Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So wrz 19, 2020 5:39 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 12 ] 
 Co robić? (konsekwencje związku z sektą) 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 09, 2015 12:36 am
Posty: 158
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
Już wcześniej pisałem o moich problemach z sektą. Jako ostrzeżenie dodam, że konsekwencje związania się z sektą były bardzo duże: miałem w sekcie partnerkę życiową i musiałem wybrać między uczuciem do niej i uczuciem do moich żyjących jeszcze rodziców i rodzeństwa oraz mieć na względzie ratowanie własnej duszy.

Czyli musiałem zostawić moją partnerkę w tej potwornej sekcie. Nie umiałem jej przekonać i nie umiałem jej pomóc. Mogłem tylko albo zostać z nią w sekcie, albo opuścić ją. Nie wiem do dzisiaj, co można było jeszcze zrobić? Czy coś zaniedbałem, czy stchórzyłem? Czy miałem prawo ratować siebie, a zostawiać ją bez pomocy?

Teraz żyję w otoczeniu rodziny i przyjaciół, ale jestem samotny w sensie braku własnej rodziny. Cały czas myślę o tej kobiecie, której nie potrafiłem z sekty wyrwać. Nie skarżę się, bo taka jest cena mojej wolności od sekty i taka jest kara za moje grzechy. Ale męczy mnie cały czas poczucie winy wobec tej kobiety.


Cz mar 05, 2015 9:21 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14098
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
Poczucie winy jest kategorią psychologiczną, nie duchową. Zrobiłeś co należało, umarłeś dla sekty.
Umierając rozliczamy się z tym światem, zostawiamy testament, ostatnie rady dla najbliższych...zostawiamy po kolei wszystko, odcinamy się od przywiązań i w końcu zostaje 'ja' gotowe przyjąć warunki nowego życia. Odnalazło prawdę.
Dlaczego chcesz wyprzeć się swej wrażliwości i miłości? Kochałeś, może nadal kochasz tę osobę i chcesz dla niej co najlepsze. Nie możesz jednak żyć za nią, nie możesz zmusić, by postąpiła inaczej niż ona chce.
To wolność drugiej osoby, nawet jak sami przypisujemy jej zniewolenie.


Cz mar 05, 2015 10:52 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 09, 2015 12:36 am
Posty: 158
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
merss napisał(a):
Poczucie winy jest kategorią psychologiczną, nie duchową. Zrobiłeś co należało, umarłeś dla sekty.
Umierając rozliczamy się z tym światem, zostawiamy testament, ostatnie rady dla najbliższych...zostawiamy po kolei wszystko, odcinamy się od przywiązań i w końcu zostaje 'ja' gotowe przyjąć warunki nowego życia. Odnalazło prawdę.
Dlaczego chcesz wyprzeć się swej wrażliwości i miłości? Kochałeś, może nadal kochasz tę osobę i chcesz dla niej co najlepsze. Nie możesz jednak żyć za nią, nie możesz zmusić, by postąpiła inaczej niż ona chce.
To wolność drugiej osoby, nawet jak sami przypisujemy jej zniewolenie.


Wiem, masz rację, ale łatwiej to powiedzieć, niż zrobić naprawdę. Nie mam pewności, czy ta kobieta jest naprawdę z własnej, nieprzymuszonej woli w sekcie. Ona tak twierdzi, ale ja też tak twierdziłem, kiedy byłem w sekcie i to była nieprawda, bo sekta wbrew mojej woli podsuwała mi substancje i stosowała psychomanipulacje, które osłabiały mój krytycyzm i instynkt samozachowawczy. Sekta boi się mojego wpływu na tę kobietę, bo kazała jej wyjechać do ośrodka sekty w Indiach.

Dlatego mam duże wątpliwości, czy miałem prawo zostawić tę kobietę samą w sekcie bez żadnej możliwości ratunku? Mogłem przecież ją np. porwać albo wynająć jakąś firmę, która zajmuje się wydostawaniem osób z sekty. Ale ja czułem się słaby wobec sekty i nie miałem odwagi na żadne zdecydowane działanie.


Cz mar 05, 2015 11:28 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14098
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
To nie tak. Nie rozpatrujemy przeszłości z perspektywy teraźniejszości i dzisiejszej wiedzy o przeszłości. Dziś uważasz, że mogłeś tak a nie inaczej postąpić. Czy takie same wątpliwości miałeś wówczas? Uważałeś, że zrobiłeś co należało? Czasem na takie działania musimy dać sobie czas, człowiek nie zmienia się z chwili na chwilę. I nagle okazuje się, że za późno, bo ktoś inny zauważył, że mu ktoś miesza i zmienił przebieg sytuacji. Co dałoby porwanie? Ona musi sama zrozumieć, tak jak Ty zrozumiałeś, że coś jest nie tak.
Jeśli nic nie możesz dziś, módl się i powierz ją opiece Boga. Sam pokieruje tak sprawami, że da jej szansę na powrót (może własnie w Indiach), od niej będzie jednak zależało czy ją wykorzysta. Nie naruszy bowiem jej wolności. Może dalszymi jej losami ma zająć się ktoś inny? Ty byłeś na inny etap jej życia? Pewnie ją kochasz i trudno wówczas spojrzeć na sprawę chłodnym okiem.


Cz mar 05, 2015 11:51 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 09, 2015 12:36 am
Posty: 158
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
merss napisał(a):
To nie tak. Nie rozpatrujemy przeszłości z perspektywy teraźniejszości i dzisiejszej wiedzy o przeszłości. Dziś uważasz, że mogłeś tak a nie inaczej postąpić. Czy takie same wątpliwości miałeś wówczas? Uważałeś, że zrobiłeś co należało? Czasem na takie działania musimy dać sobie czas, człowiek nie zmienia się z chwili na chwilę. I nagle okazuje się, że za późno, bo ktoś inny zauważył, że mu ktoś miesza i zmienił przebieg sytuacji. Co dałoby porwanie? Ona musi sama zrozumieć, tak jak Ty zrozumiałeś, że coś jest nie tak.
Jeśli nic nie możesz dziś, módl się i powierz ją opiece Boga. Sam pokieruje tak sprawami, że da jej szansę na powrót (może własnie w Indiach), od niej będzie jednak zależało czy ją wykorzysta. Nie naruszy bowiem jej wolności. Może dalszymi jej losami ma zająć się ktoś inny? Ty byłeś na inny etap jej życia? Pewnie ją kochasz i trudno wówczas spojrzeć na sprawę chłodnym okiem.


Tak, masz całkowitą rację. Dziękuję za te słowa wsparcia. Byłem tak głupi i zrozpaczony, że nawet się nie modliłem o uratowanie jej duszy, tylko robiłem plany jej porwania z sekty. Jeszcze raz bardzo dziękuję za te słowa :!:


Cz mar 05, 2015 2:44 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 4:39 pm
Posty: 239
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
Zasadniczo nic mądrzejszego niż merss już powiedziała, ode mnie nie usłyszysz, ale widać, że potrzebujesz wsparcia, więc mimo że głównie powtórzę to co już zostało powiedziane, niech to będzie znak dla Ciebie, że inni mogą myśleć podobnie.

To co przeżyłeś jest sytuacją skrajną i dla wielu z nas zupełnie abstrakcyjną, ale ma to swoje analogie w bardziej typowych sytuacjach rozstania. Wolność drugiego człowieka i jego wyborów jest pewną barierą, której niczym przeskoczyć nie można, nawet najszczerszą miłością czy życzliwością. Ten wybór o Twoim odejściu z sekty i tym samym odejściu od tej osoby, jest obustronny. Ona również wybrała w niej zostać i przez to odsunąć się od Ciebie. Choć to bardzo trudne, to jednak należy to respektować. Bóg ma podobny problem z każdym z nas, przy czym On sam pała do nas miłością doskonałą i tym większe Jego cierpienie, gdy ją odrzucamy.

Z naszej perspektywy patrząc, pogrążyć się w rozpaczy, czy poczuciu winy jest o tyle złą postawą, że nie przynosi ona owoców. Obecnie najlepsze co możesz dla niej zrobić, to modlić się i zacząć układać swoje życie od nowa. Paradoksalnie to zdecydowanie więcej dla niej niż Twój czyn i argument, skoro znajduje się w tak trudnym położeniu. Przed Bogiem zegnie się każde kolano, jej środowisko na Twoje słowa i prośby może być zupełnie obojętne. Uczestnictwo w Eucharystii i włączenie intencji za tę osobę w ofiarę Jezusa, to najsilniejszy i największy dar jakim możesz ją wesprzeć. Proś o łaskę miłosierdzia, o to by była zdolna ją przyjąć i ufaj Bogu - niech działa :)

Tak jak wspomniałem, uważam, że nie można pozwolić sobie, by taka sytuacja była życiową kotwicą. Nikt nie wie jaka jest wola Boża w stosunku do Ciebie. Myślisz o swojej samotności jako o karze, albo zwyczajnie konsekwencji tego, co miało miejsce. Może i masz rację. Co jednak jeśli tak nie jest, a zamkniesz się na działanie Boga w tej materii? Wybacz jej, wybacz sobie, pamiętaj w modlitwie i ofiaruj się Bogu - z Nim możesz tylko zyskać.

_________________
Jesteśmy nadziani frazesami o braterstwie. Czymże jednak jest braterstwo, gdy ojcostwa zabraknie?
Tadeusz Żychiewicz.


Cz mar 05, 2015 6:31 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 09, 2015 12:36 am
Posty: 158
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
MatC napisał(a):
Obecnie najlepsze co możesz dla niej zrobić, to modlić się i zacząć układać swoje życie od nowa. Paradoksalnie to zdecydowanie więcej dla niej niż Twój czyn i argument, skoro znajduje się w tak trudnym położeniu. Przed Bogiem zegnie się każde kolano, jej środowisko na Twoje słowa i prośby może być zupełnie obojętne. Uczestnictwo w Eucharystii i włączenie intencji za tę osobę w ofiarę Jezusa, to najsilniejszy i największy dar jakim możesz ją wesprzeć. Proś o łaskę miłosierdzia, o to by była zdolna ją przyjąć i ufaj Bogu - niech działa :)


Bóg zapłać za te słowa! Nie spodziewałem się aż takiej "krynicy mądrości" i pociechy na moje problemy.

MatC napisał(a):
Tak jak wspomniałem, uważam, że nie można pozwolić sobie, by taka sytuacja była życiową kotwicą. Nikt nie wie jaka jest wola Boża w stosunku do Ciebie. Myślisz o swojej samotności jako o karze, albo zwyczajnie konsekwencji tego, co miało miejsce. Może i masz rację. Co jednak jeśli tak nie jest, a zamkniesz się na działanie Boga w tej materii? Wybacz jej, wybacz sobie, pamiętaj w modlitwie i ofiaruj się Bogu - z Nim możesz tylko zyskać.


Dobrze zanalizowałeś mój problem. Rzeczywiście traktuję moją samotność i celibat jako karę za moje grzechy i jako formę pokuty za nie. Na razie nie jestem w stanie w ogóle myśleć o jakimś nowym związku i może nigdy nie będę w stanie. Rany duchowe, które odniosłem przez przyłączenie się do sekty są ogromne i tylko Bóg może to wyleczyć. Teraz pokutuję chętnie za moje grzechy i czuję, że to jest dzisiaj właśnie to, czego Bóg ode mnie oczekuje. Jeżeli wola Boża się zmieni - to i ja zmienię moje życie.


Cz mar 05, 2015 7:12 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 4:39 pm
Posty: 239
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
Cieszę się, jeśli mogłem wesprzeć.

Z wizytą u lekarza nie ma co zwlekać: http://www.jezusuzdrawia.pl/mapa-polski/

Po sobie wiem, że nikt tak ran nie oczyszcza i nie zalewa najlepszą oliwą a jeszcze trzaśnie po rękach jak spróbujesz drapać! ;)

Uśmiechu na drogę, Bóg niech prowadzi a stare sprawy niech się goją.

_________________
Jesteśmy nadziani frazesami o braterstwie. Czymże jednak jest braterstwo, gdy ojcostwa zabraknie?
Tadeusz Żychiewicz.


Cz mar 05, 2015 7:28 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 09, 2015 12:36 am
Posty: 158
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
MatC napisał(a):
Cieszę się, jeśli mogłem wesprzeć.

Z wizytą u lekarza nie ma co zwlekać: http://www.jezusuzdrawia.pl/mapa-polski/

Po sobie wiem, że nikt tak ran nie oczyszcza i nie zalewa najlepszą oliwą a jeszcze trzaśnie po rękach jak spróbujesz drapać! ;)

Uśmiechu na drogę, Bóg niech prowadzi a stare sprawy niech się goją.


Dziękuję za te wskazówki. Na pewno skorzystam. Bóg zapłać :!:


Cz mar 05, 2015 8:07 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr mar 04, 2015 3:07 pm
Posty: 74
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
Zobacz 'Nowenna Pompejanska' 54 dni. Tak mozesz tez uratowac twoja dziewczyne z sekty. Ja skorzystalem 2x z tej nowenny i ....moge tylko dziekowac!


Wt mar 10, 2015 2:26 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 09, 2015 12:36 am
Posty: 158
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
tomasz-tomasz napisał(a):
Zobacz 'Nowenna Pompejanska' 54 dni. Tak mozesz tez uratowac twoja dziewczyne z sekty. Ja skorzystalem 2x z tej nowenny i ....moge tylko dziekowac!


Bóg zapłać! Już odmawiam codziennie Różaniec w tej intencji, ale do Matki Bożej zawsze warto się zwracać o pomoc (bo to Maryję pierwszą prosiłem o pomoc w wyrwaniu samego siebie z sekty. I Maryja mi pomogła). Dlatego zacznę odmawiać tę Nowennę. :-D


Wt mar 10, 2015 2:54 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr mar 04, 2015 3:07 pm
Posty: 74
Lokalizacja: Londyn
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Co robić? (konsekwencje związku z sektą)
Zbieg okoliczności? Ja też pierwsze zawołanie o pomoc skierowałem do Maryji.
Też trzymam sie różańca, dodam Cie dziś w intencjach, nie bój sie odsiecz jest w drodze.
;-)


Wt mar 10, 2015 4:15 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 12 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL