Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 17, 2019 7:29 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Oddanie życia a eutanazja 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt sty 11, 2019 8:34 pm
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik bez łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Oddanie życia a eutanazja
W naszej wierze mówi się że jeżeli człowiek oddaje życie za bliźniego jest to jedna z najpiękniejszych rzeczy które może zrobić chrześcijanin dla 2 człowieka. A więc mam pytanie czy np. jeżeli z chorym dla którego nie ma ratunku medycznego jest kontakt i on sam wyrazi zgodę czy może wtedy poświęcić swoje życie dla innego np. ma raka płuc, groźnego ale np ma zdrowe serce i ktoś je potrzebuje. Bo według mnie są osoby którym nie chce się żyj nie tylko ze względu na depresje itd. ale na ułomność fizyczną czy może oddać wtedy swoje życie dla kogoś bo np. uważa że on się będzie męczył a komuś może się przydać jego np. serce? Czy według Boga i wiary był by to grzech, takie oddanie życia dla kogoś innego?


Pt sty 11, 2019 8:37 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Oddanie swych organów to nie jest sprawa rozpatrywana jako eutanazja, ale transplantologia. Każdy może złożyć oświadczenie, że można wykorzystać jego organy po śmierci. Określają to przepisy dotyczące transplantologii. Można oddać nawet przyżyciowo swe organy, jeśli dalej będzie można żyć bez np nerki czy płata wątroby. To sprawy bioetyki.


Pt sty 11, 2019 9:54 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt sty 11, 2019 8:34 pm
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik bez łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Tak tylko chodzi mi np o serce bez którego nie można żyć, np. mam nie uleczalnego guza mózgu to wole oddać to co mam zdrowe dla potrzebujących niż cierpieć.


Pt sty 11, 2019 10:15 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Nie. Nie jesteśmy panami swego życia. To ucieczka przed cierpieniem a nie chęć pomocy bliźniemu. Pomoc bliźniemu jest tu wybiegiem.


Pt sty 11, 2019 10:20 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 370
Lokalizacja: W planie Boga, w mamie i tacie, później przez chwilę w brzuchu, a teraz w Krakowie i oby do Nieba ;)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Merss, a jeżeli byłaby taka sytuacja?
Zdiagnozowano u mnie nieuleczalną chorobę i lekarze prognozują, że według obecnej wiedzy medycznej został mi około rok do śmierci. Czy mogę zdecydować, że cóż, jak na obecną chwilę jest pewność mojej śmierci w najbliższych miesiącach, to może przynajmniej drugiemu człowiekowi przedłużę możliwość życia przynajmniej o kilka miesięcy( a może i nawet lat) i chętnie oddam płuca, serce, nerki. Nie z chęci uniknięcia cierpienia, ze strachu przed bólem, nie ze stwierdzenia, że moje życie nie ma już sensu, ale z chęci pomocy drugiemu człowiekowi, z miłości( ale czy w takiej sytuacji rzeczywiście jest to miłość?). Czy katolik może to uczynić? Czy jest to stawianie się w roli pana życia, śmierci? Czy nie jest to pycha?


Cz sty 17, 2019 12:38 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Dobrze to ująłeś, podano ci rokowania a ty przyjąłeś to jak maila od Boga. Dostajesz taką informację, by uporządkować swe sprawy życiowe i duchowe. Możesz też wyrazić wolę oddania narządów i przekazać sprawę Bogu, by tym tak pokierował, żeby te narządy nie zostały zmarnowane. Oddajesz się Bogu, bo naszym zadaniem na tym świecie jest pełnić Jego wolę a nie swoją. Może bowiem tak być, że jutro zginie dawca narządow (motocyklista) i ci ludzie zostaną uratowani przez kogoś zupełnie innego. Wracamy do początku: nie decydowaliśmy o swym przyjściu na ten świat i nie mamy prawa decydować o jego opuszczeniu. Do tego mamy dbać o całego siebie.
Możemy decydować jedynie o rezygnacji z uporczywej terapii.


Cz sty 17, 2019 12:58 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 370
Lokalizacja: W planie Boga, w mamie i tacie, później przez chwilę w brzuchu, a teraz w Krakowie i oby do Nieba ;)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Ok, ale Pan Bóg chce dla każdego człowieka zbawienie (i wyciąga rękę). I człowiek współpracuje ku temu, albo nie dopuszcza by Pan Bóg czynił to zbawienie. Dla nawet największego menela warto oddać życie. Czyli ja mam ten komfort (dowiadując się o śmiertelnej chorobie) i właśnie mogę jak najlepiej przygotować się do zbawienia. I gdy już jestem gotowy na śmierć, to myślisz że dając szansę (oddając dobrowolnie swoje narządy, mając na względzie tych co to ulegają nagłemu wypadkowi no i nie zdążyli przygotować się na śmierć i czeka ich śmierć gdy nie będzie przeszczepu) to świadczy o braku pokory ( w końcu to Pan Bóg jest oczywiście Panem życia, śmierci? Czy taka decyzja świadczy o pysze? No ale jeżeli z miłości, to czy nie jest to ponad to?
Czy nie jest to naśladowanie Jezusa Chrystusa?
Czy nie jest to analogia do oddania życia za współwięźnia przez Świętego Maksymiliana Kolbe?

Bo z tego co zrozumiałem, to jednak uważasz, że nie mam prawa zdecydować o swojej śmierci w taki sposób by oddać serce, wątrobę (a wiadomo serce, wątrobę można pobrać tylko od żywego dawcy. Czyli dobrowolnie oddając swoje serce albo wątrobę decyduję o swojej śmierci.)


Cz sty 17, 2019 2:08 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17113
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Czego nie rozumiesz w zadaniu: Samobójstwo jest grzechem przeciwko V przykazaniu.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz sty 17, 2019 9:54 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
@ Maciek
Cytuj:
I gdy już jestem gotowy na śmierć, to myślisz że dając szansę (oddając dobrowolnie swoje narządy, mając na względzie tych co to ulegają nagłemu wypadkowi no i nie zdążyli przygotować się na śmierć i czeka ich śmierć gdy nie będzie przeszczepu) to świadczy o braku pokory ( w końcu to Pan Bóg jest oczywiście Panem życia, śmierci? Czy taka decyzja świadczy o pysze? No ale jeżeli z miłości, to czy nie jest to ponad to?

Brakiem pokory jest to, że uważasz, że jesteś święty i zrobiłeś wszystko co było zaplanowane przez Boga. Osiągnąłeś stan doskonałościi, który dzięki talentom i Bożej łasce mogłeś osiągnąć. Masz wiedzę o tym poziomie doskonałości miłości? Dlaczego brak pokory? Pokora na tym właśnie polega, że widzisz coraz bardziej w sobie grzech.
Cytuj:
Czy nie jest to naśladowanie Jezusa Chrystusa?
Czy nie jest to analogia do oddania życia za współwięźnia przez Świętego Maksymiliana Kolbe?

Nie widzę analogii w tych dwóch sytuacjach etycznych. Może skupmy się na św. M.Kolbem. On nie odebrał sobie życia. Miał wiedzę, że skończy życie jako męczennik, jak Jezus. To był jednak wybór. Nie szukał jednak pretekstów do męczeństwa, ale rozpoznał sytuację graniczną (Jezus też ją rozpoznał, wcześniej uciekal przed śmiercią). W życiu czynili to co nich należało.
W tej sytuacji etycznej mamy dwie wartości równorzędne: życie Gajowniczka i Kolbego. Gajowniczek nie miał żadnego wyboru. Wybór miał Kolbe. W danej sytuacji etycznej wybrał wartość najwyższą - miłość. Widział dobro wyższe w tym, że to on odda się do dyspozycji nazistom. Ryzykował, bo zgniąć mogli obaj. Tam nie bylo żadnej etyki, byl to obóz śmierci. Nie ma normy etycznej, z której ten czyn da się wyprowadzić. Miłować bliźniego mamy - ale którego? Gajowniczka, siebie czy niemieckiego oficera? Etyka mówi jedynie, że jest światło. Mamy więc do czynienia z aktem artystycznej twórczości. Nie ma jednak przepisów na taką twórczość. Występując w zastępstwie pokazał, że duszy zabić nie mogą. Mogą ciało. To nie była jego decyzja o zabijaniu niewinnych. Decyzję podjął ktoś inny, by zamordować więźniów. On wstrząsnął wszystkimi obecnymi, również nazistami. Nie chciał umierać, żył dalej w celi śmierci dając nadzieję umierającym. Zło tego nie mogło znieść i musiało unicestwić dobro zastrzykiem. Refleksja przyszła później. To nie była eutanazja, czyli kombinowanie jak się z tego świata ulotnić, bo nie ma sensu życie, ono się skończyło. Zanim odejdę to się usprawiedliwię, że komuś jeszcze pomogłem. Może wystarczy oddać płat wątroby i żyć dalej, jeśli oczywiście lekarze na to pozwolą i nie bedzie to obejście śmierci, by ją przyspieszyć?
W takiej sytuacji etycznej dobrem najwyższym jest dbałość o swe zbawienie, czyli postęp w duchowości. A miłość okażę poprzez dar swych narządów. Nie ja jednak o tym decyduję, ale Bóg. Może wcale tego ode mnie nie oczekuje?
Cytuj:
Bo z tego co zrozumiałem, to jednak uważasz, że nie mam prawa zdecydować o swojej śmierci w taki sposób by oddać serce, wątrobę (a wiadomo serce, wątrobę można pobrać tylko od żywego dawcy. Czyli dobrowolnie oddając swoje serce albo wątrobę decyduję o swojej śmierci.)

Nie. przepisy dotyczące transplantologii ujmują to dokładnie. Zanim zostaną pobrane narządy powinna zostać stwierdzona śmierć pnia mózgu. Są procedury, Mogę zdecydować o swym ciele, co się z nim będzie działo po śmierci, w aspekcie miłości bliźniego. Mamy uregulowania bioetyczne, które są zgodne z etyką chrześcijańską.
Śmierć w aspekcie transplantologii


Cz sty 17, 2019 2:17 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Yarpen Zirgin napisał(a):
Czego nie rozumiesz w zadaniu: Samobójstwo jest grzechem przeciwko V przykazaniu.


A to ciekawe. Bo całe życie myślałem że chrześcijan obowiązuje Nowe Przymierze


Cz sty 17, 2019 2:22 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17113
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
To może pora się z nim zapoznać, bo Dekalog w nim obowiązuje.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz sty 17, 2019 2:28 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Doprawdy? A nie czasem jako wartości które są na tyle obiektywne że zaleca się ich stosowanie


Cz sty 17, 2019 2:49 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5018
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Quinque napisał(a):
Doprawdy? A nie czasem jako wartości które są na tyle obiektywne że zaleca się ich stosowanie

A pamiętasz ten fragment o bogatym młodzieńcu, jak Pan Jezus na pytanie tego młodziana o dostanie się do Raju, najpierw się go pyta czy przestrzega przykazania?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz sty 17, 2019 3:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1897
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
Yarpen Zirgin napisał(a):
Dekalog w nim obowiązuje.

Na pewno.
Ale.
Czy nie jest tak, ze jako ludzie jestesmy powolani do podejmowania decyzji. I to jest najwiekszy dar jaki otrzymalismy od Stworcy - wolna wola. I tylko Stworca zna serce czlowieka i jego limity.
Czy nie jest tak, ze sa sytuacje gdzie gdzie odpowiedzialnosc czlowieka za popelnione zlo jest troche ograniczona - mocno ograniczona - calkowicie zniesiona.
Mysle np. o sytuacjach w czasie wojny gdy ktos popelnil samobojstwo bo bal sie ze wyda kolegow-samobojstwo. Lub ktos dobil swojego kolege aby sie nie meczyl-eutanazja.

I dalej - mozemy podejmowanie decyzji rozciagnac na wszelkie dylematy moralne jak: zabojstwo, kradziez, antykoncepcja, aborcja itd.

Jak ocenimy postawe Lota ktory oferuje tlumowi swoje corki w imie goscinnosci ktora jest wiekszym dobrem.
Lub postawe corek ktore decyduja sie na kazirodztwo,


Cz sty 17, 2019 6:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17113
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Oddanie życia a eutanazja
robaczek2 napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Dekalog w nim obowiązuje.

Na pewno.
Ale.
\
Znam tę technikę manipulacji. Pozwala na zanegowanie tego, co znajduje się przed "ale". Co zresztą uczyniłeś.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz sty 17, 2019 6:32 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL