Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sie 05, 2020 4:02 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Jak odnaleźć sens dalszego życia? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15329
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
Jak małżonek fantazjuje o obcej kobiecie, robi źle, robi przeciw swojemu małżeństwu.
I żadne pseudopsychologiczne hokus pokus na pół strony tego nie zmieni.
A już sugerowanie, by tak grzeszyć (rzekomo) dla zdrowia... litości.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt maja 01, 2018 12:45 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
Oj ta, oj tam. Weźmy dla przykładu sytuację, którą można by podsumować krótkim Babo! co zrobiłaś z moim kochaniem! (albo to samo tylko odwrotnie, czyli chłopie...). Jeśli ktoś się żeni to raczej doświadcza, lub przynajmniej ma nadzieję doświadczyć sympatii, życzliwości, zrozumienia, otwartości na samego siebie i co tam, kto jeszcze potrzebuje. A jeśli, w pewnym momencie stwierdza, że nie doświadcza, to ma prawo, a nawet obowiązek fantazjować, oczekiwać i dążyć do spełnienia fantazji. Obowiązek ponieważ, obiektywnie rzecz biorąc, lepsza żona to bardziej szczęśliwa żona, oraz lepsza żona to lepszy mąż, małżeństwo, rodzina (i oczywiście na odwrót).

Więc jeśli fantazjujemy (od czegoś trzeba zacząć) o własnej żonie / mężu, ale jakby obcej, bo w lepszym (np.poprzednim, alternatywnym, czy coś takiego) wydaniu to nie robimy źle, przeciwko małżeństwu. A nawet przeciwnie. Jeśli nie poprzestaniemy na fantazjowaniu, to mamy szansę zrobić coś dobrego.

Oczywiście można by wymienić kilka warunków, chociaż to kolejne zagadnienie. Np. nad pożądaniem, (w sensie bezrefleksyjnym podążaniem za własnymi zachciankami, potrzebami, czy iluzjami, że jak dostaniemy to czy tamto, to staniemy się stale szczęśliwi), postawić umiar, świadomość, sprawiedliwość. Nad niechęcią, swojego rodzaju dyscyplinę, życzliwość (można zacząć od życzliwości wobec samego siebie). Nad niewiedzą, iluzją, otwartość i wrażliwość na doświadczenie, życie, mądrość. Itp.

Cóż jak to bywa, od fantazjowania na temat obcej kobiety do fantazjowania na temat samego siebie. Hmm, hmm to ja już sam nie wiem. Bardziej normalne wydaje się fantazjowanie na temat obcej kobiety. Chociaż skoro istnieją okoliczności w których pierwsze, przy podjęciu pewnego wysiłku i w komplecie, może być konstruktywne, to drugie chyba też. A i przestrzeń do szukania tytułowego sensu się poszerza i wszystko (ogólnie rzecz biorąc, w sensie kierunku :wink: ) bezgrzesznie, no dobra w takim stopniu na ile okaże się to możliwe...


Śr maja 02, 2018 1:15 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15329
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
Domgo, mówimy o fantazjowaniu małżonka o obcej kobiecie.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr maja 02, 2018 7:38 am
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
merss napisał(a):
Wszystko co do człowieka dociera powinien traktować jako lekcję a nie drogę ucieczki od siebie i potem wiary, która wciąż czegoś zabrania a z człowieka próbuje robić karykaturę i odrealnia. Na nic cytaty biblijne, jeśli nie kocha się innego człowieka a przede wszystkim samego siebie. Najlepiej rozumieli Pismo święci. Kochali innego człowieka i niczego w nim nie przyspieszali, ani nie próbowali urabiać modelu....

Pan Jezus wchodzi w życie człowieka tam, gdzie się on znajduje. Człowiek wie, że nie wolno! Nie wie, że to najkrórsza droga ku nerwicom. Coś co nie zostaje przepracowane zostaje ukryte, ale wymyka się w postaci zachowań agresywnych. Człowiek nie rozumie siebie.
EOT


Bardzo pięknie, czytelnie to ujęłaś. Dziękuję.

Kiedyś czytałam taką książkę, gdzie autor zwrócił uwagę na dwie istotne kwestie, mianowicie: Człowiek który potrafi wejść z kimś w kontakt - skomunikować się , jest człowiekiem sukcesu. I drugie:

Osoby z wyobraźnią potrafią przetrwać warunki wręcz niebywałe. Autor posłużył się drastycznymi sytuacjami choćby przetrwanie więźniów na małej powierzchni celi.

Jako ludzie wierzący oczywiście odnosimy się do Prawa Bożego gdyż ono porządkuje nasze życie.
Problem występuje wtedy , kiedy tak jak Autor wątku dionizy znalazł się w potrzasku.

Posiłkując się nadmienionym skomunikowaniem się i wyobraźnią można dojść do przetrwania w chwili, kiedy druga strona nie jest jeszcze gotowa by podążać równolegle.

Uzdrowienie uczuć to długi proces , bo taki trochę ulotny ale istotny w tworzeniu więzi emocjonalnych. Niestety tak jesteśmy stworzeni że na sucho się nie da.

Moi Rodzice bardzo się ranili i kiedy tatuś wszedł w okres choroby nowotworowej wołał , zwracał się do żony po imieniu, którego w zasadzie nie używał. Potem kiedy zaczął to naprawiać, było to puste , jakby wymuszone gdyż nie budziło dobrych wspomnień więc tym bardziej nie było już na miejscu bo przypominało nieporozumienia i przykrości.

Dobrze to merrs podsumowałaś, że pewnych rzeczy już nie cofniemy i nie nadrobimy.
Wyobraźnia może pomóc w uzdrowieniu uczuć zranień , może wzmocnić nas na tyle byśmy się wyprostowali, by dojrzeć do konstruktywnych decyzji. Tak dokładnie jak napisałaś.


Śr maja 02, 2018 10:47 am
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
Barney napisał(a):
Jak małżonek fantazjuje o obcej kobiecie, robi źle, robi przeciw swojemu małżeństwu.
I żadne pseudopsychologiczne hokus pokus na pół strony tego nie zmieni.
A już sugerowanie, by tak grzeszyć (rzekomo) dla zdrowia... litości.


Z obfitości serca mówią usta. Nie określamy, co jest w tych fantazjach. To nie tak że wszystko jest grzechem, gdyby tak było, to po zejściu ze ślubnego kobierca, małżonkowie mieliby swoje wyłączne wyspy bezludne, na których by żyli samotnie aż do śmierci.

My tutaj rozważamy sytuacje ucisku i braku porozumienia stron, a prawo już ich połączyło, bo gdyby ich miłość połączyła, no to nie byłoby wątku na forum katolika.


Śr maja 02, 2018 10:59 am
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15329
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
danusia napisał(a):
Z obfitości serca mówią usta. Nie określamy, co jest w tych fantazjach. To nie tak że wszystko jest grzechem, gdyby tak było, to po zejściu ze ślubnego kobierca, małżonkowie mieliby swoje wyłączne wyspy bezludne, na których by żyli samotnie aż do śmierci.
Jakiekolwiek fantazje o obcej osobie (wcale niekoniecznie seksualne, co, zdaje sie, miałas na mysli) szkodzą małżeństwu.

danusia napisał(a):
My tutaj rozważamy sytuacje ucisku i braku porozumienia stron, a prawo już ich połączyło,.
To niech zaczną się komunikować i porozumiewać. Fantazjowanie o innych temu nie pomoże.
Cytuj:
bo gdyby ich miłość połączyła, no to nie byłoby wątku na forum katolika
Miłość to postawa, którą przysięgali, a nie emocjonalne ach! och!
Jak nie ma miłości to nalezy miłosc w sobie wzbudzić.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr maja 02, 2018 11:45 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1937
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
danusia napisał(a):
My tutaj rozważamy sytuacje ucisku i braku porozumienia stron, a prawo już ich połączyło, bo gdyby ich miłość połączyła, no to nie byłoby wątku na forum katolika

Kompletnie bezsensu jest dla mnie to co napisałaś. Gdyby prawo ich połączyło to w istocie nie byłoby wątku tu na forum bo węzły prawne rozwiązuje się w sądzie.


Śr maja 02, 2018 12:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
Barney napisał(a):
Domgo, mówimy o fantazjowaniu małżonka o obcej kobiecie.
Rozumiem co masz na myśli. Przy czym jeśli mąż czuje się doprowadzony do desperacji i przyczyny upatruje w swojej kobiecie, żonie, to tak jakby nadawał jej cechy (tutaj niepożądane) obcej "baby" (ona staje się dla niego obca), oraz jeśli z tej perspektywy powróci myślą do tych wszystkich dobrych chwil, które przeżył, przeżyli razem, to znowu nadaje jej cechy (tutaj pożądane), ale niestety, obcej kobiety. Jak to się ma do dosłownego rozumienia fantazjowania męża o obcej kobiecie? Nie wiem. Albo wiem :D. Pisałem w poprzednim poście o wartościach, które należałoby postawić przed pożądaniem, niechęcią, czy niewiedzą, iluzją wiedzy. I wszystko jedno czy w przypadku fantazjowania na temat własnej żony spostrzeganej jako kobieta niepożądana i/lub jako pożądana. Czy też fantazjowaniu małżonka o dosłownie obcej kobiecie.


Śr maja 02, 2018 1:41 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
Barney napisał(a):
Jakiekolwiek fantazje o obcej osobie (wcale niekoniecznie seksualne, co, zdaje sie, miałas na mysli) szkodzą małżeństwu.


Nie, akurat seksualne fantazje o obcej osobie są grzechem i nie na miejscu. Nasz Autor wątku dionizy wspominał o przyjaźni. Dałam na ten temat odpowiedź na bodajże pierwszej stronie. Jest coś takiego Barney w Ewangelii :
"
61 Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha1, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie. 2 Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie2 prawo Chrystusowe. 3 Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie." Ga 6, 1-3

Fantazja to pragnienie dobra, która pozostaje fantazją gdyż jesteśmy w małżeństwach sakramentalnych. Jest jednak wypełnieniem prawa, bo na jakimś odcinku drogi idziemy we wspólnocie nie tylko z mężem ale z tymi którym jest trudno czasem tragicznie.

Barney napisał(a):
To niech zaczną się komunikować i porozumiewać. Fantazjowanie o innych temu nie pomoże.

Jesteś bezwzględny a Pan Jezus uczy nas łagodności i wyrozumiałości wzajemnej. Czytajac dionizego chyba ze zrozumieniem czytamy i analizujemy, że jego małżonka albo go ponizała przy obcych ludziach albo stawiała warunki w stylu albo albo. Znam takich radykalnych ludzi i wiem jak to funkcjonuje. To jest walka na "noże" z której nic nie wynika jedynie słychać trzaskające drzwi. Jak ktoś się uprze że nie chce, to nic nie zrobisz.
Barney napisał(a):
Miłość to postawa, którą przysięgali, a nie emocjonalne ach! och!
Jak nie ma miłości to nalezy miłosc w sobie wzbudzić.


Zastanawiam się czy Barney doświadczył , przeżył ,bliski kontakt osobowy. Piszesz sorry jakbyś nie miał doświadczenia i pojęcia czym jest relacja. Człowiek to nie maszyna. Pan Jezus wzruszał się i zapłakał, okazał miłosierdzie nie jednemu ale wielu.
Nie wzbudzisz miłości wobec bliskiej ci osoby, która niszczy cię i błądzi na tyle byś na nowo prowadził tę relację, dzielił się sobą.
To o czym mówisz to jedynie działanie na poziomie miłości nieprzyjaciół ale jesteś na chwilę z taką osobą a już na pewno nie spółkujecie bo byłoby to czystym masochizmem.
My dyskutujemy o konkretnych małżonkach.


Śr maja 02, 2018 5:35 pm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
bergamotka napisał(a):
Kompletnie bezsensu jest dla mnie to co napisałaś. Gdyby prawo ich połączyło to w istocie nie byłoby wątku tu na forum bo węzły prawne rozwiązuje się w sądzie.


Bardzo celnie to napisałaś. Bóg mówi nam o miłości, więc jeśli mają miłość wobec siebie to miłość wszystko rozwiąże.

Sakrament małżeństwa jest właśnie oparty na miłości , jeśli więc jej nie ma, wypełniamy tylko prawo. Wtedy bez miłości pozostają awantury, pijaństwo, zdrady, kłótnie. Wiemy że w tym nie ma Boga, bo nie ma miłości. Jakież to proste. ratuj się kto może , bo zawsze jesteśmy wolni jako dzieci Boże.


Śr maja 02, 2018 5:52 pm
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
Barney napisał(a):
Jak małżonek fantazjuje o obcej kobiecie, robi źle, robi przeciw swojemu małżeństwu.
I żadne pseudopsychologiczne hokus pokus na pół strony tego nie zmieni.
A już sugerowanie, by tak grzeszyć (rzekomo) dla zdrowia... litości.


Spójrz na to Barney tak, jak zuważyła merss: fantazje dużo mówią o człowieku; uświadamiają jego potrzeby, w tym to, czego być może zaczyna brakować w związku. Ta fantazja jest diagnostyczna i powinna posłużyć możliwościom wprowadzenia zmian. Powinna być przyczyną do rozmów z partnerem na temat, być może, zmieniających się potrzeb w związku. Bo trwanie związku to proces, a nie stan dany raz na zawsze.

Podam może przykład: (piszę w pierwszej osobie dla przejrzystości przekazu, a nie dlatego, że mnie dotyczy)

Widzę piękną kobietę (dostrzeganie piękna w płci przeciwnej/ tej samej, to rzecz normalna - tak uznajmy). Jest ubrana w strój podkreślający jej kobiece kształty, używa ciekawych perfum, a jej subtelny makijaż nadaje całej postaci niezwykle harmoniczną kompozycję (trochę spłycam, ale o to chodzi).
I.... widzę piękno w tej kobiecie i na swój sposób mnie pociąga, jako mężczyznę. Nie oznacza to, o czym pisze merss, że chciałbym ją, przepraszam, przelecieć. Uaktywnia jednak moje potrzeby. Być może zaproponuję partnerce, aby tylko dla mnie ubrała się, czasami, pięknie; aby pokazywała, że mnie zdobywa, że jej na mnie zależy, że mnie uwodzi....
Zauważ Barney, fantazja uruchomiła proces realizacji potrzeb w związku, a nie stała się przyczyną jego rozpadu.

...ale rozważmy przykład inny:

Jest jakieś spotkanie. Są różni ludzie. Całkiem przypadkowo zaczynam rozmawiać z kobietą/mężczyzną (w tym przypadku płeć jest mniej ważna, ale trzymać się będę kobiety - wszak jestem facetem). Cudownie rozmawia mi się z nią na wszystkie tematy.... i pewnie mógłbym rozmawiać tak godzinami, być może przy lampce wina - to moje fantazje.
Moja fantazja uruchomiła moją potrzebę prowadzenia ciekawych rozmów. Być może w związku za mało uwagi poświęcam na stworzenie "klimatu" na rozmowy. Na to, aby zadbać o swój/nasz czas na rozmowy.

Odważył bym się powiedzieć, że fantazja jest rozwojowa i nie jest szkodliwa dla związku..., ale najważniejsze jest, co z fantazją się zrobi ;)
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


Śr maja 02, 2018 5:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1937
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
danusia napisał(a):
Sakrament małżeństwa jest właśnie oparty na miłości , jeśli więc jej nie ma, wypełniamy tylko prawo. Wtedy bez miłości pozostają awantury, pijaństwo, zdrady, kłótnie. Wiemy że w tym nie ma Boga, bo nie ma miłości. Jakież to proste. ratuj się kto może , bo zawsze jesteśmy wolni jako dzieci Boże.

To czy miłość jest w małżeństwie zależy od obojga małżonków, bo oni przecież ją sobie wzajemnie ślubowali. Jeśli zatem jej nie ma to oznacza że oboje nawalili i powinni wreszcie zacząć kochać - a wypełnianie prawa jest dobrym początkiem, od czegoś wszak trzeba zacząć - tj. samemu uczyć się miłości, a niekiedy (albo częzto) uczyć też drugą osobę. No bo kiedy wiemy że w czymś nie ma Pana Boga to Go do tego wreszcie zapraszamy a nie uciekamy. Już cytowałam słowa Pana Jezusa "Jak chcecie żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie." Jeśli chcemy zatem by małżonek nas kochał nie pozostaje nam nic innego niż tylko go kochać. Oczywiście kochać kogoś o kim wiemy już że nas nie kocha bez oparcia się na Panu Bogu i zaczerpnięciu od Niego miłości na dłuższą metę jest niemożliwe, a nawet z Bożą pomocą bardzo trudne -no bo w końcu przecież chcemy też doświadczać miłości a nie tylko kochać. Ale to jedyne wyjście.


Śr maja 02, 2018 6:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15329
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
danusia napisał(a):
Barney napisał(a):
Jakiekolwiek fantazje o obcej osobie (wcale niekoniecznie seksualne, co, zdaje sie, miałas na mysli) szkodzą małżeństwu.


Nie, akurat seksualne fantazje o obcej osobie są grzechem i nie na miejscu. Nasz Autor wątku dionizy wspominał o przyjaźni. Dałam na ten temat odpowiedź na bodajże pierwszej stronie. Jest coś takiego Barney w Ewangelii :
"
61 Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha1, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie. 2 Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie2 prawo Chrystusowe. 3 Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie." Ga 6, 1-3

Fantazja to pragnienie dobra, która pozostaje fantazją gdyż jesteśmy w małżeństwach sakramentalnych.
Nie. Jeśli to jest fantazja o kimś obcym, to jest to proszenie się o kłopoty.
Cytuj:
Jest jednak wypełnieniem prawa, bo na jakimś odcinku drogi idziemy we wspólnocie nie tylko z mężem ale z tymi którym jest trudno czasem tragicznie
I znowu nie. Jest to postawa miłości, którą się obiecało. Nie jakiejś uczuciowej miłości, ale POSTAWY MIŁOŚCI.
Mylisz przestrzeganie przykazań czy dotrzymywanie obietnic z "życiem w prawie". To dwie różne rzeczy.
J 14:21a "Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. "

Cytuj:
Barney napisał(a):
To niech zaczną się komunikować i porozumiewać. Fantazjowanie o innych temu nie pomoże.

Jesteś bezwzględny a Pan Jezus uczy nas łagodności i wyrozumiałości wzajemnej.
Widzę że robisz błąd nazywany w teologii moralnej "fałszywym miłosierdziem".
Prawdziwe miłosierdzie polega na litości nad pragnącym odwrócić się od grzechu człowiekiem i przebaczeniu mu przeszłych grzechów.
Fałszywe miłosierdzie polega na żałowaniu kogoś że nie może grzeszyć i oszukiwaniu go, że ze względu na miłosierdzie boże wolno mu to robić.
Tymczasem jest to najgorsze, co możesz uczynić: "Grzeszyć zuchwale w nadziei Miłosierdzia Bożego." to pierwszy grzech przeciw Duchowi Świętemu (więcej znajdziesz np. tu https://www.pch24.pl/grzechy-przeciw-du ... 028,i.html )

Cytuj:
Czytajac dionizego chyba ze zrozumieniem czytamy i analizujemy, że jego małżonka albo go ponizała przy obcych ludziach albo s"tawiała warunki w stylu albo albo. Znam takich radykalnych ludzi i wiem jak to funkcjonuje. To jest walka na "noże" z której nic nie wynika jedynie słychać trzaskające drzwi. Jak ktoś się uprze że nie chce, to nic nie zrobisz.
Wina Małżonki (ewentualna: znamy relację z jednej strony) lub jej brak nie mają tu nic do rzeczy: małżeństwo jest związane z przysięgą, która nie jest unieważniana na zasadzie wzajemności (np. żonie nie wolno zdradzać tylko dlatego, że mąż ją zdradził - i odwrotnie).
Cytuj:
Barney napisał(a):
Miłość to postawa, którą przysięgali, a nie emocjonalne ach! och!
Jak nie ma miłości to nalezy miłosc w sobie wzbudzić.


Zastanawiam się czy Barney doświadczył , przeżył ,bliski kontakt osobowy. Piszesz sorry jakbyś nie miał doświadczenia i pojęcia czym jest relacja. Człowiek to nie maszyna. Pan Jezus wzruszał się i zapłakał, okazał miłosierdzie nie jednemu ale wielu.
Nie wzbudzisz miłości wobec bliskiej ci osoby, która niszczy cię i błądzi na tyle byś na nowo prowadził tę relację, dzielił się sobą.

No proszę, a Jezus nauczał:
"Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują"/Mt 5,43/
Jemu też powiesz, że nie wie co to relacja ? ;)


Cytuj:
To o czym mówisz to jedynie działanie na poziomie miłości nieprzyjaciół ale jesteś na chwilę z taką osobą a już na pewno nie spółkujecie bo byłoby to czystym masochizmem.
A co ma "spólkowanie" do tego?
Małżonek przysięgał POSTAWĘ miłości wobec małżonki. NIEZALEŻNIE od tego co zrobi.
Nie "spółkowanie", nie emocjonalne uniesienia. POSTAWĘ.
I nic z niej nie zwalnia.
Cytuj:
My dyskutujemy o konkretnych małżonkach.
Aha, czyli nauka Jezusa to takie sobie teoretyzowanie, którego nie należy brać praktycznie na serio?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr maja 02, 2018 9:30 pm
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
danusia napisał(a):
Jest coś takiego Barney w Ewangelii :
"
61 Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha1, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie. 2 Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie2 prawo Chrystusowe. 3 Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie." Ga 6, 1-3

Fantazja to pragnienie dobra, która pozostaje fantazją gdyż jesteśmy w małżeństwach sakramentalnych.

Barney napisał(a):
Nie. Jeśli to jest fantazja o kimś obcym, to jest to proszenie się o kłopoty.


To wszystko co Barney rozważasz jak dla mnie jest czytaniem bez zrozumienia, ale masz chęci i to doceniam. Już Ci wcześniej wytłumaczyłam że nie chodzi o grzeszne fantazje , Rafał Kozłowski dał Ci przykłady a Ty dalej idziesz w zaparte i tłumaczysz jak krowie na granicy. Chłopie skup się i ogarnij się.

Wyszedł taki misz masz i wygląda to tak jakbyś sugerował, że nie tak jest coś albo z nami albo z naszą wiarą albo interpretacją i rozumieniem Pisma Świętego.

Dostałeś ode mnie fragment z Listu do Galatów ale widzę że i tak wszystko odwróciłeś do góry nogami.
Mam nadzieję że wyjdziemy z tego naszego nieporozumienia i proponuję zatrzymać się przy znaczeniu słowa "fantazja", bo zarówno merss jak i Rafał Kozłowski i także danusia nie wiemy co jest tematem fantazji, wiemy jedynie że dionizy szuka porozumienia z żoną , która utrudnia to porozumienie. Wiemy że jest załamany, rozżalony, niespełniony, bo nie spłodził potomka no i jeszcze zaczyna się chwiać jego wiara mimo iż twierdzi że zbliżył się do Boga.
Oczywiście na forum znamy jedną tylko stronę i do niej się odnosimy , zauważ że nie pomijamy także może złych postaw dionizego.

Teraz cytat do przestudiowania:

Synonimy słowa „fantazja” z podziałem na grupy znaczeniowe
Najważniejsze grupy znaczeniowe:

» fantazja - np. w odnieieniu do żywiołowego temperamentu

» fantazja - np. jako nieprawda

» fantazja - np. jako cecha osoby energicznej

» fantazja - np. w odniesieniu do osoby z wyobraźnią

» fantazja - np. jako cecha osoby pomysłowej

» fantazja - np. w odniesieniu do pomysłowości

» fantazja - np. w kontekście przywidzenia

» fantazja - np. w odniesieniu do marzeń

» fantazja - np. w kontekście urojenia sobie czegoś

» fantazja - np. w odniesieniu do śmiałego postępowania

» fantazja - np. jako poziom inteligencji

» fantazja - np. jako cel życiowy

» fantazja - np. jako cecha osoby temperamentnej

» fantazja - np. jako marzenie o czymś

» fantazja - np. w odniesieniu do kapryszenia

» fantazja - np. w odniesieniu do finezyjnej odwagi

» fantazja - np. jako rzetelne wykonywanie czegoś

» fantazja - np. w odniesieniu do zręczności w działaniu

» fantazja - np. jako nieprawdziwa informacja dziennikarska

» fantazja - np. w kontekście posiadania wyobraźni

» fantazja - np. jako podawanie wymyślonych faktów

» fantazja - np. w kontekście chętki na coś

» fantazja - np. jako wytwory wyobraźni

» fantazja - np. jako twórcza fantazja

» fantazja - np. jako marzenie nie do spełnienia

» fantazja - np. w odniesieniu do czegoś przyśnionego

» fantazja - np. jako cecha osoby o usposobnieniu romantycznym

» fantazja - np. jako opowieść fantastyczna

» fantazja - np. w odniesieniu do stawiania hipotez

» fantazja - np. w odniesieniu do dowcipkowania

» fantazja - np. w odniesieniu do wyobrażenia


Cz maja 03, 2018 5:47 pm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak odnaleźć sens dalszego życia?
danusia napisał(a):
Jest jednak wypełnieniem prawa, bo na jakimś odcinku drogi idziemy we wspólnocie nie tylko z mężem ale z tymi którym jest trudno czasem tragicznie


[quote="Barney"]
I znowu nie. Jest to postawa miłości, którą się obiecało. Nie jakiejś uczuciowej miłości, ale POSTAWY MIŁOŚCI.
Mylisz przestrzeganie przykazań czy dotrzymywanie obietnic z "życiem w prawie". To dwie różne rzeczy.
J 14:21a "Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. "

Barney wróć do cytowanych Galatów ( 2 Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie2 prawo Chrystusowe.)na początku tego postu i nie przekręcaj , bo ja mówię o osobach towarzyszących w drodze, a nie ma teraz mowy o małżonkach sakramentalnych, nie zrozumiałeś mnie.


Cz maja 03, 2018 5:50 pm
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL