Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 21, 2020 11:41 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 375 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 25  Następna strona
 Moja racja biblijna jest najmojsza! A Prawda? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15339
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg nie zsyła do piekła, sami wybieramy piekło
Ewa-Agnieszka napisał(a):
[quote="Barney]Ewo, o czym Ty, sorry, opowiadasz?
Kto tu nawołuje do "beztroski"?
Jak już, to do tego by nie wierzyć samozwańczym "prorokom" osłabiającym - własnie wobec tych zagrożeń - ludzi przez podrywanie autorytetu Kościoła i papieża.[/quote]
Myślę, że tu mało komu można wierzyć, a to z uwagi na szereg przemycanych herezji lub innych działań manipulatorskich, które zawsze można ukryć pod płaszczykiem wymiany poglądów. [/quote]Jaaasne. Udają że nie nawołują do beztroski, a tak naprawdę to knujnie nawołują?

[quote]Ten tekst MJ wybitnie mi pomógł:[/quote]
2Tm 4:3 bt "Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli."
Pięknie to tutaj widać.
Wierność Kościołowi (a więc Bogu), posłuszeństwo papieżowi?
Eeeee, to takie nudne.
Lepiej znaleźć sobie takiego "nauczyciela" który wprawdzie plecie ewidentne androny o papieżach rzekomo niewolonych, w sposób oczywisty nastaje na Kościół - ale go poprzecie, bo w jakimś procencie swoich wypowiedzi zgadza się z Waszymi ocenami.

Weźcie się stuknijcie (a dobrze) w głowę i zobaczcie za kim idziecie.
Samo to, że tyle osób tu w ogóle rozważa banialuki, jakie MJ wypisuje jest obrazą nie tylko dla wiary, ale i inteligencji.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn maja 26, 2014 12:45 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15339
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg nie zsyła do piekła, sami wybieramy piekło
Cytuj:
Banialuków toż ci tu mnóstwo w różnych tematach i spod klawiatury "posłusznych". Ot, przewrotność ludzka. A ostatnio zauważam nawet wzmożenie aktywności banialukowej i nikt tym osobom uwagi nie zwraca.
1.
Na przykład komu z "krzewicieli banialuków" "nikt" nie zwraca uwagi? Tylko konkretnie, proszę

2
Zakładając (zobaczymy co przytoczysz :) ) że "nikt" im nie zwraca uwagi - skoro to widzisz, to czemu Ty nie zwracasz?

3
Banialuki MJ są "sprzedawane" na forum jako prawdy objawione, własciwie prorockie. To jednak zupełnie inna klasa banialuków niż zwykłe głupstwa.

4
I wreszcie punkt najważniejszy: Czy to, że są inni, któzy piszą banialuki jest dobrym powodem by nie zwracać uwagi na banialuki MJ?
W ten sposób - postępując konsekwentnie - nie można by zwrócić uwagi na ŻADNE banialuki, ponieważ zostałyby zawsze jakieś inne banialuki na które "nikt" nie zwrócił uwagi.

Cytuj:
Cokolwiek by szło na świat, na Kościół (o tym mówi również Matka Boża w Akita), to myślę, że Pan Bóg tak sprawy urządzi, że to nie będzie kwestią nieposłuszeństwa, ale dania świadectwa Prawdzie, bo Prawda wciąż będzie obecna w nauczaniu Kościoła, to tylko pewne osoby sprzeniewierzą się jej.
Mogłabyś przetłumaczyć powyższe na polski? ;-)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn maja 26, 2014 1:20 pm
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg nie zsyła do piekła, sami wybieramy piekło
MJ napisał(a):
Kargul napisał(a):
MJ napisał(a):
Kuria Rzymska jest w mocy Lucyferian, czcicieli podstepnego Aniola Swiatlosci.
[...]
Skladaja oni ofiary z ludzi, z malych dzieci.
[...]
Zabijaja Papiezy.
[...]
To sa pierwsi synowie.
To ci, ktorzy mowia "tak Ojcze Swiety, dobrze Wasza Swiatobliwosc".
Lecz czynia na odwrot.Bo sa slugami Ksiecia tego swiata.
Tego, ktory zostal intronizowany za Papieza Pawla VI.

Czy przedstawisz tok rozumowania na podstawie którego doszedłeś do takich wniosków ?


Jezeli Ty wpierw przedstawisz mi "tok rozumowania" na podstawie ktorego "dochodzisz do wniosku" ze "prawda jest prawdziwa, punkt jest niepodzielny, a dwa dodac dwa to cztery".

Migasz się od odpowiedzi.

Prawda jest prawdziwa, punkt jest niepodzielny, dwa dodac dwa to cztery - to są oczywistości. A oczywistości są niezłożone. Dlatego też nie istnieje ścieżka rozumowania, która doprowadziła by do ich poznania.

Oczywistości są (wespół z wiarą) fundamentem rozumowania. To od ich przyjęcia (na wiarę) rozum startuje.

Nie da się więc pokazać toku rozumowania, który doprowadził by do poznania oczywistości.

Ty SPECJALNIE postawiłeś mi taki warunek aby WYMIGAĆ się od odpowiedzi.

Dlaczego więc ukrywasz tok rozumowania, który doprowadził Cię do zdobycia tejże wiedzy o którą pytałem ?

Możliwości jest wiele. Jedną z nich jest to co już kiedyś napisałem a mianowicie: niewykluczone iż jesteś sekciarzem i na POLECENIE tejże sekty piszesz takie rzeczy aby niszczyć zaufanie ludzi do Kościoła, powodować rozłamy i dezorientacje.

Dlaczego gdy jest mowa o innych sprawach jak na przykład o tym, że ludzkość od Początku miała się rozmnażać w sposób Niepokalany lub o tym, że przed grzechem pierwszych ludzi nie było śmierci bardzo chętnie pokazujesz z czego to wynika a gdy mowa np. o tym, że Kurią Rzymską zawładnęli lucyferianie w kardynalskich przebraniach i składają ofiary z dzieci unikasz za wszelką cenę pokazania z czego to wynika ?

Inną możliwością wytłumaczenia Twojego zachowania jest to, że te wszystkie kontrowersyjne informacje to tylko Twoje domysły nie mające logicznych podstaw. I nie chcesz się do tego przyznać bo wiesz, że to by wszystkie te informacje automatycznie zdyskwalifikowało.

NIE WIEM jaka jest przyczyna takiego Twojego zachowania ale to wiem na pewno: naiwność czy łatwowierność w kwestiach Wiary jest dla Niej zagrożeniem a więc jest to grzech.

Dlaczego więc tak się dopytuje o szczegóły ? Ano ze względu na słowa Św. Pawła: Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.


Mówisz, że piszesz to wszystko dlatego, bo Ci polecono to napisać. Mam więc pytanie: Kto Ci to polecił napisać ?

MJ napisał(a):
Cytuj:
Cytuj:
Czy wy znacie Tajemnice Pawla VI?
Przeciez nie, bo nie dano wam poznac!

Cytuj:
Czy dano wam poznac Tajemnice wprowadzenia NOM-u?
Przeciez nie!

Skoro wyznaczono Ciebie do zarządzania tym pokarmem to nim zarządzaj. Wykonaj swój obowiązek i nakarm nas byśmy i my byli syci.


Po co?
I tak byscie nie uwierzyli.

Skąd Ty możesz wiedzieć, że byśmy nie uwierzyli ? Czyż to nie jest tylko Twoja gdybanina ? Przenikasz ludzkie serca i sumienia, że ośmielasz się tak wyrokować ?

Cytuj:
Lecz zaczelibyscie pytac "skad wiesz, dlaczego, jaki tok rozumowania?".

Apostoł zalecił wszystko badać więc badam. Cóż złego w byciu posłusznym Św.Pawłowi ?

Cytuj:
Pozwolono mi poznac wiele rzeczy.
Wiele Tajemnic, zwlaszcza z Tysiacletniego Krolestwa, ktore nadchodzi.
Lecz nie o wszystkim mam pisac, co mi poznac pozwolono.
Niektore musze zachowac dla siebie.
Przynajmniej do czasu.


Te Słowa miej na uwadze, gdy zastanawiasz się co pisać a czego nie pisać:

Wtedy Piotr zapytał: «Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?» Pan odpowiedział: «Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.

Cytuj:
Lecz jedno Ci powiem:
Pod wprowadzeniem NOM-u nie bylo podpisu Papieza.
A NOM pochodzi od masonow.

Dziękuje.


Pn maja 26, 2014 2:10 pm
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg nie zsyła do piekła, sami wybieramy piekło
Qwerty napisał(a):
Chcesz założyć sektę?

Kargul napisał(a):
Jedną z nich jest to co już kiedyś napisałem a mianowicie: niewykluczone iż jesteś sekciarzem i na POLECENIE tejże sekty


W tej sytuacji nowego, zrozumiałego znaczenia nabrałyby typowe dla @MJ sformułowania:

<Tak mam mówić>

<To pozwolono mi poznac.>

<Pozwolono mi poznac wiele rzeczy>

<Lecz nie o wszystkim mam pisac, co mi poznac pozwolono>

<Nie mam zadnych "widzen".
I "glosow" nie slysze.
Dreszcze nie przechodza po moim ciele.
I nie doznaje zadnej "ekstazy" !
A jezeli teraz sklamalem, ze nie mam tego wszystkiego- niech bede przeklety, niech z piekla nigdy nie wyjde. Amen. Amen.
Nie mam wiec tego wszystkiego.
Lecz Prawde pozwolono mi poznac.
Po prostu.>

<To Ty masz sie zdecydowac.>



Może więc "poznać" pozwoliła Mu sekta?


Pn maja 26, 2014 4:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg nie zsyła do piekła, sami wybieramy piekło
Kargul napisał(a):

Migasz się od odpowiedzi.


Nie.
Lecz wszystko Ci powiedzialem.

Cytuj:
Prawda jest prawdziwa, punkt jest niepodzielny, dwa dodac dwa to cztery - to są oczywistości. A oczywistości są niezłożone. Dlatego też nie istnieje ścieżka rozumowania, która doprowadziła by do ich poznania.


Tak.
Wlasnie tak.

Cytuj:
Oczywistości są (wespół z wiarą) fundamentem rozumowania. To od ich przyjęcia (na wiarę) rozum startuje.


Wlasnie tak.

Cytuj:
Nie da się więc pokazać toku rozumowania, który doprowadził by do poznania oczywistości.



Dokladnie tak.

Cytuj:
Ty SPECJALNIE postawiłeś mi taki warunek aby WYMIGAĆ się od odpowiedzi.



Nie nie!


Cytuj:
Dlaczego więc ukrywasz tok rozumowania, który doprowadził Cię do zdobycia tejże wiedzy o którą pytałem ?



Jeszcze nie zrozumiales?

Przeciez jakby "ocierasz sie o zrozumienie"!

Istnieja dwa rodzaje poznanie (Prawdy).

Poznanie po prostu.
I poznanie z rozumowania.

Nie mozna wiec zadac "toku rozumowania" tam gdzie jest POZNANIE PO PROSTU.


Teraz juz zrozumiales?

Otoz czlowiek, w odroznieniu od aniola, czyli bytu duchowego poznaje w zasadzie tylko przez rozumowanie.
Aniol zas poznaje Prawde po prostu.
Od razu, bez wnioskowania i rozumowania.

Czy jednak czlowiek poznaje TYLKO z rozumowania ?
Zadna miara.

Albowiem NIE ISTNIEJE poznanie "absolutnie tylko z rozumowania".

Dlatego, ze kazde rozumowanie opiera sie na tym czego sie nie dowodzi, czyli na czyms dla czego nie ma "toku rozumowania", lecz co sie PO PROSTU NA WIARE PRZYJMUJE ZA PRAWDZIWE.


Jakze wiec ja Ci mam mowic o "toku rozumowania", jezeli pozwolono mi poznac PO PROSTU?
Czyz nie napisalem WPROST, ze z DUCHA POZNALEM?

Aniol, ktory poznaje po prostu- kazda Prawde- moze te Prawde przekazac czlowiekowi.
Po prostu.

[Aniol ani nie potrzebuje "[i]rozumowac, wnioskowac, wywodzic, dochodzic, udowadniac..." ani tez tak nie czyni*, gdyz zna Prawde po prostu, to jest od razu. Przy okazji:1. z tego tez miedzy innymi powodu wybory aniolow sa radykalne i jednorazowe. Aniolowie zdawali egzamin z Wiary Bogu tylko jeden raz, przez jedna tylko probe.
2. Znow widac ogromna przepasc rodzaju jaka jest pomiedzy aniolami-bytami duchowymi, a czlowiekiem. Jak juz wczesniej pisalem aniol nie tylko moze wchlonac "wiedze" zlozona z nieskonczonej ilosci punktow (aspektow, czy jak mowia wspolczesnie "bitow informacji"), a czlowiek nie moze, lecz dodatkowo aniol zawsze poznaje Prawde po prostu, od razu, a czlowiek tylko wyjatkowo moze poznac od razu, najczesciej potrzebuje "wywodzic, wnioskowac, dochodzic, udowadniac,....

* Jezeli tak czyni czasami, to tylko ze wzgledu na czlowieka, ktory wlasnie w ten sposob poznaje. Nie zas ze wzgledu na siebie samego, gdyz aniol poznaje od razu.]


Cytuj:
Możliwości jest wiele. Jedną z nich jest to co już kiedyś napisałem a mianowicie: niewykluczone iż jesteś sekciarzem i na POLECENIE tejże sekty piszesz takie rzeczy aby niszczyć zaufanie ludzi do Kościoła, powodować rozłamy i dezorientacje.



Podobnie i ja wiele razy juz napisalem:
Niewazne czym/kim jestem.
Wazne czy jest Prawda, czy falszem to, co pisze!
SLOWO jest wazne !


Wy naprawde jestescie bardzo oporni w mysleniu !

A.Tyle razy wam przypominalem Slowo Boze, Ktore zaswiadcza, ze i aniol z nieba moze glosic falszywa Ewangelie.
B. Tyle razy wam powtarzalem, ze i diabel zmuszony przez Boga moze mowic Prawde.

I nic!
Jakby grochem o sciane.

Nadal to was bardziej interesuje "czym/kim ja jestem".

Powtarzalem wam takze, ze ze wzgledu na te dwa powyzsze (A i B) odgadniecie tego "kim jestem" NIC WAM NIE DA.

Bo nadal nie bedziecie wiedzieli czy mowie Prawde, czy falsz!

I co ?
I nic.
Mowil dziad do obrazu, obraz ani razu.


Sciana by zrozumiala o co chodzi, wy zrozumiec nie mozecie, lecz wciaz myslicie OD RZECZY.

Jezeli diabel moze powiedziec Prawde zmuszony przez Boga, to sekciarz nie moze ?
Jezeli aniol z nieba glosic moze falszywa Ewangelie, to biskup nie moze ?
A podajacy sie za biskupa Rzymu nie moze ?

Oto domagasz sie rozumowania.
Przedstawiam Ci wiec rozumowanie z ktorego wynika jasno, ze poznanie osoby NICZEGO NIE DAJE (za wyjatkiem Osob Bozych, Aniolow Bozych i Swietych w Chwale).
Czy potrafisz zaprzeczyc temu rozumowaniu ?

Bo jezeli nie, to czemu wciaz myslisz od rzeczy, usilujac dociec kim ja jestem?

Otoz wyobraz sobie, zebys jakims sposobem "odkryl, ze jestem sekciarzem lub masonem".
To czy to odkrycie daloby Ci pewnosc, ze to co napisalem jest falszem ?
Ale jak, jezeli nawet i diabel zmuszony przez Boga moze wyjawic i powiedziec Prawde?

Zaprawde powiadam Ci wciaz jeszcze nie rozumiesz Tego Slowa Bozego:

Moje owce słuchają Mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną



Kto jest z Boga poznaje Prawde, gdy Ona mowi.
A kto Prawdy poznawac nie umie, gdy mowi- TEMU NIC NIE POMOZE.


Takze "poznanie osoby" mu nie pomoze.
Jak i Tobie w niczym nie pomaga.

Zaprawde powiadam wam wszystkim, a to takze dano mi poznac PO PROSTU:
Oto zbliza sie taki czas, ze po osobie niczego nie poznacie.
Wsrod dziesieciu osob siedmiu bedzie Judaszy.
A wsrod tych, ktorzy nie beda- beda slabi i zastraszeni.
Kto wiec Prawdy poznawac nie umie, gdy Prawda mowi- ten popadnie w szalenstwo.

"Studiowanie osoby" NIC WAM NIE POMOZE !


Lecz jesli nie nauczycie sie Prawdy poznawac, gdy mowi- sami sie potepicie.

Jezeli Wiary nie nabierzecie- nie nauczycie sie.

Cytuj:
Dlaczego gdy jest mowa o innych sprawach jak na przykład o tym, że ludzkość od Początku miała się rozmnażać w sposób Niepokalany lub o tym, że przed grzechem pierwszych ludzi nie było śmierci bardzo chętnie pokazujesz z czego to wynika a gdy mowa np. o tym, że Kurią Rzymską zawładnęli lucyferianie w kardynalskich przebraniach i składają ofiary z dzieci unikasz za wszelką cenę pokazania z czego to wynika ?


Poniewaz mam pisac Prawde.
A Prawde poznaje sie na dwa sposoby.
Przez "wynikanie" (rozumowanie).
I PO PROSTU.

Lecz powiadam Ci, a nie klamie !

Nawet to, ze rodzaj ludzki mial sie od Poczatku mnozyc przez Niepokalane Poczecie pozwolono mi poznac PO PROSTU.
Rozumowanie (dowod tego) pokazano mi dopiero potem.





Cytuj:
Inną możliwością wytłumaczenia Twojego zachowania jest to, że te wszystkie kontrowersyjne informacje to tylko Twoje domysły nie mające logicznych podstaw. I nie chcesz się do tego przyznać bo wiesz, że to by wszystkie te informacje automatycznie zdyskwalifikowało.


A dlaczego wciaz chcesz "tlumaczyc moje zachowanie"?
Czemu nie chcesz dociekac czy SLOWO, ktore napisalem jest Prawda?
Czy to drugie nie jest wazniejsze?




Cytuj:
Mówisz, że piszesz to wszystko dlatego, bo Ci polecono to napisać. Mam więc pytanie: Kto Ci to polecił napisać ?


Juz napisalem: Tajemnica sumienia.



Cytuj:
Po co?
I tak byscie nie uwierzyli.


Skąd Ty możesz wiedzieć, że byśmy nie uwierzyli ? Czyż to nie jest tylko Twoja gdybanina ? Przenikasz ludzkie serca i sumienia, że ośmielasz się tak wyrokować ?



Jezeli nie mozecie uwierzyc w te rzeczy, ktore wam udowodnilem (byc moze Ciebie to nie dotyczy?), to jakze uwierzycie w to co dano mi poznac po prostu ?
Tym bardziej, ze to co mi dano, a co zakrywam jest jeszcze bardziej "szokujace", niz te rzeczy, ktore wam napisalem, a ktore juz uznaliscie za "nie do przyjecia"?

Lecz powiadam Ci: wszystko z tego co pisze (zwlaszcza Tajemnice Niepokalanego Poczecia oraz inne rzeczy, ktore udowodnilem) dano mi poznac PO PROSTU.
A uzasadnienie do (niektorych) spraw podano mi POTEM.

Mam wiec to co pozwolono mi poznac po prostu i do czego potem podano tlumaczenie.
I mam to co pozwolono mi poznac po prostu, a do czego (jeszcze) nie dano mi dowodu.
Lecz to pisze co mam napisac, co poznaje ze powinienem napisac.

A wszystko to, co pisze JEST Prawda.
To o czym pisze, ze mam pewnosc JEST Prawda.

I to wam jeszcze powiem:
Jezeli nie zaczniecie zglebiac tego co to jest pewnosc i skad sie bierze, to nie nauczycie sie poznawac Prawdy.
Ci jednak, ktorzy niczego nie sa pewni, lecz we wszystko watpia- musza byc potepieni.
Bo nie majac zadnego oparcia, zadnej pewnosci, zadnej niepodwazalnej Prawdy- nie maja FUNDAMENTU.
Dlatego skoncza w ten sposob: w obledzie.
Mysli ich biegac beda bezladnie, nie znajdujac zadnego oparcia.

Jakze wy mozecie COKOLWIEK poznac, jesli wy nie zrozumieliscie tych Slow Panskich:

Zaprawdę, powiadam wam: jeśli będziecie mieć wiarę, a nie zwątpicie, to nie tylko z figowym drzewem to uczynicie, ale nawet jeśli powiecie tej górze: "Podnieś się i rzuć się w morze!", stanie się


Przeciez Slowo powyzsze jasno dowodzi, ze istnieje Wiara BEZ ZWATPIENIA.
I ze taka wlasnie Wiara TO JEST PEWNOSC.


Bo kto watpi =>nie ma pewnosci.
Kto nie ma pewnosci- =>ten watpi.

Kto zas nie watpi wcale => ma pewnosc.
Kto ma pewnosc => nie watpi.

To JEST Prawda.

Jezeli Wiary w Slowo nie nabierzecie, to NICZEGO NIGDY DOBRZE NIE POZNACIE !


Studiujcie Slowo Boze, nie "osobe"!
Wtedy zrozumiecie, ze to JEST pewnosc:
Wiara bez zwatpienia.

Kto jednak watpi we wszystko, ten nie rozumie o czym ja pisze.

Lecz kto jest z Boga, ten nie watpi.
Taki Prawde poznaje, gdy mowi

Cytuj:
Cytuj:
Lecz zaczelibyscie pytac "skad wiesz, dlaczego, jaki tok rozumowania?".

Apostoł zalecił wszystko badać więc badam. Cóż złego w byciu posłusznym Św.Pawłowi ?


Pokaz mi wiec "dowod" na to, ze Jezus Chrystus zmartwychwstal !

Czy nie rozumiesz, ze to Wiara jest podstawa, nie "dowod"?
A moze watpisz w to, ze zmartwychwstal?

Nie watpisz?
To napisz tak, jak ja juz wiele razy pisalem, gdy "przeklinalem" samego siebie.


Cytuj:
Te Słowa miej na uwadze, gdy zastanawiasz się co pisać a czego nie pisać:

Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.



Ja przede wszystkim te Slowa sobie rozwazam:

Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"


Poniewaz MAM PEWNOSC, ze Prawde pisze i pisze tak Moca Jego Imienia.


Lecz to mnie jeszcze NIE USPRAWIEDLIWIA.
Bo i ja moge uslyszec Te Slowa na Koncu (Odejdźcie ode Mnie ...).

Prosze wiec pokornie wszystkich ludzi dobrej woli o modlitwe za mnie!

Bo wiele pozwolono mi poznac i polecono napisac.
Lecz to wcale mnie nie usprawiedliwia.
Ani nie jest zadna "moja zasluga".

Lecz BEDZIE MI CIEZAREM NA SADZIE BOZYM.

A jednak poznaje, ze musze tak czynic.
To znaczy "musze" w tym sensie, w jakim sie "musi przestrzegac Bozych Przykazan".
Czyli, ze: POWINIENIEM


Wszystko co napisalem o tym, co dzieje sie w Rzymie JEST Prawda.
Bo tak mialem napisac.


Śr maja 28, 2014 2:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18633
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy nie - dokończone
MJ napisał(a):
Wszystko co napisalem o tym, co dzieje sie w Rzymie JEST Prawda.
Bo tak mialem napisac.

Odpowiedz na pytanie:

Czy byłeś u swojego biskupa i przestawiłeś mu to, co nam tutaj głosisz, aby ocenił, czy Twoje nauczanie jest zgodne z nauczaniem Kościoła?


Śr maja 28, 2014 3:20 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14105
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy nie - dokończone
@MJ
Męczy mnie robienie z nas idiotów. Droga rozumowania prowadzi od danych wyjściowych. Musisz je mieć, mózg tylko je analizuje. Dane te pozyskiwane są ze środowiska zewnętrznego. Nie można dojść drogą rozumową do czyjegoś trucia, na które nie jest podatny i zabójstw, które są, ale ich nie ma. Gdybyś miał takie dane, nie potrzeba wiele rozumu, by wyciągnąć wnioski. Można interpretować różnie, ale pozyskiwac dane łapiąc je w locie z nieznanego kanału nie da rady (nazywamy to mistyką, zaprzeczyłeś).

Druga droga pozyskiwania danych to wypełnianie poleceń guru sekty (od Kościoła się odciąłeś). I tu nam się wszystko zgadza, wszystkie Twe zapewnienia, łącznie z tym, że nie wchodzisz w relacje i rozmowy, jesteś jedynie przekaźnikiem treści. Wzmacnia je druga osoba (watchman). Jest to zgodne z drogą rozumową.

I trzecia możliwość, którą bardzo trudno oddzielić od drugiej- objawy wytwórcze mózgu. I wówczas masz rzeczywiście przekonanie o realności tych doznań oraz tym, że polecono Ci je przekazywać. I też unikasz kontaktów, bo się boisz.

I mamy jeszcze pewien wskaźnik, który pozyskałam przy okazji próby przeniesienia Cię do wątku Quo vadis.
Nie jesteś mistykiem Boga, to wiem na pewno. Ten wątek był kropką nad i. Zupełnie więc przypadkiem coś się odkryło, pozostawię to sobie, lub jak wolisz, coś tam odgaduję.


Śr maja 28, 2014 3:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy nie - dokończone
merss napisał(a):
@MJ
Męczy mnie robienie z nas idiotów. Droga rozumowania prowadzi od danych wyjściowych. Musisz je mieć, mózg tylko je analizuje. .


Tkwisz w bledzie materializmu.

Poczatek NIE JEST "w mozgu" !

Mowisz "robienie z nas idiotow".

Ale czy to moja wina, ze Ty tkwisz w bledzie myslenia?

Cytuj:
Dane te pozyskiwane są ze środowiska zewnętrznego


Z jakiego "srodowiska zewnetrznego" pochodzily "dane", ktore "pozyskiwal" Prorok Izajasz, gdy prorokowal na przyklad "Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna" ?

Czy wiec teraz odwolasz swoj BLAD myslenia, ze "dane sa pozyskiwane ze srodowiska zewnetrznego"?

[Napisalas to w tym sensie, ze "dane moga byc pozyskiwane TYLKO w ten sposob"]




Cytuj:
I trzecia możliwość, którą bardzo trudno oddzielić od drugiej- objawy wytwórcze mózgu.


Powiedz mi to o co Cie juz pytalem:

Jak odrozniasz "objawy wytworcze" od Prawdziwych Widzen?

Pan Jezus widzial diabla spadajacego z nieba i rozmawial z szatanem.
A Swiety Jan Apostol porwany byl do Tronu Bozego.

Ale moze "mieli tylko objawy wytworcze mozgu"?!

?!

Jan Chrzciciel twierdzil, ze byl poslany przez Boga.
Nawet rozpoznal swoje imie zapisane w Ksiedze Zycia!
Głos wołającego na pustyni

A moze nie byl poslany, moze "mial urojenie poslannictwa"?
To jest "objawy wytworcze mozgu"?

?!


Wspolczesna "psychiatria, psychologia"- sa z gruntu falszywe.

Chcesz bym zaczal to wykazywac?


Cytuj:
Nie jesteś mistykiem Boga, to wiem na pewno. Ten wątek był kropką nad i.


Jezeli "masz pewnosc" kim jestem a kim nie jestem, to zwyczajnie napisz podobnie do tego jak ja juz wiele razy napisalem.
Gdy "przeklinalem" samego siebie.

Napisze Ci Prawde, Przyjaciolko !

Czytaj:

Kazdy czlowiek (ktory sie jeszcze nie potepil) JEST MISTYKIEM !

Albowiem Pan Bog mowi DO KAZDEGO nie tylko "z zewnatrz" (rozne "dane zewnetrzne" wg Twego jezyka), lecz takze i "od wewnatrz", to jest WPROST DO ROZUMU***.
Tylko niektorzy- nawet wiekszosc- jeszcze tego nie zrozumieli, jeszcze nie uwierzyli.
I nie chca odkrywac Glosu Ducha w sobie samych.

Dopoki czlowiek sie nie potepi Duch w nim dziala, Duch Bozy !!!!
To JEST Prawda.


***Dlatego na Sadzie Bozym NIKT sie nie wymowi przed Bogiem tymi slowami "mnie nie dales poznac, do mnie nie przemawiales". Gdy maski opadna i odsloniete beda zamysly serc, na Sadzie Ostatecznym- NIKT SIE NIE WYMOWI w ten sposob.
Nawet bezboznicy (ateisci) beda obnazeni i bedzie widoczne dla wszystkich, ze i do nich Bog mowil, takze i od wewnatrz.
Lecz oni Jego Glos zagluszali.

To JEST Prawda:
Nawet i bezboznik (ateista), dopoki sie nie potepil- JEST MISTYKIEM !
Poniewaz i do niego Bog mowi od wewnatrz, wprost do rozumu, wprost do jego duszy.

Czyz nie pisalem Ci, ze kazdy czlowiek ma w sobie Tajemnice Boza (dopoki sie nie potepi)?

Oto JEST Prawda.

Dlaczego wy nie chcecie odkrywac swojej Tajemnicy ?

PS. Nad tym rozmyslaj:

Czy halucynacje rodza sie (czy tam jest ich poczatek) "w mozgu"?
Czy nie?

Albo bowiem jedno albo drugie jest prawdziwe!
Tak tak; nie nie.


Śr maja 28, 2014 4:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy nie - dokończone
hen napisał(a):

Ale są sprawy, które jest trudno wytłumaczyć.



Cnota Wiary jest cnota podstawowa.
A na tym polega: na przyjeciu za prawdziwe Slowa Bozego i tego, co Kosciol rozstrzygnal.
Nawet bez zrozumienia, bez "wytlumaczenia".

Cytuj:
Na przykład:
Ktoś jest wielokrotnym mordercą, ale spotyka Kapłana, który daje radę go nawrócić
i ten człowiek zgodnie z tym co głosi Ewangelia otrzymuje przebaczenie grzechów,
bo uwierzył w Jezusa Chrystusa.


Tak.
Jak Dobry Lotr na Krzyzu.

Dlaczego ogrom grzechu ma "niewielkie znaczenie", a akt skruchy otwiera bramy Nieba?

Dlatego, ze Bog jest w stanie NAPRAWIC WSZYSTKIE SZKODY!


Chocbys caly swiat wymordowal, wszystkich zdradzil- Bog wszystkich wskrzesi w Dniu ostatecznym!
A Ty (jezeli bedziesz Zbawionym) bedziesz mial okazje byc sluga tych, ktorych krzywdziles za zycia- przez cala Wiecznosc.
Przez cala Wiecznosc bedziesz mogl okazywac wdziecznosc tym Zbawionym, ktorych skrzywdziles za zycia, lecz ktorzy Ci nie zlorzeczyli.
Jak byles zly wobec nich i zadawales im cierpienie, tak teraz bedziesz mogl byc Dobrym i takze byc przyczyna ich radosci !

Powiem wam jak jest w Krolestwie Niebieskim.
A to takze pozwolono mi poznac.
I nie pytajcie "jak, skad".
Bo dano mi po prostu.

Pewien czlowiek byl bardzo chciwy. A chciwosc zupelnie nad nim zapanowala. Wszystkich krzywdzil i okradal. Na samym koncu zabil podstepem meza pewnej kobiety, przez co uczynil ja wdowa, a jej dzieci polsierotami bez ojca i podstepem zagarnal jej majatek. Kiedy ona rozpoznala jego podstep i zobaczyla kto jest jej ciemiezca, to wtedy on bardzo sie wystraszyl. Dlatego aby sprawa nie wyszla na jaw zamordowal wdowe i jej male dzieci. Gdy jednak ich wszystkich zabijal, to oni mu nie zlorzeczyli, lecz z litoscia patrzyli sie na niego i prosili Boga, by sie nad nim zlitowal. A sami ofiarowali sie Bogu dla zbawienia jego duszy. I tak Boga prosili: 'choc umieramy niesprawiedliwie, to jednak prosimy Cie o Panie zlituj sie nad tym nieszczesnikiem, bo nie wie co czyni. Ofiarujemy swoje niesprawiedliwe cierpienia za jego dusze. Doloz nam cierpien o Panie, ale uratuj jego dusze'.
Gdy czlowiek ten zobaczyl, ze wcale mu nie zlorzecza, lecz modla sie za niego, to serce jego peklo na pol i wielki zal w nim sie pojawil. Gdy lezeli juz martwi, to natychmiast otworzyly sie jego oczy, przyszedl do siebie i poznal wlasna nedze.
Rozplakal sie i tak pomyslal "Boze, co ja zrobilem? Co sie ze mna dzieje?". Nie mogac zniesc tego, co uczynil chcial sie powiesic. Lecz wtedy mysl podano mu do rozumu 'oni wstawiali sie u Boga za toba, prosili o ciebie. Ufaj w Boze Milosierdzie. Patrz na Dobrego Lotra'. A byl to jego Aniol Stroz, ktory mu podal. Wtedy czlowiek ten zaniechal tego, co mial uczynic ze soba, lecz poszedl i wyznal swa wine przed urzednikiem krolewskim. I sam dla siebie zaczal domagac sie kary, by wymierzono mu Sprawiedliwosc. A prosil tylko o jedno: aby pozwolono mu wyspowiadac sie przed smiercia. Pojmano go wiec i doprowadzono przed Krola-Sedziego. Krol wysluchal jego prosby i wymierzyl mu kare sprawiedliwa, a przed jej wykonaniem wyznaczyl dla niego kaplana. I doprowadzono go na miejsce stracenia. A gdy umieral to tak mowil: 'Panie Boze odbieram to co sprawiedliwe, sluszna kare za swoje uczynki, ale oni nic zlego nie uczynili '. A przed skonaniem tak krzyknal: 'Jezu Najslodszy, wspomnij na ich prosbe, ze prosili za mna, nie gardz prosba Twoich Niewinnych'. I umarl. I stanal przed Boza Sprawiedliwoscia. Wtedy przed Tronem Bozym natychmiast zobaczyl dusze tej wdowy i tych dzieci, jak sa jego Adwokatami i jak mowia przed Sedzia "my prosilysmy za nim, my sie ofiarowalysmy za tego nieszczesnika, miej nad nim
Milosierdzie. Sam powiedziales proscie, a bedzie wam dane. Czyz Slowo Twoje nie jest prawdziwe?
". I Sedzia Wszechmocny wysluchal ich prosby. A zlitowal sie nad dusza nedznika. Ze wzgledu na prosbe Swych Swietych. Wtracono wiec tego czlowieka do czyscca. Na tysiac lat. By w wielkim tyglu poteg piekielnych zostal oczyszczony. By splacil dlug, ktory zaciagnal przed Boza Sprawiedliwoscia. Ten, ktory przez czyny swoje zasluzyl na wieczne potepienie- przez wzglad na Milosierdzie Boze i za przyczyna prosby Jego Swietych dostapil tylko krotkiego skarcenia. Kiedy wiec po tysiacu lat uwolniono go z jego wiezienia, oczyszczonego i przemienionego, jako Swietego Bozego, w czasie Zmartwychwstania Sprawiedliwych, to natychmiast zobaczyl te wdowe, jej meza i dzieci. Jak czekaja na niego, by go przywitac, gdy wychodzi ze swego wiezenia.
Wtedy natychmiast padl im do nog i zaczal dziekowac swoim wybawcom, tym ktorzy sie za nim wstawili przed Sedzia. Lecz oni wcale tego nie chcieli i nie zadali by kleczal przed nimi. Ale podniesli go z ziemi.
By oprowadzic go po Raju.

Otoz powiadam wam tak JEST w Krolestwie Niebieskim!
To pozwolono mi poznac.

Ile razy ten czlowiek spotyka sie w Raju z ta wdowa i jej dziecmi, tyle razy pada przed nimi i caluje ich stopy. Lecz oni wcale tego nie chca, wcale sie nie domagaja. On jednak z wdziecznosci tak czyni i z Milosci.
Tak wielka wdziecznosc odczuwa wzgledem tych, ktorzy ocalili mu dusze.
I wychwala ich przed wszystkimi Mieszkancami Nieba.
Opowiadajac o tym, co zrobili. Lecz oni wcale nie chca sluchac jego pochwal, jego opowiesci. Tylko tak odpowiadaja "niczego dobrego nie uczynilismy, lecz to Pan Bog pozwolil nam uczynic". I mowia do tego czlowieka "nie chwal nas, lecz chodzmy i razem Bogu chwale oddajmy!". Po czym dodaja "a i ty jestes blogoslawiony, bo uwierzyles w Milosierdzie Boze". I wszyscy wspolnie wychwalaja Boga tymi slowami. "Blogoslawiony jestes Panie Boze nieba i ziemi, ktory to wszystko stworzyles, i ktory wyzwoliles nas z wiezow naszych grzechow"

Powiadam wam: jak czlowiek ten za zycia byl przyczyna cierpienia i udreki tej wdowy i jej dzieci, tak w Raju jest przyczyna ich Radosci. Przez cala Wiecznosc. I spotykaja sie i razem Boga wychwalaja. Wdowa nazywa go "bratem", a dzieci jej nazywaja go "wujkiem".


Tak jest w Krolestwie Niebieski, a inaczej NIE JEST.
To pozwolono mi poznac.

Dlatego mowie wam Prawde:

Ogrom grzechu ma "niewielkie znaczenie"!
Pan Bog Wszechmogacy wszystko moze naprawic.


Poki zyjesz mozesz byc Zbawionym!
Chcbys caly swiat wymordowal i wszystkich zdradzil- WCIAZ MOZESZ.
Jesli tylko zaufasz Bozemu Milosierdziu.
I zechcesz przyjac, co sprawiedliwe.
To- co ci sie slusznie nalezy.

Zal za grzechy jest Cudem Bozym, otwiera bramy Nieba.

Czy to nie jest Dobra Nowina?

Nad tym sie zastanowcie wy, ktorzy zdradzacie Kosciol.
Do was mowie!
Ksiazeta Kosciola, sludzy dwoch panow !
Jeszcze macie czas, jeszcze moze byc wam odpuszczone!
Nawroccie sie!

O tym co czynicie w ukryciu jawnie powiedzcie, a zbawicie swe dusze!


Jezeli jednak sie nie nawrocicie, bedziecie potepieni.
I ogien piekla was otoczy.
Wiekszy, niz innych potepionych.
Bo byliscie kaplanami Boga Zywego.

Grzech przeciw Duchowi Swietemu nie moze byc czlowiekowi odpuszczony.
Lecz KAZDY inny grzech moze byc naprawiony !

To JEST Dobra Nowina, lepszej nie ma.
Kto wezwie Milosierdzia Bozego- ten bedzie Zbawionym.
To JEST Najlepsza Nowina !



Cytuj:
Ale w świecie przed potopem, albo po potopie powiedzmy gdzieś 1700 lat przed naszą
erą, też żył człowiek, który zabił jednego człowieka i pięć dni później umarł
i dajmy na to, że nie żałował tego do końca.
To co.



To bedzie potepiony.

Cytuj:
Na sądzie pozostałoby mu jedynie rozłożyć ręce i powiedzieć
-To się nazywa pech. Gdybym urodził się 2000 lat później, to może i ja bym się nawrócił
i żył. A tak co? Po prostu pech.


Nie nie.
Pan Bog daje KAZDEMU to, co wystarcza do Zbawienia.

Cytuj:
Sprawiedliwe?


Podwazasz Boza Sprawiedliwosc?


Śr maja 28, 2014 6:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy nie - dokończone
merss napisał(a):
Bóg nie łamie praw natury, więc mówiąc do człowieka korzysta z sieci, którą człowiek ma do analizy bodźców.


Zatem sama potwierdzasz, ze poczatek nie jest w "mozgu".

Cytuj:
Jest to tak kiepski mechanizm, że człowiek nie ma pewności kto nadaje. Utraciliśmy kanał bezpośredniej łączności z Bogiem, potrzebujemy pomocy Kościoła.


Niczego nie utracilismy.
Tylko Ziarno zostalo zagluszone przez chwasty.
Glos Bozy jest w KAZDYM, ktory sie jeszcze nie potepil.

Dlatego kazdy JEST MISTYKIEM !


Kazdy bowiem ma "tajemnicze doznania", ktore sa TYLKO dla niego samego !


Kazdy ma takie "cos" co jest tylko miedzy nim samym, a Bogiem.
Niedostepne dla innych.

Cytuj:
Są wskazówki różnicujące Boże znaki od pokus, ale pewności się nie uzyska (nie znamy przede wszystkim siebie),


Ale Pan Jezus ZASWIADCZYL INACZEJ !
Czyz nie przytoczylem Ci Jego Slowa o tym, ze istnieje Wiara BEZ ZWATPIENIA?
To wlasnie jest pewnosc!

Cytuj:
więc Kościół wskazuje, by to ignorować. Nie chce mi się wdawać w dalsze szczegóły.


Nalezy ignorowavc to, co falszywe.
A prawdziwe- przyjmowac.

Cytuj:
Mój błąd polega na tym, że nie wiem czy jesteś członkiem sekty, czy chorym człowiekiem.


Nie.
Nie na tym polega Twoj blad.
Lecz na tym: na braku Wiary w Slowo Boze.

Cytuj:
Nie wiem jak się to objawiło Izajaszowi. Chyba sam do siebie nie nadawał?


Nikt nie "nadaje sam do siebie"!
Lecz zeby to zrozumiec, to trzeba zauwazyc, ze czlowiek sam sobie mysli nie tworzy, tylko mysli sa mu podawane, pojawiaja sie w rozumie.
Czy to tak trudno zauwazyc?


Cytuj:
Nie. Nie jesteśmy bogami, by gadać do siebie jak bogowie, ale odbieramy sygnały od Boga. W stosunku do nas są z zewnątrz.


Zatem potwierdzasz, to co ja mowilem, czyli ze Bog mowi do kazdego (ktory sie nie potepil).



Cytuj:
Uzupelniłam, że mogą pochodzić ze środowiska wewnętrznego, od narządów wewnętrznych i zasobów pamięci.


Jakze mysli moga pochodzic "od narzadow wewnetrznych"?
Mysl NIE POCHODZI Z MATERII.
Nawet od "mozgu" mysli nie pochodza !

Poniewaz materia jest martwa (sama w sobie) i bezrozummna (takze "mozg"!).

Mysli- zawsze sa znakiem DUCHA.


Cytuj:
Można zidentyfikowac objawy wytwórcze na podstawie objawow osiowych choroby.


Czyli jak?
Jak zostalby "zidentyfikowany" Jan Chrzciciel, ktory mial odzienie z siersci wielbladziej, zywil sie szarancza i mowil, ze jest glosem wolajacym na pustyni, ktory utrzymywal, ze jest Bozym Poslancem ?
On nawet wtedy uchodzil za dziwaka !
Coz by wiec powiedziano dzisiaj o nim, gdyby go "przedmiotowo zbadano" w gronie "lekarzy psychiatrow"?

Otoz tak by powiedziano: schizofrenia lub paranoja.

Dlatego powiadam Ci juz teraz:

Bliski jest wlasnie ten czas!
Ze tych, ktorzy Bogu wierza beda nazywali "chorymi na rozum" i beda ich "leczyli w zakladach".

A gdy przyjda Dwaj Swiadkowie, ktorymi sa Henoch i Eliasz, to beda podobni do Jana Chrzciciela.
Bo beda odziani w wory pokutne i "dziwne rzeczy" beda mowili w "racjonalnym i nowoczesnym" swiecie.

Cytuj:
To sprawa lekarza i badania przedmiotowego pacjenta. Jak zdiagnozuje choroby, wówczas wszystkie widzenia zaliczane są do objawów wytwórczych (dla pacjenta są realne).


Czy te "objawy" istnieja "tylko dla pacjenta", czy nie tylko ?
Tak albo nie- tylko jedno moze byc prawdziwe.
Jak zatem lekarz rozroznia Prawdziwe Natchnienie od "urojenia"?

Cytuj:
Nie można różnicować we własnym zakresie natchnień od pokus.


Jezeli "nie mozna" to jak Jan Chrzciciel mogl poznac, ze jest Bozym Poslancem?
A Swiety Jozef?
Jak mial poznac, zeby nie oddalac Maryji?
Albo, ze ma uciekac do Egiptu ?

Poddawali sie "badaniu Kosciola"?

?!

Przyjaciolko!
Jakze Ty masz wypaczone w rozumie!

Jezeli Prawdy poznac nie mozemy SAMI, to jak Pan Jezus mogl mowic, ze Jego owce POZNAJA Jego Glos?

Kazda Prawde poznajemy SAMI !
(Lub nie poznajemy- rowniez sami).




Cytuj:
Dlatego mistycy poddawani byli najpierw obserwacjom psychologiczno-psychiatrycznym, potem dostawali kierownika duchowego.


Chodzi o mistykow, ktorzy sa wyniesieni do Chwaly Oltarzy.

Lecz KAZDY czlowiek jest mistykiem !


Tak, jak napisalem.



Cytuj:
Tam, gdzie są natchnienia, pojawia się od razu mącący szkodnik.


Natchnienia ma KAZDY czlowiek.
Dowod: w rozumie kazdego czlowieka pojawiaja sie mysli.
Zaprzeczasz ostatniemu zdaniu ?


Cytuj:
W przypadku sporadycznych natchnień Kościół nakazuje to ignorować,


Nie istnieja "sporadyczne natchnienia".
Dowod: kazdy czlowiek doznaje CODZIENNIE tego "zjawiska": mysl pojawia mu sie w rozumie.
Zaprzeczasz ostatniemu zdaniu ?

Cytuj:
właśnie z uwagi na niemożnosć różnicowania natchnień i pokus.


Alez mozna je roznicowac!
Od tego mamy Prawde Objawiona i wlasny rozum.

Cytuj:
Cytuj:
Pan Jezus widzial diabla spadajacego z nieba i rozmawial z szatanem.
A Swiety Jan Apostol porwany byl do Tronu Bozego.
Ale moze "mieli tylko objawy wytworcze mozgu"?!

Nie kombinuj jak koń pod górkę.


Nie kombinuje.
Ale zwyczajnie pytam: jak odrozniasz "objawy wytworcze" od Prawdziwych Doznan?


Cytuj:
Nigdzie nie napisalam, że nie ma widzeń, które pochodzą od Boga.


Jak je odrozniasz od "objawow wytworczych"?



Cytuj:
A mnie się śniło, że moja ciocia ateistka ma imię Mirka, czyli pokój! Była dobrym duchem rodziny i wszystkich godziła. I jest zbawiona! Jak umarła, policzyłam ile czasu nie chodziła do kościoła i postanowiłam codziennie to za nią odrobić. Policzyłam ile to będzie czasu. I przyśniła mi się znowu, po tym czasie, byłyśmy w kościele. I nadal wiem, że to sen.


To nie tylko sen.
Nawrocila sie (przed smiercia) i jest Zbawiona.


Cytuj:
Tyle, że ja mam tyle oleju w głowie, że wiem, że ja tego bardzo bym chciała dla niej. Sen można odłożyć ad acta. Rzeczywistość polega na pomocy jej środkami wskazanymi przez Kościół,


Malo masz oleju w glowie.
Bo wlasnie jej pomoglas srodkami wskazanymi przez Kosciol.

Cytuj:
nie proroctwami i opowiadaniem o tym jak mi się pozgadzało w śnie.


Powiadam Ci:
Nie ma "przypadkow".
Sa tylko Znaki.

Sa sny prawdziwe i sa falszywe.
Czyz Sw. Jozef mial falszywy sen?


Cytuj:
O antypsychiatrii i szamańskich metodach w psychologii najwięcej myślą ci, którzy powinni korzystać z ich dobrodziejstw.


Powiem Ci jak dzieje sie wspolczesnym "psychiatrom".
Wielu z nim.
I jak bedzie sie im dzialo CORAZ CZESCIEJ.

Otoz wielu z nich widuje diabla.
W "klasycznej postaci"- tak jak zawsze opisywal go Kosciol.
(patrz "mroki Sredniowiecza").
Inni zas slysza jego glos- codziennie.
Jeszcze inni slysza wiele glosow, wielu demonow.

Tak im sie dzieje.
(Wielu z nim, a bedzie sie dzialo WSZYSTKIM! Przyjdzie taki czas!).
Lecz oni nie przyznaja sie do tego.
Natychmiast zostaliby uznani za "chorych na rozum".
Straciliby prace i pozycje.
Pieniadze.

Ida wiec do swoich pacjentow.
Od ktorych slysza rzeczy podobne do tego co sami doznaja.
I wmawiaja swoim pacjentom, ze to "tylko halucynacje, zdrowi tego nie maja"
Ci, ktorzy sa bardziej chorzy (bardziej ZAKLAMANI)- ci "lecza" tych, ktorzy sa zdrowsi (bo mniej zaklamani, bo maja odwage mowic Prawde o tym co im sie dzieje).

A szatan sie smieje !

Jakze okrutnym tyranem jest szatan!
Jak straszliwym szyderca!

Po to wlasnie wymyslil bozka "nauki"!

Ze ci, ktorzy go widuja ci wmawiaja sobie, ze "tego nie ma".
Samych siebie oklamuja i jeszcze oklamuja i innych.

Otoz to JEST Prawda.
To pozwolono mi poznac.

Tak sie dzieje.
A bedzie coraz czesciej.
Az wszyscy, ktorzy Wiary Zdrowej nie maja beda tego doznawac!
I wszyscy wzajemnie beda sie oklamywac.

To jest Drugi Babel.


Czyz nie pisalem Ci, ze przyjdzie czas, ze wiekszosc bedzie opetana?

Wy myslicie "nauka wspolczesna wszystko nam dobrze wyjasnia".
A ja Ci tak mowie: dawniej inaczej rozumiano tzw. "choroby psychiczne".


Cytuj:
Nie. Musi istnieć zrozumiala semantyka. Mistycyzm ogranicza się do niewielu.


Zaprzeczasz temu, ze Bog mowi do kazdego czlowieka takze "od wewnatrz"?

Ale przeciez sama powyzej napisalas: "ale odbieramy sygnały od Boga".

Zdecyduj sie wiec!

Cytuj:
A wielu z nich zaleca się ignorancję doznań.


Nie mozna ignorowac mysli, ktore sie pojawiaja.
Lecz mozna (trzeba!) je OSADZIC!
Jako prawdziwe lub falszywe.
Prawdziwe- pochodza od Ducha Prawdy.
Falszywe- od ducha falszu.

Cytuj:
natchnienia odbierane sporadycznie jako doznania zmysłowe.


Mysli (czyli natchnienia) sa "doznaniami zmyslowymi"?


Cytuj:
Zakryto przed nami moment prawdy po śmierci. Dopiero wówczas dokonuje wyboru.


Po smierci juz nie ma wyboru.

Cytuj:
Ojcowie życia mniszego twierdzą, że lepszy jest człowiek rozwiązły, osoba, która się prostytuuje, niż osoba, która jest dziewicą i pyszałkiem (Hieronim, Augustyn, Bernard). Pycha to najbardziej wyrafinowany z grzechów, więc osoba może być przekonana, że jest super wierząca.


Teraz napisalas Prawde.

Cytuj:
Pozostaje mu sumienie, ale ono może być odwrócone. Rozpoznaje dobro i zło, ale przyporzadkowuje im inne wartości.


Zatem sama przyznalas, ze Dobry mowi do niego.

On zle OSADZA mysli, ktore mu sie pojawiaja.
Ot, cala tajemnica.

Cytuj:
Dlaczego wy nie chcecie odkrywac swojej Tajemnicy ?

A znasz swoją? Na pewno?


Nie tak, jak Bog ja zna.
Lecz pozwolono mi poznac moje imie.

Cytuj:
Jezus nakazał nawracać się.


Dopoki nie zaczniesz mowic "Pan Jezus", dopoty nie bedziesz rozumiec.
Juz Ci to napisalem nie raz.


Śr maja 28, 2014 10:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy nie - dokończone
merss napisał(a):
Uczeni to najwieksze glupki- demon podczas pewnego egzorcyzmu.

I wszystkich mamy w jednym worku...


Nie.
Nie wszystkich.
Nie wszyscy na przyklad wierza w bozka "ewolucji".
Lecz znakomita wiekszosc niewatpliwie tak.

Cytuj:
Że baby to paple i wygadają...czasem nie wygadają. Merss to ciekawska istota, bo ją interesuje człowiek.


O wiele ciekawsza jest Prawda !
Czlowiek jest malo ciekawy wobec Prawdy.


Cytuj:
Ksiądz uznał, że to Ty błądziłeś i usunął się w cień.


Teraz on juz uznaje inaczej.

Cytuj:
Wszyscy zdrowi. Przyszło Ci do głowy, że ci pierwsi mogli w duchu powiedzieć- witaj Jezu.


To obluda.
"W duchu" kazdy jest odwazny.
A tu trzeba kleknac przed Panem !

Co za "wstyd"!

Lecz "chora" wstydu nie miala.

[Ponadto: "witaj Jezu"- to sie mowi do kolegi. Przed Bogiem zas jest tak: upadnij na kolana ludu czcia przejety. Dzis jednak nie sa czcia przejeci. Chyba, ze do samych siebie i do czlowieka]

Nie ma dzisiaj nic bardziej obludnego, niz obluda tych wspolczesnych, ktorzy mowia, ze "czcza Pana w duchu i w Prawdzie"

[Sw. Piotr rowniez "czcil Pana w duchu" gdy sie Go zapieral przed sluzaca.]

Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.


Zaprawde powiadam Ci:

Ta "chora" jest blisko Raju.
Ci zas, ktorzy Go "czcza w duchu"- ci maja dluga droge przed soba.


Cytuj:
Nie sądź po pozorach. Wszyscy pomyśleli, że schizofreniczka zareagowała dziwnie? Nie oceniam tak szybko ludzi. W naszej kulturze uczymy się ukrywania uczuć. Wiemy co wypada a co nie. Czasem nie wiemy jak się zachować.


Alez wiemy!

kto się Mnie zaprze przed ludźmi...


Niech sie nie ludzi ten, ktory "czci w duchu" !


Cytuj:
Lecz KAZDY czlowiek jest mistykiem!
Pozostanę przy swojej definicji. Jest jasna.


A jaka jest Twoja?

Cytuj:
Nie ma wiec zadnych "procesow wytworczych mozgu".
Są. I leki pomagają.




Oczywiscie, ze nie ma.
Gdy chodzi o pierwsze przyczyny: NIE MA.
Coz ma do tego, to ze "leki pomagaja"?


Cytuj:
Czy to czego doswiadczaja chorzy psychicznie istnieje "tylko w nich samych"?
Czy tez NIE tylko?
Jeśli pomagają leki, problem jest natury medycznej.


Nie odpowiadasz na pytanie.



Cytuj:
Takie są wizje pochodzące od Boga: zawsze zawierają...ale.


Nieprawda.
Dowod:

Wstąp tutaj, a to ci ukażę, co potem musi się stać



Nie istnieje pelny determinizm.
Jest jednak to co nie musi stac.
I to co sie musi.


Cytuj:
Kościół nie opowiada się za kwestią widzeń, głosów. Bada świętość życia.


Nawet Swiety moze sie pomylic.
Kazdy Swiety byl grzesznikiem (z nielicznymi wyjatkami).

Cytuj:
Biblią można obracać jak się chce jak podporządkujemy ją własnym wizjom
.

Nieprawda.


Cytuj:
Cytuj:
Kazdy jest poslany przez Boga.
Do nawracania i gloszenia Dobrej Nowiny.
Elementarz Nauki Kosciola.

Baby tysz?


Kazdy.
Kazdy ma mowic o Chrystusie i dawac swiadectwo.



Cytuj:
Pycha to wiara we własną prawdę i uznawanie, że Kościół posoborowy to ślepa uliczka chrześcijaństwa.


Prawda jest tylko jedna.
A Kosciol posoborowy to Kosciol Apostatow.
Co poznasz niebawem, gdy sie spelni to co zapowiadam.
Skoro rozumem poznac nie umiesz.

Cytuj:
Oraz ze wzgledu na Ciebie.
Lecz mnie pozwolono poznac.
Jest tak, jak Ci napisalem.

Bzdura. Nic nie dano Ci poznać, wykombinowałeś z tego co napisałam, bo była/jest otoczona modlitwami wielu osób.


Poznania Prawdy nie mozna "wykombinowac".
Czy Ty w ogole rozumiesz co to znaczy "poznac"?

Otoz poznac to znaczy zrozumiec prawdziwie znaczenie Znaku lub dobrze osadzic (jakies slowo).

Gdy wiec ktos mowi do Ciebie jakies slowo, lecz Ty nie potrafisz osadzic czy to jest slowo prawdziwe, czy falszywe- to Ty NIE POZNAJESZ.
Nie masz poznania.
Slyszysz slowo, lecz nie masz pewnosci, czy prawdziwe czy falszywe.
Samo sluchanie nic wiec Ci nie daje.
Bo NIE POZNALAS.

Jezeli zas ktos mowi do Ciebie jakies slowo, a Ty Z CALA PEWNOSCIA, bez zadnego zwatpienia poznajesz ze jest ono prawdziwe (lub falszywe)- to masz poznanie, to wlasnie poznalas.

Podobnie:
Gdy widzisz jakis Znak (lub nawet znak, np. drogowy) lecz nie rozumiesz co on znaczy, to nie masz poznania, nie poznajesz.
Gdy zas widzisz Znak (lub nawet znak, chocby drogowy) i rozumiesz co on znaczy- to masz poznanie, to poznajesz.

Tobie wiec nie pozwolono poznac.
Lecz mnie pozwolono.

Pokazano Ci bowiem Znak, we snie.
Lecz Ty nic z niego nie zrozumialas.
Bo nie potrafilas rozstrzygnac czy Twoja ciocia jest Zbawiona, czy nie jest.
Ja zas potrafilem, bo MI POZWOLONO POZNAC.

A dlaczego Ty nie poznalas?
Dlaczego widzialas Znak (we snie) lecz nie umialas odczytac (na "tak" lub na "nie").

A dlatego, ze dla Ciebie Znaki nic nie znacza !


[To jest dopiero kuriozum logiczne! "Znak...nic nie znaczy"!? Z samej definicji slowa "znak" wynika wlasnie na odwrot. Znak po prostu... znaczy. Cos! Mozna zle odczytac "co". Lecz twierdzic, ze "znak nic nie znaczy" to jest kuriozalna logika!]

Poniewaz Kosciol Apostatow wpoil Ci falsz, ze "Znaki nalezy ignorowac" zamiast Prawdy, ze Znaki nalezy starac sie odczytywac.

I poniewaz bozek nauki zatrul Ci rozum swoja trucizna (swoim "psychologizowaniem" i swoim patrzeniem naturalistyczno-materialistycznym).

Mnie zas poznac pozwolno.
Sama bowiem opowiedzialas o swoim Znaku , o tym co Ci sie przytrafilo.
I pozwolono mi poznac z cala pewnoscia, co ten Znak znaczy.

Przystąpili do Niego faryzeusze i saduceusze i wystawiając Go na próbę, prosili o ukazanie im znaku z nieba. Lecz On im odpowiedział: «Wieczorem mówicie: "Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni", rano zaś: "Dziś burza, bo niebo się czerwieni i jest zasępione". Wygląd nieba umiecie rozpoznawać, a znaków czasu nie możecie?


Biada tym, ktorzy Znakow czasu nie rozpoznaja !
Pan zaswiadczyl.

Biada tym, ktorzy z wlasnego wypaczenia rozumu uczynili sobie powod do dumy!
Tym, ktorzy ignoruja Znaki.

Powiadam Ci Przyjaciolko:
W wielkim zdumieniu i z wielkim przerazeniem pod koniec zycia, w chwili smierci poznasz jak wielu Znakow Bozych nie odczytalas.
Ale zastanow sie: jak mozesz odczytac, jesli taki sobie "paradygmat" przyjelas, by Znaki "lekcewazyc"?
A co staloby sie Swietemu Jozefowi i Maryji z Dzieciatkiem, gdyby rowniez i on (Sw. Jozef) tak przyjal?
Dlaczego wiec upierasz sie ze "tak nalezy", ze "dobrze czynisz"?

O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia


Kazdy czlowiek, ktory ignoruje Znaki nie pozna Znakow czasu, nie rozpozna czasu nawiedzenia.
Tak stanie sie mieszkancom ziemi w czasie Antychrysta, ze beda ponumerowani LICZBA Bestii lub oznaczeni jej znamieniem, ze nie beda mogli kupic, ani sprzedac.
Lecz beda sie smiali z tych, ktorzy powiedza "spelnilo sie stare Proroctwo".
Bo beda mowili, ze "to nic nie znaczy, nie o to chodzi".

Tak sie stac MUSI tym ktorzy wypaczyli swoje rozumy.
Ktorzy Znaki ignoruja, bo mowia "Znak nic nie znaczy".
Bo nie maja Wiary.

Tobie wiec poznac nie dano dlatego, ze Ty nie pozwalasz by Ci podano!
A gdy Ci podaja, to nie wierzysz.
Bo Wiary nie masz.

Cytuj:
Do psychoz też prowadzi nieuporządkowanie moralne.


Teraz napisalas Prawde.
Kazde nieuporzadkowanie moralne nieuchronnie skonczy sie choroba rozumu o ile nie zostanie wyleczone przez Spowiedz.
(Bo to nieuporzadkowanie juz jest choroba, samo w sobie.)

W piekle przebywaja TYLKO SAMI SZALENCY.


Pt maja 30, 2014 11:42 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14105
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy nie - dokończone
@MJ
Przykro mi, ale snów nie wolno przyjmować jednoznacznie, powinny im towarzyszyć jeszcze inne znaki. Wyjaśniłam Ci, że do marzeń sennych ma dostęp i Zły. Mamy więc trzy możliwości- z jakiegoś powodu to była prawda, był to fałsz, bo Zły może liczył, że zaprzestanę starań o jej duszę widząc ją zbawioną. Mogła to być projekcja wyobraźni, która miała na celu uspokojenie mnie. To są trzy możliwości i nie mam żadnego klucza do przyjęcia tej właściwej. A jaka jest różnica z punktu widzenia mojej duszy, że ona zbawiona? Tu muszę patrzeć, a nie fakt jej zbawienia w co wierzę, może irracjonalnie. Ja mam swoje obowiązki i nie zmienią ich sny. Co mi zarzuciłeś? Brak wiary w sny! Argumentowałeś brakiem wiary. Wiara lokuje się w praktykach, które pomogą zmarłym a nie wierze w sny.
Czasem zastanów się nad logiką tego o czym piszesz. Twoja logika też mnie czasem zadziwia.
Nie dopuszczam myśli, że sen ma znaczenie rozstrzygające. Księga Machabejska mówi o czynach, nie wierze w sny. O snach też znajdziesz w Biblii, doczytaj. Nie wszystkie sny są tam prorocze. I tego się należy trzymać- uczynków miłosierdzia.
Możesz sobie mnie krytykować, ile zechcesz. Nie przyjmę postawy osoby, która ma monopol na odczytywanie znaków z marzeń sennych. Marzenia senne są kopalnią wiedzy o nas samych i tu można się im przyglądać.
Pan Bóg nie zaspokaja naszej ciekawości, ale raczej wymaga od nas działań na rzecz innych ludzi i ostrożności, by to czasem nie było motywowane własnym samozadowoleniem.
Próżność bowiem jest bardzo subtelną i trudną do rozpoznania pokusą, wielokształtną wadą, która atakuje nas z każdej strony, łatwo wiąże się z każdym dziełem cnoty.
Jeśli duch próżności nie potrafi kogoś wbić w pychę przez to, że każe obnosić się z eleganckim ubraniem, próbuje wzbudzić ją za pomocą szaty nędznej; kogoś nie potrafi pokonać chwałą, tego powala pokorą. To, że nie chciałeś się odsłaniać mogło być tylko słowem, które miało wywołac efekt. Odsłoniłeś się w innym miejscu, może nawet nie masz świadomości gdzie.
Trafiasz na sceptyczną merss, która wszystko przesiewa przez sito. Do takiej osoby Bóg wybierze inną drogę niż sen. Jak czegoś od niej chce, tak jej to powie, że zrozumie, bo ją zna. Jonasz poszedł w prawo, nie dało się. I tak zrealizował to co Bóg zamierzał. Trza było armat, nie zefirku, by zrozumiał, że ma zrobić to co chce Bóg a nie on sam rozsądzając kto może a kto nie być zbawiony, kto posłucha a kto nie.
Często odnoszę wrażenie, że występujesz z pozycji Boga. Mogłabym przewrotnie zapytać o owe oczy Chrystusa i to co dano Ci poznać na ten temat. Tyle, że tym razem nie podałam innych szczegółów i nic nie wymyślisz. Pisałeś bardzo ogólnie.
W sny wierzysz, więc masz ugrutowany pogląd.


Pt maja 30, 2014 1:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy nie - dokończone
merss napisał(a):
@MJ
Przykro mi, ale snów nie wolno przyjmować jednoznacznie,


Przykro mi ale to jest sprzeczne ze Slowem Bozym.

Gdy oni odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić».


Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło

Jak mozna nie rozumiec, ze nasza Wiara, Historia Zbawienia opiera sie TAKZE (bo nie tylko) WLASNIE NA TYM, ze Swiety Jozef uczynil to czego wedlug Ciebie "nie wolno"?
Ze przyjal sen JEDNOZNACZNIE ?

Jak mozna?!

?!

Otoz tak mozna: gdy sie nie ma Wiary !
Gdy brakuje Cnoty Wiary !


Cytuj:
powinny im towarzyszyć jeszcze inne znaki.


Dzieki Panu Bogu Swiety Jozef tak nie bredzil.
Lecz WYSTARCZYL mu sen !
A nie zadal innego Znaku.

Cytuj:
Wyjaśniłam Ci, że do marzeń sennych ma dostęp i Zły. Mamy więc trzy możliwości- z jakiegoś powodu to była prawda, był to fałsz, bo Zły może liczył, że zaprzestanę starań o jej duszę widząc ją zbawioną. Mogła to być projekcja wyobraźni, która miała na celu uspokojenie mnie. To są trzy możliwości i nie mam żadnego klucza do przyjęcia tej właściwej.


Bo NIE MASZ WIARY !!!
Nie masz Cnoty Wiary !!!

To jest "klucz", ktorego Ci brakuje.

Dlatego nie umiesz poznawac Prawdy, gdy Ona mowi.

Czyz ja wam nie tlumacze iz to jest wasz (ludzi takich, jak Ty) glowny problem?
Ze wy Prawdy poznawac nie umiecie, bo brak wam Wiary w Slowo Boze ?

Gdybys NAPRAWDE uwierzyla w Boze Slowo, a nie "w przenosni", to znalazla bys ten "klucz".

I umialabys Prawde poznawac, gdy mowi.


Cytuj:
A jaka jest różnica z punktu widzenia mojej duszy, że ona zbawiona? Tu muszę patrzeć, a nie fakt jej zbawienia w co wierzę,


Ale nie wierzysz prawdziwie.
Bo wierzysz ze zwatpieniem.
Dlatego nie masz pewnosci.

Cytuj:
może irracjonalnie. Ja mam swoje obowiązki i nie zmienią ich sny. Co mi zarzuciłeś? Brak wiary w sny! Argumentowałeś brakiem wiary. Wiara lokuje się w praktykach, które pomogą zmarłym a nie wierze w sny.



Patrz na Slowo Boze, ktore zaswiadcza o Sw. Jozefie.
Jemu wystarczylo cos takiego jak sen.
Tobie zas nic nie wystarcza.
Wciaz zadasz innych potwierdzen.

Nie nie!
Nie dlatego, ze "w sny nie wierzysz".
To jest tylko skutek: to, ze nie umiesz czytac Znakow- to tylko skutek, nie przyczyna.

Lecz przyczyna wyjsciowa tu JEST: brak Wiary w Slowo Boze.


Cytuj:
Czasem zastanów się nad logiką tego o czym piszesz. Twoja logika też mnie czasem zadziwia.
Nie dopuszczam myśli, że sen ma znaczenie rozstrzygające.


Dwa razy przynajmniej potwierdzone jest w Nowym Testamencie to czemu zaprzeczasz.
Potwierdzone jest, ze nawet i sen MOZE miec takie znaczenie.

Cytuj:
Trafiasz na sceptyczną merss, która wszystko przesiewa przez sito. Do takiej osoby Bóg wybierze inną drogę niż sen.


Taka bedzie Twoja droga:
Nawrocisz sie, gdy poznasz ze wypelnilo sie to, co zapowiadalem.
Wtedy znajdziesz swoj "klucz".
I Laska Wiary bedzie Ci dana.


Cytuj:
Często odnoszę wrażenie, że występujesz z pozycji Boga.


Kazdy kto Prawde pisze "wystepuje z pozycji Boga".
Albowiem Prawda tylko od Niego pochodzi.
Nie ma takiej, ktora by pochodzila z "innego zrodla".

Prawdy nie da sie rowniez mowic inaczej, lecz tylko tak:
Z moca, stanowczo, jednoznacznie: tak tak; nie nie.

Jezeli wiec Prawde pisze- Bog mowi przeze mnie.
Jesli klamstwo i falsz- mowi przeze mnie diabel, ktory malpuje Boga.

To JEST Prawda.

Cytuj:
Mogłabym przewrotnie zapytać o owe oczy Chrystusa i to co dano Ci poznać na ten temat.


Ujrzysz Te Oczy ponownie.
Ponownie zobaczysz jak "cierpi Jego stara figura" uswiecona przez Jego Obecnosc w Chlebie Oltarza.
W starym kosciele.
Bo musi przebywac tam gdzie na oltarzu ohyda ziejaca pustka, ohyda spustoszenia.
A Pana wyrzucono.
Nie beda tam juz wymawiac "hoc est enim Corpus Meum".
Wtedy sie nawrocisz.


Cytuj:
W sny wierzysz, więc masz ugrutowany pogląd.


Wierze w Slowo Boze.
Nie w sny.


Pt maja 30, 2014 2:58 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14105
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy nie - dokończone
Józef Augustyn SJ: Kiedy towarzyszę ludziom podczas rekolekcji ignacjańskich, czasami osoby chcą opowiedzieć o swoich szczególnych i ważnych dla nich snach. Dla mnie są one niejednokrotnie potwierdzeniem tego, co ludzie ci przeżywają na jawie. Sny są bowiem odbiciem rzeczywistości, „objawiają” to, czym człowiek żyje, ale niekoniecznie świadomie. Zygmunt Freud mówił, że sny są królewską drogą do podświadomości. W niektórych przypadkach są także sposobem „przemawiania” Boga.

Ks. Tomasz Jelonek: Myślę, że sny, skoro dokonują się w naszym organizmie, są normalną funkcją ludzkiego mózgu, ale funkcją, która jest poza naszą świadomością. Praca mózgu odbywa się stale, my natomiast zapamiętujemy jedynie strzępy naszych marzeń sennych. Ta nadzwyczajność snów powoduje, że ludzie się tym bardzo interesują. Sny są czymś tajemniczym, poza ludzkimi metodami poznawczymi. Pod wpływem snów budzą się często w człowieku pewne emocje: obawy, pragnienia, lęki.

W Biblii mamy wiele przykładów, że Bóg przemawia do człowieka przez sny, polecając mu jakieś zadanie do wykonania. Jest to więc pewnego rodzaju sposób nawiązywania kontaktu Boga z człowiekiem. Oczywiście, zalecałbym tu dużą ostrożność. Nie w każdym śnie należy widzieć znak od Pana Boga. Ponieważ jednak na jawie często jesteśmy zaabsorbowani czymś innym, co nie sprzyja odkrywaniu znaków Bożych, bywamy kuszeni, by nasze sny traktować magicznie. Chcielibyśmy widzieć w nich gotową objawioną wolę Bożą, a nie jedynie jakieś znaki. Niejednokrotnie sen może okazać się dla kogoś ważną wskazówką od Boga. Tertulian wskazywał jednak, że w sny człowieka może wplątać się zły duch. Dla biblisty nie ma wątpliwości, że zły duch jest realną, wrogą rzeczywistością, która ma dostęp do człowieka i która, by go zniewolić, może wykorzystać jego sny. Dlatego ważne są sposoby rozeznawania duchowego snów.

Józef Augustyn SJ: Moich snów, jakie miałem w przeszłości, nie określałbym „przełomowymi”. Ale miałem sny, które były dla mnie istotne. Nie było ich dużo, były jednak ważne. Potwierdzały coś, co przeżywałem na jawie.

Ks. Tomasz Jelonek: Z punktu widzenia naszej religii nie jest wykluczony kontakt z osobą nieżyjącą. Zmarli żyją w innym świecie. Ale żyją. Nasza wiara mówi nam o obcowaniu świętych. Możemy mieć kontakt z duszami zbawionymi, z duszami w czyśćcu. To jakaś tajemnicza komunikacja i na pewno jest znana Bogu. Z pewnością nikt z tamtego świata nie może pojawić się w naszych snach wbrew woli Bożej. Zdarzają się takie przychodzenia z zaświatów osób zmarłych, które trudno kwestionować. Niektóre mogły mieć miejsce we śnie. By jednak zmarły nawiązywał kontakt z żywymi, musi mieć przyzwolenie Boga. O tym poucza nas między innymi Pismo święte, przedstawiając sny, w których przemawia Pan Bóg również przez swoje stworzenia. Na pewno nie wszystko potrafimy wytłumaczyć za pomocą psychologii i ludzkich uwarunkowań.

Józef Augustyn SJ: To, czy Pan Bóg przemówi do nas przez sny, zależy również od czystości naszego serca, od czystości naszych intencji. Trzeba by mieć wewnętrzną czystość św. Józefa czy innych wielkich świętych, aby Pan Bóg mógł posłużyć się tak bezpośrednio snami, jak w ich przypadku. Nasz organizm, psychika, emocje, pamięć, wyobraźnia i pragnienia musiałyby być najczystszym naczyniem. Jeżeli naczynie jest brudne, Pan Bóg, choć wleje w nie źródlaną wodę pragnień, ona w nas się zabrudzi. Myślę, że w tym właśnie tkwi problem interpretacji snów: na ile Pan Bóg może posłużyć się naszym snem, aby dotrzeć ze swoją Dobrą Nowiną.

_________________
Poczytaj sobie. Pan Bóg przychodził w snach do ludzi nie po to, by zaspokoić ich ciekawość. Zawsze chodzi o powinność. A tej MJ zupełnie nie dostrzega w tym co piszę. Jeśli są dawane znaki, też chodzi o powinność danej osoby a nie o zaspokojenie jej ciekawości i radość wyróżnienia. I tak należy to czytać, w kontekście całości.
Nie jest więc nawróceniem wiara w Prawdę w snach, ale rozwój duchowy i zadania, które powinniśmy zauważyć, lub wykonywanie , których należy kontynuować...bo to właściwa droga.
Masz klucz do interpretacji. To, czy odczytałam, zignorowałam lub jak odczytałam nie jest istotne (figura Ukrzyżowanego).

Jesteś jak bot, który zaprogramowano, by grzmiał i straszył. Nie widać go jedynie w grupie modlitwnej.

Jeszcze raz...
O nawracaniu - ks.J.Twardowski.
Gdy człowiek chce nawracać innych, wychodzi z pozycji siły, uważa się za kogoś lepszego. Pan Jezus wyraźnie mówi: Nawracajcie się, bo bliskie jest Królestwo Boże. Ten drobny zaimek zwrotny 'się'. Nawracajcie się. Nie nawracającie innych, ale samych siebie nawracajcie. Można zgubić tylko jedno słowo w tekście a wszystko się załamuje.


Pt maja 30, 2014 3:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozmowy nie - dokończone
merss napisał(a):

Jesteś jak bot, który zaprogramowano, by grzmiał i straszył. Nie widać go jedynie w grupie modlitwnej.


Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.


Ps. Co to jest "bot"?


Pt maja 30, 2014 4:46 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 375 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 25  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL