Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lis 27, 2020 8:54 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 629 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40 ... 42  Następna strona
 Trójca Święta 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
Barney napisał(a):
robertson napisał(a):
Wracając do tematu ponownie zapytam w jaki sposób potraktować stwierdzenia takie jak:"ja jestem w ojcu,ojciec jest we mnie", czy "ojciec przebywa we mnie", jako dowód ich równości w obliczu wersetu 28 w którym czytamy:Słyszeliście, żem ja wam powiedział: odchodzę i przychodzę do was.Gdybyście mnie miłowali, zaiste radowalibyście się, że idę do Ojca. Bo ojciec w i ę k s z y jest niż jaJana 14:28 ks.E.Dąbrowski
Ojciec jest większy ode MniePrzekład Ekumeniczny


W sposób, który znakomicie tłumaczy List do Filipian (podaję z tego samego przekładu ekumenicznego, którego użyłeś):
„On, będąc w postaci Bożej, nie wykorzystał swojej równości z Bogiem, ale umniejszył samego siebie, gdyż przyjął postać sługi i stał się podobny do ludzi. A w tym, co zewnętrzne dał się poznać jako człowiek i uniżył samego siebie, gdyż był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu."/Flp 2,6-8 eku/

Jak widzisz, Jezus "umniejszył" samego siebie, "w tym co zewnętrzne" dał się poznać jako człowiek. Fragment nawet mówi, kiedy się owo uniżenie skończyło - w momencie śmierci na Krzyżu.


Witam i dziękuję za odpowiedź. Po reklamie znanych mi książek domyślam się z kim rozmawiam i pozdrawiam. Niezależnie jednak od wszystkiego mam pewne zastrzeżenie do twojego komentarza. Już to w innym miejscu przerabiałem i z tej przyczyny mam pewne na ten temat wyobrażenie, odmienne od twojego, które nie ukazuje sprawy tak jednoznacznie jak przedstawiasz.
Po pierwsze z cytowanego miejsca wynika Filip.2:6-8, że:nie wykorzystał swej równości wtedy, gdy znajdował się w naturze [theos]. To jest w swoim przedludzkim istnieniu.Już wtedy. Z tego i takiego[istnienia]zrezygnował, gdy poniżył siebie:gdyż przyjął postać sługi i stał się podobny do ludzi
Jego poniżenie odbyło się poprzez "stania się podobnym do ludzi", czy dał się poznać jako człowiekwer.8
Tak to pozostając w zgodzie z wer.7 nawet pomijając kwestie czasu tego zdarzenia, pewne jest, że "nie wykorzystał swej równości".
I nawet pomijając różnice w tłum.wg. B.T wyd V nie skorzystał ze sposobności i w tym przypadku, niezależnie od przyczyny widzimy,że "n i e wykorzystał swej równości". Nie to nie.
Poza tym według mojego rozeznania użyte tutaj gr. słowo tłumaczone na "z równości" to "isa". A to to dosłownie "równo". Oznacza równy pod względem ilości ewentualnie jakości tego, jakim ten jest itd. I w istocie syn jest ojcu równy pod tymi względami. Jest mu podobny, nawet jednakowy pod pewnymi względami. Niemniej w jęz.gr. na określenie "jednakowo cenny",czy nawet "równy czemuś" to gr. "isotimos". Można to tłum. "tak samo godny". To drugie określenie ukazuje jednego względem drugiego jako "tak samo godnego", czy "równie wartościowego", "równie cennego", "tak samo cennego". Użyte w Filip.2:6 słowo dosłownie oznacza "równo" niemniej nie pod względem :"jednakowo równy pod względem godności" itp. Na tego rodzaju równość używano innego greckiego słowa o czym napisałem.
Napisałem to świadomy, że syn po zmartwychwstaniu o t r z y m a ł "imię ponad wszystko imię". To ukazuje go ponad wszystkimi stworzeniami na niebie ,ziemi itd. Tylko jak wykazywałem to, że ojciec "darował mu" takie imię zawsze ukazuje go jako nadrzędnego w stosunku do otrzymującego. Tego jednak nie będę powtarzał.


Wt lut 25, 2020 12:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15396
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
Kręcisz. Nie skorzystał WÓWCZAS - "(...)aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu."/Flp 2,8/

Odgrzebujesz starą, niemal już zapomnianą herezję.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt lut 25, 2020 12:23 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
Barney napisał(a):
Kręcisz. Nie skorzystał WÓWCZAS - "(...)aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu."/Flp 2,8/

Odgrzebujesz starą, niemal już zapomnianą herezję.


Rozumiem, że się ze mną nie zgadzasz. Niepotrzebnie jednak pomijasz milczeniem moje wywody, które ukazują tylko jedno. Ujawniają moje powody odrzucania równości ojca z synem i mnie przekonują. Ty je odrzucasz, nie zawsze widzę tylko tego powody, ewentualnie dowody, że tak jest rozumniej.
Wydaje mi się, że w wer. 6 czytamy, że syn istniejąc w postaci swego ojca, nie skorzystał z pewnej "sposobności". Wtedy, gdy istniał w postaci theos :nie skorzystał ze sposobności, aby na równym byćwer.6. Jeśli widzisz, że jest tam napisane inaczej pokaż! Ja czytam, że wtedy to, wtedy tamto. On istniejąc w postaci...nie skorzystał.
Potem czytam w wer.7 ,że ogołocił samego siebie
Przez co? "przyjąwszy postać sługi. To znaczy "stając się człowiekiem". Wtedy to teżuniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierciwer.8
To też stało się przyczyna jego w y w ż s z e n i a , i "darowania mu imienia ponad inne".
Niestety nie dostrzegam w tych wersetach myśli, że nie "korzystał z równości , aż do śmierci". Widzę, że wtedy, gdy istniał w postaci swego ojca "nie skorzystał [nie korzystał] ze sposobności równości" z ojcem. Przy czym przypominam, że nie idzie tu o równość typu:"jednakowo cenny, zasługujący na szacunek równy komuś", tylko:równy pod względem ilości ,czy jakości". A syn na pewno nie odstawał od ojca pod względem "jakości" swego życia itp.
Poza tym trudno mi o kimś,o kim czytam, żestał się posłuszny aż do śmiercidopatrzeć się równości z tym, względem którego pozostał posłusznym, aż do śmierci. Już to samo w sobie ukazuje uległość jednego względem drugiego. Jak napisałem, mnie i rozumiem, że nie wszystkich, takie stwierdzenia przekonują o niższej pozycji syna względem ojca. Mnie.


Wt lut 25, 2020 1:22 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5775
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
Świadkowie Jehowy są znani z manipulowania i przekręcania w sumie prostych zapisów...
Może wyobraź sobie np. siebie i swojego ojca. (BTW. Jeśli mówimy o Jezusie i o Ojcu niebieskim, piszemy z wielkiej litery Ojciec i Syn)
Twój ojciec jest szefem firmy, ma prawo do rządzenia, ustalania polityki firmy. Ciebie obdarzył tymi samymi uprawnieniami - masz równe jemu prawo głosu w firmie. Dla wszystkich to co ustalisz Ty, jest równo cenne, tak samo jak by to zrobił Twój ojciec. Ty postanawiasz zamiast w zarządzie, popracować sobie w magazynie, przy paletach. Wykonujesz swą pracę rzetelnie i sumiennie. W czasie tej pracy w magazynie, nie wtrącasz się do ustaleń swego ojca, w zakresie w jakim dotyczą pracy magazyniera wykonujesz je bez szemrania, mimo że mógłbyś te polecenia olać, albo wykonać po swojemu - nikt by nie miał do tego pretensji. W każdej chwili - nikt (a właściwie Twój ojciec) nie wycofał Twoich prerogatyw, tylko Ty postanowiłeś ich nie wykorzystywać, mimo że koledzy robią Ci głupie psikusy, sami swoje obowiązki olewają, traktują jako zło konieczne.
Czy poprzez pracę w magazynie przestałeś być synem swego ojca? Czy odebrano Ci władzę, albo jej nigdy nie miałeś? Czy jak samemu zrezygnowałeś z pracy magazyniera, dopiero wtedy stałeś się synem swego ojca, czy dopiero wtedy została Ci dana władza?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt lut 25, 2020 1:43 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
PeterW napisał(a):
Świadkowie Jehowy są znani z manipulowania i przekręcania w sumie prostych zapisów...
Może wyobraź sobie np. siebie i swojego ojca. (BTW. Jeśli mówimy o Jezusie i o Ojcu niebieskim, piszemy z wielkiej litery Ojciec i Syn)
Twój ojciec jest szefem firmy, ma prawo do rządzenia, ustalania polityki firmy. Ciebie obdarzył tymi samymi uprawnieniami - masz równe jemu prawo głosu w firmie. Dla wszystkich to co ustalisz Ty, jest równo cenne, tak samo jak by to zrobił Twój ojciec. Ty postanawiasz zamiast w zarządzie, popracować sobie w magazynie, przy paletach. Wykonujesz swą pracę rzetelnie i sumiennie. W czasie tej pracy w magazynie, nie wtrącasz się do ustaleń swego ojca, w zakresie w jakim dotyczą pracy magazyniera wykonujesz je bez szemrania, mimo że mógłbyś te polecenia olać, albo wykonać po swojemu - nikt by nie miał do tego pretensji. W każdej chwili - nikt (a właściwie Twój ojciec) nie wycofał Twoich prerogatyw, tylko Ty postanowiłeś ich nie wykorzystywać, mimo że koledzy robią Ci głupie psikusy, sami swoje obowiązki olewają, traktują jako zło konieczne.
Czy poprzez pracę w magazynie przestałeś być synem swego ojca? Czy odebrano Ci władzę, albo jej nigdy nie miałeś? Czy jak samemu zrezygnowałeś z pracy magazyniera, dopiero wtedy stałeś się synem swego ojca, czy dopiero wtedy została Ci dana władza?


Nie chciałbym wprowadzać niezdrowej atmosfery i przypomnieć, że w swoich rozważaniach podaję argumenty, które mnie przekonują, i tylko mnie możliwe, że są w stanie przekonać,czy tylko mnie przekonują. Nie chcę wzbudzać do siebie antypatii, tylko z powodu odmiennego zdania w kwestii pozycji syna względem ojca. W innym czasie wyjaśniłem, że rozważam sytuację stosunku naszego Niebiańskiego Ojca i jego danego nam Wyzwoliciela z pozycji zwykłego stosunku jednej osoby względem drugiej ukazanej na stronach natchnionego słowa. Z tej przyczyny moje ojciec-syn.
Dziękuję za przykład, zwłaszcza, że posługiwałem się podobnym w odmiennym sensie.
Wydaje mi się jednak, że sytuacja wyglądała by inaczej, gdyby w istocie ojciec zaoferował synowi wszystko co ma. Tak, żeby ten mógł mu być pod każdym względem równy. Przed synem pojawiłaby się "sposobność bycia na równi z ojcem". Filip.2:6 B.T wyd.V. Zna jednak niezdrową atmosferę w zakładzie pracy, gdy jeden ze szczególnych pracowników pragnie "być na równi" z jego ojcem. Ma takie ambicje i stara się wszystkim możliwymi sposobami przejąć władzę. Został ustanowiony opiekunem innych [dyrektorem]. Niemniej urosła w nim niezdrowa ambicja dorównania właścicielowi. Posiadania wszystkiego co ten ma.
patrz. Ezech.28:11-19
Tę , którą syn może dostać, a nawet już usłyszał o takiej "sposobności". Tylko, że "syn nie skorzystał, ze sposobności, żeby być na równi". Tak to jeden nie ma takiej sposobności, za to takie pragnienie. Drugi ma sposobność, niemniej z niej rezygnuje. Tak to przynajmniej wynika z Filip.2:6. I jak dla mnie jeśli nie korzysta ze sposobności, to nie. Tak jak ktoś nie korzysta ze sposobności przejęcia władzy, czy możliwości jej otrzymania, to jej nie ma, ponieważ, ze znanych sobie powodów z niej nie korzysta. Ze znanych sobie powodów z niej rezygnuje. Tak jak o syny czytamy,że "nie skorzystał ze sposobności" B.T wyd.V
Ja tak to widzę,gdy czytam wer. z Filip.2:6-11


Wt lut 25, 2020 2:28 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 11916
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
robertson napisał(a):
Nie chcę wzbudzać do siebie antypatii, tylko z powodu odmiennego zdania w kwestii pozycji syna względem ojca.
Poważnie? I pewnie dlatego olałeś uwagę zwróconą przez moderatora:
PeterW napisał(a):
(BTW. Jeśli mówimy o Jezusie i o Ojcu niebieskim, piszemy z wielkiej litery Ojciec i Syn)


Ale zobaczmy jeszcze jedno:
robertson napisał(a):
Nie chciałbym wprowadzać niezdrowej atmosfery i przypomnieć, że w swoich rozważaniach podaję argumenty, które mnie przekonują, i tylko mnie możliwe, że są w stanie przekonać,czy tylko mnie przekonują.
A które już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa zostały potępione i uznane za herezję

_________________
„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.„ -George Orwell, Folwark zwierzęcy


Wt lut 25, 2020 3:19 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
Jockey napisał(a):
robertson napisał(a):
Nie chcę wzbudzać do siebie antypatii, tylko z powodu odmiennego zdania w kwestii pozycji syna względem ojca.
Poważnie? I pewnie dlatego olałeś uwagę zwróconą przez moderatora:
PeterW napisał(a):
(BTW. Jeśli mówimy o Jezusie i o Ojcu niebieskim, piszemy z wielkiej litery Ojciec i Syn)


Ale zobaczmy jeszcze jedno:
robertson napisał(a):
Nie chciałbym wprowadzać niezdrowej atmosfery i przypomnieć, że w swoich rozważaniach podaję argumenty, które mnie przekonują, i tylko mnie możliwe, że są w stanie przekonać,czy tylko mnie przekonują.
A które już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa zostały potępione i uznane za herezję


Nie wiem jak ując twój stosunek do mnie. Dostrzegam jednak nieprzyjemny twój sposób wyrażania. Dostrzegam u ciebie niechęć do mnie, chociaż niczego złego ci nie zrobiłem, i nie zamierzam. A w kwestii odnoszenia się do...wyjaśniłem, że sprawozdania ewangeliczne itp.potraktowałem jako sprawozdanie ukazujące stosunek jednej osoby do drugiej. Tak jak gdybym czytał o relacjach ziemskiego ojca ze swoim synem, ponieważ to jeden o drugim mówił :"abba" tzn tato, nawet w sensie "tatuś", z wyraźnym szacunkiem. Tak uczciwie poinformowałem, że ujmę ich relacje. I staram się być temu założeniu wierny, bez najmniejszych dezaprobat, tak w stosunku do jednego, jak drugiego.
Nie mam nic przeciw waszemu opowiadaniu się za powszechnym poglądem. Według mojej oceny chociaż wielowiekowym, jednak nie pierwotnym. Rozumiem wasz szacunek do doktrynalnych ustaleń. Pozwalam sobie jednak na dyskusję w miejscu do tego celu przeznaczonym, jako innowierca. Tutaj zabierają głos nawet niewierzący porzucający wszelkie religijne ustalenia. Nie tylko synodów, czy soborów. Do siedmiu pierwszych przyznaje się wielu, do pozostałych niewielu nawet w kręgu wyznań chrześcijańskich. Nikogo nie indoktrynuje, nie przedstawiam swoich przemyśleń jako poprawniejszych, chociaż z oczywistych powodów za takie je uważam.
A moje rozważania poddaję pod pręgierz waszych opinii, jak i zrozumiałej dezaprobaty. Pozwalamy sobie na dyskusję, a ta to nie dialog. Dyskusja spokrewniona jest ze słowem debata tj.wojny na słowa. Temu służy dyskusja i pozwalam sobie w tym miejscu na wyrażanie swojego zdania. Spodziewając się kontrargumentów.


Wt lut 25, 2020 4:57 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14359
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
To robi się męczące. Popełniasz szkolne błędy i oczekujesz, że to musi być akceptowane. Nie będzie. To ty przespałeś szkołę, więc masz teraz problemy. Prosiłam o zapoznanie się z regulaminem. PeterW zwrócił ci uwagę odnośnie pisowni terminów religijnych, ale to ignorujesz. Jockey więc wrócił do tej zignorowanej uwagi to naskakujesz na niego i oskarżasz o gnębienie. Regulamin w punkcie III/12 zobowiązuje wszystkich forumowiczów do stosowania pisowni zgodnie z uzgodnieniami Komisji Języka Polskiego. Obowiązuje to wszystkich i nie interesuje nas to czy ktoś jest śJ, protestantem, katolikiem czy ateistą.

Na tym forum nie ma zwyczajów, by kogoś źle traktować ze względu na wyznanie. Wszyscy jednak podpisali to, że dostosują się do regulaminu i jego interpretacji przez moderatorów.


Wt lut 25, 2020 5:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15396
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
robertson napisał(a):
Barney napisał(a):
Kręcisz. Nie skorzystał WÓWCZAS - "(...)aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu."/Flp 2,8/

Odgrzebujesz starą, niemal już zapomnianą herezję.


Rozumiem, że się ze mną nie zgadzasz. Niepotrzebnie jednak pomijasz milczeniem moje wywody, które ukazują tylko jedno. Ujawniają moje powody odrzucania równości ojca z synem i mnie przekonują. Ty je odrzucasz, nie zawsze widzę tylko tego powody, ewentualnie dowody, że tak jest rozumniej.
Wydaje mi się, że w wer. 6 czytamy, że syn istniejąc w postaci swego ojca, nie skorzystał z pewnej "sposobności". Wtedy, gdy istniał w postaci theos :nie skorzystał ze sposobności, aby na równym byćwer.6. Jeśli widzisz, że jest tam napisane inaczej pokaż! Ja czytam, że wtedy to, wtedy tamto. On istniejąc w postaci...nie skorzystał.
Potem czytam w wer.7 ,że ogołocił samego siebie
Przez co? "przyjąwszy postać sługi. To znaczy "stając się człowiekiem". Wtedy to teżuniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierciwer.8
To też stało się przyczyna jego w y w ż s z e n i a , i "darowania mu imienia ponad inne".
Niestety nie dostrzegam w tych wersetach myśli, że nie "korzystał z równości , aż do śmierci". Widzę, że wtedy, gdy istniał w postaci swego ojca "nie skorzystał [nie korzystał] ze sposobności równości" z ojcem. Przy czym przypominam, że nie idzie tu o równość typu:"jednakowo cenny, zasługujący na szacunek równy komuś", tylko:równy pod względem ilości ,czy jakości". A syn na pewno nie odstawał od ojca pod względem "jakości" swego życia itp.
Poza tym trudno mi o kimś,o kim czytam, żestał się posłuszny aż do śmiercidopatrzeć się równości z tym, względem którego pozostał posłusznym, aż do śmierci. Już to samo w sobie ukazuje uległość jednego względem drugiego. Jak napisałem, mnie i rozumiem, że nie wszystkich, takie stwierdzenia przekonują o niższej pozycji syna względem ojca. Mnie.

Już CI odpowiedziałem - w tekście, który zacytowałeś i to całkowicie przekreśla sensowność Twojego stanowiska.
Nie ma powodu byś powtarzał to samo co poprzednio, skoro nie masz nowych argumentów.
W przeciwnym razie musiałbym powtórzyć tę samą odpowiedź, a to nie ma sensu.

Naucz się wreszcie, że przeciw argumentom powtarzanie zbitej przez nie tezy nic nie daje.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt lut 25, 2020 5:43 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
I ja swoje wywody mogę uznać za lepsze od twoich. Napisać jak i ty, że już ci wszystko wyjaśniłem. Ty tylko oczywistości nie potraktowałeś jak należy. Z tego powodu, że nie chcesz ze znanych tylko tobie powodów. A prawda jest po mojej stronie. Dowodzi tego wszystko co napisałem.Tak się nie da dyskutować.
Przy czym przypominam, że rozumiem, iż znane mi powody utrudniają mi uznanie równości jednego z drugim. A te trudno mi odrzucić, chociaż rozumiem, że nie przekonują wszystkich. Nawet te dzisiaj przytoczone przekonują mnie, nie wszystkich. W tym i rozróżnienie "równości". Przy czym ta, która dotyczy [Syna] z Filip.2:6 sama w sobie nie stawia go na równi we wszystkim z Ojcem, co starałem się uzasadnić. Moje wywody potraktujcie tylko jako wywód, który starałem się udowodnić. I nie mam nic przeciw temu, żeby potraktować je, jak traktuje się wszystkie hipotezy w nauce. W tym i przyjmowaną równość potraktować jak hipotezę w nauce. Jak pisał C.G.Hempel:"na straży obiektywności nauki stoi...zasada, że o ile hipotezy i teorie można w nauce [jak moim zdaniem w teologii] swobodnie konstruować i proponować, o tyle a k c e p t o w a n e i wcielone do wiedzy naukowej [prawowierne -dodane przeze mnie] mogą być one tylko wtedy, gdy przejdą próbę dokładnego, krytycznego badania".
Tak proszę traktujcie moje wywody, a ja wasze.
Potraktujcie proponowana przeze mnie ich nierówność, jako taką hipotezę, którą :"można konstruować i proponować". Nawet tylko po to, żeby: "przeszła próbę dokładnego, krytycznego badania". W tym przypadku jej odrzucenie musi jednak zostać uzasadnione, tak jak jej z mojej strony udowodnienie. I niech rozstrzygnięcia innych,nie będą dla nas wiążące.


Ostatnio edytowano Wt lut 25, 2020 6:23 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

Pisownia terminów religijnych. Potem będzie kolejne ostrzeżenie, więc proszę przejrzeć a nie kopiować bezrozumnie



Wt lut 25, 2020 6:14 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 11916
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
robertson napisał(a):
Nie wiem jak ując twój stosunek do mnie. Dostrzegam jednak nieprzyjemny twój sposób wyrażania. Dostrzegam u ciebie niechęć do mnie, chociaż niczego złego ci nie zrobiłem, i nie zamierzam.
Zacznij stosować się do regulaminu to nie będziesz miał problemów. Zacznij stosować się do uwag moderacji i będzie wszystko OK.
robertson napisał(a):
A w kwestii odnoszenia się do...wyjaśniłem, że sprawozdania ewangeliczne itp.potraktowałem jako sprawozdanie ukazujące stosunek jednej osoby do drugiej. Tak jak gdybym czytał o relacjach ziemskiego ojca ze swoim synem, ponieważ to jeden o drugim mówił :"abba" tzn tato, nawet w sensie "tatuś", z wyraźnym szacunkiem.
Już merss ci wskazała. Obowiązują zasady pisowni i jak nie zaczniesz się do nich stosował to będziesz miał problemy.
robertson napisał(a):
Nie mam nic przeciw waszemu opowiadaniu się za powszechnym poglądem. Według mojej oceny chociaż wielowiekowym, jednak nie pierwotnym. Rozumiem wasz szacunek do doktrynalnych ustaleń. Pozwalam sobie jednak na dyskusję w miejscu do tego celu przeznaczonym, jako innowierca. Tutaj zabierają głos nawet niewierzący porzucający wszelkie religijne ustalenia.
A dociera do ciebie to że łamiesz regulamin? Zacznij się do niego w końcu stosować.
I nie kłam, że nie masz nic przeciwko. Bo jakbyś nie miał to byś wyrażał się z szacunkiem i stosował do zasad obowiązujących na forum
robertson napisał(a):
A moje rozważania poddaję pod pręgierz waszych opinii, jak i zrozumiałej dezaprobaty. Pozwalamy sobie na dyskusję, a ta to nie dialog. Dyskusja spokrewniona jest ze słowem debata tj.wojny na słowa. Temu służy dyskusja i pozwalam sobie w tym miejscu na wyrażanie swojego zdania. Spodziewając się kontrargumentów.
I dostałeś kontrargumenty. Ale skoro nie doczytałeś o herezjach np. nie uznawania bóstwa Jezusa to wybacz ale nie nasza to wina. Co zresztą Barney ci wyraźnie sygnalizował. Na to mam taką radę doucz się. Inaczej pomyślę, że nie przyszedłeś tutaj dyskutować a łowić.

_________________
„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.„ -George Orwell, Folwark zwierzęcy


Wt lut 25, 2020 9:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15396
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
robertson napisał(a):
I ja swoje wywody mogę uznać za lepsze od twoich.
Możesz. Sęk w tym, że wartość argumentów nie zależy od tego, za jakie je uznajesz.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr lut 26, 2020 12:48 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
Wtedy ,gdybym pisał jako niewierzący, zagorzały ateista, który nie przejawia żadnej sympatii do wiary i niewierzących, tolerowalibyście moje antypatyczne wypowiedzi względem stworzyciela, czy nie ? Nie , nie obraźliwe tylko takie, które z powodu własnej niewiary, traktowałyby wszystkie związane z religia, jako przejaw ułomności, nawet urojenia, jak jest w przypadku R.Dawkinsa. I nie miałbym ochoty pisać jako niewierzący Stwórca, tylko stwórca.Nie Bóg, tylko bóg. Wypomnielibyście mi to, czy nie? Nie przejawiam sympatii do ewolucjonizmu i nigdy tego nie ukrywam. Nie przejawiam do wiary w nieśmiertelność duszy, piekło. Na pewno względem "Trójcy świętej". Jeżeli przedstawiacie to miejsce jako miejsce dla wszystkich, pozwólcie wszystkim ujawniać swoje zdanie, a nie karać za jego ukazanie. Jest odmienne od waszego i co z tego? Nie przedstawiam go w miejscu przeznaczonym, dla wierzących , tylko nie, ewentualnie wierzących inaczej. Jako chłopak czytałem ks. "Trzydzieści wyznań" A.Tokarczyka i postanowiłem poznać je wszystkie. Jak postanowiłem tak uczyniłem. Teraz pewnie musiałby poznać ponad trzysta. Niektóre z nich przedstawiają siebie, czy za takie uchodzą, jako prokatolickie. Inne anty.
I co najważniejsze nie podoba mi się wasze utyskiwanie, na to jak piszę, że mam odmienne zdanie, zamiast merytorycznych uwag z waszej strony. Nie życzycie sobie moich komentarzy zwyczajnie o tym napiszcie. Nie zbijacie moich argumentów własnymi. Najczęściej nawet nie ustosunkowujecie się do moich pytań, zarzutów, odpowiedzi na wasze. Nie miejsce tu o rozmowie o mnie. Ja odnoszę się tylko do tematu. Nie do pana x, pani x. Jesteście dla mnie ważni jako dyskutanci. I mam nadzieję, że nie zapominacie, że jest to miejsce do dyskusji. W tym i sposobność do wyrażania odmiennego zdania. Nie chcę nikogo z was lekceważyć. Tylko, że osoby to jedno, prawda na poruszony temat , to co innego. Z tej przyczyny zwyczajnie proszę o możliwość prowadzenia rzeczowej obustronnej dyskusji. Argumenty za argumenty. Jeżeli na to nie wyrażacie zgody, zwyczajnie napiszcie, że nie można wyrażać tu swojego zdania, ponieważ jest odmienne od waszego. Nie wydaje mi się, żebyście bezprawnie usuwali komentarze, gdy nie indoktrynują, obrażają innych, czy poglądy innych. Jeżeli macie inne zasady, proszę mnie o tym poinformować, ponieważ zostałem stworzony z wolna wolą i nie chciałbym być traktowany, jakbym jej nie miał. Znam książkę J.Ratzingera:"Granice tolerancji". I wiem, że istnieją takie granice. Do tych na pewno jednak nie należy odmienne zdanie. Jeżeli myślicie inaczej proszę o tego wyraz. Mam wrażenie, że chociaż tego otwarcie nie mówicie, tak uważacie. Co jest złego w wyrażaniu swego zdania. Rozumiem, że odmiennego. I co z tego? Jeżeli w istocie zależy wam na wykazaniu wypaczonego sposobu mojego myślenia, to wykazujcie to przy każdym moim wywodzie. A wywody M.Piotrowskiego nie stanowią ostatecznej wyroczni.
I tak mamy przytoczony werset,że jeden nie uważał swego bycia na równym z drugim za...Filip.2:6. Według mojego rozeznania nie stawia to jednego względem drugiego na tej samej pozycji z podanych powodów. Ponieważ gr. słowo isos użyte w Filip.2:6 mówi o równości pod względem ilości ,ewentualnie jakości. Nie jest to gr. isotimos, które ujawnia równość pod względem równej pozycji,czyli "jednakowej cenności". Już samo to moim zdaniem nie wskazuje na równość pod każdym względem. A na pewno nie dotyczy równości pod względem godności. Nie mówi o zasługiwaniu na szacunek równy innemu. Nie w tym miejscu. I tak proszę o odniesienie się do tego wywodu. Przyznania mi racji, ewentualnie wykazanie, że jej nie mam. Zwyczajnie proszę o dyskusję na temat i odnośnie tematu. Nie rozmawiajmy o mnie. Jestem bez znaczenia. Wielkie znaczenie ma dla mnie temat. Z tej przyczyny proszę o odnoszenie się do argumentów, z ewentualnym ich dyskwalifikowaniem, z podaniem tego powodów.
Szczerze pozdrawiam.


Cz lut 27, 2020 8:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15396
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
Postaraj się, żeby Twoje posty zawierały jakiś argument. I niech to nie będzie na zasadzie powstarzania tezy, na którą otrzymałeś odpowiedź.

A tak, to choćbym chciał, nie mam z czym dyskutować w Twojej wypowiedzi.

Czy naprawdę sądzisz, ze jak będziesz na zmianę narzekał na współdyskutantów i powtarzał w kółko własną tezę, to kogoś przekonasz? ;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz lut 27, 2020 9:37 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Trójca Święta
(ciach offtop oraz nieczytelny post - J)


N mar 01, 2020 4:32 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 629 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40 ... 42  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL