Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt maja 29, 2020 12:55 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
 Potępienie za życia a Nowy Testament 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr gru 11, 2019 10:50 pm
Posty: 9
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Potępienie za życia a Nowy Testament
Cześć,

rozważam kilka historii ze Starego Testamentu na temat potępienia za życia, w tym między innymi historię Saula, pogrążonego w depresji, który już za życia został opuszczony przez Boga i historię z 2 Księgi Machabejskiej, Antiocha IV Epifanesa, który za życia za swe grzechy został skazany na męki i pomimo nawrócenia, Pan Bóg zdecydował się mu nie wybaczyć.

Nawrócenie Antiocha IV Epifanesa z 2 Księgi Machabejskiej Starego Testamentu:
11 Odtąd jednak złamany rozpoczął pozbywać się swojej wielkiej pychy i dochodzić do zrozumienia, że pod biczem Bożym z każdą chwilą wzmagają się jego cierpienia.

«Słuszną jest rzeczą poddanie się Bogu, a kto jest śmiertelny, nie powinien się uważać za równego Bogu». 13 Modlił się też nikczemnik do Pana, który już nad nim nie miał się zlitować. 14 Obiecywał, że Święte Miasto, do którego spieszył się, aby je zrównać z ziemią i uczynić zbiorowym grobem, uzna za wolne...

18 Boleści nic nie ustępowały, bo przyszedł na niego sprawiedliwy sąd Boży. Widząc, że jest w beznadziejnym stanie, napisał do Żydów list, który niżej jest załączony, a który ma cechy pokornej prośby...


Z Pisma wynika, że Antioch nawrócił się pod wpływem cierpienia, które zaznał od Boga. Chciał naprawić swoje krzywdy, jak mówi Pismo "pozbywał się pychy", "dochodził do zrozumienia", "modlił się", "obiecywał", ale Bóg zdecydował się już mu nie wybaczyć. To są historie, które popychają mnie do pytania, czy za życia można być potępionym. Obecnie żyjemy zgodnie z Nowym Przymierzem, a ofiara Chrystusa jest podstawą naszej nadziei na zbawienie. Teoretycznie póki żyjemy, mamy możliwość budować relację z Chrystusem i do ostatniego tchnienia mamy szansę na nawrócenie. Jednak nachodzą mnie pytania, czy pomimo Nowego Przymierza (Nowego Testamentu), można być potępionym za życia? Czy można tak obrazić Boga, że mimo, iż Bóg pozwala człowiekowi jeszcze żyć, już zdecydował, że po śmierci Go potępi i żadna skrucha nie zmieni Bożej woli? A nikczemnik egzystuje i nawet nie wie, że już jest potępiony? Będę wdzięczna za Wasze przemyślenia.


Cz sty 02, 2020 12:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3400
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Potępienie za życia a Nowy Testament
Jeśli chodzi o same tylko możliwości, to wszystko u Boga jest możlwe. Natomiast czy warto z tych wszystkich możliwości korzystać. To raczej to co przytaczasz świadczy że nie warto. I do takiego wniosku powinnaś dojść sama. Że te nieliczne opisy takich podejść do spraw posłuszeństwa Bogu, nam ludziom nie opłaca się czynić. No chyba że nie dla wszystkich, ale to przed nieposłuszeństwem nikt do końca nie wie. A po nieposłuszeństwie, już nic zmienić się nie da. Tym się kieruj w ocenach co warto, a co możesz sobie odpuścić.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz sty 02, 2020 3:19 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10835
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Potępienie za życia a Nowy Testament
poszukiwacz_boga napisał(a):
Cześć,

rozważam kilka historii ze Starego Testamentu na temat potępienia za życia, w tym między innymi historię Saula, pogrążonego w depresji, który już za życia został opuszczony przez Boga i historię z 2 Księgi Machabejskiej, Antiocha IV Epifanesa, który za życia za swe grzechy został skazany na męki i pomimo nawrócenia, Pan Bóg zdecydował się mu nie wybaczyć.

Nawrócenie Antiocha IV Epifanesa z 2 Księgi Machabejskiej Starego Testamentu:
11 Odtąd jednak złamany rozpoczął pozbywać się swojej wielkiej pychy i dochodzić do zrozumienia, że pod biczem Bożym z każdą chwilą wzmagają się jego cierpienia.

«Słuszną jest rzeczą poddanie się Bogu, a kto jest śmiertelny, nie powinien się uważać za równego Bogu». 13 Modlił się też nikczemnik do Pana, który już nad nim nie miał się zlitować. 14 Obiecywał, że Święte Miasto, do którego spieszył się, aby je zrównać z ziemią i uczynić zbiorowym grobem, uzna za wolne...

18 Boleści nic nie ustępowały, bo przyszedł na niego sprawiedliwy sąd Boży. Widząc, że jest w beznadziejnym stanie, napisał do Żydów list, który niżej jest załączony, a który ma cechy pokornej prośby...


Z Pisma wynika, że Antioch nawrócił się pod wpływem cierpienia, które zaznał od Boga. Chciał naprawić swoje krzywdy, jak mówi Pismo "pozbywał się pychy", "dochodził do zrozumienia", "modlił się", "obiecywał", ale Bóg zdecydował się już mu nie wybaczyć. To są historie, które popychają mnie do pytania, czy za życia można być potępionym. Obecnie żyjemy zgodnie z Nowym Przymierzem, a ofiara Chrystusa jest podstawą naszej nadziei na zbawienie. Teoretycznie póki żyjemy, mamy możliwość budować relację z Chrystusem i do ostatniego tchnienia mamy szansę na nawrócenie. Jednak nachodzą mnie pytania, czy pomimo Nowego Przymierza (Nowego Testamentu), można być potępionym za życia? Czy można tak obrazić Boga, że mimo, iż Bóg pozwala człowiekowi jeszcze żyć, już zdecydował, że po śmierci Go potępi i żadna skrucha nie zmieni Bożej woli? A nikczemnik egzystuje i nawet nie wie, że już jest potępiony? Będę wdzięczna za Wasze przemyślenia.
Jeśli chodzi o te historie opisane w ST o które pytasz, to nie należy czytać je w innym duchu niż zostały spisane, a zatem nie należy podchodzić do nich tak, jakby ludzki autor znał/widział "na wylot" Boga i opisywał co w danym momencie czuł/myślał/mówił Bóg...Starotestamentalne opisy Boga są opisami dostosowanymi do mentalności ludzi danych czasów i należy na nie patrzeć w taki sposób, że to Bóg pozwalał autorom opisywać Go takim jaki czytamy ponieważ w danym momencie historii Narodu Wybranego nie byli jeszcze gotowi przyjąć Go takim jaki jest naprawdę...Inną kwestią są proroctwa.
Co do pytania >>czy można tak obrazić Boga...<< odpowiedź brzmi nie, co więcej nie można obrazić Boga w ogóle, bo ma niezmienną naturę, a gdyby się obrażał, to by świadczyło, że ma naturę podległą czynnikom zewnętrznym, tzn stworzonym przez Niego samego, a to jest nonsens...Obrazić to się może człowiek na Boga i wtedy zatraca się w nim obraz Boży i zmierza do potępienia samego siebie...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Cz sty 02, 2020 5:29 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr gru 11, 2019 10:50 pm
Posty: 9
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Potępienie za życia a Nowy Testament
Poniekąd znalazłam odpowiedź na swoje wątpliwości w kilku artykułach. Zgodnie z Nowym Przymierzem Bóg Ojciec dał swojego jednorodzonego Syna, aby kto w Niego wierzy nie umarł, ale miał życie wieczne. Wiara w Chrystusa to nie tylko wiara, że On istniał i był Bogiem-Człowiekiem, ale przede wszystkim relacja z Chrystusem, życie zgodne z Jego nauczaniem oraz akt pełnego zawierzenia. Zgodnie z tym można sądzić, że dopóki żyjemy na Ziemi, mamy szansę poprawić naszą relację z Chrystusem, a nawet nawrócić się w ostatniej chwili życia. Oczywiście świadome grzeszenie i stosunek do Boga typu "grzeszę, ile chcę, nawrócę się w dniu śmierci" jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, który nie będzie wybaczony i który faktycznie może wpędzić człowieka do piekła. Za wyjątkiem tej postawy świadomego grzeszenia i odkładania pokuty na ostatni dzień życia, raczej nie może być mowy o potępieniu i pewnym piekle dopóki człowiek żyje.

Fragment jednego z artykułów:
Kościół zawsze był przekonany o możliwości nawrócenia tak długo, jak długo trwa historia ludzkiej wolności. Kluczem do zrozumienia możliwości skutecznego nawrócenia się w momencie śmierci jest wiara. Dobry łotr prosił z drzewa krzyża: „»Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa«. Jezus mu odpowiedział: »Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju«” (Lk 23, 42-43). Wiara, o jakiej tutaj mówimy, jest przylgnięciem do Jezusa Chrystusa. Akt wiary, czyli zaufania wobec Zbawiciela, człowiek może wzbudzić nawet przy samym końcu ziemskiej historii swojego życia.

Pozostaje, oczywiście, kwestia pokuty, na którą nie ma już czasu. W każdej sytuacji pokuta jest dojrzewaniem do miłości. W szerokim sensie tego słowa jest ona praktycznie rozciągnięta na całe życie, ponieważ całe życie naznaczone jest grzechem i przez całe życie musimy doskonalić się w miłości. Gdy nie ma możliwości na dojrzewanie w miłości za życia, pokuta musi zostać dopełniona po śmierci. Jest to rzeczywistość oczyszczenia, którą nazywamy czyśćcem. Dotyczy ona wszystkich tych, którzy z różnych przyczyn nie dopełnili pokuty za życia; w szczególny sposób dotyczy więc tych, którzy nie mieli czasu podjęcia jej za życia z racji nawrócenia w momencie śmierci. Zniweczony musi zostać w niej wszelki egoizm, jaki pojawił się w życiu, wszelkie zamknięcie się na miłość.


Ostatnio edytowano So lut 01, 2020 8:07 pm przez PeterW, łącznie edytowano 2 razy

-



Cz sty 02, 2020 5:57 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 97
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Potępienie za życia a Nowy Testament
[ciach.. brak uprawnień do pisania w tym dziale (PW)


Ostatnio edytowano So lut 01, 2020 8:08 pm przez PeterW, łącznie edytowano 3 razy

-



So lut 01, 2020 5:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2172
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Potępienie za życia a Nowy Testament
sahcim napisał(a):
poszukiwacz_boga napisał(a):
Cześć,

rozważam kilka historii ze Starego Testamentu na temat potępienia za życia, w tym między innymi historię Saula, pogrążonego w depresji, który już za życia został opuszczony przez Boga i historię z 2 Księgi Machabejskiej, Antiocha IV Epifanesa, który za życia za swe grzechy został skazany na męki i pomimo nawrócenia, Pan Bóg zdecydował się mu nie wybaczyć.

Nawrócenie Antiocha IV Epifanesa z 2 Księgi Machabejskiej Starego Testamentu:
11 Odtąd jednak złamany rozpoczął pozbywać się swojej wielkiej pychy i dochodzić do zrozumienia, że pod biczem Bożym z każdą chwilą wzmagają się jego cierpienia.

«Słuszną jest rzeczą poddanie się Bogu, a kto jest śmiertelny, nie powinien się uważać za równego Bogu». 13 Modlił się też nikczemnik do Pana, który już nad nim nie miał się zlitować. 14 Obiecywał, że Święte Miasto, do którego spieszył się, aby je zrównać z ziemią i uczynić zbiorowym grobem, uzna za wolne...

18 Boleści nic nie ustępowały, bo przyszedł na niego sprawiedliwy sąd Boży. Widząc, że jest w beznadziejnym stanie, napisał do Żydów list, który niżej jest załączony, a który ma cechy pokornej prośby...


Z Pisma wynika, że Antioch nawrócił się pod wpływem cierpienia, które zaznał od Boga. Chciał naprawić swoje krzywdy, jak mówi Pismo "pozbywał się pychy", "dochodził do zrozumienia", "modlił się", "obiecywał", ale Bóg zdecydował się już mu nie wybaczyć. To są historie, które popychają mnie do pytania, czy za życia można być potępionym. Obecnie żyjemy zgodnie z Nowym Przymierzem, a ofiara Chrystusa jest podstawą naszej nadziei na zbawienie. Teoretycznie póki żyjemy, mamy możliwość budować relację z Chrystusem i do ostatniego tchnienia mamy szansę na nawrócenie. Jednak nachodzą mnie pytania, czy pomimo Nowego Przymierza (Nowego Testamentu), można być potępionym za życia? Czy można tak obrazić Boga, że mimo, iż Bóg pozwala człowiekowi jeszcze żyć, już zdecydował, że po śmierci Go potępi i żadna skrucha nie zmieni Bożej woli? A nikczemnik egzystuje i nawet nie wie, że już jest potępiony? Będę wdzięczna za Wasze przemyślenia.
Jeśli chodzi o te historie opisane w ST o które pytasz, to nie należy czytać je w innym duchu niż zostały spisane, a zatem nie należy podchodzić do nich tak, jakby ludzki autor znał/widział "na wylot" Boga i opisywał co w danym momencie czuł/myślał/mówił Bóg...Starotestamentalne opisy Boga są opisami dostosowanymi do mentalności ludzi danych czasów i należy na nie patrzeć w taki sposób, że to Bóg pozwalał autorom opisywać Go takim jaki czytamy ponieważ w danym momencie historii Narodu Wybranego nie byli jeszcze gotowi przyjąć Go takim jaki jest naprawdę...Inną kwestią są proroctwa.
Co do pytania >>czy można tak obrazić Boga...<< odpowiedź brzmi nie, co więcej nie można obrazić Boga w ogóle, bo ma niezmienną naturę, a gdyby się obrażał, to by świadczyło, że ma naturę podległą czynnikom zewnętrznym, tzn stworzonym przez Niego samego, a to jest nonsens...Obrazić to się może człowiek na Boga i wtedy zatraca się w nim obraz Boży i zmierza do potępienia samego siebie...


Troche zle tlumaczysz kwestie obrazania Boga, bo jest wyraznie napisane ze bluznierstwoo przeciwko Duchowi Swietemu nie bedzie wybaczone ani w tym zyciu, ani w przyszlym.
Prawidlowe wyjasnienie jest proste, ale nie bede go tu przytaczal.
Podam jedynie to co przede wszystkim dotyczy rozumienia Pism, a mianowicie to ze znaczenie kazdego wersetu, nie moze byc przeciwstawne zadnemu innemu, a prawidlowe znaczenie jest takie ktore wyjasnia wszystko bez najmniejszej niejasnosci i niedokladnosci.
Twoje tlumaczenie nie bierze pod uwage wersetu mowiacego o bluznierstwie przeciw Duchowi Swietemu, wiec nie moze byc tym wlasciwym tlumaczeniem.
Z drugiej strony, polecal bym wziecie pod uwage cierpien Hioba.

Wiara to niie tlumaczeniie Pism, tylko rozumienie ich sercem. Onno pootrafi wiecej wyjasnic niz slowa najlepszych tlumaczen teologicznych.

_________________
someone1@opoczta.pl


So lut 01, 2020 8:52 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL