Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 17, 2019 2:19 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Czy niespełnienie powołania to grzech? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn mar 18, 2019 8:25 pm
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Czy niespełnienie powołania to grzech?
Witam wszystkich to mój pierwszy wpis na tym portalu. Moim pytaniem jest to z głównego tematu czyli: ''Czy niespełnienie powołania to grzech?" oraz ,czy Bóg karze człowieka za postępowanie wbrew powołania? Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi. :-)


Pn mar 18, 2019 8:37 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt lut 26, 2019 4:43 pm
Posty: 46
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Ciekawy bez wiedzy napisał(a):
Witam wszystkich to mój pierwszy wpis na tym portalu. Moim pytaniem jest to z głównego tematu czyli: ''Czy niespełnienie powołania to grzech?" oraz ,czy Bóg karze człowieka za postępowanie wbrew powołania? Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi. :-)

Nie.
Nie kaze


Pn mar 18, 2019 10:13 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So sty 06, 2018 2:31 pm
Posty: 134
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Witaj
Rain napisała bardzo rozwinięta odpowiedź ale może uda mi się dodać coś od siebie ;)

Czym jest powołanie? Bóg dla każdego ma plan utkany tak by wszystkie elementy stworzenia wspierając i prowadząc się nawzajem wysławiały jego chwałę i dążyły do niego. Nasze powołanie to nasze "kroki w tym tańcu". To jest droga przygotowana tylko i specjalnie dla Ciebie na której znajdziesz szczęście, spełnienie i najłatwiejszą drogę do nieba. Jeśli ją odrzucisz (nawet przypadkiem, z niewiedzy czy strachu) to coś stracisz. Oczywiście nasz Pan jest miłosierny i daje możliwośc powrotu, albo jesli ta jest zamknięta (np. byłeś powołany do małżeństwa a już zostałeś kapłanem) to podsuwa inne możliwości. To też mogą być wspaniałe drogi, ale jeśli Bóg zaczyna od dania nam drogi najlepszej, potem drugiej w kolejności itd to czym więcej ich odrzucimy tym gorsze opcje będziemy dostawali (nie żeby któraś z nich nie mogła nas doprowadzić do nieba, ale nie bedzie to już najlepsza droga dla nas).

Podsumowując: odrzucanie powołania jest po prostu bardzo nierozsądne. Nie jest tak, że Bóg nas karze - po prostu my sami odrzucamy to co najlepsze. A czy może być grzechem? Myślę, że zazwyczaj nie idziemy za powołaniem z braku pewności, strachu i niewiary w swoje siły - to jest pewna niedoskonałość ale myślę, że wybaczalna w oczach Boga.
Jeśli jednak mamy jasność powołania i mówimy Bogu nie, nie chcąc porzucać dotychczasowego życia to wtedy zdecydowanie może to być grzech (przeciwko pierwszemu przykazaniu).


Pn mar 18, 2019 10:41 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 787
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Przede wszystkim, głównym powołaniem człowieka jest to, by dawać miłość. To się kryje w każdej z trzech dróg (małżeństwo, kapłaństwo, samotne życie w czystości) i jeżeli to realizujesz, to nieważne, kim jesteś, bo twoje główne powołanie wypełniasz.


Wt mar 19, 2019 1:39 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 951
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Viridiana napisał(a):
Przede wszystkim, głównym powołaniem człowieka jest to, by dawać miłość. To się kryje w każdej z trzech dróg (małżeństwo, kapłaństwo, samotne życie w czystości) i jeżeli to realizujesz, to nieważne, kim jesteś, bo twoje główne powołanie wypełniasz.

Tyle że tych dróg, powołań uznanych przez Kosciół, jest w Kościele jednak więcej. Viridiana wybrała nie wiem czemu tylko 3.


Wt mar 19, 2019 2:58 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 787
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Terremoto napisał(a):
Tyle że tych dróg, powołań uznanych przez Kosciół, jest w Kościele jednak więcej. Viridiana wybrała nie wiem czemu tylko 3.

Takie mi się głównie skojarzyły - chyba najwięcej się o nich mówi.


Śr mar 20, 2019 6:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2010
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Mysle ze samo niespelnienie powolania nie jest grzechem.
Natomiast grzech jest powodem niespelnienia powolania.

_________________
someone1@opoczta.pl


Śr mar 20, 2019 11:19 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 893
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Powołani wszyscy jesteśmy do miłości, więc trzeba się wiele natrudzić, żeby nie spełnić tego powołania.

Przyznaję szczerze, że ja myślałem w podobny sposób: odszedłem z zakonu (co prawda będąc na etapie formacji początkowej), "zdradziłem" Boga, a potem...same nieszczęścia - od razu kojarzyłem: no nie, kara Boża. Ciężka choroba, której skutki odczuwam do dziś, pobyty w szpitalu, wiele bólu, cierpienia i wyrzeczeń. A wszystko "zaczęło" się raptem pięć miesięcy po powrocie z klasztoru do Lublina. Uwierzcie lub nie, ale wiele osób na moim miejscu w ten sposób zaczęłoby interpretować zaistniałe wydarzenia.

To jednak błąd. Błąd w myśleniu i nawet postrzeganiu świata. Bóg nie jest kimś w rodzaju kata, który niczym sadystyczny dyktator karze nas najsurowiej jak tylko może, bo nie zrobiliśmy tego co w naszym mniemaniu od nas oczekiwał. Po pierwsze to skąd pewność, że Bóg tego na pewno chciał?

Oczywiście ja tutaj odrzucam przypadki oczywiste i skrajne (choć może już nie takie skrajne w ostatnich latach) ; mąż zostawiający żonę i dzieci dla młodszej kochanki, ksiądz po dwudziestu latach kapłaństwa "zrzucający sutannę" dla kobiety, siostra zakonna uciekająca z klasztoru po ślubach wieczystych... To są diametralne różnice.

Trzeba być otwartym na Ducha Św. i nieustannie pytać, nie poddawać się, szukać i prosić, a przede wszystkim pamiętać o słowach Jezusa: "Bądź wola Twoja...". Jeżeli Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, to wtedy wszystko inne jest na właściwym. I nieważne jakie wówczas powołanie realizujemy: mąż/żona, ksiądz/siostra samotny mężczyzna/kobieta itd... a może członek życia apostolskiego, siostra tzw. III zakonu, dziewica konsekrowana - tych dróg jest naprawdę wiele. W Kościele wcale nie jest trudno znaleźć sobie miejsca.

Ja mam o tyle "komfortową" sytuację, że nie jestem nikim/niczym "związany." Ani ślubami zakonnymi, ani też świętym węzłem małżeńskim. Przeszkód żadnych nie ma, abym ponownie wstąpił np. do klasztoru (bo stan zdrowia mówiąc bardzo ogólnie jest o wiele lepszy, niż przed operacją z końca maja) lub ożenił się. I tak samo mogę sobie jako samotny gość pisać z Wami na tym forum :wink: Mogę też "zakręcić" się przy tzw. trzecich zakonach jakich w Lublinie dużo, a jeszcze więcej przeróżnych wspólnot... Kiedyś dobry znajomy rzekł mi: "Coś czuję, że Pan Bóg nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w twoim życiu" ;p

To nie jest tak, że jak ktoś jest rok w zakonie, odchodzi, to potem już nie ma powrotu. Znałem śp. zakonnika, poznałem go już ładnych kilka lat temu. On najpierw był u salezjanów, 4 lata, potem mu podziękowano...uznano, że nadaje się bardziej do kontemplacyjnej wspólnoty. No i tak zrobił po jakimś czasie - poszedł do kamedułów. Tam wytrwał 1.5 roku i też to nie była jego droga, odszedł - niejeden by się załamał. Tu nie, tam nie, żony też nie, no kurczę pieczone... Aż znalazł się u pasjonistów, dokończył studia, złożył wieczyste śluby, przyjął święcenie i po kilku latach kapłaństwa zmarł tuż po czterdziestce... Dla mnie niezmiernie piękna i budująca historia jego życia, powołania. Czy choroba i przedwczesna śmierć była karą za niespełnione powołanie np. u kamedułów? No nie... Tutaj mowa o tym zakonnym, bo w sumie najbardziej je "rozumiem". Wiadomo, że żon się tak nie zmienia, ale narzeczoną też się czasem zostawia dla innej.

Czasem upłynie spora część życia zanim się stanie na tej ziemi obiecanej. każdy inaczej powołanie realizuje - jeden mając 20 lat żeni się, ma dzieci i z żoną przeżywają np. 50 lat wspólnego pożycia - coś pięknego. Powołanie spełnione. Jednak inni mają tak, że trochę "powędrują" po życiowych koleinach zanim się niejako upewnią, zaufają na maxa, ustatkują i stwierdzą, że to jest to (i zawsze było) do czego Bóg ich wzywał, że w końcu są na swoim miejscu - czy to będzie charyzmat konkretnego zakonu czy druga połówka. Jeżeli sami wewnętrznie czujemy się spełnieni, mimo że nasze początkowe życiowe wybory były inne, to nie ma mowy o żadnym niespełnionym powołaniu a tym bardziej o grzechu.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Śr lip 24, 2019 12:09 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2010
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Dodal bym ze takie "niedokonczone" powolania moga byc tez czescia powolania, nauka do kompletnie innego powolania.

_________________
someone1@opoczta.pl


Śr lip 24, 2019 7:57 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt lut 08, 2019 8:42 pm
Posty: 51
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
To ciekawe właśnie co piszesz tym powołaniem bo od razu na myśl przychodzi mi Jonasz , który uciekał przed Bogiem , a i tak w końcu Bóg go dopadł.Może z nami jest tak samo.W sumie pewnie na sądzie zobaczymy że właśnie tak miało wyglądać nasze życie,ale i tak mi się kłóci obraz powołania z wolną wolą.Bo wychodzi na to że Jonasz i tak musiał spełnić życzenie Boga gdziekolwiek by się udał i tak by wylądował w tej Niniwie.Z czego wynika że nie miał wolnej woli...

_________________
Nie wiem jaki dać opis ¯\_(ツ)_/¯


Cz lip 25, 2019 7:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2010
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Wiesz, przeznaczenie i cel zycia czlowieka jest jeden, a wolna wola daje ci mozliwosc isc do tego celu prosta droga, albo przez krzaki tarniny, jerzyny, osty i pokrzywy. Wybor nalezy do ciebie.
Wydaje cie sie ze masz przyjemnosc z zycia, a tymczasem jest to droga przez krzaki tarniny, jerzyny, osty i pokrzywy. A w takim gaszczu latwo sie zgubic i nie trafic do celu.

_________________
someone1@opoczta.pl


Cz lip 25, 2019 11:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3107
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Myślę że tu w powołaniu chodzi o to. By bezwzględnie być posłuszny Bogu. Czyli kierować się tylko tym, co Bóg nam daje, ofiarowuje. Co oznacza że nie mamy własnych planów. Działać tworzyć wprost to, co wynika z okoliczności. Coś jak, jeszcze przed chwilą nie wiedziałem co będę teraz czynił, lecz oto widzę potrzebę tego a nie innego czynu. Nie wynikłego z fantazjowania, lecz po prostu siła argumentów jest tak wielka. Że to należy wykonać teraz i tak bez końca. Było by to pełne posłuszeństwo Bogu. Wtedy zdajemy się na Boga, na prawdę. Która podpowiada rób teraz właśnie to, bo tak trzeba. Nie ma to nic wspólnego z brakiem wolnej woli. Bo naszą wolą jest słuchać podpowiedzi, prowadzeniu nas przez Boga. Taką mamy wolną wolę, z niej korzystamy słuchając podpowiedzi.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lip 26, 2019 8:25 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3107
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Teraz odniosę się do poczucia utraty wolnej woli, gdy chcemy słuchać Boga, jednocześnie nie tracąc swych dążeń celów. Mamy w planach to czy tamto, nastawiliśmy się na to by to wykonać. A tu nagle dla nas cios, powstaje potrzeba zmiany planów. Bo wydarza się coś, co wymaga naszego działania natychmiast. Wtedy powinniśmy ten pierwotny nasz plan odłożyć na inny czas, bo potrzeba chwili jest pierwsza ( posłuszeństwo Bogu jest pierwsze ). I tu od razu powstaje w nas myśl, ja chciałem dokończyć, bądź zacząć swe zadanie. To jest wbrew mojej woli. Tak jest tylko wtedy, gdy mamy siebie za Boga. Nie słuchamy innych, nie widzimy innych pilniejszych potrzeb. Wtedy odzywa się w nas to o czym mowa, że robimy to z musu wbrew naszej wolnej woli. Będziemy zawsze tak to znosić, jeśli nie przemienimy się na posłuszeństwo Bogu.

Dla wielu to swe potrzeby są pierwsze, bez względu na to czy potrzeba nagli czy nie. Tymczasem jeśli wsłuchujemy się w podpowiedzi Boga, to takich nagłych potrzeb możemy długo nie doświadczać. Nie piszę że wcale nie, bo złe czyha. Więc zdarzyć się może że i my mamy nagłą, pierwszą przed innymi potrzebę działania tylko dla swej potrzeby.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lip 26, 2019 9:01 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3107
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
No to jeszcze o nie spełnieniu powłania. Jest to dla człowieka nie możliwe. Owszem opierać się powołaniu człowiek może, tak szkodząc ( grzesząc) głównie sobie. Lecz finalnie musi jota w jotę powołanie wypełnić. Bóg nic na darmo nie tworzy. Bóg wie po co każdy człowiek na zienię przychodzi. A jeśli wie, to dla nas ludzi jest to wyrocznią. W woli Boga, człowiek nic nie ma do zaprzeczania. Wszak Bóg ma też wolną wolę, jak by ktoś nie wiedział.
Chciałby się ktoś ze swoją wolną wolą przeciwstawić Bogu? Nie radzę, nikt z Bogiem nie wygrał. Taki jest to kierunek. Może ktoś sobie wymyślać swoje zachowanie, według swego widzimisię. Nic to nie da, a na darmo sobie tylko biedy napyta.
Jest to miejsce i moment by o tym powiedzieć. Że gro zła które nas dotyka, to efekt naszego migania się naszemu powołaniu. Bóg sam zła nie tworzy, lecz dopuszcza działanie sił zła, w obszarach gdy my unikamy tego do czego jesteśmy powłani. Te nasze wtedy nieszczęścia to efekt naszego nie posłuszeństwa Bogu. Bo nie robimy tego co pierwsze dla nas i Boga. A robimy to co ma zastąpić to pierwsze. Napisałem wcześniej, że pierwsze są zawsze sprawy Boga. Wszystko inne ma wymiar wtórny i nie musi zaistnieć. Może ono zaistnieć jeśli jest na to czas i miejsce czy możliwości, lecz nie musi. Do takich dzieł Bóg się nie wtrąca, za nie my odpowiadamy. Są one wynikiem naszej wolnej woli. Której to zakres naszej wolnej woli, jest tym samym wynaczany przez nie. Nasza wolna wola jest tylko w tym, co drugie po wolnej woli Boga, oraz jest naszym dziełem. Tak wygląda i działa wolna wola człowieka. Dzieła innych ludzi z kolei, są poza naszą wolną wolą. Bo dotknęła je łaska Boga i wola innego człowieka. Tak że to nie tak chop, chop z tą wolną wolą.
Może to trochę rozjaśni, sprawy nasze i Boga. By wiedzieć co i kiedy ma wymiar priorytetu, a co jest wtórne. Tak by podejmować decyzje z zachowaniem kolejności, najpierw wola Boga, a potem swoja wola.
Znając to rozróżnienie, musimy dać świadectwo prawdzie. Czyli nie psioczyć na trudności i zło, jeśli nie zachowaliśmy priorytetu Boga ( czytaj naszego powłania). Bo zło było wynikiem naszego nie posłuszeństwa Bogu. Tak to fundamentalnie, nieuchronnie funkcjonuje. Tu bez pomocy Kościoła trudno nawet myśleć o właściwym rozpoznaniu powołania. Nie mówiąc już o pójściu za powołaniem. Choć szczęśliwie dla nich, jest to możliwe.

PS.
Tak ze swego podwurka. Miłem to co piszę napisać trochę puźniej w wolnym czasie. A tu jak nie pierdyknę się wiertarką w palec u nogi, aż czerwona poszła. Reasumując tak się dzieje jak nie zwracamy uwagi, na to co Bóg wyznacza nam jako pierwsze. Nie dotknęło by mnie to nieszczęście, gdybym o tym pamiętał. A tu nawet to że piszę i ostrzegam przed błędami inne osoby. Nie oznacza tego, że jestem przez Boga traktowany priorytetowo. Mogę sobie pozwolić na błąd nieuwagi. Przeciwnie muszę dużo lepiej uważać, na to co Bóg chce mi powiedzieć.
Widzicie jakie to trudne. Choć nie niemożliwe, bez wyboru. To że wiemy więcej, stawia to możliwym przez nas do spełnienia. Tym samym nie rozgrzesza naszego błędu. Bo nie o rozgrzeszenie chodzi, a o spełnienie.
Myślę że te moje wpisy, dadzą wielu wiele do myślenia. Bo chodzi tu o dobro spełnione, nie o deklaracje.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lip 26, 2019 5:00 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3322
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy niespełnienie powołania to grzech?
Ciekawy bez wiedzy napisał(a):
Witam wszystkich to mój pierwszy wpis na tym portalu. Moim pytaniem jest to z głównego tematu czyli: ''Czy niespełnienie powołania to grzech?" oraz :-)


Pan Bóg dał człowiekowi rozum i wolną wolę. Skąd taka myśl,że niespełnienie powołania to grzech?

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pt lip 26, 2019 5:53 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL