Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sie 21, 2019 2:23 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
Barney napisał(a):
Cóż proponujesz w zamian?

Twój post jest pod moim , ale mnie nie cytujesz . Mnie się pytasz nie jestem pewny.


Cz sie 02, 2018 1:31 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
Anawim napisał(a):
Odwieczne pytanie: czy coś jest złe, bo tego zakazują normy, czy dlatego czegoś zakazują normy, bo to jest złe. Bóg jest wieczny i niezmienny; ale przecież my nie mamy jakiegoś wglądu w Boży umysł.

My stworzyliśmy bogów -czyli te normy . Ale to stary temat przeterminowany . Teraz jest prawo świeckie jako oddzielna część od mitologi, to prawo nas obowiązuje Będziecie pisać w nieskończoność babrając się w miazmatach typu obiektywne -nieobiektywnie. Ja pisze tylko informacyjnie . A moralność nie wynika z wyznania - chyba że ktoś jest tak głupi że musi o niej przeczytać gdzieś -albo próbować nauczyć.


Cz sie 02, 2018 1:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14210
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
kurk napisał(a):
Barney napisał(a):
Cóż proponujesz w zamian?

Twój post jest pod moim , ale mnie nie cytujesz . Mnie się pytasz nie jestem pewny.
Ciebie.
Cytuj:
My stworzyliśmy bogów -czyli te normy
Opowiedz nam więcej o tym, jak stworzyłeś sobie bogów. :mrgreen:

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz sie 02, 2018 2:04 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
PeterW napisał(a):
Przecież cytujesz odpowiedź... Chrystus nie zniósł Prawa i Proroków, ale je wypełnił (...)

Tak też założyłem w 1 pytaniu - że stare prawo nie obowiązuje bo przecież nie ukamienujesz pracodawcy za to, że każe ci pracować w sobotę albo sąsiadki za to, że bawi się w karty tarota, a są już nowe zasady, ale rozważyłem na wszelki wypadek obydwie możliwości.

Z drugiej strony jeśli już chodzi o sam cytat z kazania: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w ]Prawie[/color], aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z ]tych przykazań[/color], choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto[/color] je[/color] ]wypełnia i uczy wypełniać[/color], ten będzie wielki w królestwie niebieskim" - moją uwagę przykuwa wyszczególniony fragment. Chyba jednak wychodzi, że należy stare prawo wypełniać i uczyć je wypełniać pod rygorem odpowiedzialności, więc wydaje mi się, że na dwoje babka wróżyła. Niby stare prawo zostało wypełnione, ale trzeba go przestrzegać. Dorzuciłbym też: "Słowo twoje trwa na wieki, niewzruszone jak niebiosa" [Ps 119:89] i "Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga Naszego trwa na wieki" [Iz 40, 8] - nieobowiązywanie starego prawa to jednak jest jakaś korekta bo w NT natchniony autor zmienia zdanie odnośnie np. traktowania wrogów i innowierców i od tej pory nie tylko nie należy brać pod uwagę czyjejś odmienności albo oceniać przez pryzmat wrogiego stosunku do wyznawcy, ale wręcz modlić się za nich i pozwalać na więcej, np. nadstawiać policzek.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Błąd. Grzechy, które wskazałeś (pomijając Pwt 20,16, bo to nie był i nie jest grzech), dalej pozostały grzechami i są złem. Zmienił się jedynie, że tak powiem, wymiar kary.

HeresJohnny napisał(a):
A jedzenie krewetek i golenie włosów po bokach brody?

Chyba nie zrozumieliście. Nie chodzi mi o to, czy starotestamentowe grzechy dalej są grzechami - tylko chodzi o traktowanie tych czynów. Tzn. inne jest np. traktowanie wrogów i apostatów w ST i NT bo natchniony autor zmienia zdanie.
Anawim napisał(a):
Bóg jest wieczny i niezmienny; ale przecież my nie mamy jakiegoś wglądu w Boży umysł. Pismo Święte przedstawia Boga w sposób antropomorficzny, a Bóg człowiekiem nie jest.
Skoro nie mamy do tego wglądu, to dlaczego go właśnie interpretujesz, jako nie antropomorficzne i ludzkie cechy tylko metafory oraz stwierdzasz jego wieczność i niezmienność?
Anawim napisał(a):
Objawienie Boga ma dwie komponenty - to co Bóg zechciał objawić i to, jak to zostało odebrane przez ludzi. Co do pierwszego - teologowie argumentują (...)
Przed chwilą powiedziałeś, że nie mamy do tego wglądu, a teraz znów stwierdzasz, że teologowie coś odgadnęli i wiesz, co zechciał objawić.
Anawim napisał(a):
teologowie argumentują o Bożej ekonomii tj. dostosowania Objawienia do rozwoju społeczeństwa.
Czyli wniosek 2: że zło jest subiektywne bo zależne od ludzkich, niedoskonałych standardów, do których dostosowuje się mojżeszowy Bóg.
Anawim napisał(a):
Odpowiem za siebie: ani tak, ani nie. Nie uznaję jakiegoś zobowiązania do podążania za wewnętrznymi głosami podającymi się za głos Boży (Bóg przecież nie jest człowiekiem i nie mówi). do zbawienia to niekonieczne, a dość ryzykowne. Nigdy nie wiesz, czy się pojawi kolejny wewnętrzny głos na widok barana w krzakach
A dlaczego nie? Przecież podobno ciągle się komuś objawia od czasów spisywania ST (epoki brązu) aż do dzisiaj poprzez rzekome interwencje w czyjeś życie i nawrócenia albo spisywane wizje. W przyjściu na świat jako człowiek też nie widzi problemu.
Quinque napisał(a):
Zapomniałeś o jednym, o tym iż to nie czyny sprawiają o tym czy moralność jest obiektywna czy subiektywna. Czyni to jakiś absoult ustalający te reguły
1. Zaraz, zaraz - twój kolega powyżej twierdził inaczej: że to właśnie ten byt dostosowuje się do ludzi, a nie oni do niego. To jak to w końcu jest? Nie chcę się czepiać i wyciągać po raz kolejny tematu dziesiątek tysięcy wzajemnie przeczących sobie denominacji niepotrafiących jednoznacznie ustalić nawet kanonu biblijnego - ale znowu każdy ma rację z własnego widzimisię.
2. Właśnie takiego pomysłu się obawiam, że to arbitralny i subiektywny absolut ustala reguły. Bo jeśli np. Muzułmanin dostrzeże, że Chrześcijanie tak widzą pojęcie moralności, jako subiektywne, to będzie dostarczenie mu powodu, dla którego postępuje źle z innowiercami - będzie na przekór innym kierował się subiektywną moralnością, nie uznając norm otaczającej go większości zakazujących zabijać, porywać dla okupu, terroryzować etc. twierdząc, że przecież sami tak uważacie, że nie ma obiektywnych norm.
wybrana napisał(a):
Bóg mojżeszowy jest wieczny i ponadczasowy.
Islamskie innowierstwo- to działanie szatana.

...no to Amen! :D :brawo: Co na to Muzułmanie, według których uznanie boskości Jezusa jest prostą drogą do kaźni piekielnych i - może tu cię zaskoczę - oni też czczą mojżeszowego Boga?
wybrana napisał(a):
Bóg mojżeszowy nie kazał by nikogo zabijać, a wręcz przeciwnie dał przykazanie - nie zabijaj.

Chwilę po tym jak Mojżesz zszedł z góry z tablicami zawierającymi przykazanie "Nie zabijaj" to kazał pozabijać Lewitom 3000 mężów za wykonanie złotego cielca :D
wybrana napisał(a):
To Izraelici zmieniali prawo według własnych pożądliwości.
Prawa Boże są święte, stałe i niezmienne.

Znów nie wiem, co mam myśleć - czy to ludzie dostosowują się do niego, czy on do ludzi. Żywy i naoczny przykład na to, że ile Chrześcijan, tyle wersji prawdy wiary :D
Yarpen Zirgin napisał(a):
Po pierwsze: V przykazanie zakazuje morderstw, a nie zabijania w każdym przypadku.
O! Czyli kolejna, odmienna wersja prawdy wiary. Bo już za chwilę jest znowu...
wybrana napisał(a):
Co ty piszesz?
Nie zabijaj - to nie zabijaj.
Czyżbyś chciał zmienić przykazanie?
Jeśli chciałbym dogłębnie poznać objawioną wolę bożą - to jak mam się zwracać do chrześcijan z pomocą, skoro wbrew pozorom nawet oni nie znają gotowego rozwiązania? Nie wiem już nawet, czy mogę kogoś mordować, czy zabijać, ani czy moralność jest obiektywna, czy subiektywna. Ja naprawdę nie chcę nikomu robić na złość :) Chcę tylko się czegoś dowiedzieć, ale jak? :D

Tyle pytań - a jeszcze więcej odpowiedzi.
:?: :| :roll: :oops: 8O :( :dokitu:

_________________
Maciej ;)


Ostatnio edytowano Cz sie 02, 2018 2:21 pm przez NowyLogin, łącznie edytowano 1 raz



Cz sie 02, 2018 2:18 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
Barney napisał(a):
kurk napisał(a):
Barney napisał(a):
Cóż proponujesz w zamian?

Twój post jest pod moim , ale mnie nie cytujesz . Mnie się pytasz nie jestem pewny.
Ciebie.
Cytuj:
My stworzyliśmy bogów -czyli te normy
Opowiedz nam więcej o tym, jak stworzyłeś sobie bogów. :mrgreen:

Nie ma potrzeby jakiś zmian , czyli ja nic nie proponuje , prawo karne dokładnie wyjaśnia tym złym co jest moralne , i jaka go spotka kara za to .

My stworzyliśmy bogów ( chodzi o ludzi jaki takich ) , ja nie robię tego , bo i po co. Teraz też ludzie stwarzają bogów , powstają jakieś nieoficjalne religie nazywane sektami . Są tacy co wierzą w takie coś https://pl.wikipedia.org/wiki/Sathya_Sai_Baba
Facet umarł w 2011 roku - czyli świeża sprawa .
Gdybyś chciał się pobawić w boga , stworzyć święte księgi nie będziesz pierwszy ani ostatni.


Cz sie 02, 2018 2:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14210
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
Nie o to pytałem. Pytałem na czym oparłbyś moralność (a więc i prawo) odrzucając chrześcijańską - wg Ciebie subiektywna - moralność.
Cytuj:
My stworzyliśmy bogów ( chodzi o ludzi jaki takich ) , ja nie robię tego , bo i po co. Teraz też ludzie stwarzają bogów , powstają jakieś nieoficjalne religie nazywane sektami . Są tacy co wierzą w takie coś https://pl.wikipedia.org/wiki/Sathya_Sai_Baba
Facet umarł w 2011 roku - czyli świeża sprawa .
Gdybyś chciał się pobawić w boga , stworzyć święte księgi nie będziesz pierwszy ani ostatni.
Jasne. Istnienie fałszywych pieniędzy udowadnia, że prawdziwe nie istnieją? ;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz sie 02, 2018 2:45 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
Barney napisał(a):
Nie o to pytałem. Pytałem na czym oparłbyś moralność (a więc i prawo) odrzucając chrześcijańską - wg Ciebie subiektywna - moralność.

Czyli jest wyspa odcięta od świata , jest tam 1000 ludzi , nie wiedzą nic o żadnej religii , ani moralności . Ja jestem ich przywódcą . Ze 3 lata niech sami sobie radzą ( niech sami regulują swoje sprawy) . Potem przez referendum ustalił bym prawo , pewnie wyglądałoby tak jak " oko za oko, ząb za ząb".
Tak jak na dzikim zachodzie byłby szeryf który za pieniądze- banany -upolowaną żywność zajmuje się sprzątaniem. Oczywiście żadnych bredni typu dobro -zło , moralność , subiektywnie-obiektywnie.
Czyli działał bym podobnie jak się to dzieje dzisiaj . Gdyby były grupy o moralności wyraźnie złej, to wtedy separacja . Biorę swoich i idę na drugą stronę wyspy. Czyli prawo -moralność była by taka, jak w demokracji -wola ludu.


Cz sie 02, 2018 3:04 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
Barney napisał(a):
Istnienie fałszywych pieniędzy udowadnia, że prawdziwe nie istnieją? ;)

Tu jest taka zabawa w przerzucanie krowiego placka przez płot ,czyli Udowodnij że to , lub tamto , udowodnij ze mi udowodniłeś , odwracanie kota ogonem , udawanie że nie zrozumiało się istoty sporu i wyciąganie jakiś nieistotnych drobiazgów, i tym podobne zabawy i gry ludu polskiego .
Kiedyś ze 300 facetów prze 200 lat zastanawiało się "ile diabłów zmieści się w główce od szpilki" , Na tym forum trwa to nadal . Ale "jak zabawa to zabawa" niech piszą .


Cz sie 02, 2018 3:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14210
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
kurk napisał(a):
Barney napisał(a):
Nie o to pytałem. Pytałem na czym oparłbyś moralność (a więc i prawo) odrzucając chrześcijańską - wg Ciebie subiektywna - moralność.

Czyli jest wyspa odcięta od świata , jest tam 1000 ludzi , nie wiedzą nic o żadnej religii , ani moralności . Ja jestem ich przywódcą . Ze 3 lata niech sami sobie radzą ( niech sami regulują swoje sprawy) . Potem przez referendum ustalił bym prawo , pewnie wyglądałoby tak jak " oko za oko, ząb za ząb".
Tak jak na dzikim zachodzie byłby szeryf który za pieniądze- banany -upolowaną żywność zajmuje się sprzątaniem. Oczywiście żadnych bredni typu dobro -zło , moralność , subiektywnie-obiektywnie.
Czyli działał bym podobnie jak się to dzieje dzisiaj . Gdyby były grupy o moralności wyraźnie złej, to wtedy separacja . Biorę swoich i idę na drugą stronę wyspy. Czyli prawo -moralność była by taka, jak w demokracji -wola ludu.
Czyli nadal subiektywnie. Tyle że zrezygnowałbyś z pewniejszego oparcia:
  • w wersji dla wierzących - z obiektywnego osądu Boga
  • w wersji dla niewierzących - z obiektywnie sprawdzonego(przez przetrwanie), wypracowanego systemu norm
Baaardzo "rozsądne".
kurk napisał(a):
Barney napisał(a):
Istnienie fałszywych pieniędzy udowadnia, że prawdziwe nie istnieją? ;)

Tu jest taka zabawa w przerzucanie krowiego placka przez płot ,czyli Udowodnij że to , lub tamto , udowodnij ze mi udowodniłeś , odwracanie kota ogonem , udawanie że nie zrozumiało się istoty sporu i wyciąganie jakiś nieistotnych drobiazgów, i tym podobne zabawy i gry ludu polskiego .
No cóż, przyszedłeś tu by uczestniczyć w tych zabawach, więc chyba nie wypada narzekać. Czy może się mylę i zostałeś zmuszony?
kurk napisał(a):
Kiedyś ze 300 facetów prze 200 lat zastanawiało się "ile diabłów zmieści się w główce od szpilki"
To nieprawda. Pytanie brzmiało inaczej i miało głęboki sens. Ale lepiej powtarzać androny.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz sie 02, 2018 3:47 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 629
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
Barney napisał(a):
z obiektywnego osądu Boga

Wytłumacz proszę, skąd przekonanie, że osąd Boga ma charakter obiektywny, szczególnie zważywszy na to, że przyzwalał na zachowania, których niemoralność jest oczywista(np. niewolnictwo).

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Cz sie 02, 2018 4:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14210
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
Odbiegasz od tematu, by się przyczepić (zresztą w kwestii, w której jest już kilkanaście wątków) . Nie dam się . ;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz sie 02, 2018 4:10 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
Barney napisał(a):
Czyli nadal subiektywnie. Tyle że zrezygnowałbyś z pewniejszego oparcia:
  • w wersji dla wierzących - z obiektywnego osądu Boga
  • w wersji dla niewierzących - z obiektywnie sprawdzonego(przez przetrwanie), wypracowanego systemu norm
Baaardzo "rozsądne".
.

Ideałem była by separacja , tak jak zrobili to amisze , a nawet trochę Świadkowi Jehowy. Widocznie mają na tyle solnej woli że zdecydowali się na taki krok. Reszta olewa temat -nawet nie chodzi na wybory . Albo forsuje swój pogląd w demokracji -próbując wygrać.


Cz sie 02, 2018 4:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
HeresJohnny napisał(a):
Barney napisał(a):
z obiektywnego osądu Boga

Wytłumacz proszę, skąd przekonanie, że osąd Boga ma charakter obiektywny, szczególnie zważywszy na to, że przyzwalał na zachowania, których niemoralność jest oczywista(np. niewolnictwo).

Dlatego bo jest bogiem , czyli to "nieskończona dobroć", dlatego że to ich Bóg , a nie jakiś fałszywy bożek kogoś tam .
Bóg wszystko wie, wszystko może i tak dalej w ten deseń.
Niewolnictwa nie było , a jeżeli było, to niewolnicy mieli raj na ziemi. Ilość możliwych wykrętów jest duża.
Pytasz się o ich religię -ona jest doktrynalnie powalona , odpowiedź zawsze będzie absurdalna . Możesz im zadawać pytania przez następne 300 lat i dalej będziesz stał jak koń w piachu.


Cz sie 02, 2018 5:49 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4873
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
Przyznam się, że nie rozumiem tego masochizmu z Waszej (ateistów) strony. Wchodzicie na forum, które z definicji jest pełne betonu, po co????
Przecież to orka na ugorze by taki beton skruszyć, by ludzie którzy mienią się katolikami nawrócić na drogę postępu i rozsądku. Kompletna strata czasu.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz sie 02, 2018 5:53 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 226
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność chrześcijańska - obiektywna czy subiektywna?
kurk napisał(a):
My stworzyliśmy bogów -czyli te normy . Ale to stary temat przeterminowany . Teraz jest prawo świeckie jako oddzielna część od mitologi, to prawo nas obowiązuje Będziecie pisać w nieskończoność babrając się w miazmatach typu obiektywne -nieobiektywnie. Ja pisze tylko informacyjnie . A moralność nie wynika z wyznania - chyba że ktoś jest tak głupi że musi o niej przeczytać gdzieś -albo próbować nauczyć.

Może bardziej ogólnie - normy jakoś w społecznościach się pojawiają.
Prawo świeckie nie załatwia sprawy - sam podniosłeś problem pozytywizmu prawnego w zderzeniu z nazistami.
Moralność nie wynika z wyznania na zasadzie źródła do czytania i dowiedzenia się co jest dobre i co jest złe (trzeba odróżnić moralność i etykę w tym miejscu). Natomiast jasne jest, że religia jako fenomen społeczny kształtuje moralność, również Twoją skoro przyszło Ci żyć w naszym społeczeństwie.

MaciejMusial napisał(a):
Skoro nie mamy do tego wglądu, to dlaczego go właśnie interpretujesz, jako nie antropomorficzne i ludzkie cechy tylko metafory oraz stwierdzasz jego wieczność i niezmienność?

No przecież na tym polega wiara. Gdybym miał wgląd to bym wiedział.
O Bogu można orzekać w sposób negatywny lub analogiczny. Cokolwiek twierdząc trzeba to mieć na względzie.

MaciejMusial napisał(a):
Przed chwilą powiedziałeś, że nie mamy do tego wglądu, a teraz znów stwierdzasz, że teologowie coś odgadnęli i wiesz, co zechciał objawić.

Stwierdziłem tylko fakt - co teologowie uważają na ten temat. Jak to się ma do rzeczywistości? Co najmniej... analogicznie ;)

MaciejMusial napisał(a):
Czyli wniosek 2: że zło jest subiektywne bo zależne od ludzkich, niedoskonałych standardów, do których dostosowuje się mojżeszowy Bóg.

Aż poszukałem jakiś klasycznych odpowiedzi. Św. Tomasz twierdzi, że skoro Bóg nakazuje coś, co w innych warunkach byłoby złem, przestaje nim być (np. wzięcie nieswojej żony przez Ozeasza).
Ja osobiście mam mieszane odczucia. Nie przepadam za teologią arbitralnych, nadnaturalnych interwencji. Nie do końca wiadomo, jak je oddzielać od natury (przecież nie znamy jej wszystkich tajników).

MaciejMusial napisał(a):
A dlaczego nie? Przecież podobno ciągle się komuś objawia od czasów spisywania ST (epoki brązu) aż do dzisiaj poprzez rzekome interwencje w czyjeś życie i nawrócenia albo spisywane wizje. W przyjściu na świat jako człowiek też nie widzi problemu.

Z takiej książki, Racjonalność wiary (Wszołek):
Cytuj:
Postawa wiary dotyczy w pierwszych rzędzie tego, co transcenduje językowe sformułowanie. Dlatego pojęcia teologiczne mogą być zastąpione innymi, jeśli tylko okażą się nieprzydatne. I dlatego też, co teolodzy i filozofowie religii nieustannie podkreślają, wszystkie pojęcia języka religijnego są - z metodologicznego punktu widzenia - nieostre, a z filozoficzno-teologicznego punktu widzenia - symboliczne.


Cz sie 02, 2018 6:45 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Eden, Google [Bot] i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL