Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 16, 2019 4:47 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
 Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn maja 20, 2019 9:14 pm
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
Nawet nie wiem jak to się stało, to musiał być cud.

5 lat spędziłem w kościele zielonoświątkowym, bardzo jest łatwo dać się tam wciągnąć. Pierwsze wrażenia, pierwszy kontakt z tym środowiskiem to miła atmosfera, pogawędki, uśmiechy itd I bardzo szybko dałem się tam wciągnąć jako osoba wierząca ale o słabym związku z kościołem.
Na pozór pięknie, oddani Bogu ludzie, żarliwe modlitwy itp. A im głębiej się wchodzi tym tylko gorzej. Udzielałem się dość aktywnie różnego rodzaju wydarzeniach, działalnościach. I to co najważniejsze w zielonoświątkowym kościele - Aktywnie starałem się zapraszać, ściągać jak najwięcej nowych ludzi ;) To były dwie najistotniejsze kwestie dla bycia zielonoswiatkowcem - Zapraszac ludzi i dawac regularnie pieniadze na niedzielna kolekte, okazjonalne zbiorki na jakis cel i oczywiscie dziesiecine ktora kazdy porzadny zielony powinien co miesiac przesylac na konto :cfaniak: Wtedy bylo sie docenianym i chwalonym przez tak zwanych "liderow"
Oczywiscie bardzo negatywne nastawienie do wszalekiej dzialalnosci ekumenicznej - Krytykowalo sie nie tylko Kosciol Katolicki ale takze prawoslawny, ewangelicko-augsburski. A w mniejszym stopniu nawet tak podobne wydawaloby sie wspolnoty jak np baptysci :wink: Oczywiscie powinno zgadzac sie we wszystkim z pastorem. Bardzo zle odbierane byly zwiazki z osobami spoza KZ, Osoby ktore wziely sobie za meza/zone katolika czy np luteranina byly jak tredowate ;) Nie moglo przystepowac do wieczerzy.
Przy konwersji do KZ oczywiscie konieczne bylo przyjecie nowego chrztu, bo przeciez chrzest udzielany w kosciele kaotlickim, prawoslawnym czy ewangelickim to nei chrzest :mrgreen: :mrgreen:
I oczywiscie ewangelia sukcesu - Postacie takie jak Joyce Meyer, Benny Hinn bardzo znane i lubiane w tym srodowisku. I nauczanie ewangelii sukcesu, ze Bog chce tylko dla nas zdrowia, szczescia, pieniedzy, sukcesow A jesli zachorowales, nie masz pieniedzy to tyko twoja wina bo jestes daleko Boga, zwatpiles - w domysle za malo dajesz na kosciol :mrgreen: za malo w nim dzialasz itd.

Po 5 latach zaczalem otwierac oczy, dostrzegac rzeczy ktorych wczesniej nei widzialem. Ucieklem w poplochu To musial byc cud i Bogu dziekuje za to ze wyrwal mnie z tej sekty, ze zawrocil mnie do kosciola choc moze nie idealnego i tez majacego rozne problemy itp ale jednak kosciola ;)
A innych tylko przestrzegam przed Kosciolem Zielonoswiatkowym. Jest to organizacja niewiele rozniaca sie od organizacji Swiadkow Jehowy :no:


Pn maja 20, 2019 9:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
:brawo:


Śr maja 22, 2019 12:07 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
Czytałeś to może?
https://www.katolik.pl/forum/read.php?f ... 5&t=316326


Śr maja 22, 2019 12:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 13822
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
Dziękuję za to świadectwo.
Mam pytanie (bo wiem że to bywa różnie w zborach KZ) - jakie było podejście do charyzmatów?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr maja 22, 2019 9:56 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 766
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
[ciach.. zakaz pisania w świadectwach (PW)]

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Śr maja 22, 2019 2:25 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 766
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
    wybrana napisał(a):
    [ciach.. zakaz pisania w świadectwach (PW)]

    Dlaczego, przecież to dyskusje międzychrześcijańskie.
    Czyżbyś wszedł w rolę Boga i ocenił, że jesteś lepszym chrześcijaninem niż ja.
    Nie piszę w dziale dla katolików, ale w dziale dla chrześcijan.
    Uważam za hipokryzję formę twojego postępowania.


    To tylko konsekwencja. Zakaz nie został cofnięty. Teraz skoro już wiesz, następne próby pisania w tym dziale skończą się regulaminowymi karami (PW)

    _________________
    Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
    Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


    Cz maja 23, 2019 12:55 pm
    Zobacz profil
    Milczek
    Milczek

    Dołączył(a): Pn maja 20, 2019 9:14 pm
    Posty: 4
    Płeć: mężczyzna
    wyznanie: nie chcę podawać
    Odpowiedz z cytatem
    Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
    Barney napisał(a):
    jakie było podejście do charyzmatów?


    Byly bardzo istotne. Każdy powinien mówić językami - nie było żadnego problemu z tym, jak ludzie na niedzielnym nabożeństwie mówili na głos "językami" jeden przez drugiego. Pozatym dar wiedzy rzekomy, dar proroctwa bardzo kazdy o nie zabiegal, niektorzy twierdzieli ze je maja, mnie tez jedna czy dwie osoby "prorokowaly" :cfaniak:

    O dziwo - popularnosci nie cieszyl sie dar rozeznawania duchow :)


    Wt maja 28, 2019 8:43 pm
    Zobacz profil
    Milczek
    Milczek

    Dołączył(a): Pt lut 08, 2019 8:42 pm
    Posty: 47
    Płeć: mężczyzna
    wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
    Odpowiedz z cytatem
    Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
    No i chwała Panu za Twoje świadectwo.W sumie sam się ostatnio zastanawiam nad swoim darem.Nawet nie wiem czy mogę go tak nazwać bo zawsze jak czytam Słowo Boże albo na mszy usłyszę to czuję taką realność tego że to jest tak namacalne i od razu płaczę nie ważne czy tekst jest o miłości czy chlebie czy winie czy imprezie.Tak jakby Duch Święty wbijał każde słowo do mojego serca.W dodatku przy tym zawsze towarzyszy mi płacz.Bez względu na okoliczności.

    _________________
    Nie wiem jaki dać opis ¯\_(ツ)_/¯


    So cze 01, 2019 11:13 am
    Zobacz profil
    Odpowiedz z cytatem
    Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
    Miguelito napisał(a):
    Barney napisał(a):
    jakie było podejście do charyzmatów?


    Byly bardzo istotne. Każdy powinien mówić językami (...)


    Niestety, niektórzy z protestantów charyzmatyków ignorują to, że Duch Święty udziela swoich darów jak chce (por.1 Kor 12,11) a nie każdemu po kolei.


    So cze 01, 2019 6:42 pm
    Milczek
    Milczek

    Dołączył(a): Pn maja 20, 2019 9:14 pm
    Posty: 4
    Płeć: mężczyzna
    wyznanie: nie chcę podawać
    Odpowiedz z cytatem
    Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
    Jacob napisał(a):
    Niestety, niektórzy z protestantów charyzmatyków ignorują to, że Duch Święty udziela swoich darów jak chce (por.1 Kor 12,11) a nie każdemu po kolei.


    To prawda, ale zielonoświatkowcy na tym sie opieraja, bez charyzmatow nei ma kosciolow zielonoswiatkowych wiec "naduzycia" w tej kwestii sa ogromne.

    A tak swoja droga - Ja raczej nie lacze zielonoswiatkowcow z protestantami, bo jest duza roznica jednak miedzy Kosciolem Luteranskim ktory jednak prowadzi dialog ekumeniczny, posiada cechy takie jak episkopat itd
    a kosciolem zielonoswiatkowym ktory posiada ewidentne znamiona sekty, czego najwiekszym wyrazem jest dla mnie koniecznosc powtornego chrztu, bo tez udzielony w innych kosciolach to nie chrzest wedlug KZ :)


    Pn cze 03, 2019 2:52 pm
    Zobacz profil
    Odpowiedz z cytatem
    Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
    Miguelito napisał(a):
    A tak swoja droga - Ja raczej nie lacze zielonoswiatkowcow z protestantami, bo jest duza roznica jednak miedzy Kosciolem Luteranskim ktory jednak prowadzi dialog ekumeniczny, posiada cechy takie jak episkopat itd a kosciolem zielonoswiatkowym ktory posiada ewidentne znamiona sekty, czego najwiekszym wyrazem jest dla mnie koniecznosc powtornego chrztu, bo tez udzielony w innych kosciolach to nie chrzest wedlug KZ :)


    Różnice między poszczególnymi denominacjami to akurat norma w protestantyzmie.I te różnice, to nie są jakieś sprawy drugorzędne, jak sugerują wyznawcy protestantyzmu.Protestanci, różnią się nawet w kwestiach, które Pismo uznaje za podstawowe nauki, takim przykładem jest chociażby chrzest, o którym wspomniałeś, czy też znaczenie nakładania rąk i tego, co ono powoduje (por.Hbr 6,1-2).

    Jednak formalnie rzecz biorąc, zielonoświątkowcy również są częścią protestantyzmu, chociaż zaliczają się już do tzw. ewangelikalizmu, a nie ewangelicyzmu, czyli protestanckich wspólnot powstałych z tzw."reformacji", do których zalicza się właśnie wspomniany przez Ciebie luteranizm, czy chociażby kalwinizm.Natomiast jeśli chodzi o powtórny chrzest, to niestety, praktykują go również inne wyznania ewangelikalne, np.baptyści.Taka praktyka, jest wprost sprzeczna z Pismem świętym, które mówi przecież o jednym chrzcie, a nie dwóch (por.Ef 4,5).


    Pn cze 03, 2019 4:15 pm
    Milczek
    Milczek

    Dołączył(a): Pn maja 20, 2019 9:14 pm
    Posty: 4
    Płeć: mężczyzna
    wyznanie: nie chcę podawać
    Odpowiedz z cytatem
    Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
    Jacob napisał(a):
    Jednak formalnie rzecz biorąc, zielonoświątkowcy również są częścią protestantyzmu, chociaż zaliczają się już do tzw. ewangelikalizmu, a nie ewangelicyzmu, czyli protestanckich wspólnot powstałych z tzw."reformacji", do których zalicza się właśnie wspomniany przez Ciebie luteranizm, czy chociażby kalwinizm.Natomiast jeśli chodzi o powtórny chrzest, to niestety, praktykują go również inne wyznania ewangelikalne, np.baptyści.Taka praktyka, jest wprost sprzeczna z Pismem świętym, które mówi przecież o jednym chrzcie, a nie dwóch (por.Ef 4,5).


    Mi się wydaje że to właśnie koscioly "ewangelikalne" twierdzą że są to nieistotne różnice i tak naprawde to jest wszystko to samo, wydaje mi sie ze luteranie bardziej sie dystansują od tych kosciolo-sekt :wink:
    Co do chrztu to wiem ze baptysci takze maja taki zwyczaj. I to jest dla mnie oznaka sekciarstwa :no: Jedno z wielu w tym srodowisku.
    Ale to juz chyba troche inny temat, raczej nie do swiadectw.


    Pn cze 03, 2019 4:26 pm
    Zobacz profil
    Dyskutant
    Dyskutant

    Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
    Posty: 305
    Płeć: mężczyzna
    wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
    Odpowiedz z cytatem
    Post Re: Wyszedłem z sekty zielonoświątkowej
    Jeździł po świecie i nauczał człowiek o nazwisku Derek Prince. Do dziś jego kazania i nauki funkcjonują w postaci nagrań i tekstów. Na jego przykładzie można zrozumieć mechanizm "mówienia językami".

    Czyż nie jest to dzieło szatańskie, gdy ktoś powie ci:

    - My nie mówimy, że ty nie otrzymałeś Ducha. My mówimy, że nie otrzymałeś go w całej pełni. Pewność, że Go otrzymałeś zyskasz dopiero wtedy, gdy otrzymasz dar języków.

    Czyż nie jest to szatańskie uderzenie w twoją jedność z Chrystusem, w twój pokój wynikający ze świadomości, że Duch Święty, Parakletos, mieszka w tobie ku pomocy? Jakie skutki wywoła takie nauczanie? Takie, że zachwieje ono wiarą, pokojem wewnętrznym. Zwątpimy, że posiadamy Ducha, zwątpimy, że Duch nam pomoże, gdy staniemy przed próbami, a wątpiąc, słabniemy, bowiem Bóg obdarza według naszej wiary: "kto bowiem wątpi, podobny jest do fali morskiej, przez wiatr tu i tam miotanej. Przeto niechaj nie mniema taki człowiek, że coś od Pana otrzyma" (Jak. 1:6-7). Jeśli uwierzymy w szatańskie nauczanie Prince'a, poczujemy się sami i słabi, poczujemy, że nie mamy wystarczającej jedności z Bogiem. To nauczanie wmawia nam, że dopiero dar języków da nam pewność posiadania pełni Ducha. A więc zwątpimy w swą jedność z Bogiem, a jednocześnie nie będziemy mogli zrobić nic, by w tę jedność uwierzyć. Bo cokolwiek byśmy zrobili, dar języków nie zależy od nas, tylko od Boga. Dopóki więc nie otrzymamy daru języków, dopóty będziemy wątpić, że otrzymaliśmy Chrzest Duchem, że mamy właściwą jedność z Bogiem. W ten sposób Szatan, kłamiąc o darze języków, prowadzi nas do zwątpienia i odstąpienia. Czynił to Derek Prince, czynią to różni sekciarze nawiązujący do zesłania Ducha Świętego.

    Prince najpierw burzył wiarę i pokój, żeby następnie stać się dobrym duchowym guru i "zbudować" ludzi od nowa. W jaki sposób budował? Polegało to na tym, że nakazywał zgromadzonym bełkotać, wmawiając im, że po jakimś czasie Duch przejmie kontrolę nad ruchem języka i ust. Wówczas ponoć bełkot będzie już tylko pozornie bełkotem, gdyż treść będzie duchowa. To nieweryfikowalne, a mówił to z kazalnicy człowiek z wyglądu poważny, wzbudzający szacunek i zaufanie. Całe zgromadzenie zaczynało więc bełkotać, tak że bełkot jednego ośmielał drugiego. Po kilku czy kilkunastu minutach bełkotania ludzie nabierali wprawy i Prince ogłaszał im, że właśnie przeżyli chrzest Duchem Świętym i otrzymali dar języków. To kuszące, wierzyć w to. W przeniesienie na wyższy duchowy poziom. Ludzie słabi duchowo, rozumowo i charakterologicznie ulegali więc tej "magii" i psychozie tłumu i odtąd nosili głowy wysoko. Nie zastanawiali się, że biblijny dar języków był udzielany bez konieczności wymuszania Go za pomocą bełkotu. Nie zastanawiali się, że w Piśmie Świętym nie opisano podobnego absurdu. Nie przyszło im do głowy, że to w magii jest tak, że aby wywołać jakieś zjawisko, człowiek je wyprzedzająco naśladuje. Nie pomyśleli, że gdyby Bóg uznał ich za godnych daru, to udzieliłby go tak, jak apostołom, którzy nie musieli bełkotać, by go otrzymać (czego się nawet nie spodziewali). Czy chcąc otrzymać dar proroctwa mamy zacząć prorokować od siebie, by Duch przejął kontrolę nad naszym "prorokowaniem"? Czy chcąc otrzymać dar rozpoznawania duchów, mamy zacząć rozpoznawać duchy własnym zgadywaniem, tak aby Duch w końcu przejął nad tym kontrolę? Czy chcąc otrzymać dar wykładania języków, mamy zacząć wykładać je sami od siebie, wymyślając treść, tak by Duch wreszcie w to wkroczył? W ten sposób staniemy się fałszywymi prorokami. Zamiast rzecz rozważyć, słuchacze Prince'a woleli uznać go za swojego guru i odtąd z pozycji wielce duchowych i obdarowanych nauczać innych, że ci nie posiadają pełni Ducha, bo nie mówią językami.


    N cze 16, 2019 7:45 am
    Zobacz profil
    Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
    Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 


    Kto przegląda forum

    Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


    Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
    Nie możesz odpowiadać w wątkach
    Nie możesz edytować swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów

    Szukaj:
    Skocz do:  
    Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
    Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL