Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt wrz 17, 2019 7:30 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 143 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
 Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości..." 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 30, 2012 9:38 am
Posty: 3264
Lokalizacja: Centralna Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Żołnierz AK, Powstaniec Warszawski i członek legendarnego Kedywu, Stanisław Aronson ps. "Rysiek" powiedział:

"Fabrykuje się historię: historię Powstania, historię Wyklętych. Napisałem list prywatny do Jarosława Kaczyńskiego, że wychowanie młodzieży na nieprawdziwej historii, na kłamstwach i na fałszerstwie to bardzo niedobry kierunek - mówił w "Faktach po Faktach" powstaniec warszawski Stanisław Aronson, pseudonim "Rysiek". Aronson, podkreślając rolę poszanowania wolności i tolerancji, powiedział, że "tutaj chodzi o wizerunek państwa, chodzi o to, gdzie jesteśmy, gdzie jest Polska, z kim chce być i jaka chce być". Powstaniec stawiał pytanie: czy "Polska chce być tylko dumna i pełna pychy, i pełna megalomanii" czy też "chce być otwartym demokratycznym państwem". - To idzie w odwrotnym kierunku - ocenił. Wyjaśnił, że ma na myśli to, jak "fabrykuje się historię". - Historię Powstania, historię Wyklętych... To są kłamstwa za kłamstwami - powiedział Aronson. - Nie ma kto na to już odpowiedzieć - dodał. - W AK przewagę miała inteligencja i dążyli w kierunku pewnej demokracji. A ten kierunek, w którym idzie teraz Polska, to nie jest ten kierunek. To jest kierunek niedaleko faszyzmu - przekonywał. - Napisałem list prywatny do Jarosława Kaczyńskiego - nie dostałem odpowiedzi, to było parę lat temu - że wychowanie młodzieży na nieprawdziwej historii, na kłamstwach i na fałszerstwie to bardzo niedobry kierunek - mówił. "

Całość tu:
https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/75-rocznica-wybuchu-powstania-warszawskiego-powstaniec-stanislaw-aronson-rysiek-w-faktach-po-faktach,956844.html


N sie 04, 2019 8:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 793
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Czytałam niektóre pozycje o żołnierzach AK ale nie te napisane przez ludzi złej woli, tchórzliwych i zazdrosnych, nastawionych na oszkalowanie żołnierzy, tylko takie książki co opisały ich życie i mam nadzieję że prawdziwe i że nie pomijały także niewygodnych faktów, tak aby sobie wyrobić zdanie. Czytałam właśnie dużo o "Zaporze". Owszem z jego ręki i pod jego komendą zginęło sporo ludzi, głównie ubeków, zdrajców, konfidentów i morderców po wojnie. Ale to przecież żołnierz i to były przecież czasy wojny i zaraz po niej. Patrzył jak pod jego komendą zginęło też dużo jego podwładnych żołnierzy, nosił ogromny ból z tego powodu od pierwszego poległego pod jego wodzą żołnierza. Śnili mu się po nocach i gdyby nie pewien znajomy jezuita tj. ksiądz, który go wspierał i modlił się za niego, kto wie czy nie stoczyłby się w okrutnika. Hieronim Dekutowski często go odwiedzał w klasztorze i spowiadał się u niego.
Na koniec dosięgła i jego sprawiedliwość. Był w okrutny sposób torturowany, skazany na siedmiokrotną karę śmierci a wyrok wykonano przez strzał w tył głowy, prawdopodobnie bo istnieje legenda że strzelano do niego z kilku pistoletów na raz z ogromną nienawiścią.
Kogo zabijał? Tylko tych na których sądy wojskowe wydały wyroki śmierci za zdrady i kolaboracje a więc tych co wprost i bezpośrednio przyczynili się do śmierci innych ludzi. Także tych co się z nim zetknęli w bezpośrednich walkach oraz tych co więzili innych żołnierzy a oni odbijali ich z ubeckich więzień i nigdy nie zabijał niewinnych ludzi. Nigdy! Pierwszy człowiek, którego zabił "Zapora" to był klasyczny zdrajca swoich kolegów którzy go uratowali narażając się sami a on potem ich wszystkich wydał ubekom tak, że w efekcie ponieśli śmierć. Nie chcę tej historii zniekształcić więc doczytam i wtedy napiszę jak to dokładnie było. W każdym razie chodziło o wymierzenie sprawiedliwości klasycznemu zdrajcy.


N sie 04, 2019 11:17 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 793
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
I jeszcze przychodzi mi na myśl taka refleksja, że gdyby nie "Zapora" i tacy jak on to zdrajcy rozpanoszyliby się na dobre bo myśleliby że są bezkarni. Ci co uważali że mogą rozporządzać Polską jak swoją własnością i sprowadzać tutaj komunistyczny rząd i tych co mu służą oraz zaprowadzać komunistyczne zwyczaje i ideologie tj. w Polsce za której wolność zapłaciły przelaną krwią poprzednie pokolenia. Więc ci musieli zostać powstrzymani przez prawdziwych żołnierzy AK bo niewinni ludzie, Polacy w ogóle pogrążyliby się w niewoli i beznadziei. Żołnierze Armii Ludowej właśnie bezmyślnie utrwalali komunistyczną władzę chociaż to też Polacy tylko im nie zależało na Polsce tak jak prawdziwym żołnierzom AK. Nic dziwnego że ludzie prości z wiosek i miasteczek polskich kochali partyzantów którzy uwalniali ich od zdrajców i tych co szykowali im komunistyczną niewolę. To była i jest prosta, naturalna i szczera miłość Polaków do żołnerzy którzy dawali im nadzieję. Kto uważa że to złe niech żyje ze zdrajcą, konfidentem i tchórzliwym sprzedawczykiem a wtedy będzie to miało sens mówić źle o żołnierzach bo jak narazie sporo takich co się tylko wymądrzają.


Pn sie 05, 2019 12:03 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 793
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
I jeszcze o tym w jaki sposób "Zapora" wpisuje się w wątek o najwyższym poziomie ewangelicznej miłości przez oddawanie życia za przyjaciół.
Major Hieronim Dekutowski "Zapora" miał ok. 200 żołnierzy pod swoją komendą w najlepszym czasie. Ogromna większość zginęła. Wszyscy oni uwielbiali dowódcę i mieli do niego zaufanie. Ginęli koledzy a pozostali choć widzieli śmierć to nie zwątpili w swego dowódcę, nie uciekli, nie obwiniali go o śmierć kolegów i własny przyszły taki los bo złożyli przysięgę i honor im nie pozwalał jej złamać. Łączyła ich miłość do Ojczyzny no i do kolegów. Więc najpierw jego podkomendni ponieśli śmierć w różny sposób a potem na końcu sam "Zapora" jak na dowódcę przystało poniósł chyba najgorszą śmierć bo poprzedzoną pobytem w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie przez półtora roku i doświadczał przez ten czas wyrafinowanych ubeckich tortur. Świadczy o tym opis jego sylwetki, która przeraziła osobę z rodziny gdy go zobaczyła jak szedł na proces. Miał 30 lat a wyglądał jak starzec. Siwe włosy, wybite zęby, złamany nos, połamane żebra, wyrwane paznokcie. A jednak nie wydał nikogo, nie podpisał prośby o ułaskawienie do Bieruta oraz nie prosił o litość a jeszcze powiedział że przyjdzie zwycięstwo przed mającym nastąpić wyrokiem. Same okoliczności jego ujęcia są takie, że po amnestii spotkał się parę razy z władzą komunistyczną tj. wyższymi rangą komunistami i oni nie mogąc go złapać, chcieli go nawet puścić wolno ale on myśląc jak zawsze o swoich żołnierzach postawił warunek, że wszyscy żołnierze mają zostać uwolnieni z więzień. Komuniści nawet obiecali to jemu ale nie zamierzali dotrzymać słowa. "Zapora" szybko się o tym przekonał i planował ucieczkę za granicę. Donieśli na niego prawdopodobnie ci byli AKowcy, którzy uważali że jest niewdzięczny władzom komunistycznym, którzy taką łaskawość okazują takiemu "bandycie". "Zapora" miał jednak swoje myślenie.
Gdzie dziś można spotkać takie męskie przyjaźnie, relacje i miłość przyjaciół? Niestety nigdzie. Dziś człowiek zdradza drugiego a jak nie ma nikogo wokół siebie to nawet własne ideały zdradza i samego siebie. Tamte czasy już nie wrócą niestety.


Pn sie 05, 2019 1:06 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 30, 2012 9:38 am
Posty: 3264
Lokalizacja: Centralna Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
lubczyku,

samo cierpienie i poświęcenie nie wystarczą żeby rodacy stawiali na cokole.
Muszą być one w słusznej i dobrej sprawie i powinny dawać korzyści społeczeństwu.
Przedstawiasz obraz brutalnej wojny domowej i choć racje nie były w niej równo rozłożone, to bestialstwo towarzyszyło jednym i drugim, a społeczeństwo nie odniosło z tego żadnych korzyści.

Wiem, że Cię nie przekonam i już nie będę próbował. Dziękuję za możliwość pogadania i Twoje towarzystwo.

Trzymaj się dziewczyno. :)


Wt sie 06, 2019 5:48 pm
Zobacz profil
Online
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 645
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Nazywanie tego co się działo tuż po wojnie w Polsce "wojną domową", to nic innego jak komunistyczna propaganda. Jaka niby wojna? Żeby była wojna domowa, to muszą być spełnione odpowiednie kryteria.

"po 1944 – ci żołnierze niepodległej zachowali wierność polskim ideałom i ciągłość walki o wolność, kontynuując to, co w historii oporu antyniemieckiego było najważniejsze: tradycję Polskiego Państwa Podziemnego, Armii Krajowej czy Narodowych Sił Zbrojnych. Nie zapominajmy, że nie brali udziału w żadnej wojnie domowej, ale stawiali nierówny opór – nie wyzwolicielowi, ale drugiemu, po niemieckim okupantowi Polski."

więcej tutaj ------------->http://www.radiozyrardow.pl/polityka/po-imprezie-kultura/609-zawsze-w-pamieci-zolnierze-wykleci

ZAWSZE W PAMIĘCI ŻOŁNIERZE WYKLĘCI!

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Wt sie 06, 2019 6:21 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 793
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Exeter, może i dobrze, że mnie nie przekonasz ani ja Ciebie. Trzeba się w końcu czegoś konkretnego uchwycić i stać przy tym co bliższe naszej tożsamości żeby się nie pogubić i nie zmieniać jak kameleon. Ty przy swojej mentalności życia w dobrobycie i postępie oraz rozwoju ludzkości i świata na rzecz przyszłych pokoleń na ziemi, a ja przy rozwoju indywidualnym człowieka na rzecz drugiego człowieka i bardziej na rzecz życia po śmierci lub coś w tym stylu. Bo teraz co to znaczy wspólne dobro społeczeństwa jak każdy inaczej to pojmuje. Nie ma wspólnego dobra bo okazuje się że każdy inaczej widzi dobro. Spróbuj zdefiniować wspólne dobro i zawsze wyjdzie Ci subiektywne widzenie. Mało tego to każdy do tego doda swoją kontrę lub coś po swojemu zmieni tak że to nie będzie już Twoje dobro. Szczerze mówiąc to mnie ten temat przerasta i jest to jedna z zagadek współczesnego świata. Może po prostu nie ma wspólnego dobra. Dlatego zamiast filozofować od czego tylko głowa rozboli lepiej stać przy tym co komu bliższe i czekać na rozwój wydarzeń. Ja tak zamierzam choć bez specjalnego uporu i zacietrzewienia ot tak poprostu stoję przy tych żołnierzach. Dziękuję Ci za pomyślne słowa.


Wt sie 06, 2019 10:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 1858
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
mniszek_pospolity napisał(a):
Nazywanie tego co się działo tuż po wojnie w Polsce "wojną domową", to nic innego jak komunistyczna propaganda. Jaka niby wojna? Żeby była wojna domowa, to muszą być spełnione odpowiednie kryteria.


Hmm, czyli nie bylo wojny domowej, nie bylo zadnych Polakow chetnych na ziemie z parcelowanych majatkow ( w 20 leciu miedzywojennym reforma rolna jakos nie wyszla ), ani innych majacych poglady lewicowe i uwazajacych II Rzeczypospolita za panstwo niesprawiedliwie rzadzone ?
Nie bylo rowniez zadnych majacych dosc 5 letniej wojny i chcacych zaczac normalne zycie w spokojnym i nie nekanym walkami kraju ?


Śr sie 07, 2019 4:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 30, 2012 9:38 am
Posty: 3264
Lokalizacja: Centralna Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
lubczyku,

kolejny raz napisałaś tak mądry post, że mogę jedynie pochylić w pokorze głowę i wstydzić się, że sam nie potrafię tak pisać.
Brawo. :)

Gdybyśmy mieli więcej czasu, wierzę, że udałoby się nam uzgodnić stanowiska i to bez konieczności rezygnacji ze swoich przekonań. Wierzę, że dobro wspólne jednak istnieje i daje się je zdefiniować.
Twoja obecność i sposób w jaki rozmawiamy dają mi nadzieję, że takie porozumienie jest możliwe także w strasznie podzielonym polskim społeczeństwie i za tę nadzieję bardzo, bardzo Ci dziękuję.

e.


Śr sie 07, 2019 6:55 pm
Zobacz profil
Online
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 645
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Adam M, powstanie Żołnierzy Wyklętych przecie sowietyzacji Polski po II wojnie światowej nie było wojną domową. Z faktami ciężko dyskutować...


"Z pewnością nie była to wojna domowa – taką tezę szerzyli przez lata propagandziści Polski Ludowej. Przyjęcie jej byłoby równoznaczne z twierdzeniem, że polscy komuniści działali samowolnie, bez sowieckiej inspiracji i pomocy. Tymczasem było zupełnie inaczej."
Waldemar Kowalski

https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/38960,Zolnierze-Wykleci-walka-o-Polske.html - zachęcam do lektury.,

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Cz sie 08, 2019 2:56 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 12, 2015 5:45 pm
Posty: 561
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Pomijając dyskusję na temat tego, czy powojenna walka ruchu oporu z nową władzą była wojną domową czy powstaniem (choć nigdy żaden członek ówczesnego podziemia nie nazwał siebie powstańcem, a całej działalności partyzantki powstaniem, co dobitnie o czymś świadczy), to stwierdzenie że z wojną domową mamy do czynienia dopiero wtedy, gdy strony działają "samowolnie, bez obcej inspiracji i pomocy" jest tak śmieszna, że sformułować mógłby ją tylko niedouczony uczeń szkoły podstawowej. Okazuje się bowiem właśnie, że jedna z najsłynniejszych wojen domowych XX wieku (w Hiszpanii) wcale nie była wojną domową! Ba, również wojna domowa w Syrii, której końca nie widać, wcale nie jest wojną domową!

Nie wiem, kim jest autor kuriozalnego stwierdzenia, ale radzę trzymać się od tego orła z daleka. Szczególnie niemającym wyrobionego nawyku krytycznej recepcji tekstu pisanego i solidnej wiedzy historycznej o przedmiocie dyskusji.


Cz sie 08, 2019 9:56 pm
Zobacz profil
Online
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 645
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
To tutaj wywiad z dr hab, Marcinem Zarembą. Stwierdza on, że to co się działo w powojennej Polsce to konflikt o cechach wojny domowej, ale jednak nie wojna domowa. Cały wywiad:

https://www.newsweek.pl/wiedza/historia/zolnierze-wykleci-kim-byli-bohaterami-czy-bandytami/s27gcld

"Pamiętajmy o najważniejszym celu tej walki – ochronie ludności cywilnej przed sowietyzacją. Ochronie przed terrorem, jaki siały oddziały NKWD i Smiersz wśród polskiej ludności cywilnej. Przed brutalnymi aresztowaniami i akcjami deportacyjnymi, które objęły wszystkie anektowane przez Sowietów obszary II Rzeczypospolitej już w 1944 roku. Na zagrabionych kresach terror przybrał jawny charakter. To była zagłada polskiej kultury, religii i języka. Wobec tak skrajnego bezprawia siły zbrojne państwa podziemnego nie mogły pozostawać obojętne. Działające na tych terenach oddziały AK pod dowództwem takich ludzi, jak ppor. Czesław Zajączkowski „Ragner”, kpt. Jan Borysewicz „Krysia” czy ppor. Anatol Radziwonik „Olech”, pomimo rozkazów Komendanta Głównego czynnie wystąpiły w obronie ludności polskiej." Dariusz Kacznowski.

Dla mnie sprawa jest oczywista - Żołnierze Wyklęci kontynuowali walkę z kolejnym, drugim okupantem, bronili Polski przed sowietyzacją.

Coraz więcej tych pseudoteorii i hipotez mówiących o tym, że Żołnierze Niezłomni sami są sobie winni, że to bandyci uganiający się po lasach. Już czołowa postać lewicy, zagorzała antyklerykałka, ateistka, feministka rzekła: "Ci żołnierze słusznie zostali nazwani wyklętymi..." A o śmierci Lalka zażartowała: "Biedak nie wiedział, że wojna się skończyła..."

Ośmieszanie i plucie na polskich patriotów i bohaterów wciąż ma miejsce. W sumie mnie nie dziwi, że coraz częściej wraca narracja z PRL-u... bo jakby nie było Polska komunizmem skażona była blisko pół wieku. Wielu te ich "prawdy" przekazywało potem swoim dzieciom i wnukom... i dlatego może jak dziś są Marsze Pamięci Żołnierzy Wyklętych, to na obrzeżach stoją wszelkiej maści prowokatorzy, Obywatele RP czy osoby z tęczowymi flagami... Wiadomo komu kult polskich bohaterów walczących z komunizmem przeszkadza najbardziej. /

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Cz sie 08, 2019 10:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Stary Kiemlicz napisał(a):
Pomijając dyskusję na temat tego, czy powojenna walka ruchu oporu z nową władzą była wojną domową czy powstaniem (choć nigdy żaden członek ówczesnego podziemia nie nazwał siebie powstańcem, a całej działalności partyzantki powstaniem, co dobitnie o czymś świadczy)
A kto mówi że to było powstanie? To była obrona, wojna partyzancka. Powstanie to całkiem coś innego
Cytuj:
, to stwierdzenie że z wojną domową mamy do czynienia dopiero wtedy, gdy strony działają "samowolnie, bez obcej inspiracji i pomocy" jest tak śmieszna, że sformułować mógłby ją tylko niedouczony uczeń szkoły podstawowej. Okazuje się bowiem właśnie, że jedna z najsłynniejszych wojen domowych XX wieku (w Hiszpanii) wcale nie była wojną domową! Ba, również wojna domowa w Syrii, której końca nie widać, wcale nie jest wojną domową!
Oczywiście, że to nie były wojny domowe, choć niektórzy je tak nazywają. A ta druga szczególnie.

Cytuj:
Nie wiem, kim jest autor kuriozalnego stwierdzenia, ale radzę trzymać się od tego orła z daleka. Szczególnie niemającym wyrobionego nawyku krytycznej recepcji tekstu pisanego i solidnej wiedzy historycznej o przedmiocie dyskusji.
Śmiałe słowa. Tylko jakby bez potwierdzenia w merytoryce wypowiedzi.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt sie 09, 2019 12:32 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 12, 2015 5:45 pm
Posty: 561
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
Barney napisał(a):
A kto mówi że to było powstanie?
Czytasz wypowiedzi do których się odnosisz czy niekoniecznie?

Barney napisał(a):
Oczywiście, że to nie były wojny domowe, choć niektórzy je tak nazywają. A ta druga szczególnie.
Zaintrygowałeś mnie. Rozwiniesz?


So sie 10, 2019 1:54 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żołnierze Wyklęci - czyli "bo nie ma większej miłości...
A co tu rozwijać? To, że starcie sił - w dużej mierze zewnętrznych - odbywa się na terenie i w "dekoracjach" okreslonego państwa, nie robi z wojny wojny domowej.
To tak jakbyś nazwał napad ROsji na Gruzję czy Ukrainę "wojną domową" (tylko dlatego ze część obywateli opowiedziała sie za agresorem).

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So sie 10, 2019 11:54 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 143 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL