Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lip 18, 2019 7:15 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
 Czy to zagrożenie duchowe? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt maja 15, 2018 9:09 am
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Czy to zagrożenie duchowe?
Spytam krótko, bo w sieci żadnych informacji, a jako katolik nie chcę wleźć na minę.
Czy teorie psychologa o nazwisku David R. Hawkins mogą dla dojrzałego w wierze stanowić zagrożenie duchowe? Czy czytając jego książki, ale biorąc poprawkę jako wyznawca Chrystusa, mogę jednak wpaść w pułapkę :twisted: ?

Mam wieloletnie doświadczenie z praktykami New Age. To już, chwała Bogu, daleko za mną. Dzięki temu jestem dość czuły na przemycanie treści, które mogą narobić zamieszania.
Słuchając wykładów Hawkinsa, niektóre rzeczy mnie niepokoją, ale tłumaczę je sobie na swój język, mając nadzieję, że robię to zgodnie z nauką KK.
Np. facet wspomina o reinkarnacji, co ja traktuję jako oczywisty błąd. Nie przeszkadza mi to jednak akceptować innych jego teorii.

Zamierzam kupić jego książkę "Siła czy Moc", ale czekam na opinie ludzi, którzy znają autora, są katolikami i mają wyrobione zdanie.

Z Panem Bogiem


Wt maja 15, 2018 10:29 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 23, 2017 12:11 pm
Posty: 25
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy to zagrożenie duchowe?
Poczytaj lepiej sobie o żywotach świętych i kup dobrą katolicką książkę związaną z tą tematyką,takie lektury na pewno wzmocnią twoją duchowość. :)


Wt maja 15, 2018 9:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2997
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy to zagrożenie duchowe?
Zagrożenia duchowe to przyjmowanie treści na wiarę, nie starając się ich poznać i zrozumieć.
Bo to nie ty wtedy z ich treści korzystasz, a te treści ustawiają ciebie pod siebie.

No a z treściami jako takimi należy uważać. Bo zwykle za treścią stoi zamiar jej autora. Czy dobry dla nas?
Śmiem twierdzić że każdy ludzki autor danej treści, przedstawia ją taką jaka się jemu sprawdziła, dla jego osoby.
Czyli ważne jest tu to że się sprawdziła. Nie ma tu proroctwa że się sprawdzi.
A to wielka rużnica w tym jak z tą informacją postąpić. Czy jako treść do banku danych, czy do praktycznego z niej korzystania, nawet na codzień.

Informacje od Boga pochodzące, przyjmowane na wiarę, można praktycznie później wykorzystać. Z innymi informacjami jest różnie. Nie zawsze one są użyteczne, a nawet nie ma sensu z nich korzystać. Bo trzeba kreować sztuczną żeczywistość, w której te informacje mogą być wykożystane. A to już fantazja.
Czyli skurka nie warta wyprawki.
Tak jest z New Age.

Teraz tak.
Ja jestem zdania że należy znać kulisy informacyjne. Mnie one pomogły odżucać pewien rodzaj treści, które zaśmiecały by tylko moją pamięć.
Hawkinsa traktuję z przymrużeniem oka.

Innej osobie może to utrudniać skoncentrowanie się na treściach bezpośrednio im użytecznym.
Dlatego poznaj siebie najpierw, o ile jeszcze tego nie zrobiłeś.
Mierz siły na zamiary.
Albowiem nie na tym polega nasza mądrość by wiedzieć jak najwięcej. Ale na tym by wiedzieć to co jest nam niezbędne do życia.
Bo wtedy wybór treści jest oczywisty i prosty.
Nie ma wachań, które nas wytrącają z równowagi.

Zagłębianie się w treści jednego człowieka, sprawia że unikamy treści innych, a zwłaszcza o przeciwnym wydźwięku.
Ogranicza to nas do tego człowieka.

Podam przykład pewnej postawy, jednego z piszących na tym forum. Skutecznie przez moderację usunientego z forum, o niku- Atylla.
Ja nawet od niego wyniosłem lekcję tego, jak należy przyjmować treści do siebie.

Otuż pisał on o tym co należy przyjmować, lecz tak by nie pozostawała ta treść ciągle w głowie.
Pisał o gadulstwie w głowie.
Że nawet to co on sam mi pisze, powinienem, zaraz potem odżucić.

Zrozumiałem to tak że. To odżucenie informacji, to po prostu nie pozostawanie pod jej wpływem później, czasem nawet w sposób ciągły. Uw gadulec w głowie, używając jego słów.
Pisał dokładnie o tym co powoduje trwałe uzależnienia ludzi od danej informacji. To cenna wskazuwka, zwłaszcza że ulegamy jej wszyscy. Ulegamy jej gdy informacja zawarta w treści, jest już nie aktualna. A my nadal nią żyjemy.
Tak wprost widać to wyraźnie, kiedy coś wspominamy i przeżywamy to na nowo.

Zakończę wyjaśnieniem.
Atylla usunienty został z forum, jako zagrożenie tego że. Głosząc wyzwolenie się z informacji, stwarzał zagrożenie wyzwalania się jego naśladowców z treści religijnych rownież.
A tego nie zaznaczał w tym co głosił. Lecz nawet podkreślał by żyć tylko tym, co na dany czas jest istotne.
Ja oczywiście tylko podjąlem jego uwagi co do ogolności treści, jako niezdrowe w tym gadulstwie.
Natomiast treści religijne nadal uważam za istotne, jako fundament myślowy. Podstawę oparcia się o fundament, zwlaszcza szczególnie niekorzystnych zachowań. Któte są ujęte w historyczny sposób w Biblii.
Głupotą było by tego nie brać pod uwagę.
Z tym że to branie pod uwagę, samo się pojawia bez konieczności ciągłego przetrawiania tych treści.
Jestem na takim właśnie etapie wiary.

Ktoś z chwiejną wiarą ciągle jednak musi sięgać po, uw gadulec z tematów religijnych, by ich nie stracić ze swej uwagi.
Nie znam intencji - Atylli, jego pouczeń. Choć zapewniał o swej dobrej woli w tym kierunku.
Jednak przyczynił się u mnie do, pojęcia tego co sprawia, że żadne słowo nie przebija się do danej osoby.
To mi pomogło przyjmować ludzkie zwłaszcza słowne zachowania, takimi jakie one są.
A zatem i pomogło przyjąć człowieka generującego rzczy chwiejne, jednak nadal jako człowieka. A nie coś co należy wylać razem z kąpielą. Choć tak jest łatwo i prosto.
Tego nie pojmowałemn to mnie trapiło, to powodowało moje nie zrozumienie ludzi.
Tak to dla jednych nieistotne bądź szkodliwe treści, innym otwierają oczy.
To może pomóc w wyborze tego, czym się na daną chwilę swego życia interesować.

Co do samej poruszonej reinkarnacji.
Ona ma szansę więcej zamieszać, a w niczym się nie przyczynić do wzrostu swych trafnych zachowań. Dlatego nie polecam tych zainteresowań. Nie ma w nich praktycznego i użytecznego celu. Samo tylko zaspokojenie ciekawości, to błędny powód nimi zaintetesowań.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr maja 16, 2018 9:23 am
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt maja 15, 2018 9:09 am
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy to zagrożenie duchowe?
Dzięki za Wasze uwagi.
Zobaczę co facet pisze w swojej pierwszej książce i dam znać jak widzę temat.


Pt maja 18, 2018 8:34 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 800
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy to zagrożenie duchowe?
nie chcę o tym pisać i nie chcę by ktokolwiek się tym interesował, ale wydaje mi się, że metoda opisana w tej książce jest bardzo podobna do tej którą stosują sataniści.

Poza tym nawet jeśli coś Ci się uda wg tych metod to komu będziesz zawdzięczał sukces? Sobie.
A jak będziesz prosił o to Pana Boga i otrzymasz to komu będziesz zawdzięczał sukces? Panu Bogu.

Dlatego moim zdaniem z dala od takich rzeczy. Daj se z tym spokój. "Nie wierz w siebie, wierz w Pana Boga."


Księdza Glasa, egzorcysty se lepiej posłuchaj na jutubie ;)


Śr maja 23, 2018 12:30 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt maja 15, 2018 9:09 am
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy to zagrożenie duchowe?
Dzięki za rady.
Książka kupiona. Przeczytałem wstęp i nie zauważyłem tu nic niepokojącego.
Ale..
W niedzielę podczas MŚ (i nie chodzi tu o mistrzostwa świata :D ) bardzo wyraźnie poczułem, że powinienem odpuścić temat.

Więcej mi nie trzeba. Sprawa nieaktualna.


Śr maja 23, 2018 10:01 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3246
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy to zagrożenie duchowe?
gliderforester napisał(a):
Spytam krótko, bo w sieci żadnych informacji, a jako katolik nie chcę wleźć na minę.

Zamierzam kupić jego książkę "Siła czy Moc", ale czekam na opinie ludzi, którzy znają autora, są katolikami i mają wyrobione zdanie.

Z Panem Bogiem

Opinie ludzi mogą być subiektywne, dlatego na nich bym nie polegała. Np ktoś deklaruje,że jest katolikiem, ale z dyskusji wynika, że nie wszystkie dogmaty KK dopuszcza, albo,że reinkartnacja mu pasuje i takie tam. Podobne historie już były.
Z założenia najlepiej czytać książki, które maja imprimatur. Te są na pewno sprawdzonei na "pole minowe" nie poprowadzą. Z Panem Bogiem.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Śr maja 23, 2018 12:10 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL