechów.
Biblia mówi o tym wyraźnie w II Kor.5.19: To znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania

Może warto porozmawiać o teraźniejszości, a nie o przeszłości?

Bóg zaoferował dziś ludziom usprawiedliwienie i życie wieczne.

To jest ważne tu i teraz.
To jest proste przesłanie i dobra wiadomość dla wszystkich ludzi - również dla Ciebie chrysletY.

Wciąż unikasz odpowiedzi na pytanie: czy jesteś tym zainteresowany?


N lis 01, 2015 1:23 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt gru 19, 2014 10:04 am
Posty: 148
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Gregor napisał(a):
Chciałem tylko wskazać, że ta cała dyskusja toczy się o rzeczach nieaktualnych.
Te 613 przykazań tylko miało pokazać, że człowiek nie jest w stanie sam z siebie ich zrealizować. To taka uwaga w kontekście starania się "być dobrym" i zasłużenia sobie w oczach Boga na cokolwiek.

2000 lat temu Bóg zawarł nowe przymierze z ludźmi i wyjaśnił, że wszystkie poprzednie przykazania sprowadzają się do dwóch, o czy mówił Jezus w Mt.22.35-40: 35. A jeden z nich, znawca zakonu/prawa/, wystawiając go na próbę, zapytał:
36. Nauczycielu, które przykazanie jest największe?
37. A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej.
38. To jest największe i pierwsze przykazanie.
39. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.
40. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon/prawo/ i prorocy.


Potwierdza to również Ap. Paweł w Rzym.13.10: Miłość bliźniemu złego nie wyrządza; wypełnieniem więc zakonu/prawa/ jest miłość.

Bóg dziś nie ocenia człowieka wg zasad ze starego Prawa.
Jezus pojednał ludzi z Bogiem, a On nie patrzy w tej chwili na ludzi przez pryzmat ich grzechów.
Biblia mówi o tym wyraźnie w II Kor.5.19: To znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania

Może warto porozmawiać o teraźniejszości, a nie o przeszłości?

Bóg zaoferował dziś ludziom usprawiedliwienie i życie wieczne.

To jest ważne tu i teraz.
To jest proste przesłanie i dobra wiadomość dla wszystkich ludzi - również dla Ciebie chrysletY.

Wciąż unikasz odpowiedzi na pytanie: czy jesteś tym zainteresowany?


Apostoł Paweł w Rzym. 13.10 ma na myśli miłość bezwarunkową z 1 listu do Koryntian prawda? Już z samej definicji słowa "miłość bezwarunkowa" można wyciągnąć wniosek, że jest to taka miłość, która nie stawia żadnych warunków. Napisałeś, że Bóg coś ludziom zaoferował; brzmi to jak forma handlu - coś za coś. I w tym momencie można sobie zadać pytanie: czy chrześcijański Bóg kocha miłością bezwarunkową, skoro stawia warunki konieczne do zbawienia człowieka?


N lis 01, 2015 11:00 am
Zobacz profil
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Osioł kopytny napisał(a):
Apostoł Paweł w Rzym. 13.10 ma na myśli miłość bezwarunkową z 1 listu do Koryntian prawda? Już z samej definicji słowa "miłość bezwarunkowa" można wyciągnąć wniosek, że jest to taka miłość, która nie stawia żadnych warunków. Napisałeś, że Bóg coś ludziom zaoferował; brzmi to jak forma handlu - coś za coś. I w tym momencie można sobie zadać pytanie: czy chrześcijański Bóg kocha miłością bezwarunkową, skoro stawia warunki konieczne do zbawienia człowieka?


Nie kocha :-D


N lis 01, 2015 11:18 am
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14106
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Miłość bezwarunkowa nie oznacza pobłażliwości i uszczęśliwiania kogoś na siłę. Miłość Boga do człowieka będzie trwała nawet wówczas, gdy człowiek zdecyduje o swym potępieniu. Gdyby była warunkowa, odsuwałby się od człowieka, gdy człowiek nie ma ochoty na tę relację. Bóg wiedząc jednak, że człowiek myli się, próbuje nakłonić go do zmiany decyzji, ale tak, by nie naruszyć jego wolności. Zwykle dotyczy to okoliczności życia, które skłaniać mają człowieka do pójścia za prawdą. W ten sposób odnajdzie i Boga.

Bezwarunkowość oznacza stałą dyspozycję, warunkowa- będę kochał, jeśli...Prorocy ST podają jednak, że dyspozycyjność Boga polegająca na mówieniu do człowieka nie jest otwartą przestrzenią.

@nesto
1 łyżka neospasminy i 3x1 Laktomagu B6.
Wypisałeś się z forum- sioooooo!!!!! a kysz, kysz, sio!


N lis 01, 2015 11:23 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 929
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Cytuj:
Miłość bezwarunkowa nie oznacza pobłażliwości i uszczęśliwiania kogoś na siłę. Miłość Boga do człowieka będzie trwała nawet wówczas, gdy człowiek zdecyduje o swym potępieniu. Gdyby była warunkowa, odsuwałby się od człowieka, gdy człowiek nie ma ochoty na tę relację. Bóg wiedząc jednak, że człowiek myli się, próbuje nakłonić go do zmiany decyzji, ale tak, by nie naruszyć jego wolności. Zwykle dotyczy to okoliczności życia, które skłaniać mają człowieka do pójścia za prawdą. W ten sposób odnajdzie i Boga.

Bezwarunkowość oznacza stałą dyspozycję, warunkowa- będę kochał, jeśli...Prorocy ST podają jednak, że dyspozycyjność Boga polegająca na mówieniu do człowieka nie jest otwartą przestrzenią.


Jeśli Bóg kocha człowieka, to jest miłość warunkowa, a tym warunkiem jest człowiek, że Bóg kocha pod warunkiem, że przedmiotem kochania jest człowiek. Miłość Boga byłaby bezwarunkowa, gdyby kochał tak samo, bez żadnej różnicy człowieka, małpę, psa, krokodyla, muchę, pszczołę, wszy, pchły itd.


Pn lis 02, 2015 12:44 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14106
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Dzięki za wykład z logiki. Zawsze chętnie czytam Twe wyjaśnienia i proszę o dalsze wskazywanie błędów, inaczej ich nie będę widzieć.
Nie bronię się, ale w tym wątku takie pomieszanie... :)
Powinni to filozofowie scalić z teologami. A w teologii używa się terminu- bezwarunkowy (nie ograniczony warunkami dotyczącymi tego jaki ten człowiek jest) w odniesieniu do człowieka i warunkowy w relacji odwrotnej. Do tego ten warunkowy stopniuje się w zależności od stopnia dojrzałości i uposażeń wrodzonych. Nie wszyscy potrafimy tak samo kochać, więc nigdy nie pokochamy tak samo wkładając w to całe nasze otwarcie na tę relację.
W psychologii klasyfikuje się jeszcze inaczej.


Pn lis 02, 2015 1:16 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15339
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Błąd logiczny jest, ale w całkiem innym miejscu:
Osioł kopytny napisał(a):
Apostoł Paweł w Rzym. 13.10 ma na myśli miłość bezwarunkową z 1 listu do Koryntian prawda? Już z samej definicji słowa "miłość bezwarunkowa" można wyciągnąć wniosek, że jest to taka miłość, która nie stawia żadnych warunków. Napisałeś, że Bóg coś ludziom zaoferował; brzmi to jak forma handlu - coś za coś. I w tym momencie można sobie zadać pytanie: czy chrześcijański Bóg kocha miłością bezwarunkową, skoro stawia warunki konieczne do zbawienia człowieka?


Osioł najwidoczniej myli warunki Bożej Miłości z warunkami zbawienia.
Bóg oferuje ludziom ratunek - i oni wybierają czy z niego skorzystają. Trudno nazwać "miłością warunkową" wybór, w którym Bóg pyta "Czy chcesz?"

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lis 02, 2015 1:52 am
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt gru 19, 2014 10:04 am
Posty: 148
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
merss napisał(a):
Miłość bezwarunkowa nie oznacza pobłażliwości i uszczęśliwiania kogoś na siłę. Miłość Boga do człowieka będzie trwała nawet wówczas, gdy człowiek zdecyduje o swym potępieniu. Gdyby była warunkowa, odsuwałby się od człowieka, gdy człowiek nie ma ochoty na tę relację. Bóg wiedząc jednak, że człowiek myli się, próbuje nakłonić go do zmiany decyzji, ale tak, by nie naruszyć jego wolności. Zwykle dotyczy to okoliczności życia, które skłaniać mają człowieka do pójścia za prawdą. W ten sposób odnajdzie i Boga.

Bezwarunkowość oznacza stałą dyspozycję, warunkowa- będę kochał, jeśli...Prorocy ST podają jednak, że dyspozycyjność Boga polegająca na mówieniu do człowieka nie jest otwartą przestrzenią.


Czyli w twoim rozumieniu miłość bezwarunkowa Boga wynika z tego, że daje On każdemu człowiekowi szansę na nawrócenie się i zbawienie.

Barney napisał(a):
Osioł najwidoczniej myli warunki Bożej Miłości z warunkami zbawienia. Bóg oferuje ludziom ratunek - i oni wybierają czy z niego skorzystają. Trudno nazwać "miłością warunkową" wybór, w którym Bóg pyta "Czy chcesz?"


Chodziło mi o to Barney, że istnieje coś takiego jak "warunki Bożej Miłości". To tak jakby mąż powiedział do żony: "będę Cię kochał, ale tylko wtedy, gdy będziesz myć naczynia". Skoro istnieją warunki, jakie stawia Bóg, to jest to miłość warunkowa. Dlatego zgadzam się z tym, co napisał @koneczny:

koneczny napisał(a):
Jeśli Bóg kocha człowieka, to jest miłość warunkowa, a tym warunkiem jest człowiek, że Bóg kocha pod warunkiem, że przedmiotem kochania jest człowiek. Miłość Boga byłaby bezwarunkowa, gdyby kochał tak samo, bez żadnej różnicy człowieka, małpę, psa, krokodyla, muchę, pszczołę, wszy, pchły itd.


Potem rzekł do swoich uczniów: "Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać. Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie. Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki! Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia? Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne? Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą. A powiadam wam: Nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, o ileż bardziej was, małej wiary! I wy zatem nie pytajcie, co będziecie jedli i co będziecie pili, i nie bądźcie o to niespokojni! O to wszystko bowiem zabiegają narody świata, lecz Ojciec wasz wie, że tego potrzebujecie. Starajcie się raczej o Jego królestwo, a te rzeczy będą wam dodane.

Dowód biblijny jest i tyle mi wystarczy ;)


Pn lis 02, 2015 12:12 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14106
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Osiołku
Wyszłam z definicji miłości- postawa, by chcieć czyjegoś dobra. Bóg wie co uczyni człowieka szczęśliwym. Ostatecznie chodzi bowiem o szczęście. Wie, do jakiej relacji został on stworzony. Nie chce jednak uczynić z niego marionetki, nie zabierze mu wolności. Nie użyje też tresury i manipulacji. Gra w otwarte karty. Podał człowiekowi zasady, wzorzec człowieczeństwa i wyposażył w rozum.
To, że mówię do Ciebie nie oznacza, że chcesz to przyjąć. Uznałbyś moje natręctwo za ograniczenie swej wolności. Jak w stosunku do Boga, to powinien mieć ze mnie niewolnika i przeprogramować? Program obejmuje jednak zapisy w sumieniu i kształtowanie osobowości, to się zapisuje na płycie głównej. Ma przy tym manipulować? Ze swoją osobowością wejdziemy tam dokąd chcemy iść.

Bezwarunkowość oznacza, że kocha, bo ktoś jest człowiekiem. Do takiego typu miłości zbliżają na ziemi tylko święci. Nadajemy temu nazwę- heroicznej miłości, czyli miłość ze względu na to, że ktoś jest człowiekiem.


Pn lis 02, 2015 1:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
merss napisał(a):

Bezwarunkowość oznacza, że kocha, bo ktoś jest człowiekiem..


tu też jest warunek " musisz być człowiekiem". O jakiej więc bezwarunkowej miłości mowa ?


Pn lis 02, 2015 1:11 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14106
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
To człowiek klasyfikuje i nadaje znaczenie pojęciom.
Jeśli nie ustali się stabilności językowej mamy beblanie zwyczajne. Każdy przypisuje terminom inne znaczenia. Wyjaśniłam to konecznemu, że doszło do zjawiska owej niestabilności.

W wątku dotyczącym spraw filozoficznych co chwila powinny pojawiać się dodatkowe ustalenia dotyczącze znaczeń terminów. A wątek dawno utracił nawet filozoficzny charakter.


Pn lis 02, 2015 1:22 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 429 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL