Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So gru 07, 2019 1:07 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 123 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
 Papież - wał ochronny przed samowolą (wydz.) 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Barney napisał(a):
Najwyższy poziom to nauczanie nieomylne, czyli prawdy głoszone jako objawione przez Boga.
Bezpośrednio poniżej tego poziomu znajduje się nauczanie definitywne, które nie jest głoszone jako objawione, niemniej ściśle wiąże się z Objawieniem; jest to nauczanie - czytamy w dokumencie - niezbędne do świętego strzeżenia oraz wiernego objaśniania depozytu wiary
Trzeci - najniższy - poziom to nauczanie autentyczne.

Zawsze zastanawiałem się skąd wiadomo które nauczanie ma jaką rangę. Przecież papież nie mówi: uwaga, teraz wypowiadam się nieomylnie...
Czy są jakieś obiektywne kryteria?

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


So kwi 16, 2016 10:12 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13089
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Połączyłam wątki, by to było 'pod ręką'. Kłótniki podniosły larum i zaczyna się to czego należało się spodziewać, odsyłam więctu.
Ciekawa nam się rozmowa szykuje: na dwa wątki?


So kwi 16, 2016 10:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17136
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Bo to są dwa różne tematy. Nie tylko papież, o "nieomylna", podaje nauczanie Kościoła na dany temat, więc nie można łączyć kwestii autorytetu papieża jako strażnika wiary, z kwestią rodzajów nauczania w Kościele.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So kwi 16, 2016 10:26 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13089
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
No popatrz, o Wielki Specmerytoryczny. A mnie się przeczytało w książce kard. J.Ratzingera a przedtem u Jana Pawła II a przedtem w Dzienniku Jana XXIII, że papież również wyraża swoje poglądy, pisze książki o charakterze popularno- naukowym, zasięga porad biskupów, konsultuje się w wielu sprawach. Oznacza to kolegialność a nie wyłączność, oznacza to skakanie po poziomach nauczania. Jako Szef ma ostatnie słowo i specjalny charyzmat Urzędu. Dlatego pasowało mi, o Wielki, połączenie tych wątków. I Boro od papieża rozpoczął, logicznie.
I jeszcze jedno napisał papież Benedykt XVI - jest możliwe zreformowanie tego urzędu, czyli mówiąc krócej- ograniczenie uprawnień. Inaczej nie ma mowy o porozumieniu z Prawosawiem, to już zasłyszane z innego źródła.

Proszę więc wyłączyć papieża. Będzie nauczanie Kościoła z wyłączeniem Szefa. Moja sąsiadka też mawia, że robotnicy decydują o powodzeniu firmy, są jak pszczółki przynoszace miód do ula. Inżyniery i dyrektory tylko siedzą na fotelach i nic nie robią.


So kwi 16, 2016 10:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14645
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Boro napisał(a):
Zawsze zastanawiałem się skąd wiadomo które nauczanie ma jaką rangę. Przecież papież nie mówi: uwaga, teraz wypowiadam się nieomylnie...
Dokładnie tak jest - papież ogłasza nauczanie nieomylne jako nieomylne. I to wyraźnie.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N kwi 17, 2016 12:27 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Barney napisał(a):
Dokładnie tak jest - papież ogłasza nauczanie nieomylne jako nieomylne. I to wyraźnie.

A w jaki sposób to robi? Jest jakaś oficjalna formuła? Mógłbyś podać jakiś przykład?

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


N kwi 17, 2016 12:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14645
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Boro napisał(a):
Barney napisał(a):
Dokładnie tak jest - papież ogłasza nauczanie nieomylne jako nieomylne. I to wyraźnie.

A w jaki sposób to robi? Jest jakaś oficjalna formuła? Mógłbyś podać jakiś przykład?

A na przykład tak (cytat z ogłoszenia dogmatu po I Soborze Watykańskim):
"za zgodą świętego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że...[treść dogmatu]"

Doprawdy, nie da się pomylić orzeczenia dogmatu ex cathedra z czym innym.
Takich wypowiedzi jest bardzo mało.
W wieku XXI - 0.
W wieku XX - 1.
W wieku XIX - 2.
W wieku XVIII i XVII - 0.
W wieku XVI - sporo, w ramach Soboru Trydenckiego.
Wszystkie pozostałe teksty papieskie i rozmaitych Kongreagacji rzymskich nie wchodzą w ramy nieomylności papieskiej.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N kwi 17, 2016 12:34 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Barney napisał(a):
A na przykład tak...

Czyli nie ma żadnej ustalonej formuły, więc pozostaje pewna przestrzeń na interpretacje. W podanym przez Ciebie przypadku akurat nie, ale np. słowa: "Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że ..." świadczą o nieomylności nauczania? Nie jest to dla mnie jednoznaczne.

Kolejna sprawa to jak odróżnić nauczanie definitywne od autentycznego?

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


N kwi 17, 2016 1:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14645
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Boro napisał(a):
Barney napisał(a):
A na przykład tak...

Czyli nie ma żadnej ustalonej formuły, więc pozostaje pewna przestrzeń na interpretacje.
Nie widzę żadnej przestrzeni na interpretację w tym co podałem.
Cytuj:
W podanym przez Ciebie przypadku akurat nie, ale np. słowa: "Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że ..." świadczą o nieomylności nauczania? Nie jest to dla mnie jednoznaczne.
Nie, nie świadczą.
Po co podaję przykłady, skoro pytasz o inne? ;)

W ogóle to trzeba tez odróżnić wypowiedzi definiujące nauczanie nieomylne (dogmaty) od wypowiedzi które je zawierają.
Na przykład JPII - wbrew częstym na ten temat spekulacjom - nie zdefiniował żadnego dogmatu, a wygłosił twierdzenie nieomylne - z tym że już dotąd będące dogmatem (o tym, ze Kościół nie ma prawa wyświęcać kobiet na księży).

Cytuj:
Kolejna sprawa to jak odróżnić nauczanie definitywne od autentycznego?
Polecam linki, jakie podałem.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N kwi 17, 2016 4:14 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 3:42 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Yarpen Zirgin napisał(a):
Bo to są dwa różne tematy. Nie tylko papież, o "nieomylna", podaje nauczanie Kościoła na dany temat,

merss napisał(a):
Jako Szef ma ostatnie słowo i specjalny charyzmat Urzędu. Dlatego pasowało mi, o Wielki, połączenie tych wątków. I Boro od papieża rozpoczął, logicznie.
Jeśli tematy te będą rozdzielone, to w obu będzie mowa właściwie o tym samym - tamten, wbrew tytułowi, nie dotyczy tylko papieża, jego nauczycielskiego lub jurysdykcyjnego charyzmatu, nie omawia dokładnie dogmatu o jego nieomylności, nie jest polemiką z prawosławnymi, nie jest polemiką z protestantami, nie zawiera omówienia pism Ojców Kościoła na ten temat, a jeśli chodzi o zagadnienia takie jak wyjaśnienie słów 'cokolwiek zwiążesz...', to zostało to poruszone dopiero w ostatnich kilku postach (wklejonych z oddzielnego tematu).

merss napisał(a):
No popatrz, o Wielki Specmerytoryczny. A mnie się przeczytało w książce kard. J.Ratzingera a przedtem u Jana Pawła II a przedtem w Dzienniku Jana XXIII, że papież również wyraża swoje poglądy, pisze książki o charakterze popularno- naukowym, zasięga porad biskupów, konsultuje się w wielu sprawach. Oznacza to kolegialność a nie wyłączność, oznacza to skakanie po poziomach nauczania.
To, o czym napisałaś, to nie jest ani właściwy wyraz kolegialnej* zasady sprawowania władzy w Kościele, ani nie odnosi się bezpośrednio do poziomów nauczania Kościoła (nawet do ostatniego - trzeciego stopnia).

*niektórzy władcy absolutni też nie zawsze, nie w każdym słowie wypowiadają się w kategoriach prawodawczych, też zasięgają rady u doradców, też przeprowadzają różne konsultacje, też udzielają w terenie pewnych autonomii swoim namiestnikom, a nikt specjalnie nie kwestionuje, że są władcami absolutnymi

merss napisał(a):
I jeszcze jedno napisał papież Benedykt XVI - jest możliwe zreformowanie tego urzędu, czyli mówiąc krócej- ograniczenie uprawnień. Inaczej nie ma mowy o porozumieniu z Prawosawiem, to już zasłyszane z innego źródła.
Dopóki nie wyklaruje się, który temat ma być o czym, przypomnę temat, który jest temu bliski:
viewtopic.php?f=1&t=24711 - Co nas łączy z Prawosławiem?

Yarpen Zirgin napisał(a):
więc nie można łączyć kwestii autorytetu papieża jako strażnika wiary, z kwestią rodzajów nauczania w Kościele.

merss napisał(a):
Proszę więc wyłączyć papieża. Będzie nauczanie Kościoła z wyłączeniem Szefa.
Chyba ktoś żyje w błogiej nieświadomości, więc pragnę zrujnować jego baśniowy świat i uzmysłowić, że mówienie o poziomach nauczania Kościoła Katolickiego, a więc nie wyłączając nieomylności Kościoła, bez powołania się w jakimkolwiek stopniu na nieomylność papieską, będzie w praktyce niemożliwe. Kolejno:
a) prawdy objawione;
prędzej czy później zostanie przywołane (Barney już to zrobił), że zostają one podawane m.in. w dokumentach papieskich (jak w przypadku 2 spośród 3 ostatnich dogmatów - według numeracji Barneya); nawet jeśli nie, to ktoś zauważy, że prawdy objawione w sposób kolegialny są ogłaszane na soborach, ale musi zaraz za tym przyjść zapytanie o to, skąd wiadomo, że dany sobór to sobór ekumeniczny oraz które treści dokumentów soborowych są dogmatamii, a które formą ich wyrażenia, która może się zmieniać lub które są przepisami dyscypliny, która w żadnym przypadku nie należy do depozytu wiary - w przypadku ważności soborów decydujący jest podpis papieża, a w przypadku wyjaśnienia, co jest prawdą objawioną, decydująca jest nieomylna interpretacja dokonana np. przez kolejny sobór, co w końcu i tak musi skończyć się na apelacji do papieskiego nauczania nieomylnego;
b) prawdy definitywne;
czy ktoś potrafiłby dać przykład prawdy wiary ogłoszonej w sposób ostateczny w ogólności przez Kościół, a nie przez papieża, którą można łatwo rozpoznać bez odwoływania się do nauczania papieskiego? nie chodzi mi o zgadywanie i prywatne opinie, ani o opinie "uznanych teologów", tylko o przykład, który będzie pewny dla wszystkich katolików;
c) prawdy autentyczne;
tutaj Wyjaśnienie doktrynalne KNW podaje, że jest to nauczanie Magisterium, a nie "jakiegoś księdza skądkolwiek", ani również "dowolnego dokumentu wydanego przez grono biskupów" (wystarczy przywołać przywołany przez red. Terlikowskiego dokument biskupów Belgii czy Kanady, którzy oznajmili, że na ich terenie nauczanie Humanae vitae nie obowiązuje), ponieważ rozpoznać to, czy dane nauczanie kogoś z hierarchii kościelnej jest tym nauczaniem autentycznym Magisterium, a nie prywatną opinią, wymagana jest łączność z biskupem Rzymu, i chodzi o łączność z papieżem szczególnie w tym nauczaniu, więc nie obejdzie się bez odwołania do nauczania, w którym papież nauczał tego samego (choćby i na tym najniższym poziomie nauczania autentycznego); chodzi tu więc o rozpoznanie, co jest nauczaniem Kościoła, a co jest tylko nauczaniem człowieka Kościoła.

Ale jeśli nieomylna merss pod naciskiem Wielkiego Yarpena zadecyduje ostatecznie, że ten jeden temat ma być o rodzajach nauczania Kościoła z wyłączeniem nauczania papieża, to chciałbym się zapytać, czy tamten temat ma być przeznaczony wyłącznie nauczaniu papieża? Bo może czyjaś błoga nieświadomość również tego obejmuje, więc pragnę zrujnować jego świat po raz drugi i uświadomić go, że w tamtym temacie treści odnoszących się tylko i wyłącznie do nauczania papieża jest mniej niż połowa (można sprawdzić i policzyć).
Przy pozostawieniu dwóch tematów, w sprawie tamtego są dwa wyjścia:
a) będzie on dotyczył tylko nauczania papieża, więc treści niezgodne z tym nowym, zakrojonym kształtem tematu muszą zostać wycięte tutaj (będzie to o tyle trudne, że w wielu miejscach - jakimś "cudem" - nauczanie Kościoła łączy się tam z nauczaniem papieża i na odwrót),
b) będzie on dotyczył zarówno nauczania Kościoła w ogólności jak i nauczania papieża w szczególności, z tym że proszę mi nakreślić sens prowadzenia rozmów o tym samym w dwóch tematach; będzie to o tyle niekorzystne, że wiele treści będzie się nagminnie powtarzać**, a odpowiadający na nie będą czasami czuli się zmuszeni udzielać się w obu tematach, żeby coś wyjaśnić, żeby do kogoś do tarło, żeby nie było fałszywego wrażenia, że tamten nie przeczytał, bo śledzi tylko jeden - spowoduje to stratę czasu i/lub dezorientację;

**mój długi post nie tylko odnosił się do podanych tutaj przez Barneya dwóch dokumentów, ale zaczął dyskusję je omawiającą; dalej ja z Johnnym99 rozmawialiśmy o znaczeniu nauczania definitywnego itd., więc nawet jeśli tematy pozostaną w takim stanie, w jakim są, czyli w bałaganie, to prosiłbym o przeczytanie wcześniej tamtego, żeby nie trzeba było wymyślać/powtarzać wszystkiego od nowa

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)(NJB)


N kwi 17, 2016 5:51 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13089
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
To, że rozdzieliłam nie oznacza, że ich nie połączę. Poczekam na przebieg rozmów.

Benedykt XVI w swej książce Światłość Świata napisał;
To wcale nie oznacza, że papież ciągle może być 'nieomylny'. W sprawach zwyczajnych biskup Rzymu działa tak jak każdy inny biskup, gdy wyznaje swoją wiarę, gdy ją przepowiada, gdy jest wierny Kościołowi.
Tylko, gdy zachodza szczególne warunki, gdy Tradycja świadczy o czymś jasno i wie on, że nie dziala samowolnie, papież może powiedzieć: To jest wiara Kościoła - i może wypowiedzieć swoje 'nie' temu, co tą wiarą nie jest.

Papież może mieć oczywiście swoje prywatne opinie. Gdy jednak mówi, jak to już zostało zaznaczone, jako najwyższy pasterz Kościoła, ze świadomością własnej odpowiedzialności, wtedy mówi nie coś od siebie, nie mówi czegoś, co mu właśnie przyszło do głowy. Wie on wtedy, że działa z wielką odpowiedzialnością i równocześnie pozostaje pod ochroną Pana. Wie on, że nie wiedzie Kościoła na manowce poprzez swoje rozstrzygnięcia, lecz że w ten sposób zapewnia jedność Kościoła z przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, a przede wszystkim jedność z Jezusem Chrystusem.


N kwi 17, 2016 7:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14645
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
merss napisał(a):
To, że rozdzieliłam nie oznacza, że ich nie połączę. Poczekam na przebieg rozmów.

Benedykt XVI w swej książce Światłość Świata napisał;
To wcale nie oznacza, że papież ciągle może być 'nieomylny'. W sprawach zwyczajnych biskup Rzymu działa tak jak każdy inny biskup, gdy wyznaje swoją wiarę, gdy ją przepowiada, gdy jest wierny Kościołowi.
Tylko, gdy zachodza szczególne warunki, gdy Tradycja świadczy o czymś jasno i wie on, że nie dziala samowolnie, papież może powiedzieć: To jest wiara Kościoła - i może wypowiedzieć swoje 'nie' temu, co tą wiarą nie jest.

Papież może mieć oczywiście swoje prywatne opinie. Gdy jednak mówi, jak to już zostało zaznaczone, jako najwyższy pasterz Kościoła, ze świadomością własnej odpowiedzialności, wtedy mówi nie coś od siebie, nie mówi czegoś, co mu właśnie przyszło do głowy. Wie on wtedy, że działa z wielką odpowiedzialnością i równocześnie pozostaje pod ochroną Pana. Wie on, że nie wiedzie Kościoła na manowce poprzez swoje rozstrzygnięcia, lecz że w ten sposób zapewnia jedność Kościoła z przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, a przede wszystkim jedność z Jezusem Chrystusem.

To ważne dopowiedzenie, bo niektórzy sądzą, że "papież dyktuje Niebu prawa".
Tymczasem on jest tym, czym byłby (nieomylny) astronom dla nieboskłonu - wprawdzie (rzadko) wypowiadając się nieomylnie, mówi dokładnie jakie gwiazdy świecą w nocy, ale zmienić tego nie może :)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N kwi 17, 2016 9:00 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13089
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Wskazałam na bieganie po poziomach nauczania samych papieży co miało być argumentem na scalenie wątków. I niech to będzie ilustracją, bo wcześniej miałam w pamięci, nie wiedziałam jednak skąd pochodzą słowa.

Znów oddaję głos Benedyktowi XVI w przedmowie do pierwszego tomu książki Jezus z Nazaretu. Sporo napisał o trudnościach metodologicznych, stosowanych metodach, wskazywał na innych badaczy.
Napisał:
Właściwie nie muszę nawet mówić, że książka ta żadną miarą nie jest wypowiedzią Nauczycielskiego Urzędu, lecz stanowi jedynie wynik mojego osobistego szukania 'oblicza Pana" (zob Ps 27, 8 ). Zatem każdemu wolno mieć przeciwne zdanie. Czytelniczko i czytelniku, proszę tylko o odrobinę sympatii, bez której miemożliwe jest jakiekolwiek zrozumienie. Jak powiediałem na początku Przedmowy, do książki długo przygotowywalem się wewnętrznie,


N kwi 17, 2016 10:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
Barney napisał(a):
Nie widzę żadnej przestrzeni na interpretację w tym co podałem.

Mojego zdania "W podanym przez Ciebie przypadku akurat nie" też chyba nie widziałeś :wink:
Barney napisał(a):
Nie, nie świadczą.
Po co podaję przykłady, skoro pytasz o inne?

Dziwne pytanie... Bo jeden przykład nie wyjaśnia wszystkich. Chyba, że stanowi jedyną możliwość, ale tak nie jest.
W każdym razie jak ustosunkujesz się do poniższego stwierdzenia?
"Ponieważ ostatnia deklaracja rozpoczyna się wstępem typowym dla wypowiedzi uznawanych przez dogmatyków Kościoła katolickiego za nieomylne:
Toteż oznajmiamy, twierdzimy, określamy i ogłaszamy, że ...
wielu teologów rzymskokatolickich uważa ją za definicję nieomylną"
Pochodzi ono z Wikipedii ale jest odnośnik do Breviarium Fidei.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pn kwi 18, 2016 12:31 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 3:42 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Poziomy nauczania Kościoła
merss napisał(a):
To, że rozdzieliłam nie oznacza, że ich nie połączę. Poczekam na przebieg rozmów.
Wcześniej napisałaś:
merss napisał(a):
Proszę więc wyłączyć papieża. Będzie nauczanie Kościoła z wyłączeniem Szefa.
A teraz piszesz:
merss napisał(a):
Benedykt XVI w swej książce Światłość Świata napisał;
To wcale nie oznacza, że papież ciągle może być 'nieomylny'. (...)
W jakim świetle stawia się wskazania dla innych, których jawnie samemu się nie przestrzega?

O co tu chodzi? Bo albo pod naciskiem protestów Yarpena rozdzieliłaś wątki, a przez moje uargumentowane sugestie zastanawiasz się nad tym, dlaczego tak wcześnie uległaś, więc rekompensujesz to tym, że narysowane ramy tematu de facto olewasz, bo widzisz, że nie mają praktycznie większego sensu, albo te ramy nadal obowiązują, tylko że jeśli obowiązują, to czy nie widzisz, że skoro ty wyłamujesz się z nich, i to już drugi raz z rzędu, a Boro z Barneyem już kolejny raz, to inni będą robić to samo? Skoro te ramy teoretycznie obowiązują, ale nie starasz się, aby w praktyce cokolwiek (poza pozorami) znaczyły, to po co chcesz jeszcze dłużej czekać? Owoce widać już teraz - później będzie coraz gorzej, bo nawet jeśli jakimś cudem od teraz nagle żaden z dyskutujących użytkowników w jakikolwiek sposób nie nawiąże do nauczania papieża, to może się w końcu przecież zdarzyć taki, który postanowi wystosować odpowiedź do tych postów o nauczaniu papieskim, które w tym temacie już padły (zarówno na pierwszej jak i drugiej stronie), a których nie usuwasz.

To jak będzie? Albo w tamtym temacie mogą być poruszane oba zagadnienia, a w tym tylko jedno, więc wypowiedzi o nauczaniu papieskim stąd wytniesz (zostanie niewiele), albo w tym temacie mogą też mogą być oba, no ale skoro takie bezsensowne duplikowanie treści będzie miało miejsce, to co dobrego ma przyjść ze zwlekania? Czekasz, aż ten temat zacznie umierać jak tamten?

O, właśnie! Kolejny argument za scaleniem - to, że oba zagadnienia będą poruszane w jednym temacie (co pokazałem zarówno ja, ale co dobitniej pokazała praktyka - to było nieuniknione), sprawi że temat będzie bardziej żywotny, a że w zamierzeniu jest bardzo merytoryczny, jego żywotność jest tego warta (nie wiem jak dla innych, ale dla mnie jest).

Kolejny argument (taki trochę z szantażu :wink: ) - na wystosowane posty mógłbym już zacząć odpowiadać, zamiast dyskutować na sensownością scalania lub rozdzielania. Tamten temat miał taką sobie popularność, chociaż mieścił w sobie co najmniej dwa zagadnienia, więc dlaczego ten miałby mieć większą, jeśli niby ma mieścić tylko jedno? Patrząc na offtopowe tendencje na forum (według których ostatnio ateizmy i Hitlery pasują nawet do eucharystycznego cudu w Legnicy) oraz tendencje na offtopy w tym temacie, wątpię, aby zawężenie ram dyskusji przyniosło coś dobrego (czy to od strony samej merytoryki, czy od strony popularności, ale w granicach rzeczowości).
Piszę to jako osoba, która na forach zabiega (choć nie zawsze jawnie) w merytorycznych tematach o trzymanie się głównego wątku z niemal faszystkowską gorliwością - w tym przypadku nie widzę szans powodzenia takiego rozdziału. Nie jestem pewien, czy nawet Yarpen to widzi. Jeśli nie zechce w krótkim czasie zaopiniować, czy czuje się przekonany, zapytaj się go na PW. Niech da znać, czy dopuści nam, żebyśmy mogli rozmawiać po swojemu, bo jak na razie wygląda to tak, że orzekł, że to są dwa różne tematy(!), ale na zabranie głosu merytorycznego nie zdecydował się ani tutaj, ani nawet w tamtym, rzekomo "papieskim temacie" (w tamtym odniósł się tylko do nauczania Katechizmu o składkach zdrowotnych pobieranych przez prawowitą władzę), chociaż miał na to 1,5 roku czasu.
Yarpenowi wystarczyło być "kłótnikiem", żeby tematy rozdzielono, ale jeśli ja, który w tamtym temacie już co nieco napisałem, nad pisaniem tutaj (pisaniem ad rem) z przyczyn twojego niezdecydowania się wstrzymuję, poświęciłem się na edycję postów kilkadziesiąt minut (teraz już kilkaset), w efekcie otrzymuję tylko twoje poczekam. Jeśli jeszcze zamierzasz czekać, aż temat urośnie do 5 czy 10 stron, to daj już teraz znać - przestanę się nim interesować.

Zabiegając o scalenie tego tematu z tematem o nauczaniu papieskim nie mam oczywiście na myśli włączenia polemik z fanatycznymi protestantami i im podobnymi, którzy zrozumieć rzeczowych wyjaśnień albo nie chcą, albo umysłowo nie są w stanie - tego typu treści, jako będące niezbyt daleko postępującą walką o nauczenie dzieci doktrynalnego abecadła, a często walką z trollingiem (nawet jeśli bezpośrednio niezamierzonym), można wydzielać gdzie bądź.

_________________
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)(NJB)


Pn kwi 18, 2016 1:45 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 123 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL