Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So sie 17, 2019 1:32 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Post jako oręż w walce z Diabłem. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1505
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
lajkonik.2 napisał(a):
I dalej: Jeśli jednak ktoś chciałby pościć więcej niż wymagają tego aktualne przepisy kościelne może skorzystać z przedsoborowych norm. Ma to – rzecz jasna – charakter dobrowolny.Post ilościowy – dotyczący ilości spożywanych posiłków w ciągu dnia. Post jakościowy – dotyczący jakości pokarmu, a więc bezmięsny. Post ścisły – połączenie postu ilościowego i jakościowego.
Na co tu jest potrzebny spowiednik? Na spowiedzi to penitent powinien być oskarżycielem samego , siebie przed Bogiem, anie chwaleniem się że podjął dodatkowy post. A poza tym spowiednik to nie lekarz.

Jasne, spowiednik to nie lekarz i co tam może wiedzieć. Za to ty nie masz żadnych obiekcji by przesądzić że coś nie ma wpływie na zdrowie. Dobre sobie. Nie dla każdego też post to powód do chwalenia - tak, z obfitości serca usta mówią, więc nie wrzucaj wszystkich do jednego worka z sobą. Przez skromność nie powiem spowiednikowi, ale założę wątek na forum - jasne. No chyba że ty jesteś w zakresie postu tylko teoretykiem, co oczywiście zmienia postać rzeczy.
Jednorazowo ograniczanie spożywanej żywności zapewne nie zaszkodzi, przez krótki czas - raczej nie. Ale jeśli ktoś w taki sposób zamierza ograniczyć spożywaną żywność przez dłuższy czas to inna bajka. W szczególności gdy mówimy o ludziach nie przyzwyczajonych do ograniczeń w spożywaniu żywność, którzy do tej pory jedli co chcieli kiedy chcieli. A tacy są najczęściej np. neofici. Dlatego powoływanie nie się na przedsoborowe zasady jest chybione z tego względów że wówczas ludzie najczęściej pościli od dziecka, ogólnie odżywiali się skromniej i prościej i znali uczucie głodu i umieli sobie z nim radzić. Teraz dzieci już mają nadwagę a ludzie nierzadko jedzą tak często że nawet nie zdążą poczuć się głodu między posiłkami.
Druga rzecz - błędem jest powoływanie się na ilość jedzenia kiedyś spożywanego z pomijaniem tego co wówczas pito. Kto wie że postnym napojem było piwo - stąd warzone często w klasztorach. Piwo jest bogate w węglowodany i odżywcze, i uzupełniało niska kaloryczność posiłków. Kto z podejmujących dietę myśli o tym żeby zbilansować swoją dietę odpowiednimi napojami? Zaraz się pojawi zapewne zarzut że takie myślenie wypacza ideę postu a kiedyś to ludzie sobie pościli i nic im nie było.
lajkonik.2 napisał(a):
Jeżeli aż tak mnie sprawdzasz to: podstawą pokuty jest: modlitwa, post, jałmużna

Nie sprawdzam cie, ale cytujesz kogoś kto pisze że traktowanie postu jako pokuty wypacza jego sens bo post powinien wypływać z miłości i wolności. Zatem z czego wypływa pokuta - bo wszak nie z miłości i wolności.
lajkonik.2 napisał(a):
Oczywiście wypowiedź o mięsie to błąd, takie przeoczenie, miałem na myśli jeden posiłek do syta, i dwa lekkie posiłki. Jeszce nikomu to nie zaszkodziło, Znam ludzi którzy maja ponad 70 lat, i poszczą , i nie szkodzi im to.

Ludzie starsi mają zaniżony apetyt i ogólnie jedzą niewiele. Zdarza się że są niedożywieni. Ludzie starsi są tez mniej aktywni i mają mniejsze zapotrzebowanie energetyczne niz ludzie młodzi czy w średnim wieku. Skąd zresztą czerpiesz pewność o ich kondycji. Skąd czerpiesz pewność o braku negatywnego wpływu na kogokolwiek? Pisanie czegoś takiego lekką ręka jest nieodpowiedzialne. Bo jak pisałam wcześniejszej - cały szkopuł w poszczeniu kiedyś przez cały Wielki Post nie wyczerpywał się w tym co się jadło ale i w tym co się piło.
lajkonik.2 napisał(a):
A czy to aż takie trudne do sprawdzenia, kim jest, czym sie zajmuje, i co napisał?

Skoro cytujesz to chyba wiesz kogo. Ten cytat który zapodałeś to rekomendacja która raczej odstręcza od jego twórczości.


Cz mar 14, 2019 11:33 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 571
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
bergamotka napisał(a):
Jasne, spowiednik to nie lekarz i co tam może wiedzieć.


No czego to się można nie dowiedzieć na forum, w konfesjonale spowiednik również musi znać się na medycynie.

bergamotka napisał(a):
Dobre sobie. Nie dla każdego też post to powód do chwalenia - tak, z obfitości serca usta mówią, więc nie wrzucaj wszystkich do jednego worka z sobą. Przez skromność nie powiem spowiednikowi,


Jeszcze nikomu nie zaszkodził post jaki obowiązuje w Kościele Katolickim. W p;oście ścisłym, jeden posiłek do syta, i dwa lekkie, w ciągu dnia , dwa razy do roku, to tylko mogą wyjść na zdrowie. Co do tego chwalenia to nie ja zacząłem pisać o spowiedniku. Więc wrzucanie wszystkich do jednego worka odbieram jako odważną samokrytykę.

bergamotka napisał(a):
ale założę wątek na forum - jasne. No chyba że ty jesteś w zakresie postu tylko teoretykiem, co oczywiście zmienia postać rzeczy.


Przeczytaj jeszcze raz ale ty razem ze zrozumieniem mój wątek, i jak kogoś nie znasz, to go nie sądź, abyś nie była sądzona.

bergamotka napisał(a):
Jednorazowo ograniczanie spożywanej żywności zapewne nie zaszkodzi, przez krótki czas - raczej nie. Ale jeśli ktoś w taki sposób zamierza ograniczyć spożywaną żywność przez dłuższy czas to inna bajka. W szczególności gdy mówimy o ludziach nie przyzwyczajonych do ograniczeń w spożywaniu żywność, którzy do tej pory jedli co chcieli kiedy chcieli. A tacy są najczęściej np. neofici.


To od tego jest lekarz, który zna medycynę, i twój organizm, a nie spowiednik. Kapłan który zasiada w konfesjonale, jest lekarzem duszy, a nie organizmu.

bergamotka napisał(a):
Dlatego powoływanie nie się na przedsoborowe zasady jest chybione


Jak jest chybione to poco podejmujesz dodatkowy post? Zastosuj się do tego co nakazuje Kościół , i będziesz miała po problemie.


bergamotka napisał(a):
tego względów że wówczas ludzie najczęściej pościli od dziecka, ogólnie odżywiali się skromniej i prościej i znali uczucie głodu i umieli sobie z nim radzić. Teraz dzieci już mają nadwagę a ludzie nierzadko jedzą tak często że nawet nie zdążą poczuć się głodu między posiłkami.
Druga rzecz - błędem jest powoływanie się na ilość jedzenia kiedyś spożywanego z pomijaniem tego co wówczas pito


No pić napojów, w poście to chyba kościół nie zabrania. Przynajmniej ja o tym nic nie wiem.

bergamotka napisał(a):
Nie sprawdzam cie, ale cytujesz kogoś kto pisze że traktowanie postu jako pokuty wypacza jego sens bo post powinien wypływać z miłości i wolności


Nie cytuje kogoś, tylko cytuję bardzo wartościowego człowieka, z tytułami naukowymi, który jest bardzo ceniony w kościele Katolickim. Jak widzę,katoliczko w pełnej łączności z papieżem, nawet linku ci się nie chciało otworzyć. Jeżeli nie szanujesz człowieka, to uszanuj tytuły naukowe, i to czym się zajmuje, po po pierwsze na KUL-u nie trzymali by jak napisałaś kogoś. Jeszcze raz podaje link tym razem z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. https://pracownik.kul.pl/namor/zyciorys

bergamotka napisał(a):
Zatem z czego wypływa pokuta - bo wszak nie z miłości i wolności.


Z Katechizmu Kościoła Katolickiego.

KKK 1430 Podobnie jak u Proroków, wezwanie Jezusa do nawrócenia i pokuty nie ma na celu najpierw czynów zewnętrznych, "wora pokutnego i popiołu", postów i umartwień, lecz nawrócenie serca, pokutę wewnętrzną. Bez niej czyny pokutne pozostają bezowocne i kłamliwe. Przeciwnie, nawrócenie wewnętrzne skłania do uzewnętrznienia tej postawy przez znaki widzialne, gesty i czyny pokutne (Por. Jl 2, 12-13; Iz 1, 16-17; Mt 6, 1-6. 16-18).

Więcej pod tym linkiem .http://www.teologia.pl/m_k/kkk1p08.htm#1

bergamotka napisał(a):
Ludzie starsi mają zaniżony apetyt i ogólnie jedzą niewiele. Zdarza się że są niedożywieni. Ludzie starsi są tez mniej aktywni i mają mniejsze zapotrzebowanie energetyczne niz ludzie młodzi czy w średnim wieku. Skąd zresztą czerpiesz pewność o ich kondycji. Skąd czerpiesz pewność o braku negatywnego wpływu na kogokolwiek? Pisanie czegoś takiego lekką ręka jest nieodpowiedzialne. Bo jak pisałam wcześniejszej - cały szkopuł w poszczeniu kiedyś przez cały Wielki Post nie wyczerpywał się w tym co się jadło ale i w tym co się piło.


To co napisałaś o ludziach starszych, odnosi się tez do ludzi młodych, i w średnim wieku, W dzisiejszych czasach babcie , dziadkowie, a nawet prababcie i pradziadkowie są bardzo aktywni pracują zawodowo, i maja apetyt, i kondycje która można im pozazdrościć. Oczywiście nie wszyscy. A le prawda jest tez ze to co napisałaś o ludziach młodych, to nie wszyscy spełniają takie warunki, jak opisałaś.

bergamotka napisał(a):
Skoro cytujesz to chyba wiesz kogo.


Oczywiście że wiem Kogo, szkoda tylko że ty nie sprawdziłaś i dla tego nie wiesz wiesz Kogo, i wydajesz pochopne wyroki.

bergamotka napisał(a):
Ten cytat który zapodałeś to rekomendacja która raczej odstręcza od jego twórczości.


No tym razem zacytuje cytat który powinien ci się spodobać.

Gdy przyszedł do domu, uczniowie Go pytali na osobności: «Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?» Rzekł im: «Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą <i postem>» (Mk 9, 25-29; por Mt 17, 21).

Słowa „i postem” (gr. nesteia) znajdują się w nawiasie, ponieważ nie występują w najstarszych manuskryptach. Prawdopodobnie to jakiś kopista dodał do „modlitwy” dopowiedzenie „i postem”, skutkiem czego wypowiedź Jezusa została przetłumaczona w Wulgacie: nisi in oratione et ieiunio. Cały tak przekształcony werset został dodany w Ewangelii według św. Mateusza (17,21), co wskazuje na znaczenie, jakie wiązano z postem przy wyrzucaniu demonów. Kodeks Synajski, znaleziony został przez Tischendorfa w Klasztorze św. Katarzyny u podnóża Góry Synaj, nie zawiera jednak tych słów. Opublikowany w 1881 roku „Revised Version New Testament”, był pierwszym tłumaczeniem pomijającym całkowicie słowa „i postem”. Od tamtej pory prawie wszystkie przekłady angielskie, za wyjątkiem tłumaczeń J. N. Darby’ego (1871), Jamesa Moffata (1913) i nowej wersji Biblii Króla Jakuba, także pomijają te słowa. W polskich przekładach umieszczane są najczęściej w nawiasie. Pomijając te kwestie z zakresu krytyki tekstu, zastanówmy się, czemu pewien rodzaj demonów „można wyrzucić tylko modlitwą i postem” (Mk 9,29). Czy słowa Jezusa oznaczają, że uczniowie pominęli jakąś konieczną modlitwę albo że powinni pościć w momencie, kiedy usiłowali wyrzucić demona? Warto zauważyć, że Jezus, wyrzucając tego samego demona, nie wypowiedział żadnej modlitwy (Mk 9,24). Wcześniejsze egzorcyzmy także były skuteczne bez wypowiadania formuł modlitewnych (Mk 1,25-26.34.39; 3,11; 5,8-13). Kiedy Jezus przekazywał Apostołom władzę nad demonami, nie wspominał nic o warunkach ich skuteczności (Mk 3,15). Apostołowie wypędzali demony bez posługiwania się jakimiś konkretnymi modlitwami (Mk 6,13). Jak zauważa ks. prof. Artur Malina, aby właściwie rozumieć Mk 9,29, należy uświadomić sobie, że modlitwa w rozumieniu biblijnym nie jest pojedynczym aktem izolowanym od pozostałych czynów człowieka. Chodzi raczej o egzystencję zwróconą ku Bogu, modlitewne zorientowanie całego istnienia człowieka na Boga. Skuteczność egzorcyzmów dokonywanych przez Jezusa była właśnie znakiem takiego zjednoczenia z Bogiem. Modlitwa rozumiana jako jedność z Bogiem, dążenie do niej i pragnienie jej zachowania jest warunkiem skuteczności przeciwstawienia się złu. Aby pokonać zło zewnętrzne, nie można być mu poddanym wewnętrznie, trzeba od niego się odwrócić, czego znakiem jest chociażby post. Dlatego fraza „modlitwa i post” wydawała się pierwszym chrześcijanom na tyle oczywista, że dopisywali „post” do modlitwy w sposób zupełnie spontaniczny. W modlitwie widzieli post, a w poście modlitwę. Jan Paweł II na „Anioł Pański” 18 listopada 2001 r. powiedział: „Wiemy, że modlitwa nabiera większej siły, jeśli towarzyszą jej post i jałmużna. Tak uczy Stary Testament, a chrześcijanie już od pierwszych wieków słuchali tego pouczenia i stosowali je, szczególnie w okresie Adwentu i Wielkiego Postu”. W tym sensie post jako oręż w walce z szatanem nie powinien nikogo dziwić.

Roman Zając
biblista, demonolog, absolwent KUL. Autor książek "Szatan w Starym Testamencie", "Przewodnik po Niebie, Piekle i ich mieszkańcach".


Pt mar 15, 2019 12:05 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6213
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
lajkonik.2,
Myślę, że sedno wątku tkwi w słowach "Chodzi raczej o egzystencję zwróconą ku Bogu, modlitewne zorientowanie całego istnienia człowieka na Boga." To zadanie na całe życie, nie jest je łatwo zrealizować. Podoba mi się tekst z opracowania cytowanego poniżej. Dobrze wpisuje się w ten temat.

J Ó Z E F A U G U S T Y N
Ból krzywdy,
radość przebaczenia
R O Z D Z I A Ł X I I I
OD JAK DAWNA TO MU SIĘ ZDARZA?
http://mateusz.pl/ksiazki/ja-bkrp/ja-bkrp_13.htm
Cytuj:
Próba uzdrawiania siebie lub innych oparta tylko na ludzkich wysiłkach będzie zawsze nieskuteczna, nawet gdybyśmy pomagali sobie gestami, słowami, modlitwami, praktykami pokutnymi itp., które stosował sam Jezus. Uzdrowienie jest owocem działającej w nas mocy Bożej, która przychodzi poprzez modlitwę prośby, jałmużnę i post. Te ludzkie działania są jednak wyrazem zaufania mocy Boga. To Bóg sam uzdrawia. Czyni to jednak dzięki zaufaniu, wierze i ofierze człowieka.


Pt mar 15, 2019 1:31 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 571
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
Brandeisbluesky napisał(a):
lajkonik.2,
Myślę, że sedno wątku tkwi w słowach "Chodzi raczej o egzystencję zwróconą ku Bogu, modlitewne zorientowanie całego istnienia człowieka na Boga." To zadanie na całe życie, nie jest je łatwo zrealizować.


Przecież cały czas o tym piszę, to są moje słowa, Cytat: dobrze praktykowany post przybliża człowieka do Boga. Pan Jezus przed rozpoczęciem publicznej działalności, udał się na pustynię , gdzie się modlił i pościł. Człowiek potrzebuje takiego postu, który go uwolni od siebie samego i uczyni wolnym dla Boga. Prawdziwy chrześcijański post ma cel duchowy. Jego podstawowym sensem jest zbliżenie się do Boga w modlitwie.

A z Katechizmu dowiadujemy się że : Post nabierze szczególnej wartości, gdy zostanie połączony z intensywną modlitwą, uczestniczeniem we Mszy św., z Komunią św., z odprawieniem drogi krzyżowej, nocnym czuwaniem, przystąpieniem do sakramentu pojednania, z nawiedzeniem Najświętszego Sakramentu, modlitwą w rodzinie itp. Wielką wartość posiada ofiarowanie potrzebującym osobom, np. rodzinom wielodzietnym, pieniędzy zaoszczędzonych dzięki naszym umartwieniom, np. dzięki odmówieniu sobie palenia papierosów.

http://www.teologia.pl/m_k/zag09-10.htm#4 Ale to niektórym nie wystarcza.

Brandeisbluesky napisał(a):
Podoba mi się tekst z opracowania cytowanego poniżej. Dobrze wpisuje się w ten temat.

J Ó Z E F A U G U S T Y N
Ból krzywdy,
radość przebaczenia
R O Z D Z I A Ł X I I I
OD JAK DAWNA TO MU SIĘ ZDARZA?
http://mateusz.pl/ksiazki/ja-bkrp/ja-bkrp_13.htm


Ja tez bardzo cenię opracowanie do którego podałaś link.Dziękuję za ten link, do bardzo wartościowego opracowania. I podaję link do całego komentarza, z którego pochodzi zdanie:Post powinien wypływać z miłości i wolności. Uważanie go za formę pokuty wypacza jego sens. Które się nie spodobało mojej rozmówczyni.

http://www.naszczas.pl/biblia/opowiesci ... ubi-postu/


Pt mar 15, 2019 9:14 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6213
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
lajkonik.2 napisał(a):
Brandeisbluesky napisał(a):
lajkonik.2,
Myślę, że sedno wątku tkwi w słowach "Chodzi raczej o egzystencję zwróconą ku Bogu, modlitewne zorientowanie całego istnienia człowieka na Boga." To zadanie na całe życie, nie jest je łatwo zrealizować.


Przecież cały czas o tym piszę, to są moje słowa, Cytat: dobrze praktykowany post przybliża człowieka do Boga. Pan Jezus przed rozpoczęciem publicznej działalności, udał się na pustynię , gdzie się modlił i pościł. Człowiek potrzebuje takiego postu, który go uwolni od siebie samego i uczyni wolnym dla Boga. Prawdziwy chrześcijański post ma cel duchowy. Jego podstawowym sensem jest zbliżenie się do Boga w modlitwie.


Nic Ci nie zarzucam :-D Napisałam to wyżej, bo to ja nabrałam szerszego zrozumienia sprawy. Nie chodzi o "procedurę wyrzucania konkretnego ducha" tylko o to, że jeśli będziemy jak Jezus, to i owoce tego będą widoczne.

lajkonik.2 napisał(a):
A z Katechizmu dowiadujemy się że : Post nabierze szczególnej wartości, gdy zostanie połączony z intensywną modlitwą, uczestniczeniem we Mszy św., z Komunią św., z odprawieniem drogi krzyżowej, nocnym czuwaniem, przystąpieniem do sakramentu pojednania, z nawiedzeniem Najświętszego Sakramentu, modlitwą w rodzinie itp. Wielką wartość posiada ofiarowanie potrzebującym osobom, np. rodzinom wielodzietnym, pieniędzy zaoszczędzonych dzięki naszym umartwieniom, np. dzięki odmówieniu sobie palenia papierosów.


A tutaj to jednak mam problem z nocnym czuwaniem w określonych sytuacjach. Uważam, że człowiek by zachował zdrowie i był bezpieczny dla innych na drodze jako kierowca, powinien się wysypiać i nie zarywać nocek. Brak wystarczającego snu może też spowodować, że człowiek staje się bardzo przykry dla innych i zaczyna mu się jakby mieszać na umyśle. Jeśli nie wyśpi się należycie, działa przeciw Bogu i sobie. Parokrotnie to obserwowałam, dlatego nie rzucałabym lekko takim zaleceniem w każdych warunkach. :)


Pt mar 15, 2019 12:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1505
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
Ło Lajkonik.2, widzę że nadepnęłam na odcisk i zabolało.
Jako że treści pisane przez tego użytkownika zachęcające do poszczenia przez okres Wielkiego Postu i spożywania 2 małych posiłków i jednego do syta i wyrażające przekonanie że pewnością to nikomu nie zaszkodzi, a uzyskanie zgody spowiednika jest zbędne, uważam za pozbawione wyobraźni i odpowiedzialności za słowo, osobom które rozważają taki krok sugeruję by - jeśli leczą się stale to oczywiście zasięgnęli opinii lekarza prowadzącego, który powinien o tej zmianie odżywianiu się wiedzieć, tak jak powinien być poinformowany gdyby ktoś chciał przejść na dietę 1000 kalorii czy inną - co najmniej skonsultowały ten pomysł ze spowiednikiem. A jeśli chcą działać na własną rękę to by na początek postanowili pościć jedynie przez 2 - 3 dni w tygodniu nie licząc niedzieli (w którą się nie pości jak w każdą uroczystość).
Z własnego doświadczenia wiem że przestawienie się na inny rytm odżywiania niekoniecznie musi przyjść płynie i łatwo. Oczywiście nie chodzi mi o to że popadnie się w niedożywienie i rozchoruje po po tygodniu, czy coś w tym stylu, ale przede wszystkim o możliwe szkody na zdrowiu wyrządzone sobie (ewentualnie innym) przez dekoncentracje i rozkojarzenie przy pracy wywołane możliwym odczuciem głodu, napięciem, czy zmęczeniem. Jeśli ktoś do tej pory nie pościł przez dłuższy czas nie jest tak naprawdę w stanie ocenić jak zareaguje na to jego organizm na ograniczenie spożywanego jedzenia, i jak wpłynie to na jego pracę i obowiązki dotychczas wykonywane - zwłaszcza gdy wymagają one koncentracji, skupienia i uwagi. I dla dobra swojego i innych nie warto ryzykować, bo niekoniecznie musimy "zawiesić się" siedząc na kanapie przed telewizorem.
W każdym razie gdy ja postanowiłam pościć przez cały Wielki Post, w sposób który zdaniem Lajkonik.2 jest nadal dla każdego - tzn. spożywać dwa małe posiłki i jeden do syta spowiednik zakazał mi tego wskazując, iż mogę to robić ale tyko właśnie 2-3 razy w tygodniu nie licząc niedzieli. To był zakonnik więc tym bardziej jestem przekonana że miał większe pojęcie na temat ascezy, w tym postu niż ja. Nadto z perspektywy czasu myślę że bardzo prawdopodobne iż dostatecznie dużo razy słyszał przy spowiedzi wyznania tyczące złamanych postanowień wielkopostnych więc złagodził mi je zanim sama nie wytrwałam w swym postanowieniu. Bo choć chciałam pościć więcej i z niechęcią przyjęłam ograniczenie spowiednika, okazało się że trudno mi było pościć nawet tylko 2, 3 dni w tygodniu, przy zwykłym odżywianiu się w pozostałe dni. Nie pościłam nigdy przez dwa następujące po sobie dni bo z reguły pod koniec dnia myślałam już sporo o jedzeniu, czułam głód i zdarzało się że pobolewała mnie głowa. A następnego dnia miałam tendencję - to było nieświadome - by jeść więcej i rekompensować sobie ten wcześniejszy dzień. Gdybym pościła przez 6 następujących po sobie dni możliwe że gdybym wytrwała do niedzieli to bym się po prostu przejadła. Dodatkowo - to dla niektórych może być trudne do przeskoczenia - trudno zachować taki rytm odżywiania, żyjąc "w świecie" w otoczeniu które nie pości i gdzie wspólne spożywanie posiłków jest elementem podtrzymywania więzi i swoimi ograniczeniami wyrządza się innym przykrość bo mimo wszystko traktują to osobiście. Były więc też takie dni kiedy zaczynałam pościć w dobrej wierze i chcąc tego szczerze ale z przyczyn obiektywnych było to niemożliwe. I naprawdę ulgą wtedy była myśl że nic się nie stało i będę pościć po prostu jutro czy pojutrze.
To doświadczenie spowodowało że zweryfikowałam swoje pogląd na temat poszczenia. Tak post powinien wypływać z wolności ale by tak było nie wystarczy by podjęty był dobrowolnie - w sensie nikt mi nie nakazuje, sam chcę - ale jest wtedy gdy ktoś jest jednakowy wtedy gdy pości i nie pości. Tak jak pisał św. Paweł - umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. A jeśli rezygnacja z części jedzenia miałaby spowodować paradoksalnie skupienie właśnie na jedzeniu - co jem, a czego nie jem, ile już nie jem, kiedy będę jadł, czy to mogę jeszcze zjeść czy idąc tropem moralistów przedsoborowych będzie to jednak grzechem, ale czy ciężkim, bo może skoro post nie nakazany to zgrzeszę lekko - to moim zdaniem mija się z celem. Oczywiście nie sugeruję bynajmniej by nie podejmować wyrzeczeń wielkopostnych ale by mierzyć zamiary na siły. I w szczególności kiedy tak naprawdę nie mieliśmy okazji sprawdzić sowich sił roztropnie jest nie rzucać się od razu do wody - może się okazać że jednak tam było za głęboko - i poddać się pod rozwagę spowiednika, bo nam tej rozwagi może naprawdę brakować. I


Pt mar 15, 2019 12:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6213
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
bergamotko,
Na pewno odczułaś jakieś pozytywne owoce duchowe Twojej postnej próby (?) :)

Z mojego doświadczenie o wiele łatwiej się pości tak mimochodem bez dużego planowania przy intensywnej, pełnej zaangażowania pracy umysłowej. Najgorzej wtedy, gdy w planach jest, aby pościć. Żucie gumy znacząco niweluje uczucie głodu.

Czytałam kiedyś o ludziach, którzy chcieli pójść w ślady Jezusa i podejmowali się postów trwających 40 dni - czasami odnosili sukces, czasami kończyło się to śmiercią, a raz jakiś człowiek udał się na pustynię i post przetrwał, ale rodzina zorganizowała akcję ratowniczą, bo zabłądził. Gdyby nie to, pewnie by umarł. Jednak twierdził, że odniósł spore wzmocnienie duchowe w tym procesie.

Uważam, że należy przestrzegać ludzi przed takimi ekstremalnymi próbami samowoli w umartwianiu.


Pt mar 15, 2019 5:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1715
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
Mysle ze niektorzy po prostu nie widza roznicy miedzy pustelnia a pustynia, a to jest dosc duza roznica.
W Chrzescijanstwie pustelnia to pojecie duchowe, a pustynia to pojecie fizyczne.

_________________
Nie wyrazam zgody na pozaforumowe uzycie moich wypowiedzi osobom nie zgadzajacym sie z trescia.


Pt mar 15, 2019 5:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6213
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
Czasami ludzie biorą sprawy literalnie.


Pt mar 15, 2019 5:39 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 571
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
Brandeisbluesky napisał(a):
Nic Ci nie zarzucam Napisałam to wyżej, bo to ja nabrałam szerszego zrozumienia sprawy.


Źle mnie zrozumiałaś, przecież ja nie twierdziłem że Ty mi coś zarzucasz. Zacytowałem swoje słowa dla tego że się zgadzam z Twoim komentarzem.

Brandeisbluesky napisał(a):
A tutaj to jednak mam problem z nocnym czuwaniem w określonych sytuacjach. Uważam, że człowiek by zachował zdrowie i był bezpieczny dla innych na drodze jako kierowca, powinien się wysypiać i nie zarywać nocek.


No ale tutaj to wybacz ale się nie zgadzam. A co z tymi co pracują w nocy? Muszą się jakoś wyspać. Kierowcy do nich też należą. Powiem ci ze ja bardzo lube jeździć samochodem nocą. Taki spokój nie ma ruchu. Oczywiście nie jeżdżę całą noc, ale cztery godziny dwa razy w tygodniu jeżdżę. Nie ja ustalałem nocne czuwanie, widocznie ma to jakiś sens skoro tak proponuje Kościół. Na Górze Przemienienia, uczniowie przespali najważniejszą chwilę, gdyby wytrwali to by się nie pogubili w Wielki Piątek. Tak to przedstawił dziś już święty JPII.


Pt mar 15, 2019 6:19 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 571
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
bergamotka napisał(a):
Ło Lajkonik.2, widzę że nadepnęłam na odcisk i zabolało



Nic mi nie nadepnęłaś, ja jestem bardzo odporny na ból. Próbowałaś poniżyć bardzo wartościowego człowieka, który bardzo dużo zrobił dla Kościoła i nadal robi, a zrobiłaś to tylko dlatego że nie pasuje do twoich przekonań. Nic widzę na temat postu jako pokuty , widzę długi komentarz który mówi o niczym. Ten twój wykład o tym poście to można porównać do staropolskiego powiedzenia: uczył Marcin Marcina, jak się za ogon trzyma. Ponieważ to jest forum publiczne, i czytają go różne osoby, takie, które nie wiedzą, jaka jest różnica między dawnym a dzisiejszym postem podaje link, który to wyjaśnia jaka jest prawda.

https://www.pch24.pl/na-czym-polega-pos ... 129,i.html


Pt mar 15, 2019 6:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1505
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
lajkonik.2 napisał(a):
Nic widzę na temat postu jako pokuty , widzę długi komentarz który mówi o niczym. Ten twój wykład o tym poście to można porównać do staropolskiego powiedzenia: uczył Marcin Marcina, jak się za ogon trzyma.

A co mam niby jeszcze tłumaczyć. Elementarne kwestie że w Kościele katolickim post jest formą pokuty? Taka praca u podstaw wobec osób które określają się jako katolicy to nie dla mnie.


Pt mar 15, 2019 8:43 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 571
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
bergamotka napisał(a):
A co mam niby jeszcze tłumaczyć. Elementarne kwestie że w Kościele katolickim post jest formą pokuty? Taka praca u podstaw wobec osób które określają się jako katolicy to nie dla mnie.


A to to już jest pycha, która jest jednym z największych grzechów.


Pt mar 15, 2019 10:44 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 924
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
Lajkoniku, Katechizm KK mówi, że post jest formą pokuty. A Tyś się chyba zaparł, że zdanie jednego magistra z KULu (idę za Twoim linkiem do biogramu), nie wiem zresztą, jak wyrwane, jest ważniejsze niż całe nauczanie Kościoła. Śmiać się czy płakać?
Z całym szacunkiem - znaj proporcje i nie idź w zaparte, bo to droga donikąd.

KKK
"1434 Wewnętrzna pokuta chrześcijanina może wyrażać się w bardzo zróżnicowanych formach. Pismo święte i Ojcowie Kościoła kładą nacisk szczególnie na trzy formy: post, modlitwę i jałmużnę" .


Pt mar 15, 2019 11:32 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 571
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Post jako oręż w walce z Diabłem.
Terremoto napisał(a):
Pismo święte i Ojcowie Kościoła kładą nacisk szczególnie na trzy formy: post, modlitwę i jałmużnę" .


Nigdzie temu nie przeczyłem. Ale Ojcowie Kościoła też mówią: Bez miłości umartwienia i posty tracą sens, jak o tym uczy św. Paweł. Stwierdza on bowiem: „l gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał" (1 Kor 13,3).


So mar 16, 2019 7:04 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL